Kasia77 Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 (edited) [quote name='iwna5702']Czyli do przelania 210,- zl[/QUOTE] 210zł. Straszna dziś skwarka, ledwo wszyscy żyjemy.... Tak z ciekawości - ile macie na Paluchu "swoich psów"?, przeglądałam wczoraj strone schroniska, wpadła mi w oczy Flora, Mela, Jantarek - Wasze? , jak się te Wasze bidy trzymają? Z dobrych wiadomosci to tyle, że zaadoptowane są trzy sunie, które kiedys wypatrzyłam i szczególniej zapadły mi w pamięć :) reszta czeka.... Edited August 19, 2012 by Kasia77 Quote
iwna5702 Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 Tak,Flora,MelaiJantarek-to,nasze. MelaiFlora,mieszkaja,w,boksie,z,przesympatycznym,wilczkiem,Hektorem-tez,juz,nienajmlodszym. Jantarek-ma,do,towarzystwa,dwie,sunie,i,mlodego,,energicznego,psiaka,ale,na,szczescie,daje,jeszcze,rade. z.tym,ze,niestety,widac,u,niego,ze,tez,juz,robi,sie,starszakiem:( Quote
Beat2010 Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 (edited) [quote name='Kasia77']210zł. Straszna dziś skwarka, ledwo wszyscy żyjemy.... Tak z ciekawości - ile macie na Paluchu "swoich psów"?, przeglądałam wczoraj strone schroniska, wpadła mi w oczy Flora, Mela, Jantarek - Wasze? , jak się te Wasze bidy trzymają? Z dobrych wiadomosci to tyle, że zaadoptowane są trzy sunie, które kiedys wypatrzyłam i szczególniej zapadły mi w pamięć :) reszta czeka....[/QUOTE] Mamy ponad 120 psów pod opieka:) ze starszych owczarkowatych to jeszcze Zelinka, Delgado i Jorgo, jeden z nich z literka A w numerze, czyli ponad 11 lat w schronie lub nie mial nr i dostal taki wlasnie... Flora i Mela to kochane sunie, pierwsze do glaskania i przytulania Edited August 20, 2012 by Beat2010 Quote
Beat2010 Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 [COLOR=#000000](60,00zl od Liji wobec sporych brakow na koncie Amanta proponuje przekazac na stale na jego konto)-kopia z szego postu Iwonka,wszystko jedno, gdzie zapiszesz, bedzie brakowac albo u Sary albo u Amanta :( Hania Sz miala wczoraj przelac deklaracje dla Sary za sierpien, Ala -jak wroci z Gruzji :) Iwnka, czy Żanetka i Twoja koleżanka Alicja S juz nie beda wpłacały na utrzymanie Sary?[/COLOR] Quote
Kasia77 Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 [quote name='Beat2010']Mamy ponad 120 psów opieka:) ze starszych owczarkowatych to jeszcze Zelinka, Delgado i Jorgo, jeden z nich z literka A w numerze, czyli ponad 11 lat w schronie lub nie mial nr i dostal taki wlasnie... Flora i Mela to kochane sunie, pierwsze do glaskania i przytulania[/QUOTE] 120 bied....:sad::sad: Gdzieś na stronie Palucha widziałam sunie, która też załamuje stażem- Rosa 12 lat za kratami. Quote
Beat2010 Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 [quote name='Kasia77']120 bied....:sad::sad: Gdzieś na stronie Palucha widziałam sunie, która też załamuje stażem- Rosa 12 lat za kratami.[/QUOTE] tak, to ich cale zycie, nie znaja innego :( Quote
iwna5702 Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 [quote name='Beat2010'][COLOR=#000000](60,00zl od Liji wobec sporych brakow na koncie Amanta proponuje przekazac na stale na jego konto)-kopia z szego postu Iwonka,wszystko jedno, gdzie zapiszesz, bedzie brakowac albo u Sary albo u Amanta :( Hania Sz miala wczoraj przelac deklaracje dla Sary za sierpien, Ala -jak wroci z Gruzji :) Iwnka, czy Żanetka i Twoja koleżanka Alicja S juz nie beda wpłacały na utrzymanie Sary?[/COLOR][/QUOTE] Zanetka nie deklarowala stalych wplat - ma na razie taka sytuacje, ze nie moze nic wplacic, od Zanetki byl Piotr z deklaracja 50 zl ale chyba nie podtrzymuje tej deklaracji Alicja S - to raczej nie ode mnie, chyba chodzi o Aline - to z kolei znajoma Zanetki, wczesniej wplacala jakos jednorazowo - ale na razrie nic od niej nie wplynelo Quote
iwna5702 Posted August 20, 2012 Posted August 20, 2012 Dzis poszlo 210,- zl do Kasi za lek Sary Quote
Kasia77 Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 [quote name='APSA']Rosy były dwie (o tym samym numerze, czyli w przypadku jednej - błędnym). Jedna, bardziej przypomnająca rasowego ONka, została adoptowana :) Druga jest dzika - pewnie trafiła do schroniska jako szczeniak, albo urodziła się dziko. Nie jest to pies do normalnej adopcji.[/QUOTE] bezsilność człowieka ogarnia....tak niewielu można pomóc, te które mogłyby zrobić miejsce dla kolejnych, siedzą jak zaklęte , tak jak u mnie Jazgotek- mój tymczas, z ulicy, niby dziadek , ponad 10 latek ma jak nic, ale żywiołowy i energiczny jak dwulatek, może być 35stopni w cieniu i wszystkie psy będą wykończone leżały plackiem a on będzie biegał i biegał - zawsze skory do ganiania za piłką, nigdy nie ma dość, to taki pies który sie nie męczy,zdrowy,radosny ,kundelek "nie do zdarcia". Trzy lata czeka na dom, a mógły zwolnić miejsce dla jakiejś biedy co nie ma czasu na czekanie....no ale sie nie zanosi- przez trzy lata nikt nawet o niego z ogłoszeń nie zapytał... Quote
Beat2010 Posted August 22, 2012 Author Posted August 22, 2012 [quote name='iwna5702']Zanetka nie deklarowala stalych wplat - ma na razie taka sytuacje, ze nie moze nic wplacic, od Zanetki byl Piotr z deklaracja 50 zl ale chyba nie podtrzymuje tej deklaracji Alicja S - to raczej nie ode mnie, chyba chodzi o Aline - to z kolei znajoma Zanetki, wczesniej wplacala jakos jednorazowo - ale na razrie nic od niej nie wplynelo[/QUOTE] Alina to nasza wolontariuszka, przekazywala witaminy na bazarek,bez wplat pienieznych, jakas Alina S wystepuje w wpłatach, ciekawe kto to??? jaka dobra dusza:) czyli z poszukiwania ukrytych deklaracji nic nie wyszlo,wiecej nie mamy i sporo brakuje :( Quote
iwna5702 Posted August 27, 2012 Posted August 27, 2012 Jestem troche zaabsorbowana Amantem, wiec rzadziej wpadam do Sary. Jestem o nia spokojna, bo wiem, ze jest z nia Kasia Quote
Kasia77 Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 [quote name='iwna5702']Jestem troche zaabsorbowana Amantem, wiec rzadziej wpadam do Sary. Jestem o nia spokojna, bo wiem, ze jest z nia Kasia a ja o naszej biduli właśnie miałam kilka słów napisać.... Martwi mnie Sara, w ostatnim czasie nie jest taka aktywna jak wcześniej, wieczorami nie spaceruje , nie chce, wychodzi na chwilke i wraca do siebie, z łapami jest gorzej, plączą się, podwijają chwilami jakby mocniej - obserwuje ją co dzień i jestem coraz bardziej przerażona. Do niedawna mieliśmy też fajny czas pod względem czystosci- bywały całe suchutkie dni a siusiu wyłącznie na dworzu, od kilku dni wszystko wróciło - sunia mocno sie moczy, ogólnie jest w gorszej formie, dzis jest np. bardzo cieniutko z łapami...pogoda dobija, bo rano chłodno, potem raptem gorąco, wykończyć sie można, na Sare bardzo negatywnie wpływają takie skoki temperatur . Niezmienne pozostało tylko jedno- dalej wrzeszczy jak wrzeszczała na każdego kto jej sie plącze przy domu. Szukałam czegoś na temat tych podwijających sie łap i znalazłam taki temat - wklejam fragment : " Mielopatia zwyrodnieniowa jest powoli postępującą chorobą neurologiczną dotykającą przede wszystkim owczarki niemieckie w wieku od 5 do 14 lat. Schorzenie nosi wiele cech stwardnienia rozsianego u ludzi. Początkowym objawem klinicznym jest zazwyczaj większa trudność z wstawaniem. Tylne nogi stają się stopniowo coraz słabsze, a pies staje się coraz bardziej nieskoordynowany. Tylne nogi mogą się krzyżować podczas chodzenia, a łapy mogą zacząć się podwijać, co powoduje, że pazury ulegają uszkodzeniu przez wleczenie i ścieranie. Jeśli dotknięty chorobą pies zmuszony jest do szybkiego obrotu, najczęściej upada. Przednie nogi pozostają normalne, jeśli chodzi o odczuwanie bólu. W późniejszej fazie choroby rozwija się nietrzymanie moczu i stolca. Zalecane badania diagnostyczne pomogą odróżnić mielopatię zwyrodnieniową od następujących chorób: Dysplazja stawów biodrowych. Jest to dziedziczne ortopedyczne schorzenie bioder powszechnie spotykane u psów dużych ras. Choroba dyskowa kręgosłupa. Krążki międzykręgowe są strukturami znajdującymi się między kręgami, które działają jako bufor przed nadmiernym ruchem lub urazem. Uszkodzenie krążka może powodować objawy neurologiczne takie jak te, które występują w mielopatii zwyrodnieniowej. Nowotwór. Powoli rozwijające się nowotwory atakujące rdzeń kręgowy mogą również wykazywać oznaki podobne do mielopatii zwyrodnieniowej. Owczarki niemieckie w średnim wieku z postępującymi zaburzeniami neurologicznymi w tylnych nogach są bardzo podejrzane o mielopatię zwyrodnieniową. - pasuje do Sary ta mielopatia, ale moze to całkiem co innego , tak czy inaczej nie ma na to lekarstwa... Same badania krwi nic nie wyjaśnią a obawiam się , że ciężko będzie o dokłaną diagnozę tu, na miejscu bo neurologa ani ortopedy niestety w Słupsku nie ma. Trzeba chyba wprowadzić jakiś lek, tylko jaki? , nie wiem jak jej pomóc. Może jutro uda mi się podjechać z nią do kliniki- w razie co, zgadzacie się na RTG kręgosłupa, gdyby było potrzebne czy jakies inne badania, jeśli byłyby zalecane przez weterynarza? Quote
iwna5702 Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 Mamy teraz spore wydatki zwiazane z Amantem - ale widac z tego, zeSara musi tez zostac zbadana. Jesli lekarz zaleci RTG czy cos innego to oczywiscie trzeba bedzie zrobic i zaplacimy za to. Quote
Kasia77 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 iwna5702 napisał(a):Mamy teraz spore wydatki zwiazane z Amantem - ale widac z tego, zeSara musi tez zostac zbadana. Jesli lekarz zaleci RTG czy cos innego to oczywiscie trzeba bedzie zrobic i zaplacimy za to. Z weterynarzem chyba poczekamy jeszcze, w akcie bezradnosci chciałam wieźć ją do kliniki, tylko w sumie nie wiem po co...gdyby mógł obejrzec ją specjalista, to co innego...a tak... zrobią rtg, powiedzą że nie jest dobrze , dadzą ewentualnie jakieś zastrzyki albo karzą wprowadzić steryd- do tego nam sie nie śpieszy, steryd nie leczy a zastrzyki pomagają na chwilę albo wcale - ja to wszystko przerobiłam z Zorą, długo ją kułam - dostawała zastrzyki, raz jedne, raz drugie, wszystko pomagało na krótko, potem wcale, Zora bała sie w końcu zastrzyków, nie chciała byc kłuta . To wszystko niewiele w rezultacie dawało i nie było warte jej bólu , dlatego spróbujemy jak najdłużej to możliwe utrzymywać Sare na czterech łapach w naturalny sposób. Dałam jej wczoraj na noc nieco większą dawke BB Balance i większą dawke przeciwbólową(myślę, ze czynnik bólowy odgrywa u Sary istotną role), rano była skora do spacerowania i to w ilościach nie współmiernych do możliwosci jej łap:-( - wracać do domku nie chciała, chciała chodzić i chodzić... tylko łapy nie chcą "słuchać" Sary... Kupiłam dziś lek homeopatyczny - Rexorubia na który wpadłam na forum molosów i forum goldenów, szukałam czegoś na straszne zwapnienie/zwyrodnienie kręgosłupa dla jamnika , który z powodu rozsypanego kręgosłupa cierpiał ogromny ból, łapy stawały sie niewładne itd, u Kacpra weterynarz zastosował Blokade- wstrzyknięcie w miejsce bólowe w kręgosłupie mieszankę sterydu i kwasu hialuronowego, Blokada poczyniła cuda, Kacper odrodził sie na nowo, łapy odzyskały sprawność. Ale wracając do tematu , kiedy szukałam jakiegoś złotego środka dla Kacpra, trafiłam własnie na w.w fora i polecany - Vermiculite D 6, jest to niemiecki lek homeopatyczny, niestety niedostępny w Polsce , natomiast Rexorubia jest zbiżona do niego , więc jeśli nie możemy mieć niemieckiego to spróbujemy chociaz tego co mamy. To napewno nie zaszkodzi, co najwyżej nie pomoże(ale nie zaszkodzi). Quote
iwna5702 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Kasiu,bardzo,dziekuje,za,to,ze,tak,wnikliwie,sledzisz,watki,zwiazane,z,chorymi,na,podobne,dolegliwosci,jak,u,Sary,psami. Twoje,decyzje,sa,najlepsze,bo,to,Ty,jestes,na,co,dzien,ze,swoimi,podopiecznymi. Oczywiscie,ze,nalezy,probowac,wszystkiego.Czasem,ten,sam,lek,moze,pomagac,innemu,psiakowi,mniej,a,dla,drugiego,bedzie,idealnie,dobrany, Podaj,prosze,koszt,lekarstwa,bede,przelewac,za,hotelik,to,od,razu,dolicze,tez,i,za,lekarstwo. Quote
Beat2010 Posted August 30, 2012 Author Posted August 30, 2012 iwna5702 napisał(a):Mamy teraz spore wydatki zwiazane z Amantem - ale widac z tego, zeSara musi tez zostac zbadana. Jesli lekarz zaleci RTG czy cos innego to oczywiscie trzeba bedzie zrobic i zaplacimy za to. Rtg bylo robione w luty, zaraz po wyjeździe ze schroniska, wraz z Sara powinnas dostać zdjecie i opis, ale pewnie od tej pory duzo sie zmieniło, jest stan opisdano wtedy jako spondyloze w prawie kazdym odcinku tez szyjnym, wiec byli zdziwieni, że przednie łapki sa w miarę w porządku. Mielopatia bardziej mi jednak pasuje. Spróbować lekarstw na stwardnienie rozsiane???????? ciekawe czy można...i dawac i kupic bez chorego człowieka Quote
Kasia77 Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Beat2010 napisał(a):Rtg bylo robione w luty, zaraz po wyjeździe ze schroniska, wraz z Sara powinnas dostać zdjecie i opis, ale pewnie od tej pory duzo sie zmieniło, jest stan opisdano wtedy jako spondyloze w prawie kazdym odcinku tez szyjnym, wiec byli zdziwieni, że przednie łapki sa w miarę w porządku. Mielopatia bardziej mi jednak pasuje. Spróbować lekarstw na stwardnienie rozsiane???????? ciekawe czy można...i dawac i kupic bez chorego człowieka Ja zdjęcia RTG Sary ani opisu nie dostałam , chociaz fakt, że mogło sie duzo zmienić przez te kilka m-cy. Tą mielopatie trzeba by potwierdzić, bądź wykluczyć, marzy mi się, zeby mógł Sare zobaczyć dobry specjalista, nie tam taki weterynarz od wszystkiego, tylko taki, który będzie w stanie postawić rzetelną, konkretną i pewną diagnoze. Inna sprawa, że co by nie było, czy to mielopatia, czy spondyloza czy inne sprawy zwyrodnieniowe, to skutecznego lekarstwa nie ma...Bardzo ważna w takich stanach jest witamina b, witamina e , selen, ale to wszystko ma w sobie bb balance w całkiem przyzwoitych ilosciach , więc raczej niczego Sarze nie brakuje. Na razie jakoś tupie, widać że chciałaby chodzić więcej, szybciej, ale nie może. Chętnie je swój homeopatyk , zobaczymy co to z tego będzie dalej. Quote
iwna5702 Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Najgorsze ze w perspektywie jesien i zima-moze bedzie potrzebny jakis kubraczek? Quote
iwna5702 Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Poszedll,przelew,za,hotelik,we,wrześniu-360,-zl Quote
Kasia77 Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 iwna5702 napisał(a):Najgorsze ze w perspektywie jesien i zima-moze bedzie potrzebny jakis kubraczek? zobaczymy jak to będzie, boje sie myśleć o zimie...oby jesień była długa, ciepła i sucha. Sarze kończy się bb balance, lada dzień będzie pusto i jako, że z pieniędzmi pewnie krucho , to proponuje, żeby spróbować m-c , dwa, potrzymać ją na witaminach, które są jednymi z najważniejszych- witamina B compleks , selen, witamina E - wszystko w takiej ilosci, zeby dawki dzienne nie były mniejsze niż te zawarte w bb balance i przyjmowane dotychczas przez Sarę. Do tego proponuje zamówić Gelacan Fast Orlinga, nie mam pojecia jak zadziała, ale moze akurat poprawi troche kondycje łap. Wiadomo, ze w przypadku Sary nie ma jednego, skutecznego lekarstwa. Takie rozwiązanie zmniejszyłoby tymczasowo koszty do około 100zł na m-c, jeśli po m-cu będe widziała, że idziemy w złą stronę, zmienimy działania- co o tym myślicie? Quote
iwna5702 Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 (edited) Kasiu, ja jestem na tak jesli chodzi o leki, przynajmniej na razie, poki nam sie nie wyjasni sytuacja finansowa z Amantem. Moze akurat bedzie dobrze, czasem zmiana lekow wlasnie dobrze dziala na organizm :) Edited September 5, 2012 by iwna5702 Quote
Kasia77 Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 (edited) iwna5702 napisał(a):Kasiu, ja jestem na tak jesli chodzi o leki, przynajmniej na razie, poki nam sie nie wyjasni sytuacja finansowa z Amantem. Moze akurat bedzie dobrze, czasem zmiana lekow wlasnie dobrfze dziala na organizm :) ok, więc zamówie te witaminy i Gelacan tak, żeby starczyło na razie na m-c i zobaczymy.... i oby podziałało na Sarę, bo dzis znów jest tak cieniutko- ledwo się dziewczynka trzyma na łapach, bardzo ledwo:sad: - Gelacan zamówiony, jutro wyślą, pojutrze powinien dojść Edited September 4, 2012 by Kasia77 Quote
Kasia77 Posted September 6, 2012 Posted September 6, 2012 Moze jak na nią "naskarże" to sie poprawi panna Sara....:sad: - Sarcia nie chce jeść, przedwczoraj nie zjadła kolacji, i to juz mnie zmartwiło, bo ona normalnie miała bardzo dobry apetyt, no ale jedna kolacja, więc bez paniki, ale wczoraj od rana też nie chciała jeść , nie wyszła wieczorem na ostatnie siku, nawet nie próbowała sie podnieść,więc nie zmuszałam. Nawet jak do domku wszedł Borys z Łatką i sterczeli nad jej miską pełną wątróbki z kurczaka,to ona popatrzyła na nich i nic...cisza... ,a przecież tak normalnie nawrzeszczałaby natychmiast . Na szczęscie udało sie chociaz wcisnąc w nią zawiesine przeciwbólową - dała sie namówic na kilka kawałków kiełbasy (pewnie dlatego bo smak inny/nowy) . Dziś od rana też z jedzeniem jest na Nie:sad:, już mnie czarna rozpacz ogarniała,bo podtykałam rózności a ona na nic nie chciała się skusić, w końcu wprosiłam w nią troszke rybnego Orijena (wczesniej nigdy nie chciała żadnej suchej karmy) i zawiesine przeciwbólową w makreli. Jeśli nie będzie chciała dalej jesć, to kompletnie straci siły a i tak słabiutko przeciez z tymi łapami, widać że kładzie się z większym trudem, pomalutku składa łapy, widać że to dla niej wielki wysiłek ułożyć się w pozycji leżącej . Gelacan dziś nie przyszedł, pewnie jutro dojdzie, ale jeśli Sara nie poprawi sie z jedzeniem, to i tak czeka nas weterynarz :sad::sad::sad: Kilka zdjęć, byle jakich, bo mój telefon robi jak robi a aparat chyba mi sie piaskiem zapchał i nie działa... Wczoraj i dziś dużo czasu spędziła na dworzu ,układała się i podsypiała na trawie, w słońcu, nie chciała do domku Miziamy pysia Quote
iwna5702 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Oj jednak bez lekow Sarcia nie daje rady bidulka... Quote
iwna5702 Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 APSA napisał(a):Biedna Sara :( Kasiu, to jest ta suczka owczarka pełzająca po geriatrii: http://psyzpalucha.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=2&sobi2Id=876&Itemid= Asiu, co z ta sunia? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.