Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pewnie, że sie nie gniewamy. Bardzo się cieszymy, że Cię mamy i zawsze możemy sie do Ciebie zwrócić o pomoc. I że wszyscy nas wspieracie! Wystraszyłam sie tylko, że możemy trafić na nieodpowiednie szkolenie.

  • Replies 288
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 4 weeks later...
Posted

I znowu nerwówka. Tobi jedzie jutro na wycięcie wilczych pazurków. Mielismy z tym jeszcze poczekać, bo co wet to inne zdanie. Ale Tobi ostatnio troszke molestował te paluszki i dzisiaj wylizał je do krwi, więc nie namyslając sie już za wiele umówiliśmy się na zabieg jak najszybciej. Widocznie mu przeszkadzają, może bolą. Możliwe jest też, że liże ze stresu. Nie wiem jednak, jakie podłoże miałby mieć stres. Wogóle dzisiaj z tych nerwów to już nic nie wiem. Czemu miałby być nieszczęśliwy, bo nie wygląda. Wariują razem jak zwykle całymi dniami. Pracujemy nad dodaniem Tobiemu pewności siebie, bo bez Rokiego u boku to całkiem inny pies, grzeczny na spacerach, nie ciągnie, ale zdenerwowany jest jak jest sam. Może jako jedyny pies w domu, albo z mniej dominującym psem jak Roki, byłoby mu lepiej. Nie ma jednak co zaprzatac sobie głowy takimi pytaniami, bo niestety tego juz nie sprawdzimy i jest już na nas skazany do końca życia.

Posted

Tobcio już po zabiegu. Wet nie wyciął mu całych paluszków, ale zrobił tak żeby było dobrze. Za bardzo to było ponoć wszystko ukrwione. Zobaczymy jak ściągniemy opatrunki. Zrobili mu tez prześwietlenie klatki piersiowej. Marek mi wszystko pokaże i opowie w domu. Tylko tyle narazie wiem, że serce przerośnięte w lewą stronę i że będzie problem na starość. Trzeba będzie regularnie wszystko kontrolować.

Posted

ale brzdące małe super filmik :)
Klaudia nie martw się tym przerośniętym sercem, mój Bingo tez miał przerośniętą lewą komorę serca ale dopiero w wieku ok 10 lat musiał zacząć brać tabletki na serce i dożył prawie 17 lat

Posted

Nie martwimy sie na zapas. Serce jest dużo większe jak powinno, ale narazie jest dobrze. Wet kazał nam je badać raz w roku.
Wydaje mi się, że wszyscy zamilkli, ale mam nadzieję, że tylko wydaje.
Wzięliśmy Toba z pełną świadomością tego, że może być poważniej chory, że ma 3 miesiące, a nie 4:). Ale cieszę się tym bardziej, że wzieliśmy go my, bo nie wiadomo do kogo by trafił. Czasem trafiają sie pozornie fajnie domy, ale jak przyjdzie do problemów behawioralnych albo zdrowotnych to sytuacja szybko się zmienia. Nawet to siusiane w domu przed miesiąc mogło byc problemem. Staramy sie zapewnić mu wszystko czego mu potrzeba.

W tym tygodniu to wogóle chłopaki maja dobrze. Toba narazie nie można zostawić samego w domu, bo targa opatrunki, więc towarzystwo 24 h. A zmiana opatrunków to nie lada wyczyn. Dzisiaj nas to czeka.

Posted

Naprawdę serce mi rośnie, gdy czytam Wasze posty :)

Brakuje mi tylko jednego, więc... uśmiechnę się szeroko o fotki, mam nadzieję, że mój uśmiech spełni to życzenie ;P ;)

Posted

Ej, Ty$ka, nie dołuj mnie:) Ja się tak staram, a Tu jeszcze czegoś brakuje. Pisz mi tu proszę szybko, bo ja juz taki mam charakter, że musze wszystko wiedzieć, i cały dzień się zastanawiam, o co Ci może chodzić:).

Posted

:):):):):)
Zrozumiałam, że usmiechniesz się do fotki, a nie o fotki. Tak to jest, Marek zawsze mówi, że czego nie zrozumiem, albo nie dosłyszę, to sobie zaraz domyślę po swojemu.

Posted

Co do szkolenia to narazie dopiero 3 zajęcia za nami, z czego Tobiś z ostatnich miał zwolnienie. Nie umiemy jeszcze za wiele, ale bardziej zrozumieliśmy nasze pieski. Jeteśmy na etapie siad, leżeć, zostań i pierwsze próby chodzenia na smyczy. Na zajęciach oczywiście bez problemu. Z Rockym jest łatwiej, bo to straszny łakomczuch. Tobi taki nie jest, zabawka tez nie zdaje egzaminu. Jest jeszcze zbyt zestresowany, że musi byc z dala od Roka. Mam nadzieję, że chociaż troszkę to nam pomoże. I w domu musimy więcej ćwiczyć i chodzić Tobim na indywidualne spacery. Tobi szybciej chyba załapie zostań. Rocky ogień w tyłku nie usiedzi. My musimy poćwiczyć stanowcze "nie".

Posted

Chyba ładnie sie goją te łapki. Chyba, bo trudno mi je dobrze obejrzeć. Trzeba go pilnowac na okrągło. Wczoraj wieczorem zmienilismy opatrunki, bo szybko sie brudzą na podwórku i nie chcemy żeby brud sie dostawał do środka. No i dzisiaj rano Marek był w toalecie, ja spałam i już troche poszarpał. Trzeba było szybko zmieniać na nowo, bo Marek o 7 jechał na szkolenie. Wróci jutro, a ja sama bym sobie nie poradziła ze zmianą. Marek go chwyta, tyłek do góry, łapy do tyłu a ja szybko zaklejam. Nie bolą go zbytnio, nie widac zakażenie, więc chyba jest ok.

Posted

Niestety łapki nie goja się ładnie. Wczoraj byliśmy u weta. Wystarczyło, że troche polizał i się teraz papra. Musi chodzić w kołnierzu bez optraunków, absolutnie nie może dotykać łap. Masakra. Trochę sie juz przyzwyczaił, ale początki były trudne. Narazie nie będzie się też szkolił. Stresuje się starsznie, po prostu paraliż, nie potrafi sie otworzyć na zajęciach, cały czas piszczy i chce do Rockiego. Ustaliśmy więc, że to narazie bez sensu, nic na siłę. Będzie z nami jeździł na zajęcia, ale będzie sobie chodził, spacerował, przyzwyczajał sie do terenu, a na prawdziwe szkolenie pójdzie sam z nastepną grupą. Musimy odpowiednio z nim popracować do tego czasu. Od dzisiaj na wspólne spacery chodzimy tylko rano, reszta spacerów osobno. Tobi musi nabrac pewności siebie. Wszystko powoli. Nie poddajemy się, będzie dobrze.

  • 3 weeks later...
  • 3 months later...
Posted

klaudiam napisał(a):


Jeszcze w Katowicach. Obszerniejszą relację zdam później. Spaliśmy dzisiaj może 2-3 godziny:) Chłopaki muszą się lepiej poznać. Narazie Rocky chce Tobiemu urwać uszy. Tobi się stawia, jak może i daje radę. On z kolei chciałby urwać Rokowi policzki. W domu się wczoraj załatwił i dzisiaj rano, ale Rocky tez miał, nauczy się. Nie mógł maluch dzisiaj zasnąc. Kręcił się. Dopiero nad ranem koło 5 usnęli na dobre, ale niestety o 6,30 trezba było wstawać.


Wczoraj minął rok :)

Posted

Uczestniczyłam w transporcie Tobiego. Do tej pory pamiętam jaki był biedny i przestraszony przed tą podróżą... Myślę, że nie mógł trafic lepiej. Dzielnie borykacie się z problemami i wzięliście Tobiego z pełną świadomością sytuacji\. Bardzo dziękuję i życzę wszystkiego dobrego na kolejne lata:)

P.S Pięknie sie psiaczki dobrały i wzrostem i kolorystycznie i chyba równie charakterne są oba:)

Pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...