PaulinaT Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 kinga napisał(a): - łypiąc okiem jak po kilku głębszych - artykuując monosylaby w stylu: Yyyy, ( jak przestawałam poklepywac na odlew) - a na koniec walac się z hukiem na tzw. plecki kopytami do góry, aż stolik do kawy odjechał o metr... No toż to cały urok Dużego Zwierza :angryy: :mad: Ja tu proszę takich rzeczy nie pisać, bo musze ekran przed Abisią zasłaniać co by jej się przykro nie zrobiło no bo ona tak - łypie spode łba czerwonymi oczami jakby chlała od samiutkiego rana - porozumiewa się ze mną monosylabami (w chwili obecnej jest to hrrrywwwwyyyhhhh co chyba znaczy że śpi smacznie) a jest najkochańsza na świecie :loveu: Quote
Katcherine Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 tanitka napisał(a):czy Drachma jest niewymarłym Smokiem??:crazyeye: a ja jutro poznam Kiarę!!!:multi: Katcherine, zazdrościsz co???:razz: Oj zazdroszczem zazdroszczem :oops: ale wiesz tanitka...jak mnie przycisnie to tutaj jest ''rescue'' dla klapouszkow...i jak narazie to maja zalew bezdomnych uszastych z slicznymi dlugimi i krotkimi ogonkami...i jak mnie przycisnie to siem machne na tymczasowy domek... Tylko ze one przy Kiarkowych mozliwosciach dzialaja jakby bardziej profesjonalnie:diabloti: - niedawno gdzies czytalam ze angielskie psy to takie jakies zaspane?????????? Czyzby TEN TYP TAK MIAL?:lol: Quote
waldek123blau Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Czy Kiara znalazła już nowy dom? Bo ja już adoptowałam jednego wyżła "Diggera" z Poznańskiego schroniska w ubiegłym roku - nazwałam go Max. A teraz bardzo proszę moją mamę aby mi pozwoliła przygarnąć jeszcze " Kiarę"!!!! Napotkałam Wasze ogłoszenie w Dogomani i w allegro i od razu pomyślałam o żonie dla mojego Maxa.Była by z nich niezła parka i Max by miał toważystwo.Ale jak dotąd idzie mi z moją mamą słabo. Jeżeli sunia jest jeszcze do adopcji to proszę o wiadomość z jakiego miasta trzeba by było ją odebrać? Bo my mieszkamy w Szczecinie i Koszalin tak jak Poznań leży nie daleko. - proszę jeszcze nie zacierać rąk z zachwytu bo musiałabym jeszcze przekonać moją mamę. Proszę o kontakt na maila [email protected] pozdrawiam Dagmara Straus Quote
kinga Posted January 13, 2007 Author Posted January 13, 2007 KIara jest już w drodze do Warszawy i tam najprawdopodobniej znajdzie dom ;) Quote
Katcherine Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 waldek123blau napisał(a):Czy Kiara znalazła już nowy dom? Bo ja już adoptowałam jednego wyżła "Diggera" z Poznańskiego schroniska w ubiegłym roku - nazwałam go Max. A teraz bardzo proszę moją mamę aby mi pozwoliła przygarnąć jeszcze " Kiarę"!!!! Napotkałam Wasze ogłoszenie w Dogomani i w allegro i od razu pomyślałam o żonie dla mojego Maxa.Była by z nich niezła parka i Max by miał toważystwo.Ale jak dotąd idzie mi z moją mamą słabo. Jeżeli sunia jest jeszcze do adopcji to proszę o wiadomość z jakiego miasta trzeba by było ją odebrać? Bo my mieszkamy w Szczecinie i Koszalin tak jak Poznań leży nie daleko. - proszę jeszcze nie zacierać rąk z zachwytu bo musiałabym jeszcze przekonać moją mamę. Proszę o kontakt na maila [email protected] pozdrawiam Dagmara Straus Witaj Dagmaro. Chcialabym nawiazac do twojego pomyslu dla Twojego Maxa. Po pierwsze nie zawsze pies zgadza sie miec swojego Nowego Towarzysza w domu- nawet jezeli jest to odmienna plec. Po drugie psy po przejsciach naogol sa bardzo zwiazane ze swoimi wlascicielami- ale jest tez to posrednio przyczyna ich zazdrosnego pilnowania wlascicieli przed konkurencja. Tak naprawde czytajac te niewielka ilosc informacji o Twoim piesku- sadze ze on jest najszczesliwszy majac was na wylacznosc. Przemysl pomysl dolaczenia drugiego psiaka bardzo powaznie jeszcze raz. Moze sie tez zdarzyc tak ze to Twoj Max wybierze sobie kiedys psiego przyjaciela. Nasze psiaki tak mialy- ze same nam przyprowadzaly psich kolegow- czasami okazywalo sie ze byl to psiak w potrzebie. Czolowym dostarczycielem byl nasz ukochany Gwozdzik z Palucha- skad inad bardzo ciety i nieprzystepny dla innych psow, sam nam przyprowadzil bezdomnego szczeniaka znad Wisly. Max ma na dogomanii swoj topic. Z ogrmna przyjemnoscia poczytamy i poogladamy Maxiowe relacje z zycia w swoim domku. Pozdrawiam Quote
PaulinaT Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Melduję posłusznie wykonanie swojego udziału w podróży Kiary :lol: I powiem jedno.... jest wspaniała, cudowna, śliczna, kochana, słodziutka.... no po prostu cud-nie-pies. :loveu::loveu::loveu: Quote
Katcherine Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 PaulinaT napisał(a):Melduję posłusznie wykonanie swojego udziału w podróży Kiary :lol: I powiem jedno.... jest wspaniała, cudowna, śliczna, kochana, słodziutka.... no po prostu cud-nie-pies. :loveu::loveu::loveu: Opowiadaj:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :placz: Quote
PaulinaT Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Ech no ja nic wielkiego nie zrobiłam - użyczyłam tylko pokoju do przechowania Kiarusi na parę godzin, żeby Tanitka spokojnie mogła po nią przyjechać. Ale z tego wszystkiego to ja nawet jej żadnego zdjęcia nie zrobiłam... :shake: bo to taka akcja błysk była: poranny telefon, szybkie przygotowania i już już Kara była w Poznaniu :loveu: Cudna suczka!!! Teraz jeszcze chyba są w pociągu, Kiara z Tanitką czy moze bardziej Tanitka z Kiarą... ale już niedługo :multi: Tanitko - bardzo mi było miło Cię poznać! Quote
Katcherine Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Kiarus - zaopiekuj sie tam Ciotka Tanitka :diabloti: :cool1: Kinga cos cicha dzis... Tanitka na pociag sie przerzucila(ps. czy ktos ma jakies scisle tajne przez poufne info czy Tanitce prawko zabrali??? :razz: ) Co to sie dzieje?;) Quote
tanitka Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Kasiu, prawka jeszcze nie zabrali, ale ilośc punktów na koncie powoduje że jeszcze jeden taki występ z przekroczeniem prędkości i... good bye my love good bye!!!:p a zatem pociągiem bezpieczniej no i krócej. :p POtwierdzam, ze Kiara to miodzio wyżełka, ale jaka chuda!!:placz: Kiara jest wielkości Dropa (Katcheriny) tyle tylko ze Drop trafił do schronu w Tarnowie w stanie skrajnego wycieńczenia długim błąkaniem sie - ważył po miesiącu pobytu w schornisku - 18 kg!!!!!:crazyeye: :crazyeye: Kiara oddana "ze swejego domu" waży 21kg!!!!:shake: zagłodzona przez tych sk....wieli!!:angryy: jesteśmy w pociągu i Kiara wygląda za PaulinąT (mnie też miło było Cię poznać:lol: ) Pan konduktor nie miał nic przeciwko jeżdzie na siedzeniu i bez kagańca (Kiara nie lubi) tutaj łepek na moich kolanach a tu chuda dupka, całą miednicę widać!:placz: A TUUUUUUUU, KTO ZGADNIE???????????:evil_lol: (dla mało domyśłnych, dodam że mnie nie ma na tym zdjęciu;) ) Quote
kinga Posted January 14, 2007 Author Posted January 14, 2007 Noooo jestem :lol: więc kochani, wczorajszą noc Kiara spędziła w Warszawie już w nowym domu :lol: :lol: :lol: na tanitkę czekał na dworcu - na krótko przed północą... Komitet Powitalny, czyli Nowi Państwo :loveu: :loveu: :loveu: ale opowiem od początku: Kiara wyruszyła w podróż w towarzystwie Bakera - 8-letniego kaukaza, który jechał również do nowego domu podczas postoju w lesie entuzjazm Kiary był tak wielki, że śmigała między drzewami jak ruchy czasteczkowe Browna :evil_lol: , a ja na drugim koncu smyczy zastanawiałąm się , kiedy się rozbiję o kolejne drzewo Baker, który nieśmiało chciał powąchać JEJ kija - został przywołany do porządku, aż wtulił się w nogę mojego brata, przestraszony :oops: podróż do Warszawy była kilkuetapowa - i chciałam tu napisać, ze jestem naprawdę pod ogromnym wrazeniem :Rose: :Rose: :Rose: : dziękuję bardzo PaulinieT - bez której wczorajsza podróż prawdopodobnie musiałaby być odwołana - a która w sobotę rano, rezydując jeszcze w łóżku, odebrała mój rozpaczliwy telefon z prośbą o otwarcie swego słynnego hotelu na godziny... i przetrzymanie Kiary do wieczora, zeby zgrać pozostałe etapy - i zweryfikowała swoje sobotnie plany pod kątem Kiary oraz tanitce, która w sobotę rano włączyła swoją komórkę, i ujrzała ze zgrozą milion nieodebranych połączeń ode mnie, z czego pierwszy telefon był z godz.5.20 rano - po czym tanitka spakowała swoje walizki i udała się w nieoczekiwaną podróz pociagiem do Poznania i spowrotem, zarywając wieczorną imprezę ;) dziewczyny - bez was Kiara w najlepszym wypadku zżerałaby dalej moje stuletnie drzwi, w najgorszym - siedziałabym z nią nadal gdzieś na stacji benzynowej het w Polsce, czekając , az ktoś nas zabierze :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: a co do nowego domu... przepraszam, ze nic nie pisałyśmy, ale czasem lepiej pisać za mało, niż za dużo ;) - to była chyba najszybsza reakcja na allegro :lol: : - ja zrobiłąm Kiarze zdjecia w czwartek - tanitka wstawiła ją na allegro w czwartek wieczorem - a w piątek raniutko ja miałam już telefon od Pana Roberta w sprawie Kiary przez cały miniony tydzien sprawa nabierała rumienców - a finał był taki, ze Państwo nie chcieli nawet czekać do dzis, tylko wyszli po Kiarę na dworzec późna nocą :lol: ...za wcześnie jeszcze na fanfary - zobaczymy, jak Państwo odnajdą sie razem z Kiarą - ale głęboko wierzę, że tak ;) .... Quote
PaulinaT Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 No nie mogę - hotel na godziny, Kinga uważają będę bęcki :mad::mad::mad: A tak serio - cała przyjemność po mojej stronie, takim cudownym psom moge pomagać choćby co sobotę :loveu: Cieszę się, ze dziewczyny dotarły całe i szczęśliwe do stolycy :multi: I ze komitet powitalny był :multi: I w góle jak ja uwielbiam takie happy endy!!!! :multi::multi::multi: Quote
elles Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 :sweetCyb: Jak ja strasznie lubię czytać takie wątki !!! Dziewczyny jesteście cudowne! Kinga to teraz masz drzwi jakich nie ma nikt! Prawdziwy unikat :evil_lol: Quote
samoglow Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 a co to sa ruchy czasteczkowe Browna, bo nie wiem? :oops: Wszystkie dziewczyny super! Moze uda sie dostac zdjecia z nowego domu Bakera i Kiary, do metamorfoz i tak dla nas!:loveu: kinga napisał(a):Noooo jestem :lol: więc kochani, wczorajszą noc Kiara spędziła w Warszawie już w nowym domu :lol: :lol: :lol: na tanitkę czekał na dworcu - na krótko przed północą... Komitet Powitalny, czyli Nowi Państwo :loveu: :loveu: :loveu: ale opowiem od początku: Kiara wyruszyła w podróż w towarzystwie Bakera - 8-letniego kaukaza, który jechał również do nowego domu podczas postoju w lesie entuzjazm Kiary był tak wielki, że śmigała między drzewami jak ruchy czasteczkowe Browna :evil_lol: , a ja na drugim koncu smyczy zastanawiałąm się , kiedy się rozbiję o kolejne drzewo Baker, który nieśmiało chciał powąchać JEJ kija - został przywołany do porządku, aż wtulił się w nogę mojego brata, przestraszony :oops: podróż do Warszawy była kilkuetapowa - i chciałam tu napisać, ze jestem naprawdę pod ogromnym wrazeniem :Rose: :Rose: :Rose: : dziękuję bardzo PaulinieT - bez której wczorajsza podróż prawdopodobnie musiałaby być odwołana - a która w sobotę rano, rezydując jeszcze w łóżku, odebrała mój rozpaczliwy telefon z prośbą o otwarcie swego słynnego hotelu na godziny... i przetrzymanie Kiary do wieczora, zeby zgrać pozostałe etapy - i zweryfikowała swoje sobotnie plany pod kątem Kiary oraz tanitce, która w sobotę rano włączyła swoją komórkę, i ujrzała ze zgrozą milion nieodebranych połączeń ode mnie, z czego pierwszy telefon był z godz.5.20 rano - po czym tanitka spakowała swoje walizki i udała się w nieoczekiwaną podróz pociagiem do Poznania i spowrotem, zarywając wieczorną imprezę ;) dziewczyny - bez was Kiara w najlepszym wypadku zżerałaby dalej moje stuletnie drzwi, w najgorszym - siedziałabym z nią nadal gdzieś na stacji benzynowej het w Polsce, czekając , az ktoś nas zabierze :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: a co do nowego domu... przepraszam, ze nic nie pisałyśmy, ale czasem lepiej pisać za mało, niż za dużo ;) - to była chyba najszybsza reakcja na allegro :lol: : - ja zrobiłąm Kiarze zdjecia w czwartek - tanitka wstawiła ją na allegro w czwartek wieczorem - a w piątek raniutko ja miałam już telefon od Pana Roberta w sprawie Kiary przez cały miniony tydzien sprawa nabierała rumienców - a finał był taki, ze Państwo nie chcieli nawet czekać do dzis, tylko wyszli po Kiarę na dworzec późna nocą :lol: ...za wcześnie jeszcze na fanfary - zobaczymy, jak Państwo odnajdą sie razem z Kiarą - ale głęboko wierzę, że tak ;) .... Quote
kinga Posted January 14, 2007 Author Posted January 14, 2007 samoglow napisał(a):a co to sa ruchy czasteczkowe Browna, bo nie wiem? :oops: :loveu: aaa to chyba z fizyki ze szkoły podstawowej, o ile pamiętam tak zamierzchłą przeszłość :lol: - takie coś, co lata w dużych ilosciach we wszystkie strony w sposób absolutnie nieskoordynowany ( czyli jak ja z Kiarą :lol: ) ale czy to na pewno były ruchy cząsteczkowe Browna? :oops: :roll: - nigdy nie lubiłam fizyki :shake: , tego wstrętnego przedmiotu :angryy: Quote
AniaB Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Strasznie sie cieszę, że Kiara ma dom:loveu: ale przecież nie mogło być inaczej...:evil_lol: :loveu: chude górą !!!:) Quote
Katcherine Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 :grins: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: Kiarus- wszystkiego Najlepszego w Nowym Domku. Quote
swan Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 ale fajnie :smilecol: super akcja!! :klacz: gratulacje, cudownie, że tak szybko znalazła się dobra rodzinka do opieki nad Kiarą :bigcool: będę trzymała kciuki, żeby szybko przybierała na wadze i już do końca życia nie było jej dane odczuć, co to jest głód i rozpacz po rozdzieleniu z opiekunem:kciuki: Quote
tanitka Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Kiara dzisiaj spała już z Państwem w łóżku!!:evil_lol: była na spacerze w Ogrodzie Saskim i polowała na kaczuchy:multi: :multi: Quote
tanitka Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 ona przeciez chodzi na smyczy:painting: Quote
Katcherine Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 :diabloti: znaczy sie 1000... do 0 Dla Kaczek:lol: :lol: :lol: Quote
Katcherine Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 :crazyeye: to one juz na wyzly zaczynaja polowac??? :angryy: Bezczelnosc! Dropek pyta czy ma pomoc?;) Quote
PaulinaT Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Była u mnie moja mama, pokazałam jej fotki Kiary, te tutaj z wątku - zachwycona :loveu::loveu::loveu: A moja sister Hania tylko żałuje, ze nie mogłyśmy oddać Szarika a zatrzymać Kiary :diabloti: Dobrze, że Szarutek tego nie rozumie bo by mu przykrojeszcze było... :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.