Izabella Hossa Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Bond nie żyje, tak bardzo żal , tak bardzo współczuje Iwonie. Tak sie przytulał ,tak ogromnie był wdzięczny za opiekę..............już nie cierpi. Quote
Lulka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 o nie.....:placz: bidutku kochany........śpij spokojnie Quote
Kruffinka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Kochani, Bondek odszedł wczoraj za Teczowy Most :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Nie wiem jak mam to napisac, bo mnie zawsze wygadanej brak slow. Od 2 dni stan zdrowia Bondka pogarszal się z godziny na godzine. Przez ostatnie godziny Pani Iwona była z nim non sto i starala mu się pomoc. Wczoraj po wielogodzinnym ataku, po konsultacjach z weterynarzami, aby oszczędzić mu dalszych cierpien Bondek zostal uśpiony. :placz: :placz: :placz: Piesek wiele wycierpiał, ale przedostatnie tygodnie swojego zycia był otoczony opieka, a przede wszystkim był kochany Bondziu pokochaliśmy Cie i chcieliśmy Ci pomoc za wszelka cene! Dziesiątki ludzi trzymaly za Ciebie kciuki i sekundowaly Twojej walce. Pani Iwona trwala przy Tobie i trzymala Cie za łapkę do ostatniej chwili kiedy odszedłeś. Zyj szczesliwie za Teczowym Mostem i ciesz się biegając na czterech zdrowych lapkach po kolorowych lakach. :Dog_run: [SIZE=4]Zrob to dla siebie i dla nas. Nigdy Cie nie zapomnimy.:shake: :shake: :shake: Jesli chodzi o sterydy to przepraszam, ale namieszałam, zle zrozumiałam Pania Iwone. Piesek dostawal je nie z powodu padaczki tylko ze względu na problemy z mięśniami w tylnych lapkach, aby nie postępował zanik miesni podczas leczenia ran, bo niestety ale proces ten się rozpoczął. Na padaczke dostawal oczywiście luminal. Na konto lecznicy na „lapki z Legionowa” wpłynęło około 2400 PLN. W ciągu najbliższych dni Pani Iwona rozliczy z lecznica wszystkie wydatki związane z operacjami i leczeniem Bonda, pozostale pieniazki zostana przeznaczone na dalsze leczenie suni i jeśli cos zostanie na pomoc innym zwierzatkom (pod opieka Pani Iwony w lecznicy sa jeszcze 2 kotki jedna z polamana miednica, a druga ze zmiazdzona lapka) W skarpecie AFNu jest podobno okolo 5500 PLN mamy nadzieje ze te pieniazki z funduszu Bondzia posłużą innym potrzebującym zwierzakom. Niech chociaz w ten sposób jego odejście przysluzy się ratowaniu innych zwierzaczych istnien. Quote
loozerka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 aldonda, napisz coś wiecej...co sie stało?? Sam odszedł czy trzeba bylo go z jakichs powodów uśpic...?? Tak mi szkoda Łapki[*]...od poczatku przykuł moją uwagę, to okropne, ze psy odchodzą, gdy wreszcie mozna im pomoc...:( juz wiem...tak przykro...:( Dziewczyny, uściskajcie panią Iwonę, bo to ona na codzien zmagała sie z jego leczeniem, jego cierpieniem, ją cieszyły drobne sukcesy i smuciły kleski.... Quote
Kruffinka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Pani Iwona jest strasznie smutna i nie wiem jak ja pocieszyc. :shake: :shake: :shake: Ja tez sie zryczalam jak bobr on mial taka kochana kufe i do tego byl tak podobny do mojego Hewcia :placz: :placz: :placz: Quote
loozerka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Kruffinka, pocieszanie na nic, bol i zal musi minac sam w takich wypadkach, ale dobrze jest miec kogos, kto w tym zalu utuli, przytuli, otrze łzy- będzie. Po prostu. Czasem bez słow. Quote
asiamm Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 :placz: na szczęście on już nie cierpi cierpią ci którzy byli z nim związani :-( Quote
_beatka_ Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 jakie straszne wieści:placz::placz::placz: a już mialam nadzieje, że bedzie dobrze, sytuacje u oskarka udalo się opanować, mialam nadzieje, że i bondzikowi przejdzie a tu taki tragiczny final:-(:-(:-( Bondziu dla Ciebie....już nie cierpisz i mam nadzieje, tam jest Ci lepiej (*)(*)(*):-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
Kruffinka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Bede dzwonila do Pani Iwony regularnie. :roll: Ciesze sie ze poznalam taka osobe jak ona...i ze poznalam Badka. Tak naprawde mimo ze szukam swojego Hewcia od tylu miesiecy :roll: to przypadek Bonda sprawil ze otworzylam oczy na to co ludzie wyprawiaja ze zwierzakami :shake: :shake: :shake: Quote
Kruffinka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Czytam cieple posty dla Bondzia od wszystkich i znowu jestem w stanie totalnego "zbobrzenia":placz: Dobrze ze chlopak mial w Was takich wspanialych przyjaciol :modla: Quote
Kruffinka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Bond za TM http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4041842#post4041842 Quote
Aga_Mazury Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Bond strasznie mi przykro, że tyle wycierpiałeś....<*> do zobaczenia....tam gdzie nic nie boli Quote
Agnie Koty Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 :-( ale Bond już szczęśliwy, to pewne. Gorące podziękowania dla p.Iwony za wielkie serce.... Quote
shirrrapeira Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Biedny psiaczek tyle wycierpial i jeszcze to, odszedl. Na szczescie nie zapomniany, ale kochany i dzieki temu mogl spokojnie odejsc za TM. Teraz zza TM spoglada na pania Iwone z gory i najpiekniej jak umie dziekuje. Merda ogonem.Zadne slowa teraz nie pomoga, bo to trzeba przezyc po swojemu.Spij slodko psiunku juz nic Cienie boli. ['] Quote
daisy Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Byl taki dzielny :-( tak bardzo cierpial a mimo wszystko walczyl :-( Iwona walczyla razem z nim :-( Iwonus jestesmy z Toba :glaszcze: Niuniu badz szczesliwy za TM Ostatnie zdjecie Bonda 7/3, walczyl o zycie :-( Quote
loozerka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Był taki sliczny i taki młodziutki jeszcze. Na tym zdjeciu wyglada, jak dopiero co odrośniety szczeniak Quote
Kruffinka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Looserka moj Hewek tak wlasnie wygladal jak byl mlodziutki :-( Identycznie. Jak zobaczylam Bondka to myslalam ze padne, a na tym zdjeciu wyglada jak Hewcio 3-4 lata temu i dlatego podwojnie mnie to tapnelo :placz: :placz: :placz: Quote
loozerka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Kruffinka, pamietam...pisalas o tym na rottkach, czytalam ten watek, choć tam nie pisalam... tak mi przykro, ze mimo poszukiwań nie mozesz znalezc swojego Hewcia...:( Quote
Kruffinka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Szukam caly czas i staram sie pomagac choc troszke innym zwierzaczkom, zeby "kupic" swojemu Hewciowi gdziekolwiek jest pomoc ze strony ludzi dobrej woli :roll: Moj maz przezywa to jeszcze bardziej...hodowal go od szczeniusia i byl jego ukochanym Panciem, a Hewek jego ukochanym przyjacielem. Wyrzuca sobie ze go nie upilnowal, co jest bzdura, bo nie mial szans, Hewcio zawsze byl szybszy :lol:. Najgorsza jest niewiedza. Jesli stalo sie cos zlego chcialabym wiedziec :-( Mam nadzieje ze nie cierpi gdzies samotnie ale nie potrafie przestac o tym muslec :shake: :shake: :shake: Wyglada na to ze nigdy nie przestane go szukac. Ciesze sie ze Bondek juz nie cierpi. Podziwiam Iwone ktora walczyla razem z nim i ktora jak przyszla ta zla chwila pomogla mu odejsc za TM mimo ze okrutnie to teraz przezywa. Quote
Wiedźma Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Dziewczyny, uściskajcie panią Iwonę. Dzięki niej piesio nie był sam :( Ech, pieseczku :( :( :( Quote
evita. Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Bondziu ['] bądź szczęsliwy tam gdzie teraz jesteś ... P.S. Przekażcie proszę ogromne podziękowania dla pani Iwony za opiekę jaką otoczyła Bondzia w ostatnich jego chwilach. Quote
Kruffinka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Przekazalam Jej dzis wszystkie wyrazy szacunku od forumowiczow, jest Wam niezwykle wdzieczna z cieple slowa. Jest smutna ze sie nie usalo uratowac Bonda, a ja mysle ze powinna te cala akcje traktowac jako ogroma sprawe ....udalao jej sie poruszyc losem psiaka tyle waszych wielkich serc ...a co najwazniejsze pomoc mu przezyc ostatnie chwile w milosci i odejsc z godnascia. Wielka jej za to chwala :loveu: Quote
Kruffinka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Pamietajcie rowniez ze duch Bondka nie zaginie bo pozostale ze zbiorki pieniazki uratuja inne zwierzatka... Bondku dziekujemy :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.