Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 288
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted




Witam. Wstawiam zdjęcia mamy Tobiasza, która potrzebuje pilnie sterylki.
Udało się nam w końcu zawieźć jej budę, a właściciel zrobił pieskom ogrodzony wybieg. Naprawił również ogrodzenie w okolicy domu, i jak deklarował często wypuszcza psy z kojca. Przypomnę, że do tej pory suczka i jej brat mieszkały w piwnicy, jednak przy odrobinie dobrej woli właściciela udało się zapewnić im dobre warunki bytowania. Może nie widać tego dokładnie na zdjęciach,ale pieski naprawdę mają się dobrze. Zdjęcia nie wyszły najlepiej, bo pieski nas trochę atakowały, broniły swojego terytorium, a gdy w końcu zmęczyły się obszczekiwaniem nas to się przed nami chowały i jeszcze trudniej było fotografować suczkę, która zaczęła nas ignorować. Trudno im się dziwić, skoro część swojego życia spędziły gdzieś na polu i prawdopodobnie człowiek nie najlepiej im się kojarzy. Jednak dało się zauważyć, że mają dobry kontakt z właścicielem, podchodzą do niego z ufnością. To biedny człowiek, mający dużo problemów osobistych (jego żona znów jest w szpitalu i nie wiadomo kiedy wróci do domu), mimo to chętnie z nami współpracował i zapewnił psom właściwe warunki bytowania. Teraz pozostaje już tylko kwestia sterylizacji suczki.

Posted

P.S Piękne te zdjęcia Tobiasza i jego kolegi...A jea w końcu nauczyłam się wstawiać zdjęcia i jestem z tego powodu przeszczęśliwa. Poszło łatwiej niż myślałam:) Pozdrawiam

  • 3 weeks later...
Posted

Rosną, rosną.

Rocky 15 kg (jak go braliśmy ważył ok. 6).
Tobi 18 kg (wazył 7 kg)

Tobis ma taką budowę, że cały czas wydaje mi się, że jest za chudy. Ale każdy mówi, że marudzę, że dobrze wygląda. Trochę z niego niejadek. Smakołyki ze stołu to jak najbardziej, ale karma w misce to juz nie bardzo. Czasem jak widzi, że idę do niego z miską to od razu ucieka. Troche namolna z tym jedzieniem bywam.

Rocky z kolei je za dwóch i wyglada już troszkę jak serdelek, ale jak mamy mu ograniczyc przy Tobiku, nie da się.

Tobis cały czas dostaje witaminy i narazie wygląda na to, że normalnie się rozwija, nic mu nie dolega.

Pozdrawiamy

  • 3 weeks later...
Posted

Który zaczął nie wiadomo, ale na pewno skończyły razem. A jakie zadowolone! Najlepsze zabawy zazwyczaj wymyśla Rocky, a Tobi szczęśliwy od razu podłapuje.

Tapety narazie nie będzie. Jeszcze nam została, ale woleliśmy nie ryzykować. Pomalowaliśmy ścianę i tyle.

Posted

To nie zazdroszczę. A kiedy Wam niszczą? Podczas nieobecności? Czy tylko tak dla zabawy?

Przynajmniej macie jedno gwarantowane - przy tych rozbójnikach nie ma czasu na nudę :)

Posted

Niszczą raczej dla zabawy, nie ze złości, że zostaja same w domu, bo jak jesteśmy w domu to też próbują, ale je pilnujemy. Rocky jest mistrzem w otwieraniu szafy z przesuwnymi drzwiami. Wywleka wszystkie buty i ręczniki, ale nie niszczy za bardzo. Tylko kapcie lubi dalej zjeść. Wogóle na podwórku trzeba bardzo uważać, bo wszystko do geby bierze. A że ma naprawdę bardzo mocny uścisk, to mu trudno później wyciągnąć. Ostatnio zwymiotował spory kawał plastiku. Skąd go wziął nie wiemy. Dzisiaj otorzyły szafke na balkonie i zjadły starą łądowarkę. Końcówki zostały i trochę kabla. Zjedzą wszystko oprócz swojej karmy. Właśnie wprowadzamy plan naprawczy, bo już się tak rozpuściły, że nie chcą jeść karmy. Dodaję im codziennie do karmy puszkę animondy. Puszka tez bee. Coś tam skubną, ale tylko z ręki. A ja sie tylko stresuję, że nie jedzą. Nie wiem czym żyją. Chca tylko to co my. Chlebek, obiadek, obojętnie, tylko nie karmę. Już próbowałam gotowany ryż z mięskem. Jeden dzień o.k. Drugi już nie. Jak coś jemy to z ręki zjedzą wszystko albo z talerza, ale jak dostaną to do miski, to już nie. Rano swojego nie ruszają, bo czekają, aż Marek będzie jadł śniadanie, bo zawsze dostaną. Ale przeciez nie będą żyły chlebem. Szynkę kroję do karmy. Szynkę zjedzą, karmy nie. Niestety narazie muszę ukrócić podjadanie z talerza, bo już chyba wiedzą, że jak nie ruszą karmy, to i tak coś im dam innego, bo nie chą żeby głodne chodziły. Tobik jest za bardzo uległy przy jedzieniu, wystarczy że Rocky warknie i już nie je. Nie pójdzie sam do miski zjeść. Muszę popróbować różne sposoby, że zaczęły łądniej jeść. Szczególnie Tobiś wydaje mi się za chudy, bo Rocky dobrze wygląda. No i wypróbujemy inna karmę, może ta im nie smakuje za bardzo. Tobik dzisiaj dostał nową obroże, bo na szelkach już tak ciągnie, że nie dajemy rady. A jak zobaczy psa, to wariacja, nie da się go utrzymać, skacze, szczeka. Rocky jest raczej łągodniejszy do innych psów. Rockiemu sie nie chce. On na łące woli sie położyć i gryźć krzaczki. Tobi biega czasem jak szalony. Nie wiem skąd ma tyle siły, jak tak mało je.
Jeżeli macie jakieś sprawdzone sposoby to proszę o rady, odnośnie jedzenia i rzucania się do psów

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...