Jump to content
Dogomania

Milka (d. Ondra) - droga z piekła, wprost do nieba bram - w Swoim Domu w Szwecji


Recommended Posts

Posted

Nutusia napisał(a):
O, to bardzo dobrze wychowana. Naszym nie wystarczy powiedzieć ;)

Bardzo rzadko jest poproszona o opuszczenie lozka :diabloti: a jak wtedy sie naburmusza i zeskakuje szybko obrazona :diabloti:

Posted

Dziewczyny, ostrzegam - celnicy moga tej malej nie wpuscic do Szwecji - beda sie bali zarazy. Nic nie pomoga zaswiadczenia od wetow itd.
Nawet jesli zostaly zniesione wymagania odrobaczenia i proby na przeciwciala wscieklizny, nadal jest obowiazek zgloszenia psa na granicy - celnicy sprawdzaja papiery.
Jak ja zobacza w tym stanie, moga byc duze problemy - w najgorszym razie Marta bedzie musiala zawrocic kolejnym promem.

Mala powinna najpierw porosnac wlosem, zanim ja sie wwiezie do Szwecji.

Posted

Osiolek napisał(a):
Dziewczyny, ostrzegam - celnicy moga tej malej nie wpuscic do Szwecji - beda sie bali zarazy. Nic nie pomoga zaswiadczenia od wetow itd.
Nawet jesli zostaly zniesione wymagania odrobaczenia i proby na przeciwciala wscieklizny, nadal jest obowiazek zgloszenia psa na granicy - celnicy sprawdzaja papiery.
Jak ja zobacza w tym stanie, moga byc duze problemy - w najgorszym razie Marta bedzie musiala zawrocic kolejnym promem.

Mala powinna najpierw porosnac wlosem, zanim ja sie wwiezie do Szwecji.


Bardzo istotne uwagi. Z tym, że znając od lat "upierdliwość" (w sensie jak najbardziej pozytywnym) Marty to myślę że wszystko się dowie 15 razy, mała jak będzie porastać w tym tempie co porasta to będzie nieźle "włochata" na 20 stycznia.

Posted

W tej chwili nie ma na niej już łysych fragmentów. Wygląda jak pies gładkowłosy (no, może na szyjce i na porteczkach trochę dłuższe są kudełki i wskazują, że ma szanse być psem puchatym o co najmniej średniej długości sierści). Łysy pozostaje jedynie brzusio, ale przy tej długości sierści jaka jest teraz, wydaje się to całkiem normalne. Moja Kreśka też ma łysy brzucholek.

Posted

[quote name='Nutusia']W tej chwili nie ma na niej już łysych fragmentów. Wygląda jak pies gładkowłosy (no, może na szyjce i na porteczkach trochę dłuższe są kudełki i wskazują, że ma szanse być psem puchatym o co najmniej średniej długości sierści). Łysy pozostaje jedynie brzusio, ale przy tej długości sierści jaka jest teraz, wydaje się to całkiem normalne. Moja Kreśka też ma łysy brzucholek.
To nawet Sherry ma troche lysy brzusio :razz:

A powiedz mi ty ja jakos czeszesz? bo ja nie mam zadnego "narzedzia" do psa o dluzszej siersci. mam furmiator ale on pewnie bedzie za mocny dla niej...

[quote name='Ellig']Swietnie bedzie mozna obejrzec "historie" Milki:)
Niom dokladnie :)

[quote name='Isadora7']Mogę dosłac wszystkie jej zdjęcia jakie robiłam.
Byloby super [email protected] :) z gory dziekuje!

[quote name='Isadora7']Hurrrra dostałam urlop na wtorek. Marta widzimy się :lol::lol::lol:
No to super!!! :multi: To teraz ustalcie tam jakies mile miejsce w poblizu zeby cos zjesc i wypic kawe/herbate :)

Posted

Isadora - zapraszam do Milki, z Martą. Wyruszamy o 16.30 spod mojej pracy na Bellottiego :) Powrót zapewnia Martowy Tata ;)

Co do czesania, to na razie jej nie czesałam. Te kudełki jeszcze takie słabiutkie, a ja mam albo furminator właśnie, albo porządny grzebień dla mojego Lesława kudłacza, który nienawidzi się czesać! Myślę, że na razie najlepsza byłaby szczotka z włosia, taka właśnie do szczotkowania, a nie do czesania sensu stricto.

Posted

[quote name='Osiolek']Dziewczyny, ostrzegam - celnicy moga tej malej nie wpuscic do Szwecji - beda sie bali zarazy. Nic nie pomoga zaswiadczenia od wetow itd.
Nawet jesli zostaly zniesione wymagania odrobaczenia i proby na przeciwciala wscieklizny, nadal jest obowiazek zgloszenia psa na granicy - celnicy sprawdzaja papiery.
Jak ja zobacza w tym stanie, moga byc duze problemy - w najgorszym razie Marta bedzie musiala zawrocic kolejnym promem.
Mala powinna najpierw porosnac wlosem, zanim ja sie wwiezie do Szwecji.
[quote name='Isadora7']Bardzo istotne uwagi. Z tym, że znając od lat "upierdliwość" (w sensie jak najbardziej pozytywnym) Marty to myślę że wszystko się dowie 15 razy, mała jak będzie porastać w tym tempie co porasta to będzie nieźle "włochata" na 20 stycznia.
Jakis papier chyba moze miec ze ma chora tarczyce w razie co.

Ale widac wyraznie roznice







Posted

Nutusia napisał(a):
Isadora - zapraszam do Milki, z Martą. Wyruszamy o 16.30 spod mojej pracy na Bellottiego :) Powrót zapewnia Martowy Tata ;)

Co do czesania, to na razie jej nie czesałam. Te kudełki jeszcze takie słabiutkie, a ja mam albo furminator właśnie, albo porządny grzebień dla mojego Lesława kudłacza, który nienawidzi się czesać! Myślę, że na razie najlepsza byłaby szczotka z włosia, taka właśnie do szczotkowania, a nie do czesania sensu stricto.

Isadora ja mysle ze moj tata Ciebie tez by mogl spowrotem zabrac :)

No to jak bedzie u nas i bedziemy szli na przeglad u szwedzkiego wet to jest maly gabinet w drugiej czesci zoologicznego to nam cos dobiora te przemile panie w zoologu :loveu:

Posted

Nutusia napisał(a):
Isadora - zapraszam do Milki, z Martą. Wyruszamy o 16.30 spod mojej pracy na Bellottiego :) Powrót zapewnia Martowy Tata ;)

Co do czesania, to na razie jej nie czesałam. Te kudełki jeszcze takie słabiutkie, a ja mam albo furminator właśnie, albo porządny grzebień dla mojego Lesława kudłacza, który nienawidzi się czesać! Myślę, że na razie najlepsza byłaby szczotka z włosia, taka właśnie do szczotkowania, a nie do czesania sensu stricto.


No jeżeli zmieszćze sie i powrót zapewniony to leeeeeecę :)

deer_1987 napisał(a):
Jakis papier chyba moze miec ze ma chora tarczyce w razie co.

Ale widac wyraznie roznice



Trzeba to ustalić, tylko jak to ma wyglądać? Dowiedz sie proszę. Aczkolwiek zapewne nie zaszkodzi abym wzieła takie ząswiadczenie od weta tu z Wawy a Nutusia dodatkowo od swojego.


Justyna Lipicka napisał(a):
różnica w owłosieniu jest kolosalna!! do 20stycznia zarośnie i żaden celnik się nie będzie o nic czepiał:smile:


zdecydowanie tak, róznica jest wielka

Posted

[quote name='deer_1987']Isadora ja mysle ze moj tata Ciebie tez by mogl spowrotem zabrac :)

[/QUTE] Isadora, koniecznie, nareszcie jest okazja Milke odwiedzic:)

Posted

Isadora7 napisał(a):
No jeżeli zmieszćze sie i powrót zapewniony to leeeeeecę :)

Trzeba to ustalić, tylko jak to ma wyglądać? Dowiedz sie proszę. Aczkolwiek zapewne nie zaszkodzi abym wzieła takie ząswiadczenie od weta tu z Wawy a Nutusia dodatkowo od swojego.

Dopytam sie dzisiaj taty ale samochod jest na 5 osob a bedzie pewnie sam tata jechal po mnie i ja :)

To ja zaraz zadzwonie i spytam sie czy potrzeba dokumentow ze ma chora tarczyce i musi leki przyjmowac i w zwiazku z tym jej siersc jest inna, ze juz nie jest taka lysa jak byla .

Posted

Jordbruksverket czyli urzad ktory odpowiada za wjazd/wyjazd psow mowi ze nie takich wymagan (i raczej nie beda patrzec na to) zeby jeszcze extra jakis papierek ze pies ma problemy z np tarczyca ale dla pewnosci mozna miec ze soba taki papierek po ang (bo polskiego nie znaja) ze Milka i nr chipa choruje na niedoczynnosc tarczycy.

Posted

Podejrzewam, że wszystko będzie wpisane do paszportu. W końcu lekarz szwedzki też musi wiedzieć jaki lek ona dostaje na tę tarczycę, w jakiej dawce. No i będzie miał wynik badania poziomu hormonu (jeśli Isadora go wydębi z lecznicy na Żytniej ;)).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...