Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 353
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczynka umie już sama wskoczyć na szezlong:) tzn bardziej się wdrapać:)
Leży teraz wtulona we mnie. Ładna kupka na dworzu zaliczona:)




Posted

A kto nie uwielbia? Moja Przyjaciółka została dotknięta dogowirozą - złapała ode mnie wirusa, zarejestrowała się i właśnie od dzisiejszej nocy jest DT. Do końca nie było wiadomo co do niej przyjedzie, a przyjechało takie cudo, że padłam jak dziś rano mi wpadło w ramiona. Dzieciaczek, co właśnie ząbki wymienia!
Czy Drobinka w życiu dorosłym pozostanie Drobinką?... Ile może docelowo ważyć wg Ciebie, Ronju. Bo mam zapytania o Pchełcię, ale ona w środę do DS się wybiera... Pchlinka teraz waży 7 kg.

Posted (edited)

Ale piękne zdjęcia!!!! Powiem Wam, że wczoraj wieczorem pusto było bez maluszka w domu... Pomyślałam sobie, że przecież takie maleństwo nikomu by nie przeszkadzało, ale moi panowie mimo, że maleńka ich zauroczyła, byli nieprzejednani:-(

Marta, a maleńka spała w zamkniętym kontenerku, czy był otwarty? U mnie zaanektowała posłanko moich psiaków (co dziwne inne, niż poprzednie szczeniaczki). Zakopala sie w kocyk i wcale nie chciala stamtąd schodzić. Jak ją wzięłam na ręce i wyniosłam na środek pokoju, to pędem wracała na posłanie i tam spędziła całą noc.

Zapomniałam Wam napisać wczoraj, że przed wyjazdem do Ronji znalazłam qpkę maleńkiej. Chcialam mieć 100% pewności, że nic w niej nie ma. Wzięłam ją więc w rękawiczkach na sprawdzenie. Qpencja była... twarda i sucha jak wiór, a w śroku znalazłam 2,5 cm kość, z tak ostrym końcem, że aż mi się słabo zrobiło na myśl o tym, że przeszło to przez przewód maluszka:-( Ten gość, u którego była żywił ją chyba tylko kośćmi:-( Tym bardziej jestem szczęśłiwa, że Drobinka jest już bezpieczna i teraz będzie tylko dobrze:-)

Nutusiu, moim zdaniem maleńka będzie ważyła góra 8-10 kg. Ma długie łapki, ale jest drobna:-) Gdybyś mogła przesyłaś jej zdjęcie, byłoby super! Pani, do której odpisałam w sprawie suni narazie nie odezwała się. Doszłam do wniosku, że jeśli myśli o suni poważnie, powinna zadzwonić, a nie pisać i poprosiłam o telefon. Opisałam sunię i napisałam, że zależy nam na spotkaniu i poznaniu przyszłego domku suni. Zobaczymy...


Mój syn poznał wczoraj Kaluszka:-) Powiedział wredzioch jeden, że jest średnio urodziwy:mad: Powiedział też, że Kaluszek jest chudy. Mówię, że się nie zna, bo Kajuś jest po pierwsze bardzo ładny, po drugie super szczupły. Chociaż myślę, że nie powinien już chudnąć ani grama, bo naprawdę będzie chudy;-)

Edited by Ewa Marta
Posted

[quote name='Nutusia']A kto nie uwielbia? Moja Przyjaciółka została dotknięta dogowirozą - złapała ode mnie wirusa, zarejestrowała się i właśnie od dzisiejszej nocy jest DT. Do końca nie było wiadomo co do niej przyjedzie, a przyjechało takie cudo, że padłam jak dziś rano mi wpadło w ramiona. Dzieciaczek, co właśnie ząbki wymienia!
Nutusiu, czy Twoja Przyjaciółka mieszka w bloku? Bo może byłaby zainteresowana czymś takim:
http://www.okazje.info.pl/sh/sport-i-hobby/savic-kuweta-dla-szczeniat-large.html
Dostałam do przekazania dalej ;-).

Posted

Binka ma się dobrze. Załatwia się na dworzu, ale to dlatego, że jej pilnuję i często wychodzimy. Jak kuca do sikania w domu, mówię nie, od razu przestaje. Idziemy na dwór, ślicznie od razu załatwia co trzeba.
Karmię ją 4 razy dziennie i po jedzeniu zamykam na pół godziny, by nie szalała i pospała. Grzecznie idzie spać, już nie protestuje. Noc spędziła w kontenerku ze względu na Rykitę, na którego wczoraj wyskoczyła ze szczekiem jak się chciał do mnie przytulić. W ogóle to mała zadziora jest, jak jej coś nie pasuje, burczy na psy, głównie na Kaluszka, który się pcha, zabiera zabawki i wtyka nochal tam gdzie nie potrzeba (jego nochal wylądował już w pojemniku na karmę Binki, który nieopacznie postawiłam na podłodze).
Jej obecne hobby to koce, narzuty, obrusy i firanki:)


Posted

Jak dobrze, że maleńka już się zaklimatyzowała:-) Nie widzę pierwszego zdjęcia, ale drugie jest powalające:-) U mnie też dobierała się do kocyka, dlatego dawałam jej do pyszczka ten duży sznurek:-) No, ale tak to bywa, że kocyk smaczniejszy i bardziej interesujący, że o firankach nie wspomnę...
Fajnie, że załatwia się na dworze:-) Niedobrze, że warczy na Rykitka, może nauczy się, że to nie ma sensu. Może pierwszego dnia tak rozrabiała albo jest zazdorśnikiem i chciała mieć Cię na wyłączność do przytulasów.
Dziękuję Marta za zdjęcia, może wgra mi się zaraz pierwsze:-)

I jak ładnie ma na imię;-) Binka:-)

Posted

Sznur i maskotki nie są tak atrakcyjne jak troczki od moich spodni albo róg laptopa:) Piszczące zabawki niestety nie są w jej zasięgu, bo jak próbuję ją zachęcić i ona podejmie piszcząc, leci już Kaluchny i zabiera piszczałkę na posłanie Pana Imciuły. I zabawa się kończy...
Rykity mi szkoda, byłam taka dumna z niego, jak śmiało podszedł przywitać się z Binką. Nie chcę, by kiedykolwiek znowu czuł strach w naszym domu przed psami. Z czasem i Binka się nauczy wszystkiego. Jest mądrą dziewczynką.

Posted (edited)

Mam już oczopląs od zmniejszania zdjęć na bazarek, wpadłam więc na moment wrzucić moje ostatnie zdjęcia Binki:-)

w drodze do weta:



a tu już u Ronji na rękach:-)



a tu ja się z nią żegnam...





Pomyślałam właśnie, że przez ostatnie 3 dni to maleństwo dostało więcej miłości niż przez całe swoje życie. Najpier tulona przez swoją wybawicoelkę Panią Marię i wieziona na kolanach na podusi. Potem ja ją przejęłam i nie przestawałam przytulać i całować. A teraz ma Martę, która nie ustępuje nam w rozdawaniu czułości:-)

A to odłamek kości, który znalazłam w jej qpce. Ostry jak igła:-(

Edited by Ewa Marta
Posted

O rety, aż mnie ciarki przeszły widząc ten odłamek...
A na zbliżeniach widać, jakie te jej łatki są pięknie pręgowane! :)
Bezczel mały, usiłuje sobie przywództwo w stadzie siłą "wypracować". Jeszcze nie wie na kogo trafiła! ;) Ale do Brzusia przytula się słodko...

Posted

Binka się rozkręca:) Biega, gania, zaczepia do zabawy, wypatroszyła zabaweczkę:)
A jak wrócilismy od lekarza, radości nie było końca.
Brzuch lubią wszystkie zwierzęta, szczególnie Rykito. Jak się ułoży na Fifim, zaczyna mruczeć. Wiem, że Fifi też to lubi. Ja też to lubię:)

Posted

[quote name='ronja']Binka się rozkręca:) Biega, gania, zaczepia do zabawy, wypatroszyła zabaweczkę:)
A jak wrócilismy od lekarza, radości nie było końca.
Brzuch lubią wszystkie zwierzęta, szczególnie Rykito. Jak się ułoży na Fifim, zaczyna mruczeć. Wiem, że Fifi też to lubi. Ja też to lubię:)[/QUOTE]


Łobuziak mały:-) Narazie były o nia 2 pytania na miala, ale po wstępnych informacjach ode mnie nikt się nie odezwał więcej.

Posted

Malutka rozkręcona na calego:) Wesoła, rozrabiająca, szczekająca. Tylko nikt bawić się z nią nie chce. Wszyscy przemykają bokiem, a Malutka najbardziej lubi podgryzać kostki i łapać merdające ogony.
Zabrała dziś Kaluszkowi piszczącą gęś, zaniosła do swojego kontenerka i tam sobie piszczała. Kaluszek latał jak oparzony, ale jak nochal wsadził do kontenerka, dostał burę i odpuścił:) Jak chciał wykraść gęś, Mała od razu przyleciała i stała przy nim, aż odpuścił.
Robi zawody w skokach na szezlong, rozpędza się z połowy pokoju:) I nadal ślicznie trzyma czystość (do tej pory tylko raz się zsiusiała w domu). Dziś byłyśmy same w ciągu dnia, mi się przysnęło, jak się obudziłam Binki nie było przy mnie - walczyła ze sznurem w kontenerku, gdzie znosi wszystkie swoje skarby. Byłam pewna, że znajdę gdzieś siku. Nie znalazłam:) Za to wypuszczona, od razu zrobiła siku, ledwo ze schodków zeszła:) Kochana jest.

Posted

Cudownie się czyta taką relację!!! Ale, że z niej taki łobuziak i cwaniak, nie myślałam;-) Biedne moje Kaluszątko ograbione z ulubionej zabawki - piszczałki, a na dodatek pogonione przez takiego brzdąca:-) Muszę następnym razem przywieźć Kaluszkowi nowe piszczałki:-) A może daj mu Marta tą, którą przywiozłam maleńkiej Bince?

Bardzo się cieszę, że uczysz malucha zachowania czystości! A jajk z apetytem? Zjada suchą karmę, czy mieszasz jej z puszeczkami? Koniecznie daj znać, jak trzeba będzie zamawiać kolejny worek:-) Fajnie, że polubiła kontenerek. Mam nadzieję, że posłanku jeszcze rady nie dała i istnieje:-)

Posted

Na razie je tylko suche. Chciałam poczekać jeszcze z dodawaniem puszki, by sensacji żołądkowych nie było. Karmy jest jeszcze cały ten pojemnik plastikowy, który przywiozłaś. Posłanko żyje, ale kocyk jest ciamkany:)
Kaluszek ma dużo piszczałek, sam Malutkiej ukradł tego podłużnego knurka, którego przywiozłaś dla Binki. Niech się pozamieniają;) Wieczorem wgram filmik z maltretowania ogonka Kaluszkowego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...