Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:placz:Nic tylko płakać ze szczęście:loveu::loveu::loveu:


MABEL WCZORAJ POJECHAŁA DO DOMKU:multi:

:laola:


Narazie wiem tylko tyle, że pojechała do pani która miała doświadczenie z psami agresywnymi i bojaźliwymi.
Ale minie troche czasu zanim się przyzwyczai.
Mabel przed wyjechaniem do domku musiała spędzić dobe w schronisku. Pani z hotelu mówiła, że jak ja tam zawiozła to serce sie jej krajało, bo Mabel poznała schronisko i znów zrobiła się sztywna i sie zestresowała.
I ze schroniska wiem też, że przez tą całą dobe siedziała pod biurkiem i się nie ruszała.
Pani z hotelu mi powiedziała, że Mabel jest specyficznym psem i kojarzy wszystko po zapachach i te zapachy wywołują konkretne emocje. Schronisko jak widać budzi u niej strach i lęk.
Ale mam nadzieje, ze w domku będzie już dobrze.



Wielkie podziękowanie dla niufka:Rose::Rose::Rose:
Niufek jesteś kochana i dziękujemy ci za znalezienie domu Mabelce :loveu:
I wszyscy czekamy niecierpliwie na jakies info:multi:


Mabelko bądź prosze grzeczna w nowym domku, to dla ciebie wielka szansa, skorzystaj z niej i zaufaj tym ludizom tak bardzo jak zaufałas pani z hotelu:loveu:







Rozliczenie będzie, ale nie wiem jeszcze kiedy.
Pani z hotelu ma mi wysłac numer konta, zebym nie musiała już jeździć. Musze zapłacić za sierpieć i wrzesień (do 6) plus jeszcze chip i szczepienia. Z tego co pani mówiła to jest to ok. 700 zł.
Mysle tez że zostaną pieniążki jeszcze to podzieli sie między inne psy potem.
Wiecna rozliczenie dajdzie mi jeszcze troszke czasu.

Posted

Bosze! Już się bałam, że takie szczęsliwe zakończenie nigdy nie nastąpi! :multi:
W długi sierpniowy weekend byłam w Czechach i zwiedzałam między innymi Ołomuniec, w którym jak to zwykle bywa, największymi perełkami były kościoły, więc jak na osobę wychowaną w kraju katolickim przystało ;), w każdym ucinałam sobie "pogawędkę" z Szefem Wszyskich Szefów oraz z moim ulubionym Świętym, mistrzem w znajdowaniu zagubionych psich domów Św.Antonim i za każdym razem prosiłam o dom dla Sary (sunia z mojego podpisu) i dla Mabel (a przy okazji o to żeby znalazł się taki jeden zgubiony a bardzo ważny pracowy dokument ;)). Po powrocie, już w niedzielę wieczorem wyczytałam, że odezwał się super dom dla Sary (od tygodnia już w nim jest! :multi:), w poniedziałek rano w pracy zanalazł się zagubiony "święty papier", więc już tylko czekałam aż Antoś i w sprawie Mabel coś zrobi (tym razem ręcami niufka :Rose:) i stało się!!! :multi::loveu::sweetCyb::cunao:No i jak tu w Antośka nie wierzyć?! :razz::evil_lol:

Wszystkiego najlepszego Mabelko na nowej drodze życia!!!! :loveu: Teraz już wszysko będzie dobrze! Tylko grzeczna bądź i nie przysparzaj nowej Pani zbyt wielu kłopotów! :nono: ;)

Posted

cudowne wieści :multi: Poprostu przewspaniałe :multi::multi::multi:
aż płakać się chcę :placz: :loveu: Nareszcie się doczekała sunia kochana! :loveu:

Czekamy na wieści i trzymamy kciuki, żeby wszystko było jak najlepiej ;)

Posted

Pianko,Ty to chyba czujesz sie jakbys worek kamieni z serca zdjeła,co?:cool3::lol:
Niufku,złota kobieto,jak przyjedziesz do Trojmiasta,to moge Cie na barana przeniesc po ul Długiej :):evil_lol:

Dobrze bedzie,musi byc!

Posted

brazowa1 napisał(a):
Pianko,Ty to chyba czujesz sie jakbys worek kamieni z serca zdjeła,co?:cool3::lol:

Ja sie czuje dziwacznie. Tak przywykłam, że musiałam sie martwić przez cały rok, że się czuje jakby ktoś zabrał mi coś co od zawsze ze mną było.
Boje się cieszyć. Właściwie to jest jak jakiś sen. Ja sie nie chce budzić:loveu:



Pani z hotelu wiele zrobiła dla Mabelki, to było coś niesamowitego jak za każdym razem przyjeżdżałam i widziałam coraz odważniejszego psa. Pani włożyła ogromną prace z nią a przede wszystkim serce, jeszcze jak zawiozła Mabel do schronu to dzwoniłą do mnie, że sie martwi o nia i ze się jej serce krajało jak ją tam zostawiała, bo biedna Mabelka znów się zestresowała. Potem kazała mi dzwonic do schronu czy aby napewno pojechala do Niemiec, bo jak nie to ona od razu wsiada w auto i po nią jedzie.


A niedawno zrobiłam bazarek, który dobrze idzie, jak widac niepotrzebnie:oops:
Przynajmniej inny psiak skorzysta, już z tego bazaru jest jakieś 50 zł;)




A Niufek postara sie coś wieczorem napisać. Bo jest mega zmęczona:eviltong: Wcale sie jej nie dziwie;)

Posted

brazowa1 napisał(a):
Pianko,Ty to chyba czujesz sie jakbys worek kamieni z serca zdjeła,co?:cool3::lol:
Niufku,złota kobieto,jak przyjedziesz do Trojmiasta,to moge Cie na barana przeniesc po ul Długiej :):evil_lol:

Dobrze bedzie,musi byc!


Poniewaz jestem dobrze wychowana ,dlatego zanim przyjade do Trojmiasta ,najpierw troche schudne .Mama mowila :nie badz nigdy dla nikogo ciezarem :evil_lol:.

Posted

Mysia_ napisał(a):
niecierpliwie czekamy :loveu:

Dziewczyny , ponad 50 godzin w trasie ,a i tak po Mabelke pojechal moj malzonek ( chyba zaczne go cenic :roll:, dla psiakow zrobil od piatku 3380 km), ale Daniela co przejela opieke nad Mbelka od razu wyczula co i jak . Mabelka wiadomo ,troche w stresie ,ale co sie dziwic?? Ona biedna miala tylko nieznanych sobie ludzi wokól siebie .Kochana sunia ,tylko patrzyla ,jakby chciala zypytac: nie zrobicie mi nic zlego??
Ona jest kochana i wiem ,ze Daniela bedzie z nia tak pracowac jak sie nalezy .
Mozna powiedziec jedno : Mabelka wyjechala i ..................... juz do Polski nie wroci :evil_lol:.Pewnie ze nie zapomni co dla niej Pianka i inni zrobili ,ale i tak nie wroci .

Posted

[quote name='Pianka']Ja sie czuje dziwacznie. Tak przywykłam, że musiałam sie martwić przez cały rok, że się czuje jakby ktoś zabrał mi coś co od zawsze ze mną było.
Boje się cieszyć. Właściwie to jest jak jakiś sen. Ja sie nie chce budzić:loveu:



Pani z hotelu wiele zrobiła dla Mabelki, to było coś niesamowitego jak za każdym razem przyjeżdżałam i widziałam coraz odważniejszego psa. Pani włożyła ogromną prace z nią a przede wszystkim serce, jeszcze jak zawiozła Mabel do schronu to dzwoniłą do mnie, że sie martwi o nia i ze się jej serce krajało jak ją tam zostawiała, bo biedna Mabelka znów się zestresowała. Potem kazała mi dzwonic do schronu czy aby napewno pojechala do Niemiec, bo jak nie to ona od razu wsiada w auto i po nią jedzie.


A niedawno zrobiłam bazarek, który dobrze idzie, jak widac niepotrzebnie:oops:
Przynajmniej inny psiak skorzysta, już z tego bazaru jest jakieś 50 zł;)




A Niufek postara sie coś wieczorem napisać. Bo jest mega zmęczona:eviltong: Wcale sie jej nie dziwie;)

.............................................

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...