Ewa Marta Posted May 22, 2012 Author Posted May 22, 2012 ronja napisał(a):Malutka zdała dziś test na dzieci:) Sześcioletni chłopczyk był nią oczarowany. Pisałam już, że Opajka (napiszę, byście żyć dały:)) to chodzący malutki kropkowany ideał? Ale ślicznie:-) Opajka:-) I fajnie, że zdała test na dzieci. Moim zdaniem ona jest totalnie pozytywna, nie ma żadnych stresów i jest po prostu przesłodka;-) Ja przed czwartkiem już się denerwuję... Nie chciałabym popełnić błędu, nie chciałabym urazić w razie czego Państwa, którzy chcą ją adoptować. To, czego się boję, to wiek suni, rezydentki (16 lat) i wiek Państwa (po 60-tce)... Pan twierdzi, że sunia jest w doskonałej kondycji, że jest towarzyska, lubi sie bawić, a on ma dużo siły i chęci, żeby jak najwięcej czasu spędzać z Opajką;-) Muszę na miejscu wszystko wybadać, sprawdzić, podpytać o bliższą rodzinę, która ewentualnie zajęłaby sie sunią w losowych przypadkach, choć to pytanie już padło i Pan szybko powiedział, że znalazłby kogoś... No głupio pytać, co by było, gdyby nie miał możliwości sam szukać.... Z jednej strony mam te właśnie obawy, z drugiej od wetki Ady Gusia dowiedziała się, że kiedy zachorowała sunia, a Państwo mieli właśnie kupować samochód, bez sekundy zastanowienia zrezygnowali z zakupu, żeby sfinansować poważną operację suni, która niedawno odeszla za TM:-( Quote
gusia0106 Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 A ja wczoraj widziałam Małą na żywo ;) To jest jakiś psi ideał normalnie - siusiu na dworzu, przychodzi wołana, sama się ładnie bawi, jest przylepką. Straszne ktoś będzie miał szczęście :) Przesłodka jest! Quote
Ellig Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 60 lat to nie sa jeszcze "starzy " ludzie", nie zrazalabym sie wiekiem Panstwa, a to co proponuja Drobince, milosc i kochajacy, dbajacy dom to bardzo duzo.Ewus nie denerwuj sie i trzymam kciuki za jutro:) Quote
Nutusia Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 (edited) Jeśli o mnie chodzi - żyć nie dam, dopóki nie poznam... toku myślenia dotyczącego powstania Opajki ;) O tak - 60 lat to jeszcze nie "koniec świata" ;) Czasami młodzi mają więcej trosk i zawirowań życiowych niż starsi. No i emerytura blisko, co dla psiaka też jest... ważne :) Edited May 23, 2012 by Nutusia Quote
gusia0106 Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Tak, potwierdzam. W dodatku Ada potwierdza świetną kondycję i rezydentki i Pana ;) Mała byłaby jej pacjentką. Ale nie ma to jak rozmowa w 4 oczy, zobaczymy jak Ewa ich oceni. Quote
Nutusia Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Gusiu, a gdzie dr Ada teraz przyjmuje? Na Białobrzeskiej już nie, jak mówiła Ewa. A szkoda, bo moja Pchełcia zamieszkała na sąsiedniej ulicy... Quote
gusia0106 Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 [quote name='Nutusia']Gusiu, a gdzie dr Ada teraz przyjmuje? Na Białobrzeskiej już nie, jak mówiła Ewa. A szkoda, bo moja Pchełcia zamieszkała na sąsiedniej ulicy... Teraz na Ursynowie http://www.animal-center.pl Mi akurat bardzo pasuje ;) Quote
Ewa Marta Posted May 23, 2012 Author Posted May 23, 2012 gusia0106 napisał(a):A ja wczoraj widziałam Małą na żywo ;) To jest jakiś psi ideał normalnie - siusiu na dworzu, przychodzi wołana, sama się ładnie bawi, jest przylepką. Straszne ktoś będzie miał szczęście :) Przesłodka jest! Gusia, chesz? Tobie oddam bez wizyty przedadopcyjnej:-) Będę za to robić częste poadopcyjne, żeby naprzytulać się do maleńkiej:-) Ellig napisał(a):60 lat to nie sa jeszcze "starzy " ludzie", nie zrazalabym sie wiekiem Panstwa, a to co proponuja Drobince, milosc i kochajacy, dbajacy dom to bardzo duzo.Ewus nie denerwuj sie i trzymam kciuki za jutro:) Nutusia napisał(a):Jeśli o mnie chodzi - żyć nie dam, dopóki nie poznam... toku myślenia dotyczącego powstania Opajki ;) O tak - 60 lat to jeszcze nie "koniec świata" ;) Czasami młodzi mają więcej trosk i zawirowań życiowych niż starsi. No i emerytura blisko, co dla psiaka też jest... ważne :) Oczywiście macie rację, ale i tak się denerwuję i trochę mam pietra przez jechaniem tam sama... Gusiu, a może Ty zgodziłabyś się podjechać ze mną jutro na 19:30 na Ochotę? Quote
gusia0106 Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 Ewa Marta napisał(a):Gusiu, a może Ty zgodziłabyś się podjechać ze mną jutro na 19:30 na Ochotę? Niestety nie mogę Kochana, dziś znowu ruszam służbowo, będę jutro po południu dopiero. Quote
Nutusia Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 Ewa - dasz radę! ;) Na Bobisiowych Ludziach poznałaś się od razu :) Quote
Ewa Marta Posted May 24, 2012 Author Posted May 24, 2012 Jadę w takim razie sama:-) Potwierdziłam już nasze spotkanie. Quote
gusia0106 Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 Ewa Marta napisał(a):Jadę w takim razie sama:-) Potwierdziłam już nasze spotkanie. Trzymam kciuki Ewunia! ;) Quote
Ewa Marta Posted May 24, 2012 Author Posted May 24, 2012 gusia0106 napisał(a):Trzymam kciuki Ewunia! ;) Przydadzą się kochana:-) Quote
Nutusia Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 Pójdzie, pójdzie - oni już nadają na tej samej fali ;) Quote
Ewa Marta Posted May 24, 2012 Author Posted May 24, 2012 Jestem po rozmowie.... Napiszę tak: Domek z najwyższej półki, kochający psiaki niesamowicie, Państwo bardzo mili, spokojni, troskliwi. Wszystko jest super pięknie, ale..... podjęliśmy wspólnie decyzję, że Binka nie zostanie adoptowana przez Państwa. Sunieczka - rezydentka, to przeurocza 16-letnia jamniczka. To chudziutkie maleństwo, które traciło równowagę, jak ją lekko potarmosiłam za uszkiem. Obecnie ma naciągniętą łapkę i chodzi w usztywniaczu. Nie można ratować jednego psiaka kosztem drugiego, a ta sunieczka potrzebuje spokoju i na pewno nie szalonego szczeniaczka. Sunia jest bardzo zadbana, widać jak bardzo jest kochana, ale żona Pana zgodziła się ze mną, że nie można tej staruszce robić z życia rewolucji, że ona może nie zaakceptować takich gwałtownych zmian. Kilkakrotnie powtarzała, że ona uważa, że nowego psa powinni szukać dopiero po odejściu ich staruszeczki. Pan obalal każdy argument żony i mój, widać, że bardzo, ale to bardzo chce zaopiekować się drugim pieskiem. 2 lata temu odeszla na serce jego druga sunia - córeczka tej 16-letniej. Ustaliliśmy w końcu, że oni między sobą porozmawiają jeszcze o drugim psiaku w domu, a ja poszukam dla nich starszej suni (ale Pan prosi, żeby do roku), małej, krótkowłosej, jak najbardziej podobnej do jamnika i spokojnej... Rozstaliśmy się we wzajemnej zgodzie i zrozumieniu, choć widzę, że Pan był zawiedziony. Obecny tryb życia suńi rezydentki to znoszenie jej z 3 piętra co 2 godziny na siusiu, ale na króciutkie spacery, bo nie daje rady iść na długi spacer. Binka potrzebuje poganiać, poszaleć na spacerze. To byłoby trudne, choć Pan również mówił, że będzie staruszkę zabierał do domu, a z maluchem będzie chodził. Nie bardzo to jednak widzę, a tym bardziej żona Pana tego nie widzi, więc wspólnie ustaliliśmy, że ta adopcja nie dojdzie do skutku. Quote
[email protected] Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 no to kolejny domek nie długo się zjawi na pewno Quote
jola_li Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 Ewa, podjęłaś bardzo dobrą decyzję. Sama mam ponad czternastoletnią suczkę i jak miewałam szczeniaczkę podrzucaną na parę dni, to dla Fredzi był OGROMNY STRES. Jak malutka wracała do swojego domu, to moja pieska odsypiała kamiennym snem jej pobyt. Binka jest cudna i na pewno wkrótce znajdą się szczęśliwcy, którzy ją pokochają. Quote
Nutusia Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 Doskonale rozumiem i Was (Ciebie Ewa i Panią), jak również Pana... Faktycznie, lepszy będzie mniej szalony i absorbujący piesek w tym wypadku. A Binusia - cóż, o niczym nie wie, cieszy się życiem i z pewnością nie ma nic przeciwko temu, by jeszcze chwilę na wymarzony domek poczekać u Ronji i Bartka :) Quote
ronja Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 Opajka jest bardzo żywiołowa, przyzwyczajona jest do zabaw w podgryzanie z Didi - są niezmordowane obie, do zabaw w wykradanie i pilnowanie piszczałek z Kaluszkiem i do polowań na Kociczkę. Lata też jak strzała po ogródku. Ostatnio ma coraz mniej czasu na sen w związku z tym;) Przytulanki i wspólne spanie to tylko późnym wieczorem. Starszą jedną suczkę by zamęczyła. Quote
Ewa Marta Posted May 25, 2012 Author Posted May 25, 2012 (edited) [email protected] napisał(a):no to kolejny domek nie długo się zjawi na pewno Jestem tego pewna Agatko:-) jola_li napisał(a):Ewa, podjęłaś bardzo dobrą decyzję. Sama mam ponad czternastoletnią suczkę i jak miewałam szczeniaczkę podrzucaną na parę dni, to dla Fredzi był OGROMNY STRES. Jak malutka wracała do swojego domu, to moja pieska odsypiała kamiennym snem jej pobyt. Binka jest cudna i na pewno wkrótce znajdą się szczęśliwcy, którzy ją pokochają. Jolu, mój 8-letni Semik uciekał od Opajki i oganiał się od maluszka, choć ma 8 lat. Nie podjęłabym decyzji o przygarnięciu szczeniaczka ze względu na jego spokój, a tym bardziej nie chciałabym burzyć spokoju staruszki u Państwa w domu. Choć powtórzę, że to wspaniali ludzie, dom bardzo kochający psy, ale może znajdziemy dla Państwa starszego psiaczka. Nutusia napisał(a):Doskonale rozumiem i Was (Ciebie Ewa i Panią), jak również Pana... Faktycznie, lepszy będzie mniej szalony i absorbujący piesek w tym wypadku. A Binusia - cóż, o niczym nie wie, cieszy się życiem i z pewnością nie ma nic przeciwko temu, by jeszcze chwilę na wymarzony domek poczekać u Ronji i Bartka :) Jestem pewna, że ona nie tylko nie ma nic przeciwko temu, ale jest bardzo za pozostaniem tam, gdzie jest;-) Myślę, że tak dobrze nie będzie jej nigdzie;-) ronja napisał(a):Opajka jest bardzo żywiołowa, przyzwyczajona jest do zabaw w podgryzanie z Didi - są niezmordowane obie, do zabaw w wykradanie i pilnowanie piszczałek z Kaluszkiem i do polowań na Kociczkę. Lata też jak strzała po ogródku. Ostatnio ma coraz mniej czasu na sen w związku z tym;) Przytulanki i wspólne spanie to tylko późnym wieczorem. Starszą jedną suczkę by zamęczyła. Jednym słowem musimy jej szukać domu z co najmniej dwoma psami i jednym kotem;-) Mamusia naszego skarba jedzie dzisiaj do nowego domku do Wejherowa.... Poznałam ją 2 dni temu, to kochana, maleńka sunieczka umaszczona jak moja Barsa (biało-broązowo-czarne łaty). Waży 7,7 kg. Tatuś nieznany, mógł być większy, ale Drobinka nie powinna być dużo większa niż Mama. Sara, bo tak ma na imię jest przekochaną, mądrą i szybko uczącą się sunieczką. Pani Maria, która te psiaki namierzyła i uratowała, przez kilka dni opiekowala się nią i uczyła ją różnych komend. Sunia łapie w lot:-) A ja w imieniu Pani Marii, która wątek podczytuje chcę bardzo podziękować Marcie za wspaniałą opiekę nad nią! W swoim oczywiście też bardzo dziękuję:-) Edited May 25, 2012 by Ewa Marta Quote
Ellig Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 Jeszcze Drobinka znajdzie domek a najwazniejsza jest rozwaga i dobry przemyslany wybor. Quote
Nutusia Posted May 25, 2012 Posted May 25, 2012 W jakim doborowym towarzystwie! Martuś, skąd Opajka?... ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.