Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 636
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozmawialam z Elą i mówiłam że znajomi jada na wigilię do Wrocławia z samego rańca w sobotę i jadą przez Kraków to mogliby Lilly podwieźdź po drodze do Krakowa ale dla Eli to wieczność i chce sama po małą przyjechać. :loveu:

Posted

Hihi i dobrze, niech Lilly jak najprędzej trafi na swoją nową kanapę i w ramiona nowej Pani ;)

Co do pociągu - nie jestem przekonana, szczególnie z trochę lękliwym psem.
PKS może i jedzie dłużej ale jest zdecydowanie ciszej w nim, spokojniej... No i jest przystanek na siusiu!

Posted

majowa napisał(a):
ok to ja zapytam znajomego czy byłby skłonny zabrać małą do Krakowa po sobocie
sam pracuje i mieszka w Rzeszowie ale jeżdzi do Krakowa do swojej kobity


A znajomy majowej nie będzie mógl zabrać Lili ?

Posted

Ela&Puch napisał(a):
Aguś serdecznie cie zapraszamy wiesz o tym :) a jak bedzie Lilly to juz mus żebyś była:)

a czy już cos wiadomo na temat transportu ?????pomóżcie aby Lilly była już na Swięta z nową rodzinką

Widzę Kochana, że już podjęlaś decyzję i BARDZO DOBRZE!

Wybieram się do Was jakiś czas i na pewno kiedyś tam wpadnę ;) Teraz mam podwójny powód :loveu:

Dzika_Figa napisał(a):

Co do pociągu - nie jestem przekonana, szczególnie z trochę lękliwym psem.
PKS może i jedzie dłużej ale jest zdecydowanie ciszej w nim, spokojniej... No i jest przystanek na siusiu!

Bez przesady... trasa ok 3h, wcale nie jest potrzebny przystanek na siusiu jeżeli pies jest wyspacerowany przed trasą...Właśnie "dzięki" takim przystankom można bardziej psa zestresować niż ciągłą jazdą do celu... W pociągu jest lepiej, bo można z psem pochodzić po korytarzu, bądź zamknąć się w przedziale. W niedzielę tak rano raczej nie jeździ dużo ludzi. Prędzej po południu, studenci wracają...

Ps. Lili jest lękliwa?

Posted

barb napisał(a):
A znajomy majowej nie będzie mógl zabrać Lili ?


to prosze jeszcze zapytac , zebym wiedziala bo w niedziele chce jechac po malenstwo a może by sie udało autkie spokojniej to prawda:) a stresik bedzie napewno , ale już bym ją chciała w domku :)

Posted

[quote name='Agucha']
Bez przesady... trasa ok 3h, wcale nie jest potrzebny przystanek na siusiu jeżeli pies jest wyspacerowany przed trasą...Właśnie "dzięki" takim przystankom można bardziej psa zestresować niż ciągłą jazdą do celu... W pociągu jest lepiej, bo można z psem pochodzić po korytarzu, bądź zamknąć się w przedziale. W niedzielę tak rano raczej nie jeździ dużo ludzi. Prędzej po południu, studenci wracają...

Ps. Lili jest lękliwa?

No niby masz rację, ale ten zgrzyt przy hamowaniu i w ogóle... Może mi się wydaje to takie straszne, bo sama jestem na tego typu dźwięki bardzo wrażliwa ;) Ale może Lilly wcale by to nie przeszkadzało? [SIZE="2"][SIZE="1"](w końcu moje koty nieznoszą odkurzacza, a mają w nosie piłę tarczową, zupełnie odwrotnie, niż ja...) Z siusianiem też masz rację, niekonieczne. Nie wiem, na ile lękliwa jest Lilly teraz, ale skoro przez miesiąc nie można jej było złapać i trzeba było użyć sedalinu, wnioskuję, że kruszynka bardzo wrażliwa.
A w ogóle to nie wiem o co się martwimy, bo na takie czterokilogramowe cudo to sobie Ela może przywieć jakąć gustowną trorbę na jorka :evil_lol: i dowieźć pannę bezpiecznie do domu choćby i stopem :diabloti: Jestem pewna, że Ela wybierze optymalną metodę transportu

Posted

[quote name='Dzika_Figa']No niby masz rację, ale ten zgrzyt przy hamowaniu i w ogóle... Może mi się wydaje to takie straszne, bo sama jestem na tego typu dźwięki bardzo wrażliwa ;) Ale może Lilly wcale by to nie przeszkadzało? [SIZE="2"][SIZE="1"](w końcu moje koty nieznoszą odkurzacza, a mają w nosie piłę tarczową, zupełnie odwrotnie, niż ja...) Z siusianiem też masz rację, niekonieczne. Nie wiem, na ile lękliwa jest Lilly teraz, ale skoro przez miesiąc nie można jej było złapać i trzeba było użyć sedalinu, wnioskuję, że kruszynka bardzo wrażliwa.
A w ogóle to nie wiem o co się martwimy, bo na takie czterokilogramowe cudo to sobie Ela może przywieć jakąć gustowną trorbę na jorka :evil_lol: i dowieźć pannę bezpiecznie do domu choćby i stopem :diabloti: Jestem pewna, że Ela wybierze optymalną metodę transportu
Jasne, że tak! O Elę jestem spokojna. Za bluzką ją przyniesie jeśli trzeba będzie ;) :) :) :)

Posted

Z p.Elą umówiona jestem w ten sposób, że odbieram ją w niedzielę z dworca o godz. 9.20 i jedziemy prosto do przytuliska po Lilly. Myślałam nad tym nawet żeby ją wziąć już w sobotę do siebie ale doszlyśmy do wniosku że jeden dzień jej nie zbawi, a dla mnie wygoda bo urządzam w sobotę moje urodziny i nie za dobry to pomysl, żeby do domu pełnego gości przywozić wystraszonego psa.
A więc z dworca jedziemy do przytuliska, a potem z powrotem do mnie do Rzeszowa. Tu p.Ela troszkę odpocznie, zapozna się z Lilly, obwąchają się wzajemnie :diabloti: i o odpowiednim czasie odwiozę ich na dworzec.
Tak to ma wyglądać, chyba że majowa odezwie się z jakąś propozycją transportu na łikendzie...

Posted

Becia66 napisał(a):
Z p.Elą umówiona jestem w ten sposób, że odbieram ją w niedzielę z dworca o godz. 9.20 i jedziemy prosto do przytuliska po Lilly. Myślałam nad tym nawet żeby ją wziąć już w sobotę do siebie ale doszlyśmy do wniosku że jeden dzień jej nie zbawi, a dla mnie wygoda bo urządzam w sobotę moje urodziny i nie za dobry to pomysl, żeby do domu pełnego gości przywozić wystraszonego psa.
A więc z dworca jedziemy do przytuliska, a potem z powrotem do mnie do Rzeszowa. Tu p.Ela troszkę odpocznie, zapozna się z Lilly, obwąchają się wzajemnie :diabloti: i o odpowiednim czasie odwiozę ich na dworzec.
Tak to ma wyglądać, chyba że majowa odezwie się z jakąś propozycją transportu na łikendzie...

ojś, no to trzymak kciuki za dziewczyny!!! :) :) :)

Posted

[quote name='Agula99']Super Elu, że chcesz przygarnąć naszą malutką, fajnie, że będzie miała super domek, ale ten pociąg, albo autobus trochę jednak mnie przeraża...
... zawsze można wynająć samolot...:roll:
...ewentualnie znaleźć chętnego, który dostarczy sunię do rąk własnych pod wskazany adres. JEST CHĘTNY?

... albo pożyczyć transporterek - tak po prostu...


Na Boga! Nie tragizujcie!
To chyba dobrze świadczy o Eli, że jest gotowa choćby dziś wskoczyć w pociąg i jechać na drugi koniec PL po psa (?)
Nie takie psy przewoziło się publicznymi środkami lokomocji...

Posted

Agula99 napisał(a):
Super Elu, że chcesz przygarnąć naszą malutką, fajnie, że będzie miała super domek, ale ten pociąg, albo autobus trochę jednak mnie przeraża...


Agucha napisał(a):
... zawsze można wynająć samolot...:roll:
...ewentualnie znaleźć chętnego, który dostarczy sunię do rąk własnych pod wskazany adres. JEST CHĘTNY?

... albo pożyczyć transporterek - tak po prostu...



... albo wysłać pocztą :diabloti:

Posted

majowa napisał(a):
ciocie transport byłby w piatek ok 15
znajomy chce wiedziec cos więcej o Lili, wielkość zachowanie w aucie


Wielkość - maleństwo - to wiesz. Ale zachowanie w aucie tego nie nikt jeszcze nie wie.

No i gdzie te Ciotki ? Moze wyslij do nich PW?

Posted

majowa napisał(a):
ciocie transport byłby w piatek ok 15
znajomy chce wiedziec cos więcej o Lili, wielkość zachowanie w aucie

Potrzebny transporterek, bo nikt nie jest w stanie przewidzieć co jej strzeli do łepetyny w samochodzie...

Swoją drogą - cudnie! :multi:

Posted

majowa napisał(a):
TZ jeszcze rozmawia
znajomy sie zgodził pod warunkiem ze będzie w transporterku i ktos ja przywiezie na umówiona godzine do Rzeszowa


A Ciotki sie odezwały do Ciebie na PW? Może już poszły spać?

Posted

majowa napisał(a):
wysłałam
Ale znajomy zaczyna sie wycofywać :(
strasznie mi sie przykro zrobiło bo najpierw dobrze dobrez ze o 15 potem ze do Boguchwały korek i mu sie nie opłaca w korku stać eh
TZ jeszcze z nim walczy, ale widze że ludzie sie boją charytatywności

Zawsze możemy się do transportu troszkę dorzucić. To 2 dni do przodu by były i Ela miałaby weekend na zapoznanie z sunią.


majowa napisał(a):
TZ jeszcze rozmawia
znajomy sie zgodził pod warunkiem ze będzie w transporterku i ktos ja przywiezie na umówiona godzine do Rzeszowa

o! może akurat...
Moim zdaniem - tu się powtórzę - transporterek do auta to najrozsądniejsze wyjście.

Posted

majowa napisał(a):

kasa tu raczej nie gra roli
kolega bał sie troche ze to chory pies ze schroniska, szalejący demon w aucie

Mogłoby być i tak, że szalejący demon ;)

Posted

majowa napisał(a):
jest dobrze, operacja ustalania trwa
znajomy sie zgodził a bał się ze bez transporterka nie da rady
jeszcze dogadanie odbioru w Krakowie

kasa tu raczej nie gra roli
kolega bał sie troche ze to chory pies ze schroniska, szalejący demon w aucie


Tutaj mu sie akurat nie dziwię.

Ja juz sie na dziś wylogowywuję. Podrzucę jeszcze raz bazarek iwoniam i i ide spać.

Majowa a kwiatki juz posadzilaś na tym żelowym podłożu? Ono mnie bardzo ciekawi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...