Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 230
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cavani napisał(a):
...
Dzwoniłam do Pani Prezes Stowarzyszenia i powiedziałam, że sunia została już przeze mnie wcześniej zarezerwowana i ma zapewniony BDT w Warszawie. ...


Ta Pani Prezes to Prezes jakiego stowarzyszenia? I jak się nazywa ta Pani?
TZmestudio

Posted

storozak napisał(a):
Niektórym nie sposób wytłumaczyć.... mają swoje przekonania i koniec... najgorsze, że on sobie psiaka znajdzie i będzie go rozmnażał, a szczeniaki podrzuci do schronu...ach szkoda gadać...

Ja akurat rozmnażałam się (podkreślam- się) dwa razy. Rozumiem, że matki Polki -Pani Prezes Stowarzyszenia i Kinga robiły to częściej i wiedzą, że jest to czynność najważniejsza w życiu dla każdego ssaka- zwłaszcza psa?

Posted

Bejotka napisał(a):
Jak sobie pomyślę, że to moje ogłoszenie się do tego wszystkiego przyczyniło, to po prostu... podcięte mam skrzydła... ;(


Tak naprawdę-nie wiem,czy to z Twojego,Bejotko,ogłoszenia.Ty zawsze piszesz o wizycie p/a ,sterylizacji i tak dalej...

Posted

Niema co gadać - czy jest jakakolwiek REALNA szansa na uniemożliwienie tej adopcji? Bo żeby tę Kingę i Panią Prezes na czarne kwiatki wpisać i innego smrodu narobić, to potem, ale teraz trzeba psa ratować!

Posted

Wszystko się zgadza, ale teraz jest PODSTAWOWE PYTANIE czy jest jakakolwiek możliwość, by zapobiec jutrzejszej adopcji!?!?!?!? Czy jest ktokolwiek, kogo można powiadomić o tym procederze i kto mógłby powstrzymać te "kochające zwierzęta" paniusie?!?!?!?!?

Posted

Nutusiu,niestety...Na pewno my na to wpływu nie mamy.
Powiedziałabym nawet,że jesteśmy w tej chwili "durnymi babami,które się czepiają" i chcą zrobić kuku "myślącym inaczej"...

Posted

Odnoszę wrażenie, że Pani Prezes i świta startują w konkursie mającym na celu wydanie jak największej ilości psów i nie ważne komu, gdzie. Ważne, że psa się pozbyli ze schronu i można go odhaczyć.
Czy w dzisiejszych czasach nie można w końcu darować sobie ilości i przełożyć ją na jakość?
Czarne kwiatki dla tych pań koniecznie, na wątek trzeba ściągnąć jak najwięcej osób, zmienić tytuł.

A, prezesura chyba nie jest dożywotnia????

Posted

Tak, tytuł bym zmieniła natychmiast! Cholera, wzięłabym ją na DT, skoro Chmurka już "zaklepana"... Gdyby ją ktoś jutro ze schronu wyadoptował na siebie, zanim przyjedzie ten "mędrzec-rozmnażacz"...
A w sprawie pani prezes, powiadomiłabym media, TOZ i "wszystkich świętych"!!!!! Ale to w tej chwili jest sprawa drugorzędna...

Posted (edited)

wiosenka napisał(a):
To schronisko ma dobrą opinie, nie szkoda jednym błędem jej utracić? Jest jeszcze czas na cofnięcie się.


Ma dobrą opinię dlatego, że wolontariusze boją się mówić.

Ja mam kilka pytań.

1. Dlaczego w schronisku od lat stoją na łańcuchach suki niesterylizowane?
2. Czy w schronisku dochodziło - dochodzi do niekontrolowanego rozmnażania?
3. Czy ślepe mioty nie były usypiane (podobno są od niedawna)?


Reszta pytań potem.

Edited by mestudio
Posted

jostel5 napisał(a):
Tak naprawdę-nie wiem,czy to z Twojego,Bejotko,ogłoszenia.Ty zawsze piszesz o wizycie p/a ,sterylizacji i tak dalej...


Niestety. Chyba tylko ja ogłaszam Malwinkę, w dodatku ogłoszenia właśnie niedawno wrzuciłam w net.... I niestety - o sterylizacji i wizytach p/a nigdy w ogłoszeniach nie piszę. To jest ustalane w rozmowach telefonicznych.

Mam pytanie - czy Wasz kochany, mądry Dyrektor nie ma żadnego wpływu na adopcję ze schroniska, któremu szefuje? Może on mógłby nie wydać psa?! A jeśli nie ma na nic wpływu, bo Pani Prezes jest większą szychą, to moze rano ktoś by zabrał Malwinkę, choć na jeden dzień? Nawet, gdyby potem trzeba było ją do tego schroniska znów zawieźć....?

Posted

Jeśli uda się ją zabrać ze schroniska, nigdy już tam nie wróci. Tak jak pisałam, dam jej DT!

A tak na marginesie - ja zawsze piszę zastrzeżenie, że warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza i zobowiązanie do sterylizacji\kastracji. Może dzięki temu unikamy "upartych twardogłowych"... Choć czasami się zdarzają i przyznam, że do niektórych trafiają racjonalne argumenty.

Posted

Nutusia napisał(a):
A tak na marginesie - ja zawsze piszę zastrzeżenie, że warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza i zobowiązanie do sterylizacji\kastracji. Może dzięki temu unikamy "upartych twardogłowych"... Choć czasami się zdarzają i przyznam, że do niektórych trafiają racjonalne argumenty.


A ja nie piszę. Zwiększa to ilość potencjalnie zainteresowanych a niektórych daje się przy okazji uświadomić. I tu powinno też być tak - rozmowa telefoniczna, info o sterylizacji i rezygnacja osoby, która nie chce sterylizowanego zwierzaka, bo jest niereformowalna i tkwi mentalnie w głębokim średniowieczu. To zazwyczaj wystarcza. Na tyle psów, które ogłaszam było wiele telefonów, gdzie oburzeni ludzie ciskali słuchawką na wieść o tym, że pies wydany będzie po sterylizacji. Dodam, że nasze schronisko nie wydaje WCALE zwierząt niesterylizowanych, a jeśli chodzi o szczeniaki - do sterylki zobowiązuje umowa.
Tu akurat pechowo jest taki przypadek, że ktoś postanowił niebo i ziemię poruszyć, żeby dopaść Malwinkę i w przyszłości uczynić ją matką... :( Tylko nie mogę wyjść ze zdumienia - dlaczego godzą się na to mając wiedzę o tym, że suczka będzie rozmnażana??!!

Posted (edited)

Dlatego właśnie-żeby uniknąć sytuacji,gdy ktoś niereformowalny acz uparty jedzie po psiaka mimo wszystko-byłabym zwolenniczką niepodawania w ogłoszeniach dokładnego miejsca jego przebywania .

Edit.W schronie przecież wiedzą,że po Malwinę ma przyjechać pani z Lublina.Myślę,że żaden pracownik nie zaryzykuje wydania psiaka komuś innemu,bo...nie zaryzykuje.I to akurat rozumiem.

Edited by jostel5
Posted

jostel5 napisał(a):
Dlatego właśnie-żeby uniknąć sytuacji,gdy ktoś nierefolmowalny acz uparty jedzie po psiaka mimo wszystko-byłabym zwolenniczką niepodawania w ogłoszeniach dokładnego miejsca jego przebywania .


To jest jakaś myśl. Tylko wtedy jak się ma uczciwy człowiek zorientować jak daleko ma do psa? :)
Co z Malwinką? :( Dziewczyna ma jakiegoś pecha - wcześniej powrót z adopcji (niechciana), teraz tępy rozmnażacz... :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...