Roksia Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Super:) Yupi Yupi:) Nasz braciszek ma domek:) W którym jest mu wreszcie dobrze:)))) Yupi Yupi:))) Quote
Kapsel Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Donvitow napisał(a):Fajnie. Dzięki za wieści. Prosimy o dalsze i fotki bogusia. z fotami cięzko bo Pani nie netowa :shake: Vicky62 napisał(a):Tak,tak prosimy o fotki Bogusia ;) jw niestety :-( Roksia napisał(a):Super:) Yupi Yupi:) Nasz braciszek ma domek:) W którym jest mu wreszcie dobrze:)))) Yupi Yupi:))) Roksiu jak na razie to tylko domek tymczasowy ;) Quote
haniabor Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Niech on sobie będzie na razie tymczasowy, niech tam nawet niezdjęciowo będzie, byle Kapselek czasem coś poopowiadał o Bogusiu. Quote
Vicky62 Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 haniabor napisał(a):Niech on sobie będzie na razie tymczasowy, niech tam nawet niezdjęciowo będzie, byle Kapselek czasem coś poopowiadał o Bogusiu. Dokładnie...:lol: Quote
Kapsel Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='haniabor']Niech on sobie będzie na razie tymczasowy, niech tam nawet niezdjęciowo będzie, byle Kapselek czasem coś poopowiadał o Bogusiu.[/QUOTE] [quote name='Vicky62']Dokładnie...:lol:[/QUOTE] Boguś czuje się dobrze, odżył w obecnym domku, tak jak mówiłam śpi w łóżeczku. Uspokoił się na tyle, że jest juz w pełni kontaktowy, zasuwa jedzonko że ho, ho, zrobił sie radosny i zaczął ganiać z Pyzą nie tylko po ogrodzie, ale i w domu nieźle brykają :):):) Quote
Vicky62 Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 [quote name='Kapsel']Boguś czuje się dobrze, odżył w obecnym domku, tak jak mówiłam śpi w łóżeczku. Uspokoił się na tyle, że jest juz w pełni kontaktowy, zasuwa jedzonko że ho, ho, zrobił sie radosny i zaczął ganiać z Pyzą nie tylko po ogrodzie, ale i w domu nieźle brykają :):):)[/QUOTE] Superrr...bardzo dziękujemy za wspaniałą wiadomość o Bogusiu :loveu: Quote
Kapsel Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 A o to nasza dziewczynka:loveu::loveu::loveu: wraz z swoja siostrzyczką :loveu::loveu::loveu:i małym Panciem :loveu::loveu::loveu: Quote
onga Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Paskudnica na maxa :0 Buziaki w faflaki:* Cholera jasna no...miałam nie płakać na weekend :) Quote
haniabor Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Jedna zdjęciowe relacje powalają. (Ale Kapselkowe bezzdjęciowe też rewelacja) Quote
Roksia Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 (edited) Witajcie kochani :) Widzę , że Wam się spodobały fotki, dzięki Aluś ja nie umiałam ich tu wsadzić:) To cała LUnka:) Przytulak na maxa i największy przyjaciel mojego młodszego synka. On nawet czyta jej ( po swojemu ) książeczki :) Jak tu nie kochać takiej cudownej armii jaką mamy w domku:) Byliśmy z Lunką u weterynarza na kontroli, za tydz mamy szczepienie kolejne i potem bedzie sterylka , bo niestety jest zagrożenie ropomaciczem , bo Lunka nadal plami a to juz 5 tydz. Narazie jesteśmy w trakcie badań , staramy się by miała wszystko porobione bo niewiadomo co jest powodem tak długotrwałego plamienia no i często mamy luźne kupki. Juz wykonalismy podwójnie morfologię , badaliśmy kał, szukamy , w każdym razie jest cały czas pod opieka weterynarzy , ale zaczęła przybierać na wadze, a to już bardzo dużo:) A takto kochani co więcej napisać. Jest cudowna!! W domu zostają razem i są grzeczne, czasami poszczekują:) ale to norma w końcu to psy obronne:)))) hahahh , na pole juz chętniej wychodzimy , chociaż trzeba ją przekupić całusami by przyszła sie ubrać na polko. Ale jak juz , nam się uda przejśc przez próg to potem maszerujemy. stresuje sie strasznie psami , jak ją obwąchują- ale nie dziwimy sie jej wogóle!!! Na polku juz załatwiamy sie na trawkę:) Spacerujemy , choć ma jeszcze chwile zawachania, stanie , zaprze się i chce się zerwać i wracać do domu:( A jak już wraca do domu to idzie z ogonkiem pieknie podniesionym do góry. Ona poprostu chyba się boi , że nie wróci. Jest mądra, cudowna i wogóle....... przekochana. Taki smutny boksiu:) Chociaż już się rozkręca i jak ktoś do nas przychodzi to zaczyna się witać jak prawdziwy boksiu:) Pozdrawiamy :) Edited January 13, 2012 by Roksia Quote
Kapsel Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 Roksiu :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou:dziękujemy bardzo za tak cudowną opiekę. Lunka dochodzi juz do siebie, to najważniejsze!!! Quote
Kapsel Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 A teraz na tapetę idzie chłopak :razz::razz::razz: Quote
Kapsel Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 [quote name='Donvitow']O pewnie jajka stracił.?[/QUOTE] [quote name='Alicja']Już lżejszy o balast ;)??[/QUOTE] Tak stracił klejnociki, stracił :-D:-D:-D Germaine mówi że to anioł nie pies. Grzeczny, cichutki, ułożony po prostu IDEAŁ!!! Quote
kaszanka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 o i jak w końcu dotarłam do boksiów.Boguś trzymaj się. Quote
Maruda666 Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 W czerwieni mu do twarzy:evil_lol::evil_lol: Quote
Kapsel Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Nie pisałam wcześniej bo nie chciałam zapeszać :diabloti: parę dni temu Boguś wrócił do wielkopolski :smile::smile::smile: zamieszkał pod Poznaniem. Relacja ze strony SOS Bokserom "Dzień dobry pani Olu, w pierwszych słowach chcielibyśmy podziękować ludziom z fundacji S O S Bokserom że uczynili wszystko aby Boguś trafił do Naszego domu,w krótkich słowach chcielibyśmy opisać pierwsze dni boksera w Naszym domu.Boguś przyjechał do Nas o 17 gdy przekroczył progi Naszego domu został przez Nas powitany słowami " Nasz synek przyjechał" Boguś przywitał Nas wszystkich całusami i wziął się za jedzenie które miał przygotowane, następnie poszedł na spacer żeby oznaczyć swój teren, Nasza rezydenta Abi spojrzała na Niego,obwąchała go i poszła się położyć na swoje posłanie a rezydent Nasz "Snikers" rudy mały kundelek powarkiwał kiedy Boguś go obwąchiwał, pierwsza noc była nie przespana dlatego iż Boguś opukiwał wszystkie ściany swoim czerwonym kołnierzem ochronnym lecz daliśmy radę.Wczoraj byliśmy z Bogusiem u weterynarza który sprawdził jak się regeneruję rana i przepisał antybiotyk i środek przeciwbólowy bo moszna była trochę zaczerwieniona a do tego dostał tabletki osłonowe na wątrobę a jak Boguś więcej przybierze na wadzę to będzie miał pobraną krew by zobaczyć czy wyniki się poprawiły. Boguś ma apetyt,chodzi na spacery (minimum 6razy dziennie) trochę ciągnie smycz ale dajemy radę, gdy widzi Nasz dom wracając ze spaceru macha pozostałością ogonka i się bardzo cieszy, zasypia w swoim legowisku ale w nocy wchodzi do łóżka i z Nami śpi." Quote
Donvitow Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 No Kapsel masz szczęście. Już wczoraj dowiedziałem się od Germine że jest w nowym domu i chciałem się upominać o wieści. Quote
Vicky62 Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 No i w końcu Boguś trafił na swoich ludzi...powodzenia psinko w nowym domku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.