Jump to content
Dogomania

Milka (d. Ondra) - droga z piekła, wprost do nieba bram - w Swoim Domu w Szwecji


Recommended Posts

Posted

deer_1987 napisał(a):
Zakonczyl sie bazarek dla Milki z rzeczami od nas i zebralo sie ponad 100 zlotych :multi:


BRAWO:multi::multi::multi::multi:

Marta, kiedy przyjeżdżasz?

Posted

Szybko minie! Co to jest 3 tyg. :)

Bardzo proszę, nakarmy te biedne psiaki ze schronisk z moje banerka :( Nasze wszystkie polskie psy zostały nakarmione, teraz czeskie potrzebują jedzonka i....marnie to idzie....Proszę w ich imieniu :modla:

Posted

„\_╯  /   \_╯
 |╯„¸„ø¤º°„ ╯ø¤º╯„„¸„ø¤º°
”˜צ”*°”˜˜”*צ”˜˜”*°”˜˜”*°”˜˜”*°¯՟՞
 /╮_¨°º¤ø„¸ ╮¨°º¤ø„¸╮““ ╮““ ╮
/   /“╮__   /“╮__    /“╮_  
╮_    /“╮       /“╮_    /“╮ 
/“╮__     |
   “       |
           |
          _|_ 
         \   /
    ╭----'   '----╮
    (╱╲╱╲╱╲)
  .'░░░░░ ░░   ' .
  /░░      ░░░░   \
 |░ szczęśliwego  |
  \░ nowego roku  /
  `.░░  życzę! . ´
    `.░░░░░ ,  ´


█████░█████░░███░░███
█░░██░██░██░████░█████
░▒██░░██░██░░▒██░█░░██
░██░▒░██░██▒░░██░░░██░r
██░██░██░██░░░██░░██░o
█████░█████░░░██░██░▒▒k
█████▒░███░▒░███▒█████

Posted

Serdeczne zyczenia noworoczne dla DT, DS i Fanklubu Milki, do ktorego sie zaliczam :x-mas:

Nie męczy kota? Czy to kot ją męczy? :loveu:

Posted

Dokonałam dziś wiekopomnego odkrycia, bo wreszcie byłam w domu, gdy było widno ;)

Milka... jaśnieje! Spod czekoladowych kudełek zaczyna się wyłaniać jasny beż. Najdłuższe kłaczki są czekoladowe tylko na końcach! Na policzkach Milusia ma reguralny... baleyage!!!!

Bardzo jestem ciekawa jaka ona będzie, gdy już całkiem odrośnie - i w kolorze i w długości sierści. Bo na razie na łapkach i na ogonku są firaneczki, a na piersiach ma loczek ;)

Dobrej zabawy i fantastycznego roku wszystkim życzymy!

Posted

A Brenda która przyjechała z Ondra/Milką z Kotlisk okazało się że jest ... w ciązy, lada chwila będzie rodzić. Została "zaciążona" w schronie. Przy czym Pani wet u której jako pierwszej była Ania stwierdziła, że ona życia poczetego, że jest tam w okolicy (Ania jest teraz u mamy poza Warszawą) jest "genialna" pani która "cudownie" wyadoptowuje i takie inne pierdoły. Ania stwierdziła ze ona nie bedzie się przykładać do produkcji bezdomnych. Powiedziała zę adoptowała z mordowni. No i "święta" obrończycni zycia poczetego bez zmrużenia oka zaśpiewała 500 za sterylkę plus oczywiście leki itd. Tu jakoś świętość ja nie ogarneła.

Kolejny wet w tej samej miejscowosci dał cene 300.

Posted

Pięknie :( Skąd się tacy "lekarze" biorą?!?!?!?!?!?...

A jeśli chodzi o zachowanie Milki... wykłada się na plecki i jak się wtrynia do łóżka, "wkręca" łepetynkę do głasków.
Ale ma jeszcze takie strachy, że do miski na raty podchodzi, wieje przede mną jak chcę ją na dwór wypuścić. Ale są momenty (coraz dłuższe i częstsze), że zachowuje się jak normalny pies...

Posted

Nutusia napisał(a):
Dokonałam dziś wiekopomnego odkrycia, bo wreszcie byłam w domu, gdy było widno ;)

Milka... jaśnieje! Spod czekoladowych kudełek zaczyna się wyłaniać jasny beż. Najdłuższe kłaczki są czekoladowe tylko na końcach! Na policzkach Milusia ma reguralny... baleyage!!!!

Bardzo jestem ciekawa jaka ona będzie, gdy już całkiem odrośnie - i w kolorze i w długości sierści. Bo na razie na łapkach i na ogonku są firaneczki, a na piersiach ma loczek ;)

Dobrej zabawy i fantastycznego roku wszystkim życzymy!


No jak to płeć piekna, zmienną jest;):lol::lol:

Isadora7 napisał(a):
A Brenda która przyjechała z Ondra/Milką z Kotlisk okazało się że jest ... w ciązy, lada chwila będzie rodzić. Została "zaciążona" w schronie. Przy czym Pani wet u której jako pierwszej była Ania stwierdziła, że ona życia poczetego, że jest tam w okolicy (Ania jest teraz u mamy poza Warszawą) jest "genialna" pani która "cudownie" wyadoptowuje i takie inne pierdoły. Ania stwierdziła ze ona nie bedzie się przykładać do produkcji bezdomnych. Powiedziała zę adoptowała z mordowni. No i "święta" obrończycni zycia poczetego bez zmrużenia oka zaśpiewała 500 za sterylkę plus oczywiście leki itd. Tu jakoś świętość ja nie ogarneła.

Kolejny wet w tej samej miejscowosci dał cene 300.


Ręce opadają.......należałoby poinformawać izbę weterynaryjną o geniuszu lekarza:mad::mad::mad:

Nutusia napisał(a):


A jeśli chodzi o zachowanie Milki... wykłada się na plecki i jak się wtrynia do łóżka, "wkręca" łepetynkę do głasków.
Ale ma jeszcze takie strachy, że do miski na raty podchodzi, wieje przede mną jak chcę ją na dwór wypuścić. Ale są momenty (coraz dłuższe i częstsze), że zachowuje się jak normalny pies...


Super, nareszcie wie, że jest psem;)

Uściski dla małej i Twoich psiuchów!!!

Posted

M&S napisał(a):

Ręce opadają.......należałoby poinformawać izbę weterynaryjną o geniuszu lekarza:mad::mad::mad:



Ale tu nie mam kogo i o czym/kim informowac. Suka została zabrana z mordowni w Kotliskach (Kutno). Tam jest świat Kononowicza, nie ma wetów, szczepień, nie ma nic... a nie przerpaszam jest strach, wielki strach i przemoc i facet w kapturze. Wszystkie psy zabierane z tego miejsca panicznie sie boja ludzi w kapturach i mają wiele innych leków vide Ondra-Milka.

Posted

Isadora7 napisał(a):
Ale tu nie mam kogo i o czym/kim informowac. Suka została zabrana z mordowni w Kotliskach (Kutno). Tam jest świat Kononowicza, nie ma wetów, szczepień, nie ma nic... a nie przerpaszam jest strach, wielki strach i przemoc i facet w kapturze. Wszystkie psy zabierane z tego miejsca panicznie sie boja ludzi w kapturach i mają wiele innych leków vide Ondra-Milka.


Pewnie masz rację.......dobrze, że mozna je z tego "cudnego" miejsca zabierać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...