stokrotka.af Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 ojjjjjjjjjjjj ja nie chce takich wieści :( 3mam mocno kciuki za Ptysiaka, da radę ! kto jak nie on ;) tulam mocno Izuniu Quote
Guest wolfheart Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 swoją drogą to pechowy chłopak,znowu coś się musiało do niego przyplątać:shake: Quote
M&S Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 O kurcze, Ptysiu.....:shake: A może trzeba badanie neurologiczne zrobić? Zapalenie ucha, nie wydaje mnie się. ono nie pojawia się nagle i pies drapie ucho i trzepie głową. Trzymajcie się. Quote
łamAga Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 [quote name='M&S']O kurcze, Ptysiu.....:shake: A może trzeba badanie neurologiczne zrobić? Zapalenie ucha, nie wydaje mnie się. ono nie pojawia się nagle i pies drapie ucho i trzepie głową. Trzymajcie się. dokładnie tak , Qwenda ma często zapalenie ucha i ogólnie to nie ma innych objawów jak tylko trzepanie uchem .... Quote
M&S Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 dOgLoV napisał(a):dokładnie tak , Qwenda ma często zapalenie ucha i ogólnie to nie ma innych objawów jak tylko trzepanie uchem .... Ona ma duże, ciężkie ucho i jest zakryte. Trzeba jej czyścić. A onek, jak i szpic nie ma powodu do zapalenia uszu. Quote
łamAga Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 M&S napisał(a):Ona ma duże, ciężkie ucho i jest zakryte. Trzeba jej czyścić. A onek, jak i szpic nie ma powodu do zapalenia uszu. dokładnie , ale mimo czyszczenia to i tak czesto jeżdzmy z nia do weta i ma sypane w uszy takie coś , taki żółty proszek smierdzacy jak spalone kable , ale bardzo skuteczny ;) Quote
Karro Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Oj Ptysiu wracaj do zdrówka, nie martw już swojej pańci! Dużo duuuużo zdrówka życzymy z Cesarkiem Quote
M&S Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 dOgLoV napisał(a):dokładnie , ale mimo czyszczenia to i tak czesto jeżdzmy z nia do weta i ma sypane w uszy takie coś , taki żółty proszek smierdzacy jak spalone kable , ale bardzo skuteczny ;) O, fuj. Dobrze, że skuteczny. Quote
Ty$ka Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 O raany :( Trzymam kciuki za Ptysia. Nie chcę Cię straszyć, ale koniecznie zrób prześwietlenie mózgu. I odrobacz go, bo być może ma tasiemca w mózgu. Bartuś, bezdomniak miał dość podobne objawy i niestety przegrał... :( Na pewno w jego wątku znajdziesz kilka rad, które moim zdaniem mogą być dla Was tropem. Od strony 5 mniej więcej jest historia jego leczenia i diagnozowania: http://www.dogomania.pl/forum/threads/237232-Bartu%C5%9B-wraca-z-adpcji-%28/page5 Quote
Ptysiak Posted February 7, 2013 Author Posted February 7, 2013 Nie wiem na razie co dolega Ptysiowi dokładnie. Poczytam sobie wątek ale Ptyś jest odrobaczany systematycznie co 3 miesiące... Zapalenie ucha zewnętrznego (to co opisuje Aga i Wilczki) to zupełnie coś innego od zapalenie Wewnętrznego. Nie ma objawów typu: świąd ucha, drapanie i potrząsanie nim. Zapalenie ucha wewnętrznego: Dotyka zapalenie błędnika, odpowiedzialnego za równowagę. Schorzenie to cechują bardzo charakterystyczne objawy, mianowicie pojawia się oczopląs, czasem porażenie twarzy, pies traci równowagę i ma problemy z poruszaniem się. Mogą wystąpić również wymioty. Quote
M&S Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Nie ma co deliberować. Ważne, żeby była dobra diagnoza. Quote
Ty$ka Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Myślę, że będzie dobrze. Pod fachową opieką, Ptyś wróci do formy. Jestem tego pewna ;) Quote
phase Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Będzie dobrze, lepiej za dużo nie myśleć.. :calus: Quote
łamAga Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 to moze rzeczywiście to jest oś z błędnikiem :roll: Quote
Ptysiak Posted February 7, 2013 Author Posted February 7, 2013 W sumie to staram sie nie myśleć ale się tak nie da :/ Tysia poczytałam kilka stron ale tamten piesek z tego co wyczytałam miał zupełnie inne objawy. Ptyś nie jest osowiały i nie śpi ciągle. Ma apetyt i usiłuje się bawić. Wkurza się bo troszkę go chwieje, po aviomarinie widzę, że lepiej mu wychodzi chodzenie. Kilka razy dziś u Nas Ktoś był i dzwonił do drzwi. Zrywa się i szczeka jak zawsze. Jak tylko coś jemy biegnie na żebry. Nie jest osowiały. Teraz leży na swojej podusi i usiłuje zagryźć kostkę :) Jak zawsze chodzi za mną i mnie pilnuje. Jak tylko poszłam do przedpokoju on był przy mnie by wyjść na spacer. Troszkę się potyka ale chętnie idzie i nie miał ochoty wracać za szybko do domu. Dużo pije i sika. To chyba po leku bo Vetka uprzedzała nawet, że tak może być. Bardzo się chce tulić. Zawsze tak ma jak coś mu jest. Śpi jak tylko siądę przy nim i go tulę/głaszczę. Ale jak wstanę to zaraz się budzi i obserwuje - żebym czasami mu nie uciekła... Nie spodziewam się nagłej zmiany i poprawy (Vetka uprzedzała, że to potrwa) ale jestem dobrej myśli. Jutro będzie nowy dzień - lepszy. Wierzę, że wyzdrowieje i już nic go nie zniszczy... musi tak być... Quote
Sonka95 Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Życzymy dużo zdrówka dla Ptysia ...trzymajcie się ;) Quote
łamAga Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 skoro jest tak jak piszesz to nie jest najgorzej , skoro ma ochotę na zabawe i ma apetyt to moze to chwilowa niedyspozycja :loveu: oby tak było ..... Quote
Ptysiak Posted February 7, 2013 Author Posted February 7, 2013 Nie chcę nic zapeszać... W prawdzie z tego co mi mówiła Vetka to za wcześnie na poprawę ale... Właśnie zjadł całą michę swoich "kozich bobków" ( jak to nazywa mój Teść ) wymieszanych jak zawsze z pasztecikiem ( bo bez tego nie ruszy jedzenia za nic ) i w porównaniu do tego jak ruszał się rano to teraz jest o niebo lepiej. Jak dałam mu aviomarin to po 30 minutach był senny i spał z 2 h. Teraz chyba mu przeszło bo właśnie dokucza Córce. Nie przewraca się już tak jak wcześniej, czasami troszkę go zachwieje, wzrok ma inny i nie rzuca już tak mocno głową. Zaczynam wierzyć jeszcze bardziej w to, że Vetka dobrze zdiagnozowała wszystko. Co prawda mówiła o małej poprawie za dzień-dwa ale może Ptyś ma więcej sił niż przypuszczała i chęć życia taką iż walczy bardziej niż można się spodziewać :) Kocham tego psa :loveu: i tego się nie wstydzę... może i śmieszne, że traktuję go prawie jak moje dziecko. Obserwuje i cieszę z nawet niewielkiej poprawy... ale chyba coś w nim jest takiego co sprawia, że mimo tego iż nie jest to mój 1-wszy pies ale jest najbardziej wyjątkowy dla mnie i nie pozwolę by cierpiał. Ale się rozpisałam... nudne blabla i śmieszne blabla... :/ To chyba ze stresu... najgorsze, że pies nie może powiedzieć "boli mnie brzuch Pańcia, coś mnie swędzi w łapce..."... mówi ale inaczej a czasami ciężko jest zrozumieć dokładnie co mu jest... W ogóle to smacznego pączka Cioteczki i Wujaszki :) Co prawda ja dziś nic nie jadłam i na 200% nie przełknę ani kęsa ale... zjedzcie pysznego, słodkiego i tłustego pączka za mnie ;) i na zdrowie :) Quote
*Magda* Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Myślę, że każda z nas by się tak martwiła jak Ty ;) Quote
łamAga Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Dokładnie ;) nie ma co si wstydzić miłości do swojego psa :loveu: Ptyś za chwilę będzie jak nowo narodzony :loveu: i to dzieki Tobie bo nie zbagatelizowałas jego stanu ;) Chetnie bym zjadła za Ciebie pączka ale zaraz wybuchnę :roll: Quote
M&S Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 To jest oczywiste, że go kochasz. I nie ma się czego wstydzić! Quote
Guest wolfheart Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Iza jak ja Cię rozumiem,kochać swojego psa bardzo mocno,to żaden wstyd.Ja kocham Lunkę najbardziej na świecie i ona jest tym całym moim światem.:loveu: Wyobrażam sobie Twój strach,bo sama umieram jak Lunce coś dolega np. jak miała szytą łapkę to ja telepałam się jak histeryczka w poczekalni.Nic w tym śmiesznego...bo co ,ze ktoś powie to tylko pies...ale to jest aż Twój pies,który Cię kocha,ufa Ci i jest Ci wierny. Bardzo się cieszę,że Ptysio tak sobie radzi i jest takim dzielnym silnym chłopakiem.:loveu: Quote
phase Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 magdabroy napisał(a):Myślę, że każda z nas by się tak martwiła jak Ty ;) święte słowa. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.