patkaa Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 niestety nie ma takiej opcji, mnie zdarza się,że wychodzę na 12 lub czasem na 24h, frety zniosą to bo mają duż klatkę, a psiaka na tyle nie zostawie, do tego, nie zawsze mam transport samochodem, a z całym towarzystwem ciężko mi będzie do autobusu :) w domu bedzie miał lepsze warunki, przynajmniej bedę tam częściej jeździć ;) najbardziej mnie tylko dziwi to,że duży pies ich nie odstraszył, ale jak teraz kradną nawet w biały dzień... bez sensu, ja nie wiem co to się robi na tych naszych ulicach... dobrze,że Maxio chłopów obwarkuje i obszczekuje, to jak co będę z nim bezpieczna ;) a skąd Bazyl bidok miał wiedzieć, założyłaś mu jeszcze kaganiec na pychol i co on miał bidok robic, a potem jak biegamy, to cza się obawić ;) Quote
maciaszek Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 patkaa napisał(a):w domu bedzie miał lepsze warunki, przynajmniej bedę tam częściej jeździć ;) No tak :evil_lol: Maksio jako przynęta ;) najbardziej mnie tylko dziwi to,że duży pies ich nie odstraszył, ale jak teraz kradną nawet w biały dzień... W ogóle to ich zachowanie było jakieś dziwne. Rozważaliśmy to z Krzyśkiem i doszliśmy do wniosku, że musieli być na jakichś prochach. Na pewno nie byli po alkoholu, a czy czegoś innego sobie nie zapodali... a skąd Bazyl bidok miał wiedzieć, założyłaś mu jeszcze kaganiec na pychol i co on miał bidok robic, a potem jak biegamy, to cza się obawić ;)W sumie tak :cool3: Quote
patkaa Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 w ogóle to sukces, ponieważ Maxio zrobił wczoraj troche demolke w domu jak został sam... ;) (ale strasznie się wstydził;) jak rodzice wrócili, więc zostało mu wybaczone) psy zostały same w garażu, nie rozdzielone, razem, podobno już nie ma spięć w ogóle, strasznie się cieszę :) wiem,że ten garaż brzmi nie fajnie, ale to ulubione miejsce Astry w całym domu :) maja tam wszytsko co im potrzeba, a garaż duży (żeby nie było) wczoraj maxio się chciał do niej dostać i wyrwał listwę ze ściany i wygrzebał trociny, więc nie było dziś wyjścia, siedzą se tam oba, a na dom Maxio idzie, jak ktoś jest w domu, bo trzeba go oduczyć takich szleństw... :) acha, wiem jeszcze, że perfekcyjnie umie odwijać cukierki z papierków... ;> no tak, pewno buraki się czekoś naćpały i poszaleli... :/ Quote
Akitka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Mam nadzieję, że stresik już minął... Ja sama nie lubię wychodzić wieczorem. Ale gdyby co moja Ambra w kagańcu nie chodzi, a ząbki ma ładne... I nie sądzę, żeby ze swym akicim instynktem nimi kogoś w razie potrzeby nie postraszyła. Co to się niestety dzieje na tym świecie teraz... :shake: Dobrze, że uszłaś cało z tego... :) Quote
maciaszek Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Akitka napisał(a):Mam nadzieję, że stresik już minął... Minął, minął :) Dzięki za miłe słowa. A co tam słychać u Maxia? Jakieś nowiny? Ciekawostki? Niesamowite wydarzenia? Zdjęcia (może tato z aparatem już był...)? Quote
patkaa Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 nie było, jutro może będzie ;) a co do Maxia, to nad ranem ładuje sie mamie do łóżka, tak ok 4.00 pod kołdrę, nie myślcie sobie, zwija sie w kłębuszek i zasypia :) odrobaczony został, za niedługo szczepienie, uszko sie leczy, juz tak go nie drapie i łepkiem podobno nie trzepie :) Maxio dostał dzisiaj obróżkę i smyczke, mam powiedziała, że Maluch nie bedzie w obroży od takiego ... chodził, że mały ma o tamtym nie pamietać dzisiaj się Maxio na mamę śmiertelnie obraził, kiedy kazała mu zejść z wypoczynku (to jedyne łóżko, no oprócz mojego, na które psy nie mają wstępu;)) tylko z Astrą nie za dobrze, bo wymiotuje od soboty, nie mogą sobie z nią dać rady ;( nie wymiotowała wczoraj, a dzis znowu to samo, jutro jedzie do weta... no tyle nowinek chyba Quote
maciaszek Posted March 15, 2007 Author Posted March 15, 2007 patkaa napisał(a):nie było, jutro może będzie ;) To czekamy, czekamy :) a co do Maxia, to nad ranem ładuje sie mamie do łóżka, tak ok 4.00 pod kołdrę, nie myślcie sobie, zwija sie w kłębuszek i zasypia :) To skubaniec, bezczelnieje coraz bardziej ;) Ale to dobrze, bo to znaczy, że doskonale się u Was czuje :multi: odrobaczony został, za niedługo szczepienie, uszko sie leczy, juz tak go nie drapie i łepkiem podobno nie trzepie :) Pięknie :) Maxio dostał dzisiaj obróżkę i smyczke, mam powiedziała, że Maluch nie bedzie w obroży od takiego ... chodził, że mały ma o tamtym nie pamietać Ma rację Patkowa mama !! Niech zapomni o sukin....:angryy: dzisiaj się Maxio na mamę śmiertelnie obraził, kiedy kazała mu zejść z wypoczynku No wiesz co??? Kazać Maxiowi zejść z wypoczynku??? Toż to skandal i granda... :evil_lol: ;) tylko z Astrą nie za dobrze, bo wymiotuje od soboty, nie mogą sobie z nią dać rady ;( nie wymiotowała wczoraj, a dzis znowu to samo, jutro jedzie do weta... no tyle nowinek chyba Kurcze :-( Trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku. Napisz jak będziesz wiedziała cóż jej jest. Quote
Akitka Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Trzymamy kciuki za Astrę i cieszymy się, że Maksiowi tak się wspaniale układa... :cool3: Quote
patkaa Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 no, zdjęć oczywiście nie mam, bo z Tata się widziałm w biegu, ale astra nam stracha narobiła, już prawie ją kładli na stół, bo wyglądało jak ropomacicze, ale ostatecznie pobrali jej krew i jest po prostu zatruta... co ona zeżarła, to ja nie wiem :( Quote
maciaszek Posted March 15, 2007 Author Posted March 15, 2007 Ufff.... Dobrze, że to nic poważnego :) Ale na takie zatrucia też trzeba uważać. I na wymioty. Nie dalej jak tydzień temu jamnik mojej siostry zaczął wymiotować. Żadnych innych objawów. Myślała, że się zatruł, ale jak - mimo podanych leków (nifuroksazyd) - na drugi dzień nadal wymiotował pojechała z nim do weta. Okazało się, że coś zalega mu w jelitach. Ostatecznie skończyło się operacją, a tym czymś była taśma izolacyjna... (którą najprawdopodobniej wciągnął z jakimś "smakołykiem"). Gdyby czekała dłużej mogłoby się to źle skończyć :( A co dalej z Astrą? Jakie ma zalecenia? Jak się czuje? No i jak tam Maxiu :) ? Quote
patkaa Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Maxiu gwałcił mamy nogę,kiedy z nia rozmawiałam :) potem wiem,że sie jej wpakowała na kolana, był dzisiaj 8h sam w domu i sie nigdzie nie zlał :) a Astra,no rano był ociężko, podobno w ogóle się nie ruszała :( nifuroksazyd zaraz po podaniu wyżygiwała z powrotem :( dostała dzis jakieś zastrzyki, ładnie zjdała, dostaje mało co 2 h, jutro znowu zastrzyki, ufff ale nam ulżyło Quote
maciaszek Posted March 15, 2007 Author Posted March 15, 2007 patkaa napisał(a):był dzisiaj 8h sam w domu i sie nigdzie nie zlał :)Zuch chłopak !!! Quote
patkaa Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 mówiłaś, mówiłaś, ale wiesz jak to jest :) a zuch :) Quote
patkaa Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 zapomniałam dodać jednej rzeczy - Maxio nie je surowego mięsa, dziwok ;) Quote
maciaszek Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 A to rzeczywiście dziwok... Surowego mięsa nie jeść??? :crazyeye: Quote
Akitka Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Heh... Faktycznie dziwny... Ambra by zjadła mięso w każdej postaci... :lol: Quote
patkaa Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Astra dalej chora ;( dostaje nowe antybiotyki, jest bardzo słaba, temperatura znowu jej podskoczyła, Maxio podchodzi do niej co jakiś czas i liże ją po nosku... tak bardzo się o nią boję... ;( dzisiaj tata cos robił i zaczął się tłuc, Maxio się zestresował i wiecie, gdzie się schował?? - pod Astrę Quote
maciaszek Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 [quote name='patkaa']Astra dalej chora ;( dostaje nowe antybiotyki, jest bardzo słaba, temperatura znowu jej podskoczyła Ale co jej właściwie jest? :-( Jak się choroba objawia? Czy ktoś ją przebadał tak gruntownie?? Co zdiagnozowano? Sorry, że się wtrącam, ale nieciekawie to brzmi...:shake: Przecież zatrucie nie daje takich objawów... Maxio podchodzi do niej co jakiś czas i liże ją po nosku...Kochany piesio. tak bardzo się o nią boję... ;( Trzymaj się :glaszcze: dzisiaj tata cos robił i zaczął się tłuc, Maxio się zestresował i wiecie, gdzie się schował?? - pod Astrę :lol: :loveu: Quote
patkaa Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 ja tak samo zareagowałam, ale mama mówi,że miała robione badanie krwi,że codzinnie jej mieżą temperaturę, i nie wiem co jeszcze, ale wet jest na prawde bardzo dobry i robią wszystko co mogą ;( Quote
Akitka Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 patkaa napisał(a):ja tak samo zareagowałam, ale mama mówi,że miała robione badanie krwi,że codzinnie jej mieżą temperaturę, i nie wiem co jeszcze, ale wet jest na prawde bardzo dobry i robią wszystko co mogą ;( Trzymam kciuki! Jeszcze będzie dobrze... ;) Quote
maciaszek Posted March 18, 2007 Author Posted March 18, 2007 Jakieś wieści ??? Mam nadzieję, że jest lepiej... Quote
patkaa Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 ehhh... Astra ma jakeś problemy z wątrobą, nie jadła od tygodnia, tylko pije, dostała dzisiaj znowu jakieś zastrzyki, tabletki, czopka też ma, boje się o nią bardzo bo stareńka juz jest, ale puki co stan stabilny, acha ona jeszcze bardzo ciężko i krótko oddycha :( miłe wieści - Maxio nauczył się wykonywać polecenie "siad" acha maciaszek, co to za sucha karma, bo bardzo mu odpowiada jako nagroda :) Quote
Asior Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 a ja nadal jestem za tym,z ęby zrobić mu RTG :/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.