Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 272
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wizyty przebiegły zgodnie z oczekiwaniem. Bąbel już w nowym domu. Zamieszkał u siostry naszej wolontariuszki i jej męża. Będzie mieszkać w bloku, bardzo blisko mojego domu więc będziemy się widywać. Bąbel od razu ich zauroczył i nie ma w tym nic dziwnego, bo to jest chodząca słodycz. Decyzja o psie była bardzo przemyślana. Będą z Bąblem jeździć do tego samego weterynarza co ja więc będę wiedzieć wszystko na bieżąco. Oboje posiadali psy więc i za bardzo tłumaczyć nie trzeba było. Akrum odpiszę na wszystko jutro, bo zaraz mam pokaz, a potem akcję. Jest też osoba, która na razie wstępnie może być zainteresowana adopcją Zarazy.
Zaraza w ramach nauki poprawnych kontaktów z psami na dworze biega z moją drugą suką, kundelkiem wielkości jamnika. Nanna krzywdy jej nie zrobi, ale zaczepiać się też nie pozwoli. W tej chwili nie ma już problemów ze szczekaniem i podgryzaniem Nanny. Jak wszystko dobrze pójdzie za kilka dni zapozna się z kolejnym moim psem. Musi się czarna Zaraza nauczyć poprawnych stosunków z psami, bo niedługo będzie już na to za późno. Niestety przez to, że Zaraza jest sama i czuje się najwidoczniej samotna, każdy dźwięk powoduje u niej szczekanie lub wycie. Nie wiem ile jeszcze moja rodzina wytrzyma bez wyrzucenia mnie z domu.

Posted

ooo jak super - Bąbelka mała już w domu siedzi :)

Macia - wielkie dzięki
[IMG]http://republika.pl/blog_vj_560243/1352227/tr/gflower1.gif[/IMG]

co do czarnej Zarazy - trzymam mocno kciuki, by ten wstępnie zainteresowany domek był nią zachwycony i by się nie rozmyślił :)

Posted

Zdjęcia na razie nie najlepsze, ale to z sesji domowej, a ostatnio jest dość ciemno. Zaraza w końcu trochę odpuszcza. Już nie biega cały czas po kanapie. Wycisza się i choć jest czujna to zasypia. Moje psy do niej raczej nie podchodzą, ale i tak same nie mogą zostać. Przed sunią jeszcze trochę pracy. Nie wiem co jej robiono, ale nigdy nie widziałam szczeniaka tak zniszczonego psychicznie. Wiem, że to będzie trudne, ale proszę o pomoc w szukaniu jej nowego DT. U mnie zostać nie może. Staramy się jak możemy, ale to nie jest dobre dla niej miejsce. Za dużo się dzieje. Za dużo jest zwierząt. Ona w tej chwili żyje tylko na kanapie. Boi się schodzić, jak straci kogoś z oczu to piszczy. Na podłodze nie chce nawet jeść. Długo tak nie pociągniemy, bo po prostu ktoś mnie z domu wyrzuci. Wszyscy pomagają, ale my nie trzymamy tymczasów miesiącami, tygodniami. Dlatego bierzemy maluchy. Dziewczynka jest słodka i jestem pewna, że gdyby nie jej choroba znalazłaby dom. Nawet elegancko zachowuje czystość. Trzeba ją wynosić co kilka godzin i nie ma wpadek w domu.

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/1215/9b3377951663ef01med.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1251/584c35815ed9bdf1med.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1262/bc63f2cf4142684amed.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1224/85fb5fd11ff8036dmed.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/1219/b877941b127d465dmed.jpg[/IMG][/URL]

Posted

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1253/3101c75a1fc638bfmed.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1262/e30b96a3856fb8c9med.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1272/c6ad5e5fb3a286c1med.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/1263/d1e106098b436b67med.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1253/fd0b462c9c475d9bmed.jpg[/IMG][/URL]

Posted

W takim razie ja podsumuję żeby było łatwiej.
Czarnulka ma ok. 5-6 miesięcy. Ma zdiagnozowaną nużycę. Dostała Advocate, co trzy dni jeździ na zastrzyk. Dwa razy dziennie dostaje tabletki z kwasami tłuszczowymi. Została odrobaczona i zaszczepiona na wirusówki. Za miesiąc zeskrobiny i sprawdzenie jak się nużyca ma. W tej chwili ma łysą plamę 2 cm średnicy nad prawą przednią łapą. Sunia boi się na początku. Po domu nie chodziła tylko się czołgała. Trochę boi się psów, szczególnie sporo większych. Waży w tej chwili trochę ponad 5 kg. Co kilka godzin wychodzimy na dwór i tam się załatwia. Ładnie je suchą karmę, nie ma problemów żołądkowych. Potrzebuje spokoju i stabilizacji. Denerwuje się jak jest zbyt duży ruch i hałas. Lubi oglądać telewizję (serio). Uwielbia mizianie, najchętniej cały czas byłaby z człowiekiem. Ogólnie jest strachulcem, ktoś zrobił jej ogromną krzywdę. Jest to jednak jeszcze szczeniak więc jest w niej miłość do każdego człowieka.

Posted

Jestem na zaproszenie Pyrdki.Mała jest śliczna, ale tak jak pisze Macia,musiała już nie jedno przejść,że jest taka strachliwa,co zresztą widać na zdjęciach...te jej smutne i pełne strachu oczęta.Nużyca to poważna choroba i na prawdę mała ma szczęście,że została zabrana ze schronu i jest już leczona.Na szczęście to początek choroby,więc leczenie nie powinno trwać w nieskończoność.Psiak jednak powinien być izolowany od innych zwierząt i powinna być zachowana wyjątkowa higiena.Nie wiem jak mogę pomóc...Trzeba mu szukać DT,DS ale bez innych zwierząt...może za zwrot kosztów leczenia i żywienia?Na dzień dzisiejszy,sama nie wiem,ale będę tu zaglądać.Może macie jakieś pomysły...?

Posted

Małą musiałaby wziąć osoba, która nie ma psów i która zajmie się jej leczeniem.
Może być trochę ciężko. Chyba że poszuka się jakiegoś DT i po wyleczeniu małej będziemy szukać DS.
Czy wyleczenie psa z nużycy jest drogie?

Ja jak zwykle mogę zaproponować zrobienie wydarzenia na facebook'u, ogłoszenie na allegro oraz zrobienie ogłoszeń na innych portalach.
Bo tam gdzie teraz przebywa raczej długo być nie może. Boję się, że może zarazić inne psy, a to przecież niepotrzebny wydatek i stres dla zwierząt.
Coś trzeba zrobić.

Posted

Z tym zarażeniem innych psów to nie do końca tak jest. Psy z reguły mają w sobie nużeńca, który w pewnych okolicznościach się "uaktywnia". To nie jest jak ze świerzbem. Psy chore nie zarażają tak po prostu zdrowych. Nie przeczę jednak, że maluda długo być u mnie nie może. Tym bardziej, że wiem iż zarażenie nie jest takie proste, ale mam psa specjalnej troski i jakaś niepewność pozostaje. Tak jak pisałam izolowana być nie może przez cały czas. Gdyby miała być zamknięta i piszczeć to już bym wyleciała z domu i nie żartuję pisząc o tym. Ten pies nie może być izolowany, bo ma tak zniszczoną psychikę, że doprowadzi to do masakry. Naprawdę u mnie czas się kończy, wiem że jest trudno z DT tym bardziej dla takiego psa. Ja nigdy nie karzę jej zabrać tak po prostu, ale naprawdę zrozumcie mnie też. U mnie jest pies, który jest cały czas na lekach. Nie wiadomo do końca co jej jest. Nie mogę teraz jej dokładać dodatkowego stresu, a maluda niestety mocno ją stresuje.

Posted

Penny napisał(a):
Małą musiałaby wziąć osoba, która nie ma psów i która zajmie się jej leczeniem.
Może być trochę ciężko. Chyba że poszuka się jakiegoś DT i po wyleczeniu małej będziemy szukać DS.
Czy wyleczenie psa z nużycy jest drogie?

Ja jak zwykle mogę zaproponować zrobienie wydarzenia na facebook'u, ogłoszenie na allegro oraz zrobienie ogłoszeń na innych portalach.
Bo tam gdzie teraz przebywa raczej długo być nie może. Boję się, że może zarazić inne psy, a to przecież niepotrzebny wydatek i stres dla zwierząt.
Coś trzeba zrobić.


Penny zrób jak możesz wydarzenie na FB, ogłoszenie na allegro i innych portalach.

ja nie mam od wczoraj netu w domu, teraz korzystam gościnnie u znajomych.
zmieniam tytuł wątku i uciekam.
jutro bedę działała dalej.

Posted

Macia napisał(a):
Z tym zarażeniem innych psów to nie do końca tak jest. Psy z reguły mają w sobie nużeńca, który w pewnych okolicznościach się "uaktywnia". To nie jest jak ze świerzbem. Psy chore nie zarażają tak po prostu zdrowych. Nie przeczę jednak, że maluda długo być u mnie nie może. Tym bardziej, że wiem iż zarażenie nie jest takie proste, ale mam psa specjalnej troski i jakaś niepewność pozostaje. Tak jak pisałam izolowana być nie może przez cały czas. Gdyby miała być zamknięta i piszczeć to już bym wyleciała z domu i nie żartuję pisząc o tym. Ten pies nie może być izolowany, bo ma tak zniszczoną psychikę, że doprowadzi to do masakry. Naprawdę u mnie czas się kończy, wiem że jest trudno z DT tym bardziej dla takiego psa. Ja nigdy nie karzę jej zabrać tak po prostu, ale naprawdę zrozumcie mnie też. U mnie jest pies, który jest cały czas na lekach. Nie wiadomo do końca co jej jest. Nie mogę teraz jej dokładać dodatkowego stresu, a maluda niestety mocno ją stresuje.

Macia,co konkretnie powiedział vet?Jakie leczenie?i jakie zalecenia?Na jakiej podstawie stwierdził,że to nużyca?Info bardzo ważne...

Posted

Bogusik napisał(a):
Macia,co konkretnie powiedział vet?Jakie leczenie?i jakie zalecenia?Na jakiej podstawie stwierdził,że to nużyca?Info bardzo ważne...


Nic sie nie dzieje, moja bawiła sie z rówieśnikami i żadnego nie zaraziła....

Dobry lekarz rozpozna, ale ostateczna diagnoza jest z pobranych zeskrobin...

Posted

Większość info jest poście 33. Nużyca została stwierdzona na podstawie zeskrobin. Sama sobie obejrzałam pod mikroskopem "robaczki". Aktualnie tak jak pisałam zastrzyki plus tabletki (oczywiście wcześniej Advocate). Za miesiąc ponowne sprawdzenie jak się sytuacja rozwija, chyba że wyłysienie zacznie się powiększać. Zmartwiło mnie jeszcze jedno miejsce, w którym jest malutkie wyłysienie. Oby się nie okazało, że to kolejne zaognione miejsce. Jutro rano jedziemy na zastrzyk i przy okazji wszystko sprawdzimy. Weterynarz jest dobry, wie co robi, akurat o to nie trzeba się martwić.

Posted

jestem i ja:shake:.....zbyt wiele sie złego dzieje....biedna, bedę trzymać kciuki za domek i podeslę dalej....tyle narazie:shake:
nużyca to nie zarazliwe, moja Sabinka też ją miała:shake:. Moj wet mi tłumaczył że nużyca jest na skórze każdego psiaka, choroba ta atakuje psiaka w momencie spadku odporności. Moja Sabina jak do nas trafiła byla bardzo zarobaczona i to była przyczyna między innymi:shake: To małe plamki, mogą sie tez nowe pojawiać, ale to sie straci. Psiak juz dostaje leki, więc wyzdrowieje, no może to trwać miesiąc, ale będzie zdrowy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...