_Goldenek2 Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Dzięki Elu za komplement :oops:. Wprawdzie nie jestem specjalistką od Onków, ale dla mnie osoba, ktora ze łzami w oczach opowiada o swojej suni, że umarła, która nie stosuje kar i ma dobre książki na temat wychowania psiaka to podstawa udanej adopcji ;) Quote
joteska Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Mieszkam dość niedaleko tej ul Marcholta, mogłabym sprawdzić dla innej bidy jeśli oczywiście nie chodzi o onka/ onkę na łańcuch Quote
DORA1020 Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 joteska napisał(a):Mieszkam dość niedaleko tej ul Marcholta, mogłabym sprawdzić dla innej bidy jeśli oczywiście nie chodzi o onka/ onkę na łańcuch Dziekuje,podalam juz ten adres dla innej bidy. Quote
Ty$ka Posted February 9, 2012 Author Posted February 9, 2012 Nutusia napisał(a):Też uważam, że jeśli sprawdzany wczoraj dom jest bez zarzutu, Państwo powinni jak najszybciej jechać po Gabi i uwolnić ją z niewoli! A u Państwa z Białołęki na spokojnie zrobić wizytę i zaproponować inną ONeczkę - mało to bid wokoło?... Ze znalezieniem osoby, która na Białołękę pojedzie będzie o wiele trudniej, a Gabi na łańcuchu!!! Też jestem tego zdania. ONków bezdomnych naprawdę jest b. dużo - wystarczy kilka innych podesłać, a nóż widelec któryś z nich znajdzie dzięki Gabi dom ;). Jak dla mnie, z tego co pisze goldenek dom niczym marzenie, więc nie ma co tracić czasu - niech Gabi już rozpocznie ostatni rozdział w swoim życiu :lol:. Quote
DORA1020 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 Gabi jedzie jutro do W-wy do DS,niestety nie moga przyjechac po nia osobiscie,wiec organizuje transport na jutro. Potrzebuje kogos do zrobienia wizyty p/adopcyjnej w dzielnicy Wlochy--dla Zahirka. Quote
Ty$ka Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 O, super :) Cioteczki, kto pomoże Zahirkowi? Jego wątek: http://www.dogomania.pl/threads/220204-Zahir-wyrzucony-w-mr%C3%B3z-w-2009-teraz-ju%C5%BC-bezpieczny-ale-ci%C4%85gle-nie-ma-domu Quote
diana79 Posted February 12, 2012 Posted February 12, 2012 super że Gabi ma już swój domek :) teraz czas na Zahirka on już czeka ok 2 lat.. Quote
Ty$ka Posted February 12, 2012 Author Posted February 12, 2012 Kciukujcie ciotki, by Gabi szczęśliwie dojechała do domku i pozostała w nim na zawsze :). Oraz by Zahirkowi też się poszczęściło ;) Quote
DORA1020 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 I juz jest w swoim domku:lol: dostalam info od nowych opiekunow suni,ze sa szczesliwi,zeGabido nich trafila...nie dziwie sie,bo tel...w spr.jej adopcji bylo tysiac:eviltong:/no zartuje/ ale duuuzo Beda zdjecia Gabi w nowym domku:lol: Quote
Ty$ka Posted February 13, 2012 Author Posted February 13, 2012 Super :) W takim razie zmieniam tytuł wątku ;) Quote
diana79 Posted February 13, 2012 Posted February 13, 2012 wspaniale że Gabi już u siebie w domku :) Quote
Nutusia Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Jaki piękny... tytuł! ;) Rozumiem, że Gabriela trafiła do tych Państwa z Wilanowskiej, tak? A na te pozostałe 999 telefonów udało się jeszcze jakąś ONkowatą sunię w domciu umieścić? Znalazł się ktoś do wizyty we Włochach, czy szukać?... ;) Quote
_Goldenek2 Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Kibicuję Gabi i jestem pewna, że w tym domu będzie szczęśliwa :) Quote
DORA1020 Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Nutusia napisał(a):Jaki piękny... tytuł! ;) Rozumiem, że Gabriela trafiła do tych Państwa z Wilanowskiej, tak? A na te pozostałe 999 telefonów udało się jeszcze jakąś ONkowatą sunię w domciu umieścić? Znalazł się ktoś do wizyty we Włochach, czy szukać?... ;) Rozsadne telefony przekazalam dalej,ale czy do adopcji dojdzie nie wiem. Juz znalazla sie osoba,ktora zrobie wiz. we Wlochach. Quote
Ty$ka Posted February 14, 2012 Author Posted February 14, 2012 Niech się Gabi powodzi w nowym domku :) Quote
Becia Lublin Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 niestety nikt nie chciał adoptować innego pieska, wszyscy tylko byli zainteresowani Gabi :( Quote
_Goldenek2 Posted February 14, 2012 Posted February 14, 2012 Zapraszam na wspaniały bazarek http://www.dogomania.pl/threads/223011-R%C3%93%C5%BBNE-CUDNE-I-PRAKTYCZNE-R%C3%93%C5%BBNO%C5%9ACI-a-wszystkie-z-cen%C4%85-wyw.-5z%C5%82-Bazarek-dla-Tinusi Quote
_Goldenek2 Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 (edited) [quote name='Becia Lublin']niestety nikt nie chciał adoptować innego pieska, wszyscy tylko byli zainteresowani Gabi :( Zobaczcie jaka podobna sunia http://zlotypies.com.pl/viewtopic.php?p=8971&sid=af0800ce1d90093d2fc5129727f93897#8971 Może podrzućcie ją zainteresowanym? Pomocy potrzebuje prześliczna, młoda sunia w typie Długowłosego Owczarka Niemieckiego. 5 lutego zgarnięta została ze stacji benzynowej w Gubinie, gdzie koczowała kilkanaście godzin, czekając... no właśnie, nie wiadomo skąd się tam znalazła, można tylko snuć domysły. Ktoś porzucił, zgubiła się ? Trzymała się tej stacji, bo może wierzyła, że pan wróci. A może już nie czekala, tylko jak każdy ON, chciała być blisko ludzi ? Nie ma tatuażu, chipa, niczego. Ma tylko nadzieję i około dwóch lat życia za sobą i około dziesięciu przed sobą. Próby odnalezienia jej właściciela w okolicy nie przyniosły rezultatu. Hera, bo takie imię nadała jej Agnieszka, Osoba o złotym sercu, która postanowiła uchronić ją od niepewnego losu, znajduje się obecnie w przytulisku. W najbliższy poniedziałek trafi do schronu, gdzie już podobno zgłosił się ktoś, kto chce ją "przygarnąć". Tyle, że jej przyszłość jawi się w czarnych barwach; firma, łańcuch i samotność (na terenie firmy nikt nie mieszka, w week-endy nie ma tam żywej duszy). Hera jest łagodna, karna, energiczna. W samochodzie zachowuje się idealnie. Pozwala na zabiegi wokól siebie, tylko nie bardzo lubi zaglądanie w zęby. No i nie przepada za innymi sukami, ale w jej sytuacji może to wynikac ze stressu, spowodowanego warunkami, w jakich się znajduje. Czasu jest bardzo mało. Potrzebny DT/DS, pomysły... Więcej informacji - 602821394. Edited February 15, 2012 by _Goldenek2 Quote
Ellig Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 to jeszcze ja dorzuce sunie , ktora odlowilismy w poniedzialek, piekna dlugowlosa BŁAGAMY O DOM TYMCZASOWY NA JUŻ! DOCELOWO SZUKAMY STAŁEGO! Lulu to cudowna, piękna sunia, długowłosy owczarek niemiecki. Piękne orzechowe mądre oczy i chodząca subtelność, mimo tego co przeżyła jest pełna godności i łagodności. Jest bardzo wystraszona i na pewno byla skrzywdzona przez czlowieka, bo zlapac ja bylo bardzo trudno. Potrzebuje kogoś kochającego, z doswiadczeniem, kto zdobędzie jej zaufanie i pokaże, że człowiek może kochać. Jest bardzo spragniona miłości, tylko jeszcze uczy się jak... Ma około 5 lat, czyste zeby, ale jest zaniedbana. Błąkała się przy czteropasmowej trasie w Powsinie. Nie dawała się złapać wielu osobom, Straży. Dziś dała się złapać nam, widząc naszą determinację wreszcie pozwoliła sobie pomóc. Podziękowania dla Karoliny, Wojtka, Dawida, a także panów ze Straży Miejskiej, którzy wykazali tak rzadkie serce i zaangażowanie zostaną umieszczone oddzielnie. BARDZO Was prosimy o pomoc dla suni - DT, kochający DS. W tej chwili potrzeba też środków na klinikę - malutka jest na obserwacji, okaże się czego jej trzeba. Na pewno jest odwodniona, zaniedbana. album ze zdjęciami Lulu: https://www.facebook.com/media/set/?set=o.106902832767280&type=1 Kiedy karmiłam Lulu, wylizywała mi rękę z oczkami utkwionymi w ziemię, za każdym razem, gdy z kiełbasą do pyszczka trafił mój palec, sunia niezwykle delikatnie wysuwała go i oblizywała, zjadając tylko mięsko, pozwoliła się pogłaskać palcem po pyszczku. Palcem, bo całej dłoni już się bała. Podczas karmienia spojrzała mi w oczy tylko raz - ta chwila zostanie mi na zawsze i to, co ujrzałam w jej oczach - wdzięczność, niepewność, przemieszane z wyczerpaniem, smutkiem i malutką nadzieją. jakby chciała powiedzieć: "jestem wycieńczona, ale się boję, chciałabym zaufać, ale tak sie zawiodłam - co mam robić? Czy ktoś mnie jeszcze pokocha?" Musimy ją lepiej poznać, pomóc zapomnieć o koszmarze, ale ani podczas gonienia, ani zakładania pętelki, ani gdy ją nagle chwyciłam, próbując złapać nie wykazała najmniejszego przejawu agresji czy złości, żadnej wrogości. Nigdy podczas wielogodzinnego łapania nie wydała ani jednego powarknięcia, nie pokazała zębów. Jej postawa nie ma nic wspólnego z dominacją, jest to sunia o zrównoważonej energii, która dostosuje się chętnie do hierarchii wskazanej przez człowieka, potrzebuje miłości, cierpliwości i wiedzy. Nie wykazała żadnej łapczywości mimo głodu, żadnej gwałtowności mimo strachu. Dlatego wiem, że Lulu ma w sobie łagodność i subtelność, pokaże je w pełni gdy tylko ktoś ją pokocha i pomoże zapomnieć oraz odnaleźć się na nowo, tym razem już w normalnym życiu. Zastrzegamy sobie prawo do wizyty przedadopcyjnej! Kontakt w sprawie dt/adopcji: Karolina Murdzia (raczej nie wieczorem): 607-397-557 Katarzyna Pietrzak 606-477-187 Quote
Nutusia Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Lustrzane odbicie Gabi - hej, 999 potencjalnych domków dla Gabi - adoptujcie! ;) Quote
diana79 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 są te cuda wrzucone na gumtree i tablica.pl? z tych portali był chyba największy odzew Quote
DORA1020 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Sunie powinny miec ladne zdjecia ,od tego duzo zalezy...Gabi miala ladne..jakos udalo sie jej zrobic ladne fotki:eviltong: tak bym chciala,zeby te sunie ktos wypatrzyl Quote
Nutusia Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 A domek Gabi się odzywał? Fotki były obiecane...:eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.