Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Przyjechał pies... Jedna łapa sztywna, trzymana w górze, nieużywana.
Owczarkowata, siwa mordka - widać że nie pierwszej młodości.
Wystające żebra, spacerujące po ciele kleszcze. To nie jest normalny stan psa.

Pies błąkał się po lesie. Czyżby ofiara wakacji? Być może.
Musiał nauczyć się przetrwać w dziczy.
Jak sobie poradził? Nie wiem, ale chyba cudem przeżył.
W momencie gdy w boksie chciało mu się pić, po prostu nasiusiał na płytki, po czym zaczynał to pić :(...

Imię nadali mu wolontariusze. Szafir. Nie wiem jak to się ma do jego charakteru, ale może przyrównać ten kamień do pewnego błysku w jego spojrzeniu?

Po konsultacji z weterynarzem okazało się, że łapa jest nie do uratowania.
Mięśnie przy łopatce zanikły.
Pies cierpiał, stare złamanie nie dawało mu spokoju.

Kończyna została amputowana.

Jaki jest Szafir?
Pies ma około 6 lat. To duży, owczarkowaty pies.
Zachowuje czystość. Wie co ma zrobić na spacerze.
Ale jest nieufny wobec człowieka... To nie jest nakanapowy niuniuś.
To pies z bagażem doświadczeń. Nie dla pierwszej, lepszej osoby.
Jakiego domu szukamy?
U odpowiedzialnej osoby, która podejmie się nad nim opieki i brak prawej, przedniej łapy nie będzie dla niej przeszkodą.


Kontakt w sprawie psa:
Ośrodek Pomocy dla Zwierząt
Os. Białe 7
58-203 DZIERŻONIÓW

tel. 510 433 322
[email protected]
www.uciechow.com


Lub ze mną:

tel. 790 241 451
[email protected]


TEKST DO OGŁOSZEŃ:

Był sobie pies. Dawniej wierny człowiekowi, ufny, zawsze przy jego boku gotów skoczyć za nim ogień.
Ale nic nie może przecież wiecznie trwać...
Zaczęły się wakacje, sezon wyjazdów i sezon nasilonych porzuceń psów.
Ten idealny i jakże wierny pies wylądował w lesie...
Przez kilka miesięcy pies musiał radzić sobie w kompletnej dziczy. Za towarzysza mając jedynie zagubienie, samotność i wrogi mu las.

Pies trafił do schroniska w listopadzie.
Jedna łapa trzymana w górze, widać że po wypadku. Sprawiała mu ból...
Oprócz tego wychudzenie i setki kleszczy spacerujących swobodnie po ciele psa.
Nie, to nie jest normalny stan zwierzęcia.

Po konsultacji z weterynarzem okazało się, iż łapa jest nie do uratowania. Wskutek starego, źle zrośniętego złamania pies zaprzestał używania łapy wskutek bólu, a to znowu spowodowało zanik mięśni w łopatce.

Łapa została amputowana.

To tutaj wolontariusze nadali mu imię – SZAFIR. Jaki ma związek szlachetny kamień z tym psem?
Chodzi o jego magiczny błysk w oku, który przykuwa uwagę.
Ale również po prostu chcemy przywrócić jego dawną świetność, bo na to zasłużył.

Jaki jest Szafir?
Pies ma około 6 lat. To duży, owczarkowaty pies.
Zachowuje czystość. Wie co ma zrobić na spacerze.
Ale jest nieufny wobec człowieka... To nie jest nakanapowy piesek.
To pies z bagażem doświadczeń. Nie dla pierwszej, lepszej osoby.
Jakiego domu szukamy?
U odpowiedzialnej osoby, która podejmie się nad nim opieki i brak prawej, przedniej łapy nie będzie dla niej przeszkodą.

Przecież to, że ma trzy łapy nie dyskwalifikuje go z walki o ciepły dom!

Jeżeli chcesz adoptować, dowiedzieć się więcej, lub zaoferować swoją pomoc dla Szafira skontaktuj się z nami!

Ośrodek Pomocy dla Zwierząt w Uciechowie

Kontakt:

bezpośrednio ze schroniskiem

tel. 510 433 322
[email protected]
www.uciechow.com

lub z wolontariuszką:

tel. 790 241 451
[email protected]
GDZIE SZAFIR JEST REKLAMOWANY:


Bannerek do wątku:




Ogłoszony tutaj w dniu 1.12.11 przez Havankę i regularnie odświeżany:






Edited by _ogonek_
  • Replies 221
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zapisuję sie u Szafirka. Przykry widok psiego nieszczęścia. Nie dość, ze chudzina, to jeszcze bez łapki i smutny wyraz pyszczka. W wolnej chwili zrobię kilka ogłoszeń, ale tylko na tych wiekszch portalach. Nie mogę długo siedzieć przy kompie. Problem z oczami.

Posted

Havanka napisał(a):
Zapisuję sie u Szafirka. Przykry widok psiego nieszczęścia. Nie dość, ze chudzina, to jeszcze bez łapki i smutny wyraz pyszczka. W wolnej chwili zrobię kilka ogłoszeń, ale tylko na tych wiekszch portalach. Nie mogę długo siedzieć przy kompie. Problem z oczami.

Dziękuję i za ten maly gest.
Ja ruszam medialnie.
Opracuję tekst do ogłoszeń, nie wiem czy ten z pierwszego postu nie będzie dobry ;)

Posted

Tekst dla Szafira:

Był sobie pies. Dawniej wierny człowiekowi, ufny, zawsze przy jego boku gotów skoczyć za nim ogień.
Ale nic nie może przecież wiecznie trwać...
Zaczęły się wakacje, sezon wyjazdów i sezon nasilonych porzuceń psów.
Ten idealny i jakże wierny pies wylądował w lesie...
Przez kilka miesięcy pies musiał radzić sobie w kompletnej dziczy. Za towarzysza mając jedynie zagubienie, samotność i wrogi mu las.

Pies trafił do schroniska w listopadzie.
Jedna łapa trzymana w górze, widać że po wypadku. Sprawiała mu ból...
Oprócz tego wychudzenie i setki kleszczy spacerujących swobodnie po ciele psa.
Nie, to nie jest normalny stan zwierzęcia.

Po konsultacji z weterynarzem okazało się, iż łapa jest nie do uratowania. Wskutek starego, źle zrośniętego złamania pies zaprzestał używania łapy wskutek bólu, a to znowu spowodowało zanik mięśni w łopatce.

Łapa została amputowana.

To tutaj wolontariusze nadali mu imię – SZAFIR. Jaki ma związek szlachetny kamień z tym psem?
Chodzi o jego magiczny błysk w oku, który przykuwa uwagę.
Ale również po prostu chcemy przywrócić jego dawną świetność, bo na to zasłużył.

Jaki jest Szafir?
Pies ma około 6 lat. To duży, owczarkowaty pies.
Zachowuje czystość. Wie co ma zrobić na spacerze.
Ale jest nieufny wobec człowieka... To nie jest nakanapowy piesek.
To pies z bagażem doświadczeń. Nie dla pierwszej, lepszej osoby.
Jakiego domu szukamy?
U odpowiedzialnej osoby, która podejmie się nad nim opieki i brak prawej, przedniej łapy nie będzie dla niej przeszkodą.

Przecież to, że ma trzy łapy nie dyskwalifikuje go z walki o ciepły dom!

Jeżeli chcesz adoptować, dowiedzieć się więcej, lub zaoferować swoją pomoc dla Szafira skontaktuj się z nami!

Ośrodek Pomocy dla Zwierząt w Uciechowie

Kontakt:

bezpośrednio ze schroniskiem

tel. 510 433 322
[email protected]
www.uciechow.com

lub z wolontariuszką:

tel. 790 241 451
[email protected]


Havanko, tylko jak będziesz dodawań na gumtree skasuj link do strony internetowej, inaczej nie puści ;)

Posted

Bardzo mnie zasmuciła historia Szafirka,te łapinka,smutny pycholek i to..że biedak nawet z pragnienia pił swój mocz,takie to przygnębiające,a przecież nie taki los powinien zgotować człowiek dla przyjaciela.

Posted

[quote name='azalia']Bardzo mnie zasmuciła historia Szafirka,te łapinka,smutny pycholek i to..że biedak nawet z pragnienia pił swój mocz,takie to przygnębiające,a przecież nie taki los powinien zgotować człowiek dla przyjaciela.[/QUOTE]
to jest przygnębiające :(
trzeba jakoś psiakowi pomóc...

dorobię mu pozostałe ogłoszenia i event na Facebooku w wolnej chwilce.

Posted

Szafirek miewa się nieźle ;)
Już dobrze wie, że moja obecność = karma.

Widać, że przybrał na wadze. Śmiga rewelacyjnie bez tej swojej łapiny, jak gdyby nigdy nic.
Ale nadal bardzo łapczywie chwyta puszkę, ale jak z ręki mu dawałam chrupki to brał naprawdę delikatnie w porównaniu do innych potwórków ;)

Posted

[quote name='_ogonek_']Szafirek miewa się nieźle ;)
Już dobrze wie, że moja obecność = karma.

Widać, że przybrał na wadze. Śmiga rewelacyjnie bez tej swojej łapiny, jak gdyby nigdy nic.
Ale nadal bardzo łapczywie chwyta puszkę, ale jak z ręki mu dawałam chrupki to brał naprawdę delikatnie w porównaniu do innych potwórków ;)[/QUOTE]
Ada, czy on nadal taki smutny jak na zdjęciach?

Posted

[quote name='Havanka']Ada, czy on nadal taki smutny jak na zdjęciach?[/QUOTE]
ma ten swój z lekka filozoficzny wyraz pyska i wydaje się być rzeczywiście smutny, ale kiedy ktoś przechodzi obok boksu t spogląda z zainteresowaniem.
tak do krat nie podejdzie.
do mnie owszem, no ale ma się sposoby (żarełko) :diabloti:

Posted

Ogonku,jak Szafirek się miewa?Czy on ma wydarzenie na FC,wiem że to bardzo smutne,ale można by napisać,że biedak pił własny mocz,chodzi o to żeby poruszyć ludzi,moxe ktoś da mu dom(ja nie potrafię niestety zrobić wydarzenia),ale może ktoś zrobi,bardzo proszę,trzeba dać mu szansę.

Posted

Mogę mu zrobić, krzywda mi się nie stanie.

On tak naprawdę chyba nigdy nie stanie się nakanapowym pieskiem...
Bałabym się go prawdę powiedziawszy pogłaskać.
On chyba ma swój świat...

Wyjdzie na spacer, ale jak tylko się załatwi wraca do boksu.
I tam leży sobie cały dzień śpiąc albo obserwując osoby, które kręcą się koło jego boksu...

Posted

[quote name='_ogonek_']Mogę mu zrobić, krzywda mi się nie stanie.

On tak naprawdę chyba nigdy nie stanie się nakanapowym pieskiem...
Bałabym się go prawdę powiedziawszy pogłaskać.
On chyba ma swój świat...

Wyjdzie na spacer, ale jak tylko się załatwi wraca do boksu.
I tam leży sobie cały dzień śpiąc albo obserwując osoby, które kręcą się koło jego boksu...[/QUOTE]
Jest taki, bo pewnie nigdy nie zaznał od ludzi niczego dobrego. Nie ufa nikomu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...