anhelina Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 (edited) Najgorzej jest ze spacerami, bo Harry strasznie ciągnie na smyczy i szybko się męczy.. I cały czas mocno dyszy, to pewnie z nerwów..ale mimo to, jest spokojniejszy, chodzi na nowymi właścicielami, bawi się zabawkami na podwórku.. Miejmy nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej:) I wiadomość z ostatniej chwili - jest LEPIEJ:) Noc spokojna, bez sikania po kątach, Harry spał dłużej:) Szaleństwo na podwórku:) I zaczyna szczekać na obcych:) Śniadanie zjadł spokojnie i nawet trochę zostawił:) Szczęście niepojęte:) Edited August 23, 2012 by anhelina Quote
rudynpm Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Anhelina, a tych spacerach, to Harry przez cały czas tak ciągnie i się dusi (oczywiście na własne życzenie, bo ciagnie na smyczy)? A jak w ogóle sytuacja się rozwija? Mam nadzieję, że jest coraz lepiej.:) Quote
anhelina Posted August 25, 2012 Posted August 25, 2012 Co do spacerów, to wczoraj nie napisali mi nic w smsie, ale wcześniej ciągnął, dlatego nie chodzą z nim daleko. Wczorajszy sms był bardzo optymistyczny - Harry czuje się już tam, jak u siebie - je mięso i kości, oprócz suchej karmy, leżakuje przed domem na schodach w ciągu dnia i nie wpuszcza obcych na podwórko;) Chciał zamieszkać w budzie, po dawnym psie tych państwa, ale buda jest za mała, więc mają mu zrobić nową, większą, skoro chce w niej leżeć:) Noce przesypia już spokojnie, a przygoda z siusianiem w domu zdarzyła się tylko raz, pierwszej nocy po przyjeździe. :) Quote
maja602 Posted August 25, 2012 Posted August 25, 2012 Czy sytuacja w nowym domu Harrego jest na tyle stabilna, że już mogę nie odnawiać ogłoszeń? Quote
anhelina Posted August 25, 2012 Posted August 25, 2012 Tak, myślę, że tak:) ja też już go nie ogłaszam Quote
anhelina Posted August 25, 2012 Posted August 25, 2012 [quote name='Kamila Proc']lubie ten watek ja też lubię:) Ale tu mam jeszcze inny...zapraszam http://www.dogomania.pl/forum/threads/231054-ROKI-czeka-na-dom! Quote
jostel5 Posted August 25, 2012 Author Posted August 25, 2012 Cieszę się ogromnie z tego całego "zamieszania"! ;) Anhelina,a Państwo nie chcieliby wejść na wątek Harrego??? Quote
anhelina Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 Nie pytałam o to, czy zechcą tu się zalogować i coś napisać. Dziś dostałam wiadomość, że Harry zostaje już sam w domu na jakiś czas i tylko za pierwszym razem pogryzł koc ze swego legowiska, a teraz jest już spokój, po prostu śpi, nawet nie szczeka, co mu się wcześniej zdarzało, jeszcze w dt. :) Zaaklimatyzował się już tam na dobre:) Trudno mi jeszcze w to uwierzyć:) Tak długo czekał na dom... Jego nowa właścicielka napisała, że jest bardzo fajnym psem:) :) Quote
haniabor Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 anhelina napisał(a):Zaaklimatyzował się już tam na dobre:) Trudno mi jeszcze w to uwierzyć:) Tak długo czekał na dom... Jego nowa właścicielka napisała, że jest bardzo fajnym psem:) :) Jak ja lubię dobre zakończenia:p. A potem żyli długo i szczęśliwie..:lol: Quote
Kamila Proc Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 [quote name='anhelina']ja też lubię:) Ale tu mam jeszcze inny...zapraszam http://www.dogomania.pl/forum/threads/231054-ROKI-czeka-na-dom! oczywiscie wpadne Quote
haniabor Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Skoro cichutko, to chyba się wszystko dobrze układa? Quote
anhelina Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 Najwidoczniej:) Zaproponuję nowej właścicielce Harrego, żeby tu jednak zajrzała i wstawiła kilka zdjęć, albo coś napisała Quote
anhelina Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 No i jakoś nie zajrzeli...szkoda, myślałam,że nowe zdjęcia wstawią.. Quote
Harry113 Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 Witam, jestem nową właścicielką Harrego. Niestety, nie miałam wcześniej czasu na wejście, ponieważ mam mnustwo pracy. Harry jest bardzo energicznym i żywiołowym psem. Bardzo się cieszymy, że do nas trafił,chociaz na początku było ciężko i jemu i nam, Harry wolał sam przebywać na dworze niż w domu, strasznie dyszał. Teraz jest już wszystko w porządku. Jest wesoły, uwielbia zabawy, ma swoje zabawki i nową budę, bo próbował wchodzić do budy po naszym poprzednim psie, ale niestety była dla niego za mała. Noce też przesypia spokojnie, nie brudzi w domu, rano wyskakuje sobie na podwórko i załatwia swoje potrzeby. Postaram się dołączyć zdjęcia, ale nie zgrałam jeszcze na kompa. Quote
haniabor Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 Witaj Harry123:multi:. Jak miło, że jesteś i że masz dobre wieści:lol: Quote
rudynpm Posted September 5, 2012 Posted September 5, 2012 Bardzo się cieszę, że Harry sobie radzi. Quote
Kamila Proc Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Harry113 napisał(a):Witam, jestem nową właścicielką Harrego. Niestety, nie miałam wcześniej czasu na wejście, ponieważ mam mnustwo pracy. Harry jest bardzo energicznym i żywiołowym psem. Bardzo się cieszymy, że do nas trafił,chociaz na początku było ciężko i jemu i nam, Harry wolał sam przebywać na dworze niż w domu, strasznie dyszał. Teraz jest już wszystko w porządku. Jest wesoły, uwielbia zabawy, ma swoje zabawki i nową budę, bo próbował wchodzić do budy po naszym poprzednim psie, ale niestety była dla niego za mała. Noce też przesypia spokojnie, nie brudzi w domu, rano wyskakuje sobie na podwórko i załatwia swoje potrzeby. Postaram się dołączyć zdjęcia, ale nie zgrałam jeszcze na kompa. wspaniale, dzieki za wszystko Quote
anhelina Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 Fotki są obłędne:) a Harry cały szczęśliwy od nosa, aż po czubek ogona:) ;) Quote
rudynpm Posted September 7, 2012 Posted September 7, 2012 CUDNY!!! Jaki uśmiechnięty:multi::multi::multi: Edit!!! Rodzino Harrutka, zawieście mu adresówkę. Na prawdę szkoda, żeby zginął. Pozdrawiam:) Quote
Harry113 Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 Adersówka jest już zamówiona, w pobliżu naszego miejsca zamiekszania nie ma takich produktów w sklepach, ale zamówiłam już na allegro. Narazie Harry pilnuje się domu, nie wychodzi sam poza podwórko, na codzienne spacery wychodzi na smyczy. Nadal jednak bardzo ciągnie smycz, chyba już tak ma, uspokaja się dopiero gdy wracamy do domu, może nadal obawia się, że gdzieś go zostawimy. Już czuje się panem na podwórku - szczeka na obcych, rozpoznaje domowników. Nie wykazuje zachowań agresywnych, czasami w zabawie potrafi chwycić pyskiem za rękę i mocniej zacisnąć, ale to raczej jest w zabawie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.