Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rosnie, rośnie. On wogóle jest strasznie śmieszny. Jest głuch jak but. Inne psy szczekaja. On śpi. Nagle się podniesie, rozgląda i jak zobaczy że coś sie dzieje to też zaczyna szczekać.
Stoi już normalnie wyprostowany. Chodzi dalej jak kaczka. Ale zdaje sie że wcale mu to nie przeszkadza. Jest w stanie ciagle wędrować po ogrodzie, obwąchiwać, obsikiwać itd.

  • Replies 671
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kasie napisał(a):
Rosnie, rośnie. On wogóle jest strasznie śmieszny. Jest głuch jak but. Inne psy szczekaja. On śpi. Nagle się podniesie, rozgląda i jak zobaczy że coś sie dzieje to też zaczyna szczekać.
Stoi już normalnie wyprostowany. Chodzi dalej jak kaczka. Ale zdaje sie że wcale mu to nie przeszkadza. Jest w stanie ciagle wędrować po ogrodzie, obwąchiwać, obsikiwać itd.


a jak z leczeniem ?? itd ?

Posted

Nie leczony.
Bo kiedy?
A tak poważnie to nie jeździ do weta. Dostaje leki, przynajmniej raz dziennie staram sie go pomasować i żeby chodził abysmy odbudowali mieśnie. Dostaje leki przeciwbólowy i przeciwzapalny, na stawy Arthrostop rapid i glukozamine, kwasy mega 3 i omega 6, witaminy.
Nie byłam z tą wysypką bo po prostu nei mam kiedy. Jeszcze mam rękę uszkodzoną.Sierść porasta, chodzi może nie specjalnielepiej ale duzo chetniej, dobija sie do drzwi jak chce wyjść, jak mu jedzenie nie smakuje to potrafi tak uderzyć łapą ze wszystko leci. apetyt chłopak ma.
Nic niepokojącego sie nie dzieje. Powinnam podać mu srodki na odrobaczenie i na kleszcze.

Posted

Kasiu pamiętaj o mojej ofercie pomocy.
Jeśli na kleszcze podajesz fiprex to mogę bez problemu wysłać tylko podaj wagę niuńka (chyba XL będzie dobry) i czy ew. chcesz dla Linkiego:loveu: i Atamana (jesli tak to podaj wagę). To samo z preparatem na robale.
Chętnie sfinansuję dla futerek odrobaczenie i Fiprex.

Posted

Niufa, dziękuje :loveu: Nawet nie myślałam o tym. Jeśli możesz to bardzo chetnie dla Hefrena. Lincoln jest mój i sama za niego muszę płacić. Hefren też niby mój...
Ataman jest juz odbobaczony i za-przeciw-kleszczony.
Niufa, czy masz mój adres?
A co do wagi... Nie wiem bo nie wszedł na wagę. Ale około 50 kg tak na oko.
Na koncie Hefrena jest jeszcze jakieś 100 zł więc Niufa, jeśli trzeba zapłacić, to nie ma problemu.

Przyznam, że bez pomocy nie byłabym w stanie z psami sobie poradzić. Tj. zapłacić za wszystko, za wetów za leki. Bardzo Wam dziekuje.

Posted

Kasie napisał(a):
Niufa, dziękuje :loveu: Nawet nie myślałam o tym. Jeśli możesz to bardzo chetnie dla Hefrena. Lincoln jest mój i sama za niego muszę płacić. Hefren też niby mój...


Nie bądz taka :mad: podziel się troszkę słodkim Linkusiem. Ma taki dłuuuugi jęzorek, ze i dla mnie kawałeczek poproszę.
Prześlę 3 szt. Fiprexu XL (będa miały po 1,5 pipety) i srodki na robalki na ok. 50+70 (tak chyba teraz wazy Linkuś:eviltong:). Czy jakieś specjalne zyczenia co do preparatu na robale czy standard?
Wszystko w prezencie od "zajaczka".

Adres powinnam mieć gdzies zapisany, ale na wszelki wypadek puść mi na PW.

Posted

Kasie napisał(a):
Bardzo chetnie mogę Ci przesłać futerko Lincolnowe. Żebyś wiedziala ile go wszędzie jest! Zwłaszcza teraz.
Zaraz wyślę Ci adres.


Za futerko serdecznie dziękuję, bo mogę zrewanżować sie dowolną iloscią tylko w kolorze czarnym.:diabloti: Zwłaszcza teraz.:lol: :lol:

Posted

jeżeli chcecie się powymieniać to ja służe futerkiem colakowym ;)

Hefren....czy poprawiłes się już trochę pod względem ogłady towarzyskiej?...choć czytam, że łapą w michę walisz jak Ci sie nie podoba żarcie ;)....

Posted

No to mamy psa stróżującego. Hefren wczoraj zaczął bronić podwórka. Nie ważne, ze się przewraca. Ważne, że chce zagryźć a przynajmniej tak to wygląda.
No właśnie, czy jest sens stawiania go na łapy? :evil_lol: Wczoraj przyszła uczennica. Wiemy że Hefren broni swojej kuchni. Do tej pory na polu było spokojnie. Ale wczoraj pokazał ze nie życzy sobie chodzenia po jego podwórku. Coby wszystko było jasne. Aga_Mazury jak ty go tych podstaw ogłady uczyłas to ja nie wiem...:cool1: A może to powietrze małopolskie, prawie górskie?

Dopracowaliśmy naszą rotacje podwórkową. Całe szczęście że mamy 2 podwórka choć trzeba między nimi wzmocnić ogrodzenie. W nocy Lincoln jest wokół domu, Ataman na drugim podwórku, Hefren w kuchni. Rano (5)zamykam Linka w domu, Hefren wychodzi wokół domu. 6.30 Ataman do kojca, Hefren do kuchni, Linki na pole. O 12-13 Hefren na pole Linki do domu. O 16 Ataman do domu, Linki na pole, Hefren do domu. O 19 Hefren do Kuchni, Ataman do ogrodu Linki wokół domu.
I nic się nie może pomylić bo każdy z każdym sie gryzie. Widzicie, to jest planowanie! Chyba Irma nazwała to logistyką podwórkową.
Spacery na smyczy niestety odpadają. Nie ma szans w moim wydaniu. Jeśli ktokolwiek chciałby to ja baaardzo zapraszam. Psy to uwielbiają.

Posted

Kasie napisał(a):
Dopracowaliśmy naszą rotacje podwórkową. Całe szczęście że mamy 2 podwórka choć trzeba między nimi wzmocnić ogrodzenie. W nocy Lincoln jest wokół domu, Ataman na drugim podwórku, Hefren w kuchni. Rano (5)zamykam Linka w domu, Hefren wychodzi wokół domu. 6.30 Ataman do kojca, Hefren do kuchni, Linki na pole. O 12-13 Hefren na pole Linki do domu. O 16 Ataman do domu, Linki na pole, Hefren do domu. O 19 Hefren do Kuchni, Ataman do ogrodu Linki wokół domu.
I nic się nie może pomylić bo każdy z każdym sie gryzie. Widzicie, to jest planowanie! Chyba Irma nazwała to logistyką podwórkową.

:mdleje:
3 razy czytam i nadal nie wiem kto jest gdzie o której godzinie.... :placz:

Posted

Oj Paulina, moja mama nawet sie połapała. Po tygodniu ale załapała gdzie który i kiedy jest.
Najlepiej to sobie rozwysować.
A na lodówce są komunikaty:
Zamknąć Lincolna, wypuścić Hefrena
Zamknać Hefrena, Ataman do domu
itd. ;)

Posted

:evil_lol: bardzo przepraszam, a kiedy wypuszczasz Twoich biednych rodzicow z pokoju, zeby sobie pochodzili i na ktore podworko?

Kasie napisał(a):
No to mamy psa stróżującego. Hefren wczoraj zaczął bronić podwórka. Nie ważne, ze się przewraca. Ważne, że chce zagryźć a przynajmniej tak to wygląda.
No właśnie, czy jest sens stawiania go na łapy? :evil_lol: Wczoraj przyszła uczennica. Wiemy że Hefren broni swojej kuchni. Do tej pory na polu było spokojnie. Ale wczoraj pokazał ze nie życzy sobie chodzenia po jego podwórku. Coby wszystko było jasne. Aga_Mazury jak ty go tych podstaw ogłady uczyłas to ja nie wiem...:cool1: A może to powietrze małopolskie, prawie górskie?

Dopracowaliśmy naszą rotacje podwórkową. Całe szczęście że mamy 2 podwórka choć trzeba między nimi wzmocnić ogrodzenie. W nocy Lincoln jest wokół domu, Ataman na drugim podwórku, Hefren w kuchni. Rano (5)zamykam Linka w domu, Hefren wychodzi wokół domu. 6.30 Ataman do kojca, Hefren do kuchni, Linki na pole. O 12-13 Hefren na pole Linki do domu. O 16 Ataman do domu, Linki na pole, Hefren do domu. O 19 Hefren do Kuchni, Ataman do ogrodu Linki wokół domu.
I nic się nie może pomylić bo każdy z każdym sie gryzie. Widzicie, to jest planowanie! Chyba Irma nazwała to logistyką podwórkową.
Spacery na smyczy niestety odpadają. Nie ma szans w moim wydaniu. Jeśli ktokolwiek chciałby to ja baaardzo zapraszam. Psy to uwielbiają.

Posted

Ee tam. Oni tylko na balkon albo taras. Albo na zewnatrz zeby wypuscić moje psy lub je nakarmić. No i chyba dlatego ciagle są protesty z ich strony.
Ja to im się nawet nie dziwię...

Posted

Oni sami gotowi zglosic siebie do adopcji na jakiejs.....czlowiekomanii (menmanii):shake: :razz:

Kasie napisał(a):
Ee tam. Oni tylko na balkon albo taras. Albo na zewnatrz zeby wypuscić moje psy lub je nakarmić. No i chyba dlatego ciagle są protesty z ich strony.
Ja to im się nawet nie dziwię...

Posted

bedziesz musiala dokladnie sprawdzic ten dom i ludzi:mad: , opowiedziec im o swoich Rodzicach, czy czasem nie sa dominujacymi Osobistosciami :crazyeye: , bo i w tamtym nowym domu moga byc rodzice...albo i papuga.....sama rozumiesz.....:evil_lol:

Kasie napisał(a):
Niufa, dziekuje :loveu:
Samoglow, trafiłas w samo sedno! A co ja zrobie jak oni sie zgłoszą do takiej adopcji? :shake:

Posted

Wiecie, ja już nabywam zboczenia: jak słyszę, ze ktoś otwiera drzwi to krzyczę: tylko nie wypóscić Lincolna! Albo uwaga na Atamana bo Lincoln na polu.
Wczoraj był błąd w rozpisce i mama chora. W związku z tym Ataman jadł 2 razy a Lincoln ani razu. Atama nie dojadł, już myślałam że jakiś chory a Linki lezał spokojnie. Wieczorem patrzę a 1/4 torby chrubek rozsypana... Przegryzł ją od dołu: samoobsługa.

Posted

No, wróciłam. Wszystkie zwierzaki żyją. I chyba nawet Hefren sie ucieszył.
Wysypka mniejsza. Rana na przedniej łapie się podgaja. Całkiem nieźle chodzi. Obciaża palce łap.

Posted

Ok, dziękuje. Biorąc pod uwagę, że zaliczyłam loty na linie ;) i wyhamowałam czekanem lecąc głową w dół to chyba miałam dużo szczęścia. A ten lód taki twardy...

Dzieki Niufie Hefren też zabezpieczony na kleszcze i odrobaczony. I na sierść też dostał.

Finanse póki co dobrze. Moze dlatego że dawno u weta nie byliśmy :oops: Ale Hefren wesolutki, apetyt dopisuje, leki łyka, witaminki też. Chciałby być pewnie więcej na polu ale musi być wedle harmonogramu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...