Jump to content
Dogomania

Fundacja Grey Animals- spragnione miłości i gotowe do zabrania!! Szukają domu...


Recommended Posts

Posted

[quote name='lenka12']Kocyki się przydadzą, bardzo:multi: Wiosna jest cały czas w Fundacji, my będziemy w niedzielę. Jeśli masz jak to może podrzuć kocyki do szyszuni, ja od Niej odbiorę i zawiozę psiakom:multi:

Niedzielę mam całą wolną, także chętnie Was odwiedzę w fundacji. W jakich godzinach będziecie?

  • Replies 962
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='lon_cia']Niedzielę mam całą wolną, także chętnie Was odwiedzę w fundacji. W jakich godzinach będziecie?

Nie wiem jak szyszunia, my przeważnie jesteśmy tak od 9.30-10-ej do mniej więcej 15-ej. Teraz też będziemy, ale zawsze jest na miejscu Wiosna, jak coś to zostawisz Jej te kocyki :multi:

Posted

szyszunia557 napisał(a):
Myślę, że od godz.11 do godz.15 zawsze ktoś sie będzie kręcił :lol:


W takim razie w tych godzinach się zjawię:)

Ze stada staruszki już wszystkie ogony wyłapane?

  • 2 weeks later...
Posted

Witam wszystkich zimowo:multi: Co tu taka cisza? Przysypało wszystkich czy co?;) Wczoraj oczywiście byliśmy u Wiosny, bo jak juz pisałam niedziela bez Fundacji to nie niedziela;) Pojechaliśmy prawie skoro świt, czwórka wolontariuszy co rano wstaje;) wszystkie psiaki były na długich zimowych spacerach, wybiegane, wygłaskane, nakarmione smakołykami:multi: Nowe psiaki z interwencji jeszcze bardzo wystraszone, ale już co niektóre podchodziły i brały przysmaczki z ręki i uciekały spowrotem do budy:multi:Wszystkie oczywiście śliczne:multi:

Posted

Witam wszystkich:multi: Będę pierwsza z nowymi wieściami:multi:Szyszunia chyba zapadła w sen zimowy;)chociaż nie wiem dlaczego bo przecież Ona uwielbia zimę i śnieg;):lol: W sobotę osobiście razem z innym wolontariuszem odwiozłam jedną sunię z ostatniej interwencji do domu stałego do Legnicy:multi: Sunia trafiła w super miejsce, do towarzystwa będzie miała wesołą i rezolutną maltankę, będą "urzędować" sobie razem:lol: Przy takich adopcjach to serce rośnie:multi: A jeszcze właśnie teraz Wiosna wiezie do domu stałego do Otwocka naszą Sarę ( husky o charakterze "nie- husky";) ) i psiaka ( prawie york'a;) )do Warszawy do domu tymczasowego:multi:

Posted

[quote name='szyszunia557']Chciałabym zapaść w sen zimowy, oj chciałabym :-([/QUOTE]

Jaki sen zimowy???? ;) A może Ty jeszcze nie wiesz,że uwielbiasz zimę?;) Spójrz przez okno: piękny, biały, błyszczący snieżek ze srebnymi iskierkami- przecież to sam romantyzm:multi: A jak skończysz pracę, to idziemy na spacer,żeby ten romantyczny śnieżek napadał na nas:lol:

Posted

[quote name='lenka12']Jaki sen zimowy???? ;) A może Ty jeszcze nie wiesz,że uwielbiasz zimę?;) Spójrz przez okno: piękny, biały, błyszczący snieżek ze srebnymi iskierkami- przecież to sam romantyzm:multi: A jak skończysz pracę, to idziemy na spacer,żeby ten romantyczny śnieżek napadał na nas:lol:[/QUOTE]
Obawiam się, że po mojej pracy z tego romantycznego puchu będzie jedna wielka klapa, czyli okropne, brudne, mokre błocko !

Posted

A teraz trochę poważniej !
Kitraczek w nowym domu w Legnicy, jak juz pisała Lenka, ale nie jest dobrze :shake: Mam nadzieję, że jej Pańcia wykaże się dużą cierpliwością i przejdą razem przez ten trudny okres. Tutaj Kitraczek jeszcze u Wiosny:


Pancia zaniepokojona pisze:
" dobry wieczór, mam już Kitraczka w domu...zaskoczona jestem tylko jej zupełnym brakiem socjalizacji z ludźmi...jest przerażona jak wchodzę do kuchni, gdzie schowała się pod ławką...
ona jest naprawdę słodziutka, tak cichutka, ale aż się serce kroi jak bardzo jest wystraszona tym wszystkim co jej się dzisiaj przytrafiło...
nawat moja sunia, która ją nie nachodzi pod tą ławką tylko z daleka zagląda, też Kitraczka przeraża i aż mi na moją sunię pomrukuje. Dobrze, że chociaż trochę podjadła i nawet trochę podstępem założyłam jej obrożkę ze smyczką...ale ona nie umie chodzić na smyczy, myslałam że wyjdziemy na spacer i się załatwi przed nocą...ale nic z tego, po parokrotnej próbie delikatnego spacerku po kuchni i przedpokoju Kitraczek wpadł prawie że w stan katatonii...zero kontaktu z otoczeniem, zero kontaktu wzrokowego...jak by straciła wzrok, jak w stanie szoku...mam nadzieję że ten stan nie potrwa długo..."

Posted

moze by iść do weta z tym? moj wet w takich sytuacjiach przypisuje leki uspokajajace, moja vickusia brała je i naprawde jej sie polepszyło, zadnych efektów ubocznych, koszt - 8 zł.

Posted

Kitraczek z Pańcią dają radę ! Wiosna pomaga im telefonicznie, a zaprzyjaźniony wet ma przyjechać z wizytą do domu. Mam nadzieję, że wszystko z czasem się ułoży. Już jest troszkę lepiej :multi:
Druga mała sunieczka ze stada zmałej staruszki ruszyła wczoraj w długą podróż do BDT aż do Pruszkowa pod Warszawą! Oczywiście nie obyło się bez kłopotów - mała na spacerze wysmyknęła się i zwiała, ale udało się ją złapać. Uff, ciężko z tymi dzikuskami :huh:

Mam jeszcze najlepszą wiadomość na deser - Sara pojechała po długim czasie oczekiwania do własnego DS do Otwocka ! Wiosna zawiozła 2 dziewczynki jednym transportem. Sara trafiła do bardzo aktywnej młodej Pańci do domku pod lasem. Mam nadzieję, że nie będzie rozrabiać i nie narobi wstydu. Kobitki przypadły sobie do gusty od pierwszego wejrzenia. mam nadzieję, że to juz będzie miłość do końca świata i jeden dzień dłużej :loveu: Czekam na wieści z nowego domu.
Sara jeszcze u Wiosny:

Posted

Sunieczka w DT w Pruszkowie otrzymała śliczne imię Bali. Jej zdjęcie z DT:

Sylwia - tymczasowa Pani pisze: Sunia ze zdziczałego stadka .... boi się ludzia okropnie, ze strachu pokazuje zą...bki .... smycz jest wielkim wrogiem, którego trzeba zagryźć .... przed nami bardzo długa droga do tego żeby stała się psem do adopcji :-(

Posted

[quote name='szyszunia557']Sunieczka w DT w Pruszkowie otrzymała śliczne imię Bali. Jej zdjęcie z DT:

Sylwia - tymczasowa Pani pisze: Sunia ze zdziczałego stadka .... boi się ludzia okropnie, ze strachu pokazuje zą...bki .... smycz jest wielkim wrogiem, którego trzeba zagryźć .... przed nami bardzo długa droga do tego żeby stała się psem do adopcji :-(

To oczywiście trzymamy kciuki za wszystkie trzy nasze damy:multi: Co do Sary to jestem spokojna, Sarunia będzie patrzyć głęboko w oczy swojej nowej Pani ( tak jak nam w Fundacji ) i przynosić zabaweczki z minką " pobaw się ze mną, ja taka biedna jestem i tak mi smutno";) A Kitraczkowi i Bali życzymy odwagi i szybkiego nabrania zaufania do ludzi...

Posted

Również trzymam kciuki!!!! Bardzo mocno. Uwielbiam takie szorściaki. Mój adoptowany Timi też był takim autystą, ale postępy już są ogromne. Tyle, że mu już ok. 9 rok leci. A te młodzinki - także dadzą radę! Będzie dobrze, potrzeba tylko czasu i cierpliwości, no i duuuużżżoooo miłości, która pozwoli zaufać :) Ile psiaków ze stada jeszcze została ? Czy mała "Świńka" jeszcze w Fundacji ?

Posted (edited)

Dzięki yoshi22 ;) Zostało jeszcze chyba 8 psiaków. Większość jest zbunkrowana w budach i ani nie ma jak się im przyjrzeć. Ostatnio widziałam w niedzielę 1 szorstki zadek wystający z budy i jeden czarny nochal :eviltong: W drugim kojcu groźny Bohun strzegł wejścia do swej budy w której schowany był ponoć młody, sympatyczny psiak z ciężko wystraszona sunią.
Jedynie Sylwester jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi, cieszy się całym swoim chudziutkim ciałkiem, opatulony w ciepłą kurteczkę. Jest wyjątkowo czysty! Czeka grzecznie na spacerek, siku-kupka, troszkę pobiegać i do domu.



Malutka Świnka / okropnie Wiosna ja nazwała ! / zwana przeze mnie Oleńką, jest nadal w Fundacji. Maleństwo grzeje się skulona między innymi psiakami. Jest wystraszona, jak reszta stada...



Trzeba jej pilnie domu !

Edited by szyszunia557
Posted

Ależ Sylwester się pięknie prezentuje!!! Dostojny, czysty, grzeczny - idealny pies do mieszkania, aż dziw, bo zabrany wiadomo z jakich warunków. Oby malutka została adoptowana i to jak najszybciej! Ile psiaki mają czasu, żeby nie wróciły ?

Posted

[quote name='yoshi22']Ależ Sylwester się pięknie prezentuje!!! Dostojny, czysty, grzeczny - idealny pies do mieszkania, aż dziw, bo zabrany wiadomo z jakich warunków. Oby malutka została adoptowana i to jak najszybciej! Ile psiaki mają czasu, żeby nie wróciły ?
Nie wiem dokładnie :shake: Muszę pogadać z Wiosną.

Posted

[quote name='szyszunia557']Coś optymistycznego w ten mokry od deszczu dzień !
Sara ze swoją Pańcią na pierwszym spacerze:

Odczucia Pańci po pierwszym spacerze - uważa, że to.... interesujące doznanie :diabloti:
Spacery z Sarą zawsze były interesujące;) zwłaszcza jak postanawiała oddalić się w kierunku przeciwnym do tego jaki obrali wolontariusze;) i bieganie za Nią po polach i łąkach też oczywiście było ekscytującym doznaniem;) zwłaszcza jak w polu widzenia pojawiało się stado saren albo bażant:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...