Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 816
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='wilczy zew']powiem uczciwie,że zrobiło mi się smutno

Watacha będę płakać

Tak to jest ;).Ale nie będę pisać "a nie mówiłam" hi,hi.
I nie odstraszaj domków :)

Posted

Padło pytanie jak Ina do innych psów(tam jest minik) to powiedziałam,że w domu chciała rządzić Kocykiem i warkoliła na niego,nawet nie wspomniałam,że mnie dwa razy udziabała.
Przecież nie mogłam powiedzieć,że z radością rzuca mu się na szyję.
Tak to chwaliłam zgodnie z prawdą,bo dużo się nauczyła przez ten miesiąc.

Posted

wilczy zew napisał(a):
Padło pytanie jak Ina do innych psów(tam jest minik) to powiedziałam,że w domu chciała rządzić Kocykiem i warkoliła na niego,nawet nie wspomniałam,że mnie dwa razy udziabała.
Przecież nie mogłam powiedzieć,że z radością rzuca mu się na szyję.
Tak to chwaliłam zgodnie z prawdą,bo dużo się nauczyła przez ten miesiąc.

Dobrze powiedziałaś, nie ma co ją narażać na zwrot. Ale mam nadzieję, że mówiłaś normalnie, a nie tak jak tu nam o niej opowiadałaś :lol:

Posted

Przeca piszę,że nie wspomniałam o dziabnięciu,poza tym Ina zrobiła duże postępy i nie wychodzi mi z drzwiami tylko grzecznie czeka,nie ściąga mnie z 4piętra na łeb. Poza tym lepiej brzmie w słowie mówionym niż pisanym ;)
Nawet chwaliłam tę mendę :)

Posted

wilczy zew napisał(a):
Przeca piszę,że nie wspomniałam o dziabnięciu,poza tym Ina zrobiła duże postępy i nie wychodzi mi z drzwiami tylko grzecznie czeka,nie ściąga mnie z 4piętra na łeb. Poza tym lepiej brzmie w słowie mówionym niż pisanym ;)
Nawet chwaliłam tę mendę :)


No i dobra, widac to nie ci. Będą inni:)

Posted

malawaszka napisał(a):
ja jeszcze mam nadzieję, bo to świetny dom, ale jak nie wezma Iny to na pewno jakiegoś innego - no chyba że pan mąż nie chce drugiego psa



Miejscowy domek ? A jak wypadło zapoznanie Iny z ich psem - czy byli sami ?

Posted

Może wystraszyła się tego warkolenia ale podkreśliłam,że Kocyk jest mamy a Ina uważa się za mojego psa i dlatego nie pozwala mu podchodzić do mnie.
Zachęcałam do wspólnego spaceru.

Na moje oko to powinien być domek bez drugiego psa.

Posted

Jestem dumna z Mordziastej.
Wczoraj późnym wieczorem wychodzimy na spacer. Ina bez smyczy,ja otwieram drzwi a ona czeka na hasło aby wyjść. Luzem schodzi po schodach-już wie że nie szczekamy z radości-jest szczęśliwa,że idzie bez smyczy. Schodzimy dosyć szybko i Ina schodzi równo z moją nogą,sama z siebie ale ostatnie pół piętra pędzi sama do drzwi.

Rozumie jak trzeba szybko załatwiać swe potrzeby i wracać do domu,bo Pańcia nie piła jeszcze porannej kawusi lub jest bardzo wredna pogoda.
Kochana Mordziasta :loveu:

Posted

wilczy zew napisał(a):
nie,to już raczej nie zadzwoni,to nie ten domek

Przypomnę tylko, że Swissowa Pani się miesiąc gdzieś zastanawiała ;) Ale to juz czujesz sama czy to to, bo ja czułam, ze tak :D

Posted

Pani jest OK tylko potrzebują uległego psa w stosunku do rezydenta a Ina taka nie jest,trzeba by pracować z nią i pani chyba nie czuje się na siłach a z psiastą trzeba bardzo konkretnie. Jeśli nie będzie zasad to zaraz wejdzie na głowę a tak jest kochana.
Ta pani mieszka niedaleko mnie a nie zdecydowała się na spacer.

Mordziasta powinna być jedynaczką-tak myślę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...