Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dostałam dziś odpowiedź z Gumtree:
Od: [email protected] Dzien Dobry
Pisze w sprawie ogłoszenia dotyczacego mozliwosc adopcji Mojry. Czy maja panstwo jakie kolwiek informacje na temat, w jaki sposob sunia zachowuje sie w obecnosci dzieci ?

Ten mail [email protected] gdzieś już widziałam. Mam nadzieję, ze nie na Czarnych Kwiatkach:shake:.

  • Replies 425
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='baster i lusi']no coś Ty cioteczka kto raz pokocha takie psy to już nigdy nie przestanie .Ukradłam podpis jednej z cioteczek i ot cała prawda o bullowatych.
[FONT=Verdana]"Prawdą jest, że Pitbulle łapią i trzymają.[/FONT]
[FONT=Verdana]Ale najczęściej łapią i nie chcą puścić twego serca, nie ręki"[/FONT]

oj, to prawda - ten cytat naprawdę trafny, a Mojra cudna !
przypomina mi z uśmiechu i zachowania Aresa - amstafa mojego siostrzeńca - wielki, upasiony "słoń", końskie pieszczoty i gołębie serce - nawet koty się z nim bawią, mama ostatnio znalazła ( raczej podrzucił ktoś trzy kocięta w opłakanym stanie - Ares prawie że tatusiem się poczuł)
te psy pomimo groźnego wyglądu są cudowne ( no, chyba że jakiś sadysta ma je pod opieką i wychowa na agresywne)

Posted

[quote name='Havanka']Dostałam dziś odpowiedź z Gumtree:
Od: [email protected] Dzien Dobry
Pisze w sprawie ogłoszenia dotyczacego mozliwosc adopcji Mojry. Czy maja panstwo jakie kolwiek informacje na temat, w jaki sposob sunia zachowuje sie w obecnosci dzieci ?

Ten mail [email protected] gdzieś już widziałam. Mam nadzieję, ze nie na Czarnych Kwiatkach:shake:.

Mojra jest bardzo przyjacielska wobec ludzi, dzieci także. Tylko, że jest nieco słoniowata w zabawie i pieszczotach i trzeba mieć to na uwadze.

Posted

W odpowiedzi zacytowałam Ciebie Murka:
Mojra mieszka u nas w boksie wewnętrznym, nie w domu i nie ma stałego kontaktu z naszą Hanią (4 lata), więc nie możemy o niej powiedzieć, że jest "sprawdzona na dzieci". W domu, gdzie jest stały kontakt z człowiekiem, dzieckiem itd. czasem psy inaczej się zachowują niż w boksie, gdzie są przez większość czasu same.

Mojra ogólnie jest psem przełagodnym wobec ludzi, obcych, wetów itd. Nie pokazała u nas ani jednego ząbka, ani raz nie warknęła ani nie zachowała się jakoś niepokojąco. W sytuacji dla niej stresującej czy zagrożenia okazuje uległość. To taki typ psa, z którym wszystko można zrobić. Nawet grzebać w misce, kiedy je (odsuwa się wówczas).
Ale jest bardzo silna, słonikowata, małe dziecko może przewrócić skacząc lub wystraszyć podszczypywaniem (to jej forma okazywania radości i miłości).
Jest idealnym przeciwieństwem bulla-mordercy.

Posted

Dzisiaj miałam tel. w sprawie Mojry z Wrocławia.
Rodzina pochowała właśnie 12 letnia amstafkę.
Wysłalam, filmy, zdjęcia, ale pan od razu przerażony był odległością...

Posted

Tola napisał(a):
Dzisiaj miałam tel. w sprawie Mojry z Wrocławia.
Rodzina pochowała właśnie 12 letnia amstafkę.
Wysłalam, filmy, zdjęcia, ale pan od razu przerażony był odległością...

Pewnie jak zawsze zrezygnują z powodu odległości...

Posted

[quote name='Tola']Dzisiaj miałam tel. w sprawie Mojry z Wrocławia.
Rodzina pochowała właśnie 12 letnia amstafkę.
Wysłalam, filmy, zdjęcia, ale pan od razu przerażony był odległością...[/QUOTE]
Tolu, czy coś z tego wyszło?

Posted

[quote name='Havanka']Tolu, czy coś z tego wyszło?[/QUOTE]
Chyba nic z tego nie będzie - dom wydaje się dobry, doświadczony, ale rodzina chciałaby najpierw pozanc sukę.
Pan dzwonił do Murków, rozmawiałał, ale decyzji nie ma.
Dzisiaj miałam 2 zapytania o Mojrę - z Oławy i z Wrocławia.
Z Oławy dzwonił młody facet - dziecko 1,5 roku, mieszkanie w kamienicy.
Wiem, ze nie trzeba uprzedzac się, ale nie podobała mi się ta rozmowa - ani razu nie padło zapytanie o suczkę i jej charakter.
Ale dane mam - mozna próbowac szukać kogos z Oławy - nawet nie wiem czy jest ktos na dogo z tamtych stron.
Drugi tel to oferta mieszkania w bloku z kotem - rozmawiałam z Murką - jak pan po wysłanych zdjeciach na maila odezwie się - będziemy mysleć co dalej.

  • 1 month later...
Posted

Jakis czas temu zadzwoniła do mnie dziewczyna z Gorzowa bardzo zainteresowana adopcja Mojry.
Dzwoniła przez dwa dni, opowiadała o swoim zachwycie Mojrą, prosiła o sunię.
Miała zadzwonic do Murki, ale nie zrobiła tego.
W międzyczasie znalazłam osobe do wizyty, wszystko było juz umówione, ale dziewczyna zadzwoniła, ze wyjezdza i jak wróci odezwie się.
Dzisiaj dostałam info od Kajuszy, która miala zrobić wizytę, ze dziewczyna nie odzywa się.
Nie wiem w jakim celu ludzie tak sie zachowują:shake:

Mojra wciąż czeka....

Posted

Pojawiło się światełko dla Mojry, po świętach będzie mieć spotkanie zapoznawcze z DS... Dom daleko, ale warto dać szansę suni. Mojra jest taka cudowna... wierzę, że będzie ok :)

Posted

Murka napisał(a):
Pojawiło się światełko dla Mojry, po świętach będzie mieć spotkanie zapoznawcze z DS... Dom daleko, ale warto dać szansę suni. Mojra jest taka cudowna... wierzę, że będzie ok :)

Ja tez w to wierzę i baaaaaaaaaaaaardzo mocno trzymam kciuki.

Posted

Murka napisał(a):
Pojawiło się światełko dla Mojry, po świętach będzie mieć spotkanie zapoznawcze z DS... Dom daleko, ale warto dać szansę suni. Mojra jest taka cudowna... wierzę, że będzie ok :)

To kciuki zaciśnięte.

  • 2 weeks later...
Posted

Nie będzie niestety spotkania :( sunia ma pecha.
Muszę jakieś fajne zdjęcia porobić jak się bawi z psami to może ludzie przestaną się jej bać.
Tylko to jak się wykuruję, bo znów mnie dopadło zapalenie oskrzeli :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...