Jump to content
Dogomania

Cudak-sznaucerowaty PON- po 4 miesiącach czekania znalazł prawdziwy DOM!!!


Recommended Posts

Posted

Ale to jest bardzo dobre podejscie, trzeba skontaktowac sie z ludzmi pogadac z nimi, zobaczyc jakie maja warunki, ja nawet jestem za tym (o ile jest taka mozliowsc) by odwiedzac co jakiś czas adoptowanego psa i jego własciciela :)
wydaje mi sie ze takie działania sa powodowane troska o dobro psa :)

  • Replies 501
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Też nie mam nic przeciwko, chociaż uważam że z nowymi właścicielami powinien kontaktować się opiekun. Nie byłabym zadowolona gdyby ciągle odwiedzał mnie ktoś obcy bo akurat miał blisko czy po drodze i przysłano go na kontrolę. A niestety wiem z doświadczenia że na dogo jest sporo nieletnich szurniętych dogomaniaczek(jeszcze dzieciaków) i że często takie osoby pakują się z braku czasu tam gdzie nie trzeba i robią sporo szumu.

Posted

Rzenia napisał(a):
Też nie mam nic przeciwko, chociaż uważam że z nowymi właścicielami powinien kontaktować się opiekun. Nie byłabym zadowolona gdyby ciągle odwiedzał mnie ktoś obcy bo akurat miał blisko czy po drodze i przysłano go na kontrolę. A niestety wiem z doświadczenia że na dogo jest sporo nieletnich szurniętych dogomaniaczek(jeszcze dzieciaków) i że często takie osoby pakują się z braku czasu tam gdzie nie trzeba i robią sporo szumu.



Rzeniu, przecież nie o to chodzi, że Gonia zwoluje teraz pospolite ruszenie, żeby zakłócać spokój Twoich rodziców. Prosiła o kontakt osoby, które mieszkają w okolicy i myślę, że spośród nich wybrałaby kogoś, kto jej zdaniem mógłby obiektywnie dokonać "weryfikacji". Niestety nie zawsze można to zrobić osobiście...

Posted

ewatonieja napisał(a):
Ale to jest bardzo dobre podejscie, trzeba skontaktowac sie z ludzmi pogadac z nimi, zobaczyc jakie maja warunki, ja nawet jestem za tym (o ile jest taka mozliowsc) by odwiedzac co jakiś czas adoptowanego psa i jego własciciela :)
wydaje mi sie ze takie działania sa powodowane troska o dobro psa :)

Ależ wiem, i Gonia wie że rodzice nie mają nic przeciwko temu, odniosłam się do wypowiedzi Ewy, o częstszych odwiedzinach, bo akurat mam z tym niemiłe wspomnienia z dogsów. Wyciągnęłam tam na światło dzienne działania jednej 15-latki, która bardzo niby pomagała psom, a okazało się że miała bzika i robiła sobie z ludzi jaja.Jeździła sprawdzać domki bo miała dużo wolnego czasu. Miała założonego bloga, na którym wstawiała zdjęcia psów ze znanych hodowli i pisała że są to psy do adopcji, bite i głodzone, szukają nowych domów. Jedna z hodowczyń znalazła na tym blogu prywatne zdjęcie jej championa, które ta szurnięta dziewucha wzięła z jej strony domowej. Nikt nie mógł uwierzyć w to co robiła, ale był to fakt, wszyscy byli w szoku a ona nas zwyzywała, naubliżała-w tym mnie, bo ja to opisałam- i się zwinęła.

Posted

Rzenia napisał(a):
A domek się o kudłaczka dopytuje;-) :-)
A żeby przyspieszyć sprawę, czy domek zobowiązałby się do wykastrowania Cudaczka, jeśli nasza Fundacja pokryłaby koszty?

Posted

Pewnie, sama zawiozłabym go do najlepszej Pani doktor w Częstochowie, bo prawdę mówiąc nie wiem jak tam wygląda z kastracją w Pajęcznie. To nieduże miasto i raczej takie zabiegi robi się tam rzadko.Tak mi się wydaje bynajmniej. Nie wiem ile kosztuje teraz kastracja? Chyba jest akcja teraz, nie? A nawet byłam dzisiaj w przychodni weterynaryjnej po środek na pchły dla mojego Pikusia, nie pomyślałam żeby spytać.

Posted

I o ile dobrze kojarzę to przychodnia ma konto, więc żeby nie było żadnych obaw ani wątpliwości to Twoja Fundacja mogłaby przelać pieniążki na konto przychodni.Jak chcesz to jutro podejdę i spytam. Panie wet są tam super, pomagały nam pół darmo jak Mosii ratowała psy na dogo (w starych dobrych czasach kiedy jeszcze się udzielałam-czyli z rok temu;-))

Posted

A na siłę nic przyspieszać nie trzeba bo domek może spokojnie poczekać, rób tak, żeby Cudakowi było dobrze. Ja tylko mogę zapewnić, że w nowym domu nic złego na niego nie czeka, wręcz przeciwnie.

  • 2 weeks later...
Posted

przepiękne, wesołe,fotogeniczne psisko !!!!
co z tym domkiem u rodziców Rzeni ? bo ja mam wrażenie że tego psa nikt nie chce oddać...on już chyba ma dom.....

Posted

eria napisał(a):
przepiękne, wesołe,fotogeniczne psisko !!!!
co z tym domkiem u rodziców Rzeni ? bo ja mam wrażenie że tego psa nikt nie chce oddać...on już chyba ma dom.....



Nie, Dropsik nie ma domu, bo jego tymczasowa opiekunka jest cudzoziemką studiującą w Polsce i za jakiś czas będzie wracała do domu na wakacje.
Drops szuka domu, w którym pozwoli mu się spożytkować (pozytywnie) energię. Wydaje mi się, że świetna byłaby dla niego rodzina z dorastającymi dziećmi :-).

Posted

to dajcie mi znać, bo sznaucerowatych w potrzebie nie brakuje, po co ma się marnować dobry domek u moich, jak nie Cudaczek to mogę namówić ich na innego psiaka :-) tylko muszę wiedzieć że nie mają już czekać na Cudaczka.

Posted

Rzenia napisał(a):
to dajcie mi znać, bo sznaucerowatych w potrzebie nie brakuje, po co ma się marnować dobry domek u moich, jak nie Cudaczek to mogę namówić ich na innego psiaka :-) tylko muszę wiedzieć że nie mają już czekać na Cudaczka.
Rzenia, Twoja Mama, ż którą rozmawiałam, miała sprawę przemyśleć i zadzwonić do mnie.

Posted

Witam. niecałe dwa tgodnie temu adoptowałam sunię z dogo. Zostałam dość mocno oszukana, przez co mam teraz nie lada ambaras. Dlatego moja mama nie weźmie Cudaka. Przygarnie jakiegoś piesia ze schroniska, sama po niego pojedzie i sama wybierze. Nie każdy pies pasuje do każdego domu, a ponieważ ja już zostałam wykiwana dwa razy to niestety straciłyśmy zaufanie do dogomaniaczek. Przykro mi. Jak ktoś chce poczytać jak potrafią działać niektóre dziewczyny to wątek mojej suni jest na owczarku, psy w potrzebie- Missy.

Posted

Rzenia napisał(a):
Witam. niecałe dwa tgodnie temu adoptowałam sunię z dogo. Zostałam dość mocno oszukana, przez co mam teraz nie lada ambaras. Dlatego moja mama nie weźmie Cudaka. Przygarnie jakiegoś piesia ze schroniska, sama po niego pojedzie i sama wybierze. Nie każdy pies pasuje do każdego domu, a ponieważ ja już zostałam wykiwana dwa razy to niestety straciłyśmy zaufanie do dogomaniaczek. Przykro mi. Jak ktoś chce poczytać jak potrafią działać niektóre dziewczyny to wątek mojej suni jest na owczarku, psy w potrzebie- Missy.
Przykro mi bardzo.
Wątek przeczytałam i nie wiem o co Tobie chodzi. Tam nic na żadne oszustwo nie wskazuje :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...