Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 502
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trzeba myśleć dalej.

Ale wiecie, że w poniedziałek razem idziemy do pracy? :diabloti: A tam jest suka, z cieczką akurat :diabloti: Na kilka dni. Potem ciotka Agucha na kilak dnia. A potem nie wiem.

Posted

[quote name='zerduszko']Trzeba myśleć dalej.

Ale wiecie, że w poniedziałek razem idziemy do pracy? :diabloti: A tam jest suka, z cieczką akurat :diabloti: Na kilka dni. Potem ciotka Agucha na kilak dnia. A potem nie wiem.[/QUOTE]
Takiego rozochoconego mi podrzucisz? :mad: :lol:

Posted

on odjajczony to może już nie będzie fisiował? Brokat zniósł z honorem cieczkę swojej małżonki, ale i tak została ciachnięta bo po cieczce miałą urojoną i niańczyła go jak syna :D

Posted

[quote name='Agucha']Takiego rozochoconego mi podrzucisz? :mad: :lol:[/QUOTE]
2 miesiące po kastracji, no i on nie wie o co chodzi jeszcze. Liz mu się nadstawiała, próbował na nią wchodzić, ale nie wiedział co robić.
[quote name='sylwija']kurcze, trochę czasu się zyska..
Tylko co dalej[/QUOTE]
I żyli długo i szczęśliwie? Może się jakiś PDT zwolni czy cuś?
[quote name='malawaszka']on odjajczony to może już nie będzie fisiował? Brokat zniósł z honorem cieczkę swojej małżonki, ale i tak została ciachnięta bo po cieczce miałą urojoną i niańczyła go jak syna :D[/QUOTE]
Brokat ma żonę? Skleroza ze mnie :/

Posted

[quote name='LILUtosi']Mój hascior nie odpuści żadnej suce w cieczce i trafia bez problemu. A kastrat od 3 lat. To się nazywa bezpieczny seks. Ostatnio nawet się zakleścił ;-)

a on aby nie jednostronny wnętr?

Posted

Oj on to się pewnie nakrył. Raz mi zwiał to go miesiąc nie było. Odebraliśmy go w innym województwie. A ile kur musiałam wyrównać. Biedny od dawna luzem nie biega.

Posted

Oszaleję!!!

Dziś zadzwoniłam do Pani, żeby się umówić na odebranie. Pani do mnie, że ona by mu chciała jeszcze dać szansę, że nie chce go dać do schroniska, że się przywiązali itd. Chciałam dać Pani kilka rad, ale jej się tel niby rozładowywał i jeszcze nie włączyła :/ Mam nerwy na wodzy, ale już niewiele mi brakuje do wybuchu.

Ja bym go zabrała, ale on jest wrażliwy. Wiem, że on przeżyje bardzo ta zmianę i kolejną pewnie też. Gdybym, go mogła zostawić na stałe u siebie, to byłabym skłonna zabierać na siłę choćby. A tak? Nie mogę mierzyć jego szczęścia miarą moich wymagań w stosunku do ludzi.

Mam mętlik i nie wiem co zrobić.

Posted

Kur... czy Oni są normalni?
Ja bym jechała chociażby na wizytę po-adopcyjną... dziwna sprawa.

Może im sumienie się odezwało... może szybciej mówią jak my ślą... ale po co było rzucać terminami??

Posted

Nie wiem co jest i mam dość. Ja nie pojadę na wizytę, bo on mnie nie może jeszcze widzieć. Teraz ma niby dwa tygodnie, ale sam się nie naprawi, a mam wrażenie, ze oni nie chcą mnie słuchać :/ Krwa, krwa, krwa....

Posted

tez myślę, że warto byłoby przynajmniej zajrzeć i zobaczyć na własne oczy, jak to wygląda..
Dla spokoju..

edit - ktoś niech zrobi poadopcyjną, jak Agucha pisała

Posted

W Mysłowicach, to zawsze mamy masę chętnych na wizyty... Poczekam aż się dodzwonię. Oni muszą zrozumieć, że sporo zależy od nich. Gdybym miała wątpliwości, że mu sie dzieje krzywda, to bym tam już była. Ale nie jest to ten typ.

Powiem Wam, że moja osobista matka, 6 lat temu, dzwoniła do mnie po 3 dniach od zabrania psa, że trzeba ja oddać, bo... i tu lista. Ale kazałam się wziąć w garść i pomimo poważnych problemów, które pojawiły się później, suka jest oczkiem w głowie. Może oni też spanikowali?

Tel. wyłączony. Juz nie bedę dzwonić. Może teraz boją się, że im zabiorę?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...