Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 865
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Miejmy nadzieję, że w piątek wszystko pójdzie dobrze.
Jak pies zacznie wreszcie chodzić na spacery to jego życie stanie się dużo lepsze i ciekawsze :) i będzie można go wreszcie ogłaszać - bo póki co ocena charakteru jest niepełna.

Bardzo się cieszę, że Ewelina dotrzymała słowa i sprawa została rozwiązana :)

Posted

[quote name='FLY'] gos jakbyś mogła podać nr konta, ale przelew pójdzie dopiero za jakiś tydzień, jak ogarnę wydatki i będę wiedziec ile moge dać.

Deklarowałam coś wpłacić na Leo.
Odsunie się to nieco w czasie, przed chwilą wystawiłam na sprzedaż bransoletkę z przeznaczeniem na Leo, jeśli ktoś ją kupi to wtedy przekazując wpłatę do gos dorzucę coś od siebie:)

Przy okazji zapraszam, może komus z Was się spodoba:)
http://www.dogomania.pl/forum/threads/229675-OKAZJA-prze%C5%9Bliczna-bransoletka-od-ang-na-Leo-do-26-07-godz-21

Posted

Pewnie morisowa nie miała już siły wczoraj po nocy opisywać całego dnia spędzonego z Leo, ale ja napiszę tylko krótko: spacer się odbył, udał i wszyscy są cali:-)
I bardzo, bardzo czekam na zdjęcia:-)

Posted

[quote name='_gos_']Pewnie morisowa nie miała już siły wczoraj po nocy opisywać całego dnia spędzonego z Leo, ale ja napiszę tylko krótko: spacer się odbył, udał i wszyscy są cali:-)
I bardzo, bardzo czekam na zdjęcia:-)[/QUOTE]

jak super :)

Posted

[quote name='_gos_']Pewnie morisowa nie miała już siły wczoraj po nocy opisywać całego dnia spędzonego z Leo, ale ja napiszę tylko krótko: spacer się odbył, udał i wszyscy są cali:-)
I bardzo, bardzo czekam na zdjęcia:-)[/QUOTE]
Ale fajnie... dzięki morisowej dostał szanse... Dziękujemy! Nikt by w życiu nie adoptował zamkniętego w klatce, zapuszczonego psa z etykietką agresora, a tak może będzie miał kiedyś szanse. W każdym razie wszystko idzie ku lepszemu.

Posted

Siły miałam, tylko net odmówił współpracy [COLOR=#a9a9a9](bazarek w moim imieniu kwl ogarniał)[/COLOR]

Oto Leo na spacerze:

[IMG]http://images45.fotosik.pl/1465/7a5052aabf2504b8gen.jpg[/IMG]

Posted

Leo był wczoraj w dobrym humorze i całkiem nie sprawiał wrażenia starego grzyba ;) Mam nadzieję, że choć trochę powodem jego ożywienia była moja wizyta, że po wtorku już wiedział, że jak mnie widzi to będzie się działo :p ale trzeba przyznać, że był też dużo zwyklejszy powód.. dzień wcześniej okazało się, że jego sąsiadka cieczki dostała... wprawdzie Leo się nie interesował, ale sąsiad po drugiej stronie baaardzo. Sunia została zabrana i schowana, ale ten drugi kawaler był ciągle jeszcze pobudzony. A to udzielało się reszcie. No więc Leo dużo biegał po boksie, szczekał - dyskutował z tamtym amantem. I jakby się na tych łapach bardziej wyprostował i od razu większy się wydawał :cool3:

Było miłe przywitanie, wygłaskiwanie przez kraty i w boksie. A potem powolne ćwiczenia - zakładanie obroży (przez kraty, dla bezpieczeństwa, ale Leo zachował spokój), zapinanie i odpinanie smyczy, sprawdzanie jak zareaguje na przywiązanie (zasadniczo ok) a potem zabawy z kagańcem, już razem z psem w boksie. Sam chętnie wkładał głowę (pani Grażyna ćwiczyła z nim jeszcze te dwa dni), ale jak przytrzymałam kaganiec to był protest i zdejmowanie łapami - oczywiście na to mu nie pozwoliłam i małymi krokami pies się uczył akceptować namordnik. Dobre jest to, że nie wykazywał żadnej agresji. Jak mu się nie podobało, to się wycofywał, było widać, że się zaczyna denerwować ale nie próbował mnie straszyć.
W końcu pies został ubrany i wyszliśmy.
Leo była bardzo podekscytowany, ziajał, ślinił się, ale zaciekawiony był bardzo, zwiedzał, wąchał, no pod wrażeniem chłopak był. My też ;) Przyznaję, trochę adrenalinki było :eviltong:
Jak dla mnie Leo musiał chodzić luzem po terenie, spacerów nie miał. Kierowanie nim było utrudnione, pies wolałaby luzem polatać. Przy zmianie kierunków się zacinał, ale na szczęście dawał się przekonać by pójść za nami. Był na tyle w emocjach, że praktycznie nas nie zauważał. Choć raz pod koniec oparł się o mnie i dał wygłaskać.
Oczywiście był problem z powrotem do boksu. Leo koniecznie chciał iść dyskutować z psami, kilka minut nam zajęło, żeby go jednak wprowadzić do kojca. Po spacerze dał się "rozebrać" i padł. Leżał, ziajał i przeżywał :evil_lol:
Leo jest silny, choć stary to dobrze się trzyma. Uważam, że warto go ogłaszać, może znajdzie się miłośnik rasy. Leo na terenie jeszcze będzie stróżować. Ewidentnie się ożywia, gdy coś się dzieje. Dom, człowiek, teren i Leo jeszcze skorzysta z życia. TO pies i do głaskania i do pilnowania. Choć oczywiście tylko dla kogoś kto ma pojęcie o rasie. Tu nie ma mowy o przytulaniu na pierwszej randce.

Pani Grażyna jeszcze we wtorek kupiła Leo obroże i smycz. Powiesiła na boksie (tak jak prosiłam) i oswajała go z tym sprzętem. Niestety w czwartek po południu, gdy wychodziły inne psy, Lea poniosło i obroża i smycz zostały rozszarpane...
Wczoraj pani Grażyna kupiła mu drugi komplecik a do tego jeszcze szarpak - sznur, który jest teraz przymocowany do kraty boksu, żeby miał się na czym wyżywać jak go emocje poniosą.

Posted

Cudnie:-)
Dzięki morisowa ogromne!
Na podstawie tych i wcześniejszych informacji postaram się dziś sklecić tekst ogłoszeniowy, wrzuce tu do przeglądu i zaczynamy szukanie domu dla niedźwiedzia.
Patrzę na to zdjęcie - ładny jest misiek:-) I podczesany trochę?

Posted

PRZEPRASZAM,ŻE ZAŚMIECAM WĄTEK SWYM WPIEM ALE NIE WIEM JAK MAM WPŁYNĄĆ NA sceptiques BY W KOŃCU ODDAŁ MOJE PIENIĄDZE

sceptiques w końcu sie odezwała i poprosiła bym usuneła ten wpis bo to jest wątek LEO zrobię to kiedy odda mi pieniądze,dałam jej termin do środy 25.07.2012 do godz.22.00 potem zgłosze sprawę na POLICJĘ.

Przepraszam Was ale muszę tu zadać pytanie do sceptiques bo na FB mi nie odpowiada podaj mi konkretny termin spłaty długu 200zł,które pożyczyłam Tobie w kwietniu na kilka dni jak mówiłaś.10 dni temu pisałaś mi,że cyt. hej, czekam na przelew za zlecenie. mam nadzieje ze dzis go otrzymam zeby oddac ci pieniadze więc jak długo mam jeszcze czekać???????? Czy też mam Cię straszyć policją?????Choć jak Ci pożyczałam te pieniądze było ich dwóch u mnie w salonie więc świadków naocznych mam, zaufałam Tobie mimo,że się praktycznie nie znamy sądziłam,ze skoro pomagasz psom to jesteś OK ale widać bardzo się pomyliłam....

Posted

O rany! Leo wreszcie wolny poza boksem! Tyle chłopak przesiedział za kratami.
Morisowa! Dziękuję,dziękuję z całego serca - te słowa to za mało aby Tobie podziękować.Są i też zdjęcia wreszcie a więc Leo ma szansę opuścić boks i trafić do prawdziwego domu.Jeszcze raz bardzo dziękuję.Tak mi ten chłopak leżał na sercu.

Posted

thinkplando napisał(a):
chciałabym się dopisać do wpłat stałych - narazie tylko 25 zl jak inne wpłaty się zwolnią to zwiększę Leosiowi


Hej! Bo przeoczyłam - ogromne dzieki. Teraz jestem w przelocie, ale wieczorem wyślę Ci dane do przelewu.
Tyle pozytywnych rzeczy dzieje się u Leo:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...