Jump to content
Dogomania

Fundacja Grey Animals- spragnione miłości i gotowe do zabrania!! Szukają domu...


Recommended Posts

Posted

yoshi22 napisał(a):
Maniuś wszystkiego dobrego na nowej drodze życia! Bądź szczęśliwy u boku swoich ludzi :) Będą jakieś fotki z nowego domku ? Prosimy:oops:


przyłączam się do życzeń oraz prośby o zdjęcia:)

  • Replies 962
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam wieści od Maniusia :multi:
Domek pisze:
"[FONT=Lucida Grande]Chciałam poinformować że Maniek dotarł do domu bez problemów .Był mocno zdenerwowany ale dał radę. Jest bardzo ulegly i ma postawę "przepraszam że żyję i sprawiam klopot" chociaż z każdą minutą oswaja się z otoczeniem. Myślę ze jak go tylko nie zaglaskamy i nie zacałujemy na śmierć to będzie wszystko ok i szybko poczuje, że to jego dom.[/FONT]
[FONT=Lucida Grande]W najbliższym czasie jak Maniek okrzepnie i nabierze wigoru podeślę Państwu jego kilka zdjęć."[/FONT]

Posted

[quote name='dexterka']Dziewczyny szukam kogoś do zrobienia wizyty pa w Grodkowie koło Opola. Znacie kogoś???
Może Ewelinaaa Kurczę, gdzie ten Grodków ? :???:
Już widzę 45 km od Opola i 20 km od Brzegu, od Niemodlina też 20 km.

Posted

Mam wieści od Jaskierka - niestety został odwieziony z powrotem :shake: W nowym domu był raptem parę godzin. Dom przerosła ta adopcja, bo Jaskier sikał w domu i kupa też mu się zdarzyła... Pozostawiam bez komentarza...
Wieści od Mańka - nie chce za skarby zostawać sam, demoluje, zżera dzwi i żalujze... więc...
pani zabiera go ze sobą do pracy, żeby bidulek nie był sam i się nie stresował.
Chcieć to móc !
Jamniś Frodo już w BDT u Hope2.

Posted (edited)

Cisza u nas, jak makiem zasiał, cokolwiek to znaczy :eviltong:
Lenka12 u zwierzaków była, ale nic nie napisała, a może akurat ktoś jest ciekawy, co tam u nich słychać ?:obrazic:

Z załączonych przez Hope2 zdjęć widać, że Jamniś ma się super na tymczasie, życzymy mu zdrowia i trzymania siku ! Przypominam również, że pomoc finansowa dla Frodo jest w dalszym ciągu potrzebna, został dług do spałcenia w lecznicy w Grudziądzu.

Z opowieści Lenki12 wynika, że nasze zwierzęta nie zawsze się dobrze dogadują i niestety nasza cudna Sara - hasky - niehasky, poturbowała dotkliwie Maxia. Został dosłownie wyciągnięty z jej pyska ! Wprawdzie krew się nie polała, ale Lenka12 na brzuchu Maxia znalazła dużego guza - okazało się po badaniu u weta, że to krwiak po uderzeniu zębisków Sary.

Poza tym Roko pakuje się do domu, już z początkiem grudnia ma zamieszkać w Kluczborku, razem z konikami ! On sam, jak mały koń :eviltong:

Edited by szyszunia557
Posted

szyszunia557 napisał(a):
Biedny maluch, biedny ! Nawet na spacer nie miał siły pójść, a on przecież taki rozbrykany zawsze. Sara to potwór straszny ! Dla ludzi cudowna i kochana !

pamiętam...ona lubiła zaczepiać Małego...a z Maxem wojowała "przez ścianę"...
Pędzę z małym na dwór-musi się uczyć załatwiać na dworze-w domu idzie mu świetnie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...