Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzięki Elu za komplement :oops:. Wprawdzie nie jestem specjalistką od Onków, ale dla mnie osoba, ktora ze łzami w oczach opowiada o swojej suni, że umarła, która nie stosuje kar i ma dobre książki na temat wychowania psiaka to podstawa udanej adopcji ;)

  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

joteska napisał(a):
Mieszkam dość niedaleko tej ul Marcholta, mogłabym sprawdzić dla innej bidy jeśli oczywiście nie chodzi o onka/ onkę na łańcuch


Dziekuje,podalam juz ten adres dla innej bidy.

Posted

Nutusia napisał(a):
Też uważam, że jeśli sprawdzany wczoraj dom jest bez zarzutu, Państwo powinni jak najszybciej jechać po Gabi i uwolnić ją z niewoli! A u Państwa z Białołęki na spokojnie zrobić wizytę i zaproponować inną ONeczkę - mało to bid wokoło?... Ze znalezieniem osoby, która na Białołękę pojedzie będzie o wiele trudniej, a Gabi na łańcuchu!!!

Też jestem tego zdania. ONków bezdomnych naprawdę jest b. dużo - wystarczy kilka innych podesłać, a nóż widelec któryś z nich znajdzie dzięki Gabi dom ;).

Jak dla mnie, z tego co pisze goldenek dom niczym marzenie, więc nie ma co tracić czasu - niech Gabi już rozpocznie ostatni rozdział w swoim życiu :lol:.

Posted

Gabi jedzie jutro do W-wy do DS,niestety nie moga przyjechac po nia osobiscie,wiec organizuje transport na jutro.
Potrzebuje kogos do zrobienia wizyty p/adopcyjnej w dzielnicy Wlochy--dla Zahirka.

Posted

I juz jest w swoim domku:lol:
dostalam info od nowych opiekunow suni,ze sa szczesliwi,zeGabido nich trafila...nie dziwie sie,bo tel...w spr.jej adopcji bylo tysiac:eviltong:/no zartuje/ ale duuuzo
Beda zdjecia Gabi w nowym domku:lol:

Posted

Jaki piękny... tytuł! ;) Rozumiem, że Gabriela trafiła do tych Państwa z Wilanowskiej, tak?
A na te pozostałe 999 telefonów udało się jeszcze jakąś ONkowatą sunię w domciu umieścić?
Znalazł się ktoś do wizyty we Włochach, czy szukać?... ;)

Posted

Nutusia napisał(a):
Jaki piękny... tytuł! ;) Rozumiem, że Gabriela trafiła do tych Państwa z Wilanowskiej, tak?
A na te pozostałe 999 telefonów udało się jeszcze jakąś ONkowatą sunię w domciu umieścić?
Znalazł się ktoś do wizyty we Włochach, czy szukać?... ;)


Rozsadne telefony przekazalam dalej,ale czy do adopcji dojdzie nie wiem.
Juz znalazla sie osoba,ktora zrobie wiz. we Wlochach.

Posted (edited)

[quote name='Becia Lublin']niestety nikt nie chciał adoptować innego pieska, wszyscy tylko byli zainteresowani Gabi :(

Zobaczcie jaka podobna sunia http://zlotypies.com.pl/viewtopic.php?p=8971&sid=af0800ce1d90093d2fc5129727f93897#8971
Może podrzućcie ją zainteresowanym?

Pomocy potrzebuje prześliczna, młoda sunia w typie Długowłosego Owczarka Niemieckiego. 5 lutego zgarnięta została ze stacji benzynowej w Gubinie, gdzie koczowała kilkanaście godzin, czekając... no właśnie, nie wiadomo skąd się tam znalazła, można tylko snuć domysły. Ktoś porzucił, zgubiła się ? Trzymała się tej stacji, bo może wierzyła, że pan wróci. A może już nie czekala, tylko jak każdy ON, chciała być blisko ludzi ? Nie ma tatuażu, chipa, niczego. Ma tylko nadzieję i około dwóch lat życia za sobą i około dziesięciu przed sobą.
Próby odnalezienia jej właściciela w okolicy nie przyniosły rezultatu.
Hera, bo takie imię nadała jej Agnieszka, Osoba o złotym sercu, która postanowiła uchronić ją od niepewnego losu, znajduje się obecnie w przytulisku. W najbliższy poniedziałek trafi do schronu, gdzie już podobno zgłosił się ktoś, kto chce ją "przygarnąć". Tyle, że jej przyszłość jawi się w czarnych barwach; firma, łańcuch i samotność (na terenie firmy nikt nie mieszka, w week-endy nie ma tam żywej duszy). Hera jest łagodna, karna, energiczna. W samochodzie zachowuje się idealnie. Pozwala na zabiegi wokól siebie, tylko nie bardzo lubi zaglądanie w zęby. No i nie przepada za innymi sukami, ale w jej sytuacji może to wynikac ze stressu, spowodowanego warunkami, w jakich się znajduje.
Czasu jest bardzo mało. Potrzebny DT/DS, pomysły...
Więcej informacji - 602821394.

Edited by _Goldenek2
Posted

to jeszcze ja dorzuce sunie , ktora odlowilismy w poniedzialek, piekna dlugowlosa



BŁAGAMY O DOM TYMCZASOWY NA JUŻ! DOCELOWO SZUKAMY STAŁEGO!
Lulu to cudowna, piękna sunia, długowłosy owczarek niemiecki.
Piękne orzechowe mądre oczy i chodząca subtelność, mimo tego co przeżyła jest pełna godności i łagodności. Jest bardzo wystraszona i na pewno byla skrzywdzona przez czlowieka, bo zlapac ja bylo bardzo trudno. Potrzebuje kogoś kochającego, z doswiadczeniem, kto zdobędzie jej zaufanie i pokaże, że człowiek może kochać. Jest bardzo spragniona miłości, tylko jeszcze uczy się jak...
Ma około 5 lat, czyste zeby, ale jest zaniedbana. Błąkała się przy czteropasmowej trasie w Powsinie. Nie dawała się złapać wielu osobom, Straży. Dziś dała się złapać nam, widząc naszą determinację wreszcie pozwoliła sobie pomóc.
Podziękowania dla Karoliny, Wojtka, Dawida, a także panów ze Straży Miejskiej, którzy wykazali tak rzadkie serce i zaangażowanie zostaną umieszczone oddzielnie. BARDZO Was prosimy o pomoc dla suni - DT, kochający DS. W tej chwili potrzeba też środków na klinikę - malutka jest na obserwacji, okaże się czego jej trzeba. Na pewno jest odwodniona, zaniedbana.
album ze zdjęciami Lulu: https://www.facebook.com/media/set/?set=o.106902832767280&type=1
Kiedy karmiłam Lulu, wylizywała mi rękę z oczkami utkwionymi w ziemię, za każdym razem, gdy z kiełbasą do pyszczka trafił mój palec, sunia niezwykle delikatnie wysuwała go i oblizywała, zjadając tylko mięsko, pozwoliła się pogłaskać palcem po pyszczku. Palcem, bo całej dłoni już się bała. Podczas karmienia spojrzała mi w oczy tylko raz - ta chwila zostanie mi na zawsze i to, co ujrzałam w jej oczach - wdzięczność, niepewność, przemieszane z wyczerpaniem, smutkiem i malutką nadzieją. jakby chciała powiedzieć: "jestem wycieńczona, ale się boję, chciałabym zaufać, ale tak sie zawiodłam - co mam robić? Czy ktoś mnie jeszcze pokocha?"
Musimy ją lepiej poznać, pomóc zapomnieć o koszmarze, ale ani podczas gonienia, ani zakładania pętelki, ani gdy ją nagle chwyciłam, próbując złapać nie wykazała najmniejszego przejawu agresji czy złości, żadnej wrogości. Nigdy podczas wielogodzinnego łapania nie wydała ani jednego powarknięcia, nie pokazała zębów. Jej postawa nie ma nic wspólnego z dominacją, jest to sunia o zrównoważonej energii, która dostosuje się chętnie do hierarchii wskazanej przez człowieka, potrzebuje miłości, cierpliwości i wiedzy. Nie wykazała żadnej łapczywości mimo głodu, żadnej gwałtowności mimo strachu. Dlatego wiem, że Lulu ma w sobie łagodność i subtelność, pokaże je w pełni gdy tylko ktoś ją pokocha i pomoże zapomnieć oraz odnaleźć się na nowo, tym razem już w normalnym życiu.

Zastrzegamy sobie prawo do wizyty przedadopcyjnej!

Kontakt w sprawie dt/adopcji:

Karolina Murdzia (raczej nie wieczorem):
607-397-557
Katarzyna Pietrzak
606-477-187

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...