Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale ja się nie boję i wierzę żeś dobrymi rękami (dobrze Ci z głosu "patrzy" :) ). Zasmarkam się, bo się z nim trochę zżyłam...

Z nowszych wieści: Maksik już u mnie w domu. Była mała scysja w windzie (Bazyl się nieco zdenerwował), ale Maksio się kulturalnie wycofał w róg, a ja uspokoiłam Bazyla. Teraz jeden w jednym pokoju, drugi w drugim. Maluch trochę jest zestresowany i chce wychodzić (samobójca czy co??? ;) ), ale myślę, że jak zobaczy, że ja spokojnie siedzę, to się uspokoi.
Martwię się troszkę o te poranne przetasowania (tego zamknąć tu, tamtego wypuścić, potem tego wypuścić itd...), teraz jestem z Krzyśkiem, więc jest łatwiej, ale dam radę :)

  • Replies 294
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja moze nie jestem tutaj starym forumowiczem, ale wiem jedno: Maks nie mogl lepiej trafic....Patkaa to odpowiedzialna osoba i wie co robi, a tej przeslicznej mordce, napewno u niej krzywda sie nie stanie, ja recze za to glowa.

Posted

patkaa napisał(a):
nic sie nie bój, w dobre ręce idzie, ja wiem, żem nowa, ale Asiorek myslę może za mnie poświadczyć :)


no ba ;]
PATISON to najwspanialsza dziołcha jaką znam!!!! I do tego prawdziwy przyjaciel którego poznałam w biedzie :roll:

No i do tego góralka, a wiecie jacy górale sa wspaniali :cool3:

Posted

Ładne te Twoje fretki :) Ciekawe jak Maks na nie zareaguje i jak będą się dogadywać... Mam nadzieję, że bez problemu :)

Nowa obserwacja: Maksio zostawiony sam w pokoju przez chwilę (jakieś 3-4 minuty :) ) popłakuje i wypatruje, a potem grzecznie się kładzie pod drzwiami i czeka. Myślę, że tak samo będzie z zostawaniem w domu. Więcej będę mogła w tym temacie powiedzieć jutro, bo od 5.30 rano do jakiejś 10.00 będzie siedział sam w drugim pokoju.
W ogóle to jest bardzo spokojny i cichy pies. Czasem sobie tylko ciężko wzdechnie :) Siedząc z nim przez 8 godzin w pracy nie raz miałam wrażenie, że go nie ma.

Posted

Przypomnijcie mi, jakbym zapomniała, żebym zaktualizowała jutro dane na 1 stronie.
Chyba będę się powoli zbierać spać. Jak dam radę, to skrobnę jutro kilka słów przed wyjazdem.
A Wy kobity dlaczego nie śpicie? Patka to rozumiem - emocje :), ale Asior?

Posted

Asiorku, no jacy są?? :cool3: wspaniali?? :evil_lol: no dziekuję, dziekuje za taka reklamę :) nawet sie nie mujsi z nimi dogadywać, tylko żeby franki mi nie zazarł, bo potem w Nowym Targu to juz luzik :)

ja się zbieram własnie do spania, a Asiorek - cierpi na notoryczną bezsenność :p

Posted

Noc przebiegła spokojnie. Bazyl z jednym pokoju z Krzyśkiem, Maks w drugim ze mną. Jak Krzyś poszedł do pracy zamknęłam Maksia w drugim pokoju, ale mocno się buntował, więc w końcu założyłam Bazylowi obrożę i kaganiec i wypuściłam malucha. Nawet obeszło się bez większych awantur, tylko Bazyli musiał spać (na wszelki wypadek) w kagańcu :(. Mały trzymał się w bezpiecznej odległości od Bazyla, czyli w drugim pokoju.
A potem napędził mi stracha... Bo zniknął. I przez godzinę nie mogłam go namierzyć :shake:. Pojawiał się i znikał, ale zawsze jak się pojawiał to akurat mnie nie było. W końcu udało mi się go znaleźć :multi: Poszliśmy do weta, zaszczepiliśmy się (czyli go), zaraz idziemy na spacer z Bazylem, a potem w drogę !!!
Odezwę się jak wrócę, ale pewnie będzie to późno i Patka da Wam znać szybciej.
Na razie.

Posted

mam już skarba, zakochałam sie w nim jeszcze mocniej, jest cudownym pieskiem, obsikał juz krakowskie błonia, własnie zjadł, nie odstępuje mnie na krok, to po prostu małe cuuudo!! przestał sie obrazać i szukać sowjej przyjaciólki dopiero po 40 minutach, jest po prostu skarbem!!

Posted

jak szliśmy ulicą jedni gwizdali za nim, drudzy wołali a jakaś babka pytała, czy on z tej linni kogos tam i czy on ze szlachetnej krwiii :evil_lol: ale jakaś taka była ciepła... :cool3: w każdym razie ja to w Maxie zakochalam się :loveu:

Posted

najlepsiejszy ze wszystkich!! :)

właśnie wróciliśmy ze spaceru, wysiusiani, wykupkani, najedzieni i szczęśliwi położyliśmy się spać we frecim legowisku ;)

Posted

No to jestem. Nie żebym tak późno wróciła z Krakowa (choć wcześnie to nie przyjechaliśmy... :), żal opuszczać to piękne miasto), ale chciałam pozałatwiać wszystkie sprawy, żeby móc spokojnie usiąść przed kompem i napawać się radosnymi nowinami :)

Posted

Maksio jest wspaniałym psem i przekochanym. Moja mama, która poznała go dopiero na dworcu zakochała się w nim od razu i żałowała, że nie może go wziąć :evil_lol: I przez pół dnia wygłaszała na jego temat peany - jaki on posłuszny, jaki zrównoważony, jaki grzeczny, jaki...
W pociągu leżał sobie spokojnie, przytrzaskując mnie tą czy ową częścią ciała, pod koniec podróży zasnął. Kaganiec w ogóle nie był używany, nie było potrzeby - toż to anioł, nie pies :loveu:. /Joasiu, dziękuję za wypożyczenie, skontaktuję się z Tobą w najbliższych dniach i umówimy się jakoś na zwrot/

Posted

melduję, że uszko zakropione, ale z wrażenia zapomniałam jak często mam je zakrapiać :oops: oczywiście pójdę z nim do weterynarza, tak jak mówiłyśmy, no ale... :razz: w samochodzie wpakował mi sie na kolana - jest cudny!! :loveu: :loveu: mam nadzieje,że droga minęła pomyslnie, nie chciał odejść, myślałam,że mi serducho peknie,że mu krzywdę robię, ale to było dla jego dobra! Maxio z pod moich nóg pozdrawia ukochaną Ciotkę!! :)

Posted

Z Patrycją dogadał się bardzo szybko (bo musisz wiedzieć Patko, że na innych powarkiwał na początku znajomości i potrzebował trochę czasu, żeby się oswoić) i wcale się nie dziwię. Patka jest bardzo sympatyczną, ciepłą i wrażliwą osobą. Bardzo fajnie mi się z Nią rozmawiało :) i nie zagadywałam Jej dłużej tylko ze względu na Maksa, a może na siebie... wolałam mieć tą trudną chwilę rozstania za sobą... Oczywiście nie obyło się bez łez :-(, ukryłam się za winklem i posmarkałam. Przyzwyczaiłam się do malucha... Ale wiem, że trafił w bardzo, bardzo dobre ręce. Dziękuję Ci Patko, jesteś kochana :loveu::loveu:

Posted

zgadzam się, ale albo byłam tak podekscytowana, albo nie warknął na mnie - obszczekał tylko tego pijoka co sie tam gdzieś plątał :razz: to ja dziękuję Ci, za tak wspaniałego psiaka, jest wspaniały <wiem pisze to po raz setny> mam nadzieje,że jeszcze kiedys sie spotkamy i sobie porozmawiamy :) a Maxio na pewno nigdy Cię nie zapomnie, masz dożywotnie miejsce w jego psim serduchu!! tyle komplementów :oops: ale ja nie mogłam postapic inaczej

acha - nie chcę mu dzisiaj dostarczać nowych rozrywek - poznaj fretke, ale jak Frania podchodzi do brzegu klatki to Maxio cofa sie na odpowiednia odległość ;) dość komicznie to wygląda, bo Frania waży 700 gr a tu taki mały postrach - kocham ich :loveu: :lol:

Posted

[quote name='patkaa']melduję, że uszko zakropione, ale z wrażenia zapomniałam jak często mam je zakrapiać :oops:
Mam nadzieję, że nie miałaś problemów z zakrapianiem (że Maksio się nie buntował zbytnio). Zakrapiaj 2x dziennie aż do skutku i jeszcze kilka dni po wyleczeniu (będziesz musiała pewnie dokupić Oridermyl u weta).

jest cudny!! :loveu: :loveu:

Wiem :)

mam nadzieje,że droga minęła pomyslnie

A dziękuję, w porządku. Wsiedliśmy tylko do Inter City zamiast do pospiesznego, na który mieliśmy bilety, ale moja mama jakoś tak zamąciła konduktorowi w głowie, że w końcu pozwolił nam jechać na naszych biletach i nie kazał nic dopłacać :evil_lol:

nie chciał odejść, myślałam,że mi serducho peknie,że mu krzywdę robię, ale to było dla jego dobra!

No... Mnie pękało serducho jak widziałam, jak się ogląda, jak ciągnie. Ale wiedziałam właśnie (i wiem), że robimy to wszystko dla niego i że trafił doskonale !! :multi:

Maxio z pod moich nóg pozdrawia ukochaną Ciotkę!! :)

A ciotka przesyła przeciągły głask i całusa w czółko :loveu:

Posted

:) podróż z przygodami :)
oj długo się oglądał, długo, a potem obsikał błonia :D
mama juz zarządziła kolejne szczepienia, odrobaczanie, wszystko ma zaplanowane co do minuty, a tata dzisiaj wyszorował miskę dla Maxia, jeszcze się nie zbieramy do nowego targu,a tam juz wszystko gotowe na przybycie króla Maxymiliana I :)

głask i całusek załatwiony :)

wpakowałam mu w pychola kawałek psiej kiełbaski czy coś - jakiegos smakołyka <musiałam sobie czymś zaskarbic jego względy> :) i nawet nie zauważył, kiedy było po robocie :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...