Agucha Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 Primo: Koniecznie trzeba znów młodego ogłosić. Ktoś chętny do sponsoringu pakietu ogłoszeń? :cool3: http://www.dogomania.pl/threads/223268-od-4-z%C5%82-OG%C5%81OSZENIOWO-w-tym-PREMIUM-dla-MISIA-17-29.02-GODZ.-22-00 Dalej: Na cito szukamy mu nowego miejsca na czas poszukiwań nowego domu. DT... w ostateczności płatny. Dom twierdzi, że Ryjson niszczy podczas obecności Pani... sika i kupa pod drzwiami - 40 min po powrocie ze spaceru... wyje... Ewidentnie jest coś nie teges. Trzeba go zabierać... no chyba, że Dom wyrazi chęć pracy z nim i nie zechcą go oddać. Zerduszkowa ma do nich jeszcze dzwonić. Tak czy siak - czarno to widzę :roll: ---------------------------------------------- Tekst do ogłoszeń: Oti - wesoły czarny dzieciak szuka domu Oti to młody psiak, ma maksymalnie 1,5 roku. Jak na młodziaka przystało jest energiczny, ciekawski i zawsze w dobrym humorze. Niestety nie zawsze tak było, w schronisku był bardzo wystraszony i przybity. Udało mu się wyrwać - w naszym domu tymczasowym bardzo szybko się zaaklimatyzował. Oti jest psiakiem bardzo mądrym, chętnym do współpracy i wielkim żarłokiem, szkolenie to dla niego przyjemność. Jest psiakiem uległym i karnym, wpatrzonym w swoją tymczasową opiekunkę jak w obrazek. Najchętniej by się z nią nie rozstawał, dlatego na początku wył, gdy wychodziła. Ale jak na mądrego psiaka przystało, szybko nauczył się tolerować rozłąkę. Potrzebuje łagodnego prowadzenia, ale jak każdy pies - konsekwentnego. Uwielbia ruch, mógłby biegać bez końca. Na spacerach bardzo ładnie się pilnuje człowieka i wraca na wołanie. Chętnie się bawi, lubi gryźć patyki, ganiać z psiakami i łapać w locie śnieżki. W domu jest nauczony spać na swoim posłaniu, jest grzeczny, chociaż zdarzy mu się zajrzeć czy na stoliku nie zostało oś dla psów ;) Zachowuje czystość i nie niszczy, ale ma swoje zabawki i gryzaki. Oti to prawdziwy pieszczoch: lubi drapanie za uszkiem i przytulanie, pozwala się brać na ręce. Obecnie mieszka z suczką i kotami, dobrze się dogadują, ale dla zabawy kota pogoni ;) Z samcami jak to faceci: lubi się pomierzyć, jednak nie jest agresywny. W stosunku do dzieci jest łagodny i uważny. Lubi wizyty gości, wita ich radośnie, pomimo że jest czujny i potrafi donośnie zaszczekać gdy stoją u drzwi. Jest zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany. Jest niedużym psiakiem, obecnie waży ok. 10 kg. Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości zadzwoń lub napisz. 519 186 694 [email protected] Foto: http://www.lento.pl/adpics/original/01_2012/4f1ef38430dbac8a7588ccdd9.jpg http://www.lento.pl/adpics/original/01_2012/4f1ef389646ee930242c9d359.jpg http://www.lento.pl/adpics/original/01_2012/4f1ef38d7c8fdb6091e451571.jpg http://www.lento.pl/adpics/original/01_2012/4f1ef39120d186da9e25be721.jpg http://www.lento.pl/adpics/original/01_2012/4f1ef396222124ad06fa05c25.jpg http://www.lento.pl/adpics/original/01_2012/4f1ef39c336344a1ce04f9884.jpg http://www.lento.pl/adpics/original/01_2012/4f1ef3a238f034db76188e8e5.jpg Quote
wilczy zew Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 Zachowanie Ryjka wskazuje na mocno zaburzone relacje między psem a jego opiekunami. Quote
Agucha Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 [quote name='wilczy zew']Zachowanie Ryjka wskazuje na mocno zaburzone relacje między psem a jego opiekunami.[/QUOTE] On czuje, że jest niechciany... :( Trzeba coś działać! Kto pomoże?? Quote
Margi Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 Ja zapłacę za ogłoszenia 10 zł.Mam wykupić na tym bazarku? Quote
sylwija Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 to mu się nie poszczęściło.. a miałam taką nadzieję.. Może domek będzie chciał popracować, czasem trzeba trochę czasu dać.. Quote
Stevie Rae Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Jeju, tak pięknie się zapowiadało ... Bardzo przykro mi z powodu psiaka. Quote
zerduszko Posted February 26, 2012 Author Posted February 26, 2012 Mamy tydzień :( Ja jestem przerażona, bo się jeszcze dowiedziałam, że on się boi odgłosów - ciągle się wyrywa i próbuje uciekać na spacerach :( U mnie chodził na smyczy spokojnie, na taśmie 5m puszczonej luzem, a czasem i luzem całkiem bez ucieczek. Ciekawski i towarzyski :( Chodziliśmy też tylko we dwójkę, bez Liz. Zostawał sam z Liz na 9h, czasem sam na kilkanaście-kilkadziesiąt minut i jedynie podgryzł drzwi w pierwszych dniach w miejscu gdzie moja eks tymczaska je napoczęła, raz siknął na drugi dzień po przybyciu, jak to zwykle. Chyba go trzeba zabrać jak najszybciej. Na pewno z nim nie będą pracować, nie chca go i tyle. Gdzie go umieścić? Ja się boje mu szukać domu prosto z tego domu... Quote
zerduszko Posted February 26, 2012 Author Posted February 26, 2012 Boję się myśleć... Ale jak rozmawiałam, to nie wyczuwam nic niepokojącego. Może to co innego? :( Trzeba raz znaleźć miejsce, dwa jakiekolwiek deklaracje. Quote
malawaszka Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 może on po prostu jest wrażliwy na odczucia ludzi i robi się taki jak czuje że jest niechciany? wtedy oni go jeszcze bardziej nie chcą i on się robi jeszcze gorszy i takie błędne koło? nie wiem, ale pisałaś, że w schronisku tez był nieznośny więc może bardzo odbiera to jak otoczenie go akceptuje? Quote
zerduszko Posted February 26, 2012 Author Posted February 26, 2012 [quote name='WATACHA']A masz coś na oku?[/QUOTE] Nic :( Krwa nic. Wszędzie zapchane. [quote name='malawaszka']może on po prostu jest wrażliwy na odczucia ludzi i robi się taki jak czuje że jest niechciany? wtedy oni go jeszcze bardziej nie chcą i on się robi jeszcze gorszy i takie błędne koło? nie wiem, ale pisałaś, że w schronisku tez był nieznośny więc może bardzo odbiera to jak otoczenie go akceptuje?[/QUOTE] Może... al on niby był agresywny. Jak ja go widziałam chwilę, to był nieco wycofany, ale nie wystraszony czy coś. Quote
Agucha Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 I jak się sprawy mają? Ruszyło coś choćby milimetr? Quote
zerduszko Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 [quote name='Agucha']I jak się sprawy mają? Ruszyło coś choćby milimetr?[/QUOTE] Nic, nie mam pojęcia kto jeszcze prowadzi domowy hotel. Quote
malawaszka Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 [quote name='zerduszko']Nic, nie mam pojęcia kto jeszcze prowadzi domowy hotel.[/QUOTE] Kasia Przystał? nie wiem tylko gdzie, ale gdzieś południe śląska chyba - w Beskidach czy coś? Quote
Agucha Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 [quote name='zerduszko']Nic, nie mam pojęcia kto jeszcze prowadzi domowy hotel.[/QUOTE] Nie możesz go wziąć do domu? Ewentualnie na czas Twoich wyjść do pracy - możesz go do mnie podrzucać. W sumie mogłabym go zabierać ze sobą do pracy. Sama nie wiem co innego doradzić. Quote
zerduszko Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 Gdybym mogła go wziąć, to bym go wzięła. Ale nie mogę. Quote
annika Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Oj Ryjec, Ryjec A w sumie to oni oddali go bo: niszczył? wył? czy się łodwidziało po prostu komuś? Quote
zerduszko Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 Jeszcze go nie oddali, ale chcą bo niby się załatwia w domu, ale jaka prawda to nie wiem. Quote
Agucha Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 [quote name='zerduszko']Gdybym mogła go wziąć, to bym go wzięła. Ale nie mogę.[/QUOTE] No trudno. Ja mogę awaryjnie, na parę dni. Ewentualnie tak jak proponowałam wyżej. Czy w tekście ogloszeniowym coś zmieniać? Czy zostawić tak jak jest? Quote
zerduszko Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 Zastanawiałam się nad tym czy jest sens nim tak przerzucać, kilka dni u kogoś, potem znów kilka i co dalej? Jeśli jego zachowanie jest faktycznie stresowe, to skutki mogą być poważne. Mu potrzeba stabilizacji. Tak myślę. Co do tekstu, nie mam pojęcia. Nie wiem co z nim teraz jest, trzeba go sprawdzić, jak on się zachowuje. Na podstawie tego co wiem, to bym cały ten tekst zmieniła, bo on się wcale nie zaaklimatyzował szybko, niszczy i brudzi. Może dopisać, że "jest wrażliwy i potrzebuje wyrozumiałych oraz cierpliwych opiekunów"? Hm?? [quote name='malawaszka']Kasia Przystał? nie wiem tylko gdzie, ale gdzieś południe śląska chyba - w Beskidach czy coś?[/QUOTE] Nie uwidziałam wcześniej, brak miejsc niestety. Quote
malawaszka Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 a moze jest tylko niewybiegany? wiesz coś o tym ile mu czasu poświęcają? teraz była pogoda taka - nie sprzyjająca spacerom z psami Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.