Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bejotka napisał(a):
luna 81 - dlaczego uważasz się za lepszą?? Owszem dbacie o psy. A tu się robi co innego - szuka się im domów. Wiele Waszych psów ma dzięki dogomanii ogłoszenia w internecie, wiele była adopcji z nich i z wątków zakładanych na dogomanii. Każdy robi swoje i po co się licytować kto robi co? Nie możesz tak tu wpadać i innym umniejszać, bo Ty wkładasz do bud słomę. To co? Jesteś lepsza??
Tu na dogomanii ludzie nie spotykają się towarzysko, żeby pogadać sobie i poplotkować o psiakach. Naprawdę tego nie dostrzegasz??

nie jestem lepsza, może więcej robie fizyczie dla tych zwierząt, nie chciałam się licytować ale macie taki krąg wzajemnej adoracji, które obraża wszystkich wolontariuszy z białej

  • Replies 230
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

luna81 napisał(a):
nie jestem lepsza, może więcej robie fizyczie dla tych zwierząt, nie chciałam się licytować ale macie taki krąg wzajemnej adoracji, które obraża wszystkich wolontariuszy z białej


Amen.
Nic dodać, nic ująć.

TZmestudio

Posted

luna81 napisał(a):
z tego co wiem to ma Pani sukę po wypadku na tymczasie!!!!
a suki i psy są kastrowane i sterylizowane. I żeby rozwiać pani wątpliwości przed wydaniem!!! lub może się adoptujący umówić na sterylizację w schronisku zaraz po adopcji.


Dobre:-), ale informator bardzo kiepski. Proszę zachować spokój i głęboko oddychać pomijając te wykrzykniki.

A część suk i psów macie niewysterylizowanych i niewykastrowanych. I takie zwierzę dostałam. Najczęściej są to zwierzęta od lat stojące na łańcuchu, w tej chwili już starsze. Nie wiem po co im fundujecie takie męczarnie hormonalne w tak dużym stadzie.

Liczę na cud w sprawie Malwiny.

Posted

luna81 napisał(a):
nie jestem lepsza, może więcej robię fizycznie dla tych zwierząt, nie chciałam się licytować ale macie taki krąg wzajemnej adoracji, które obraża wszystkich wolontariuszy z białej


Nikt nie obraża wolontariuszy. Każdy - wierz mi - docenia ich prace. Wiem na podstawie naszego schroniska, że gdyby nie oni - psy siedziałyby kołkiem w zimnych budach i tyle. Ale naprawdę nie powinnaś z kolei obrażać dogomaniaków, którzy dwoją się i troją, żeby znaleźć psiakom domy. Wy im domów nie szukacie. Bądź sprawiedliwa przynajmniej i nie umniejszaj nam.

A jako osoba postronna mogę chyba wyrazić opinię, że Panią prezes w kwietniu to bym koniecznie "wymieniła", skoro aprobuje wydawanie psów osobom, które deklarują ich rozmnażanie. A nawet je dla nich rezerwuje.

Posted

luna81 napisał(a):
z pewnością pani źródło informacji jest lepsze....
już się pani poddaje??
nie przyjadę??
to komu pani na złość zrobi mi czy zwierzętom.... śmiech


A o co chodzi w tej wypowiedzi?
Trudno mi się ogarnąć po przeczytaniu, muszę to przemyśleć.

Posted

mestudio napisał(a):
Dobre:-), ale informator bardzo kiepski. Proszę zachować spokój i głęboko oddychać pomijając te wykrzykniki.

A część suk i psów macie niewysterylizowanych i niewykastrowanych. I takie zwierzę dostałam. Najczęściej są to zwierzęta od lat stojące na łańcuchu, w tej chwili już starsze. Nie wiem po co im fundujecie takie męczarnie hormonalne w tak dużym stadzie.

Liczę na cud w sprawie Malwiny.


a pomyślałaś, że schronisko może nie mieć pieniędzy na sterylizacje??
może masz dużo pieniędzy żeby to sfinalizować, to chętnie zapewnimy lekarzy i sprzęt, żeby ukrócić męczarnię
zbieraj będziemy wdzięczni
pzdr

Posted

Bejotka napisał(a):
Nikt nie obraża wolontariuszy. Każdy - wierz mi - docenia ich prace. Wiem na podstawie naszego schroniska, że gdyby nie oni - psy siedziałyby kołkiem w zimnych budach i tyle. Ale naprawdę nie powinnaś z kolei obrażać dogomaniaków, którzy dwoją się i troją, żeby znaleźć psiakom domy. Wy im domów nie szukacie. Bądź sprawiedliwa przynajmniej i nie umniejszaj nam.

tak właśnie robimy. Nie chcę umniejszać nikomu z dogomanii kto wypowiada się bez obrażania nas ciężko pracujących bialskich wolontariuszy

A jako osoba postronna mogę chyba wyrazić opinię, że Panią prezes w kwietniu to bym koniecznie "wymieniła", skoro aprobuje wydawanie psów osobom, które deklarują ich rozmnażanie. A nawet je dla nich rezerwuje.


A co do Pani prezes to znajdźcie kogoś kto społecznie, podkreślam społecznie będzie ciągnął to wszystko. Bo jakoś was na tym stanowisku nie widzę. Cytując polskie znane powiedzenie i nie ubliżając krowie to KROWA KTÓRA DUŻO RYCZY MAŁO MLEKA DAJE. i tak jest z niektórymi osobami tutaj.

Posted

luna81 napisał(a):
KROWA KTÓRA DUŻO RYCZY MAŁO MLEKA DAJE


Nie da się po ludzku rozmawiać. To lepiej idź poryczeć gdzie indziej... Wszyscy tu wszystko robią społecznie tylko jedni lepiej a inni gorzej.

Posted

A tak, owszem. Wiem, że może nie mieć pieniążków i wiem, że tak jest. Więc pytam jak to możliwe, że informujecie nas tutaj, że każde zwierzę wydawane jest wysterylizowane i wykastrowane? To nieprawda, więc nie piszcie takich rzeczy.

A teraz wracam do Malwiny, czy jest jakaś nadzieja na to, że suczka nie zostanie wydana, albo przynajmniej na to, że w umowie jasno się napisze, że nowy właściciel ma obowiązek ją wysterylizować???? Nie zadbać o to aby się nie rozmnożyła, a wysterylizować i zostanie to sprawdzone????

Posted

luna81 napisał(a):
Drodzy Dogomaniacy
jestem wolontariuszem w bialskim schronisku i oburza mnie to co jest tu pisane. Przecież to jakieś bzdury, które ktoś celowo podkręca. Jeszcze niedawno śledziłam na wątku Rity atakowanie przez te same osoby, czyli Cavani i Jostel 5 - dogomaniaczki Kinga_kinga7, czyli widzę, że historia lubi się powtarzać!

Nie chciałam tutaj do tego wracać, ale Ty to zrobiłaś. I znowu masz rację - historia lubi się powtarzać. Dla niezorientowanych - wyadoptowanie dwóch suczek przez ten sam team:
http://www.dogomania.pl/threads/213140-Bia%C5%82a-Podlaska-wspania%C5%82a-w-typie-amstaffa-MOSIRKA-chce-do-domu!-wr%C3%B3ci%C5%82a-z-adopcji-%28
Niech sobie każdy sam wyciągnie wnioski.

Posted

I pomyśleć,że tak naprawdę chodzi tu tylko o jedną,maleńką kwestię: o niewydanie do adopcji suni,która hipotetycznie ma szansę zasilić bezdomniakami kolejne schroniska-w pierwszym,drugim,trzecim ( i kolejnych...) pokoleniu.:lol:

Aha,nikt nie umniejsza pracy bialskich wolontariuszy (o czym była już mowa wcześniej),ale przecież nie tylko wolontariusze w schronie fizycznie harują! Etatowi pracownicy też tam są,naprawdę! I ci też nie siedzą z założonymi rękami!:)

Posted

cavani napisał(a):
Nie chciałam tutaj do tego wracać, ale Ty to zrobiłaś. I znowu masz rację - historia lubi się powtarzać. Dla niezorientowanych - wyadoptowanie dwóch suczek przez ten sam team:
http://www.dogomania.pl/threads/213140-Bia%C5%82a-Podlaska-wspania%C5%82a-w-typie-amstaffa-MOSIRKA-chce-do-domu!-wr%C3%B3ci%C5%82a-z-adopcji-%28
Niech sobie każdy sam wyciągnie wnioski.


nie chodzi mi o psy ale o to jak atakujecie ludzi bo niby wszyscy mają działać razem dla dobra zwierząt, ale niestety tak nie jest bo potyczki personalne przesłaniają wam oczy. Może więcej rozmów a nie ataków??

Posted

luna81 napisał(a):
nie uderzam personalnie do Ciebie Bejotko.


Ale uderzasz zapewne personalnie do Ani i Joli a to zupełnie tak, jakby do mnie! Mam wrażenie, że nie masz kompletnie pojęcia ile dziewczyny serca, czasu i pracy wkładają w szukanie domów waszym psom. Wpadłaś tu na 10 postów i nie masz o niczym zielonego pojęcia! Ich praca (społeczna!) jest różna od Twojej. Ale gdyby nie one musiałabyś coraz więcej tej słomy nosić, bo przybywałoby bud!
Kurde, trzymajcie mnie za ręce, bo rzadko wychodzę z równowagi, ale właśnie wychodzę...

Posted

jostel5 napisał(a):
I pomyśleć,że tak naprawdę chodzi tu tylko o jedną,maleńką kwestię: o niewydanie do adopcji suni,która hipotetycznie ma szansę zasilić bezdomniakami kolejne schroniska-w pierwszym,drugim,trzecim ( i kolejnych...) pokoleniu.:lol:

Aha,nikt nie umniejsza pracy bialskich wolontariuszy (o czym była już mowa wcześniej),ale przecież nie tylko wolontariusze w schronie fizycznie harują! Etatowi pracownicy też tam są,naprawdę! I ci też nie siedzą z założonymi rękami!:)


ale pracownicy mają za to płacone!!

Posted

luna81 napisał(a):
nie chodzi mi o psy ale o to jak atakujecie ludzi bo niby wszyscy mają działać razem dla dobra zwierząt, ale niestety tak nie jest bo potyczki personalne przesłaniają wam oczy. Może więcej rozmów a nie ataków??

1. Jakie potyczki personalne? Chodzi wyłącznie o to,by prowadzić adopcje zgodnie z zasadami-powtarzam to po raz n-ty!
2.Ja już byłam na jednej rozmowie! Zacytować ,co tam usłyszałam?:razz:

Posted

Bejotka napisał(a):
Ale uderzasz zapewne personalnie do Ani i Joli a to zupełnie tak, jakby do mnie! Mam wrażenie, że nie masz kompletnie pojęcia ile dziewczyny serca, czasu i pracy wkładają w szukanie domów waszym psom. Wpadłaś tu na 10 postów i nie masz o niczym zielonego pojęcia! Ich praca (społeczna!) jest różna od Twojej. Ale gdyby nie one musiałabyś coraz więcej tej słomy nosić, bo przybywałoby bud!
Kurde, trzymajcie mnie za ręce, bo rzadko wychodzę z równowagi, ale właśnie wychodzę...


podobnie jak ty nie wiesz ile serca wkładamy my.
również szukamy im domu, ale co ja będę pisała, szkoda czasu bo kółko wzajemnej adoracji jest tak hermetycznie zamknięte, że nikt nie jest w stanie się przebić. powodzenia w działaniach
przesyłam link do tej dyskusji innym wolontariuszom, więc spodziewajcie się więcej nowych postów, pewnie już jutro
żegnam panie
p.s. przykre że tak łatwo obraża się innych, ale cóż taka mentalność i sposób na dowartościowanie

Posted

jostel5 napisał(a):
No i właśnie dlatego pracują.:)


dziwne żeby leżeli
pracownik z etymologii słowa oznacza osobę która pracuje i odstaje za to wynagrodzenie

zapraszamy do prezesowania, możemy działać pod twoimi rządami, tyle robisz tu zamieszania, że może w schronisku się przydasz

Posted

jostel5 napisał(a):
1. Jakie potyczki personalne? Chodzi wyłącznie o to,by prowadzić adopcje zgodnie z zasadami-powtarzam to po raz n-ty!
2.Ja już byłam na jednej rozmowie! Zacytować ,co tam usłyszałam?:razz:


doskonale wiesz jakie potyczki personalne.
może mały rachunek sumienia??
a kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień

i jakie są zasady tej "waszej" adopcji bo nie wiem

Posted

luna81 napisał(a):
podobnie jak ty nie wiesz ile serca wkładamy my.


Wiem. Nigdzie nie napisałam, ze nie wkładacie. Pisałam wręcz zupełnie coś innego.
Ech... Co tam zresztą deliberować z Tobą, w dodatku pewnie 81 rocznik...
Idę ogłaszać olsztyńskie biedy...
Macie tam jakieś personalnie nieporozumienia a cierpią na tym najbardziej Wasze psiaki...

Posted

Bejotka napisał(a):
Wiem. Nigdzie nie napisałam, ze nie wkładacie. Pisałam wręcz zupełnie coś innego.
Ech... Co tam zresztą deliberować z Tobą, w dodatku pewnie 81 rocznik...
Idę ogłaszać olsztyńskie biedy...


dedukcja już nie ta

Posted

do zobaczenia na szklanym ekranie jutro, bo nie pozwolimy żeby ktoś szydził i podważał działania wolontariatu i pracowników schroniska.
miłej nocy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...