Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 202
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zaskoczyło mnie,że Emir pisze że ten co postrzelił nie odpowie za swe czyny i nasuwa mi się pytanie czy zgłoszono to na policję a powinno być choćby ze względu na użycie broni palnej.

Posted

Info przeklejam
– wiadomości z kliniki:

"Capri dostaje:
- 2 kroplówki dziennie,
- osłonę antybiotykową;
- do wczoraj dostawała opidowe leki p/bólowe w max dawkach, co 6 h. ;
- dziś zmieniono na p/bólowe słabsze, podawane co 12 h;
cewnik został wyjęty i suka w nocy i rano oddala mocz samodzielnie
nie gorączkuje
łapa bardzo spuchnięta i bolesna
lekarze masują te łapę aby usunąć gromadzący się tam płyn
czekamy na przybycie lekarza prowadzącego, aby zadecydował czy nie wprowadzić
do leczenia Convenii oraz środków zmniejszających obrzęki
suka przestała okazywać agresję; jest tylko niezadowolona podczas masowania łapy
WSTAŁA I PRÓBUJE CHODZIĆ bez obciążania operowanej łapy
dziękuję Wszystkim, którzy śledzą losy Capri, za dobre myśli, za dobrą energię i za serce i proszę nie opuszczajcie Capri – ona dopiero rozpoczęła swoją długą walkę o życie i o zdrowie – ale jej los jest w dalszym ciągu niepewny"

Posted

RudziaPaula napisał(a):
Pytanie,czy w związku z tym że już powoli spaceruje i mniejsze dawki leków przeciw bólowych najgorsze za Nią?



Najgorsze nadal nie mineło, nadal istnieje ryzyko życia.

Posted

cytuję z fejsa

Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych


operowana łapa jest mocno spuchnięta, zbiera się limfa, widać na zdjęciach. W szpitalu cały czas masują. Nie wiadomo na tym etapie, czy przeszczep przyjmie się. Za ok. 2 tygodnie zostanie wykonane rtg i wtedy będzie wiadomo jak zareagował organizm. Prawdę mówiąc, jeśli nastąpi rozpuszczenie wszczepionej tkanki kostnej to nie wiem, co będzie dalej. Może studzimy optymizm, ale może lepiej tak, niż później mieć żal do losu. Każdy przeżyty dzień to cud. Cudem jest, że doczekała pomocy, że przeżyła operację... Nadal cudem jest każdy dzień, ale zaczynamy nieć nadzieję!

Posted

Pewnie,że różnie bywa ale to,że sunieczka żyje po takim postrzale i tak długim czasie bez pomocy z takim bólem, to jest cud.
Wszędzie to piszę,przy każdej podobnej sprawie dręczenia zwierząt,że gdyby nie ograniczenia ,to wszystkie skrzywdzone zwierzaki miałyby u mnie dom.Pewnie nie jestem w takim stwierdzeniu odosobniony;):cool3::lol: faktem jest,że każdy zna ograniczenia,których się nie przeskoczy.Mam dwa duże psy i na więcej bez szkody dla nich nie mogę sobie pozwolić.W sercu miejsca na miliony:loveu:Ale pomagać na miarę możliwości trzeba się starać.Capri będziesz żyła długo,bo trzymamy za Ciebie mocno kciuki:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...