halcia Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 A moze Monie te pchły tak dręczyły?Bez tego jej lżej...po kąpieli tez... Quote
Ulka18 Posted August 21, 2012 Posted August 21, 2012 Dzisiaj bedzie Lusinda, na pewno zajrzy do Moni. Quote
lusinda Posted August 21, 2012 Posted August 21, 2012 więc.... Monia kochana.... tzn wyszła sobie na korytarz, pospacerowała, pojadła, zmieniłam jej pościel.... później się wyłożyła na świeżej pościeli i spała sobie smacznie :) Myślę że odpoczywa w komórce - ma dużo lepiej niż miała :) Quote
KrystynaS Posted August 21, 2012 Posted August 21, 2012 Czy goją się jej te rany po pogryzieniu?? Miała pod łapką przednią i nie wiem gdzie jeszcze. Niech odpoczywa, niech sobie spaceruje no choćby po korytarzu skoro nie chce wyjść na podwórko. Quote
halcia Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 Zeby tylko....ale mogą to byc i rany z pcheł...grzbiecik tez.. Quote
KrystynaS Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Cichutko u Moni ... A nie można zastosować jakiegoś preparatu przeciw pchłom?? nie ma w schronisku?? Może rzeczywiście pchły powygryzały jej ranki :-( Quote
KasiaKia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Byliśmy dziś w schronisku, dziewczyny załatwiły dla wszystkich psiaków obroże przeciw robakom, pchłom itp. Jutro też będę to posiedzę z Monią. Ona ma teraz naprawdę znacznie lepiej. Nikt jej nie zaczepia, nie śpi na brudnym piachu, ma ciszę i zawsze miskę lepszego jedzonka. Quote
KrystynaS Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Świetnie, że zdobyłyście obroże przeciw pchłom, pewnie również przeciw kleszczom :multi:. Bardzo się przydadzą psom. Posiedź z Monią, wygłaskaj o ile na to pozwoli. Rozumiem, że mieszka w budynku jakimś razem z dwoma innymi psami. Gdyby można zrobić zdjęcie Moni razem i jej kolegami tymi co są razem w izolatce. Zobaczyłybyśmy w jakim to towarzystwie Monia się obraca. Czy nie może wyjść na dwór choć na trochę z którąś z Was jak tam jesteście??? Quote
KasiaKia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Myślę, że nie będzie większego problemu :) Jutro zdam relację. Quote
lusinda Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 jutro postaram się porobić Moni zdjęcia - wezmę ją również na mały spacerek na zewnątrz. Postaram się też zrobić zdjęcia ze spacerku:) Bo świeża pościel i świeżą wodę i świeże jedzenia ma zawsze jak jesteśmy, na zewnątrz na spacer nie zawsze się uda. Jutro się postaram - a ciul, niech strace, obiecuje zabrać na spacer :) Quote
Ulka18 Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Cisza u Moni od 22.8. godz.21.49 poniewaz wczoraj 23.8.2012 caly dzien bylysmy w schronisku. Zakladalysmy obroze przeciwpchelne psom z sektora B,A i polowy C oraz hali/czyli budynku/ i ogrodka /czyli z przodu/. Połowa schroniska jest już zabezpieczona p.pchlom. Zostala polowa sektora C,sektor D,niebieska alejka. Monia ma duze rany na plecach i nogach, na szyi tez. Bedzie ciezko ubrac jej szelki, lepsza chyba szeroka obroza. Spacer dla Moni na zewnatrz nie jest zbawieniem, raczej wielkim stresem, ona sie boi na razie chodzic na placu, psy szczekaja jak najęte, wiekszosc czasu leży lub chodzi na ugiętych nózkach. Natomiast po korytarzu wczoraj smigala z kolegami, wypuscilam je, gdy juz pracownicy poszli. Na korytarzu czuje się dobrze, chętnie podchodzi na głaskanie. Quote
lusinda Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 potwierdzam - siedziałam z Monią, Klemensem i Michasiem ( ochrzciliśmy trzeciego psa w komórce) na korytarzu i Monia super. Podchodziła, dałą się głaskać, odbiegała i przybiegała znowu...super. Jak ją wzięłam na smycz to zrobiła kupkę ze strachu, a na polku - nie fajnie. Siedziała skulona i siętrzęsła - bez sensu ją chyba tak stresować. Do tego w tym czasie akurat uspiali Larsa więc psy szczekały bo było tam troche ludzi... Monia ma za to wymieniona pościelę, pełny brzuszek i wydrapane za uszkami :) Zdjęcia ran troszkę zrobiłam, ale niewiem czy je tutaj wrzucać... ?? Quote
KasiaKia Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 (edited) Towarzystwo Moni, rudy Michaś (wołany przez pracowników Amator) oraz czarny Klemens: Edited August 24, 2012 by KasiaKia Quote
Ulka18 Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Dredzik jest juz za TM. Ten czarny pudel to Klemens. Michas to mega kochany piesek. A na tym zdjeciu jaaaaka paszcza ;-) Quote
KasiaKia Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 (edited) Racja, kolega Moni to Klemens, moja pomyłka. A tu już Monia po spacerku, po obiadku i po zabawach :) Wyjście na dwór to ogromny stres, ale po korytarzu biega już swobodnie i śmiało zaczyna podbiegać do nas :) Na dworze: I podczas obiadku :) A to Michaś solo :) Na zdjęciu wygląda jakby był taaaaaki groźny, a to przylepa i całuśnik :) Edited August 24, 2012 by KasiaKia Quote
Gosiapk Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Ładną miseczkę ma Monia. Klemensik ma super szczęśliwą minę przy drapanku w doopkę :) Quote
lusinda Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Kasia - źle się zrozumieliśmy z wojtkiem :) Amator to ten co stoi koło boksu w którym był Lars ( teraz ten boks zamieszkuje Guliś), wiec Michaś jak najbardziej może być :) Quote
KasiaKia Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 O tak? Nie wiedziałam, ale fajnie, że wołają tamte psiaki po imieniu ;) Imiona muszą jeszcze dostać amstaffy. Niech Natalka nazwie jakoś tego rudego koło budynku co się z nim kumpluje :) Quote
KrystynaS Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Słuchajcie przepraszam Was, nie wiedziałam, że Monia tak bardzo boi się wychodzić na dwór. :-( Myślałam, że tak jak większość psów uwielbia spacery i tylko czeka żeby wyjść. Rzeczywiście nie ma sensu jej męczyć póki tak się boi. Lepiej niech spaceruje po korytarzu skoro tam czuje się bezpieczna. W pomieszczeniu zadowolona, spokojna, a na dworze kłębek strachu. Jakie ona ma przerażone i wytrzeszczone oczy na dworze. Ale czego ona się tak boi?? innych psów, które szczekają?? Chciałam żeby miała przyjemność dlatego prosiłam o wyjście z nią, a tu proszę jaka reakcja. Rana na pleckach taka duża. I pod łapką. :-( Pogryzienie + pchły?? Macie środki aby to jej smarować?? A może coś potrzeba na te rany to piszcie Dziewczyny. Quote
KasiaKia Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Ona ma obejrzane te ranki przez Doktora i chyba nic bardzo złego się nie dzieje z tego co mi wiadomo. Na dworze była bardziej na zasadzie "przewietrzenia się", bo o takim regularnym spacerze nie ma mowy. Monia mogłaby wychodzić, ale chyba nie w schroniskowych warunkach. Tutaj jest za dużo hałasu, kiedy idzie się z psem, wszystkie dookoła okropnie szczekają. Ale po korytarzu już chętnie sobie biega, potem wraca do swojego koszyczka. Kolegów ma fajnych, nikt jej nie zaczepia. A jak się do niej wchodzi to pięknie macha ogonkiem a wyciągniętą rękę liże :) Quote
KrystynaS Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Bardzo fajnych kolegów ma Monia. Michaś taki podobny do niej, chyba jest dość młody. No i paszcza rzeczywiście jak u krokodyla :evil_lol:. To chyba tak z radości i przyjemności bo Pani głaskała :lol: Czy Klemens nie ma też rany na plecach?? albo mi się już wydaje. Taka łysinka. Mieszkają sobie razem w tej jak to mówicie 'komórce' no i dobrze. Ale czy to jest już miejsce Moni na dłuższy czas czy tylko chwilowe. Bo ona w boksie to chyba umiera ze strachu. Dziewczyny bardzo dziękuję za zdjęcia, za możliwość poznania całego 'komórkowego' towarzystwa. Quote
Ulka18 Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Czyli Amator to ten rudy z pierwszego boksu kolo Larsa? Fajne psisko, wezcie go moze na spacer, on wyglada na lagodnego. KrystynaS, do 30.4.2012 rzadzil MTOZ w schronie i do tego dnia psy nie wychodzily na spacery. Na 40 arach jest 250 psow i kociarnia z ok. 60 kotami. Ciasnota nadal. Trzeba tez wziac pod uwage, ze Monia spedzila 8 lat w niewielkich boksach, dla niej kazde wyjscie na plac, gdzie dookola sa psy, szczekajace, zazdrosne to wielki stres. Powolutku musi sie przyzwyczaic, juz i tak jest postep, bo oczy ma lepsze, nie tak wystraszone jak na pierwszych zdjeciach. Niech sobie odpoczywa w swoim pokoiku z kolegami, spaceruje po korytarzu. Z kazdym dniem jest lepiej, sunia jest radosniejsza, ladnie je. Monia ma ranki spryskane sprayem CTC na rany i odparzenia. Michas ma rane na srodku szyi, zostal zaatakowany przez groznego czarnego psa z jego boksu (zglaszalam kilka razy,ze Michas jest dominowany przez tego psa). Akurat moja corka Ulka przechodzila tamtedy i wypuszczala psy na wybiegi, bo mogloby byc nieciekawie, tamten pies nie chcial go puscic. Krew trysnela z rozerwanej tętnicy. I jeszcze się jej dostalo od pracownika, ze to przez nia... ehhh Quote
lusinda Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 podobno ten koło Larsa - Amator spokojny. Nie wiem powiem szczerze. Co do Moni to myślę że może jakby była z tą samą ekipą w boksie z dostępem do powietrza może by było ok - ale na pewno - tak mi się wydaje - z innym towarzystwem mogło by jej być źle. Jak się ją puści na korytarz tak jak na zdjęciach widać - podchodzi, daje się głaskać - fajna sunieczka. A na zewnątrz - strach paraliżujący... A michaś ? Rewelacyjny super fajny. ulka18 - jak on jest na stronie nazywany - można by mu też ogłoszenia porobić, ale nic o nim niewiem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.