Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale on musi być szczęśliwy! A wody takiej pewnie w życiu nie widział, wszystko pewnie nowe dla Barusia. A Ciebie Neris pewnie bezgranicznie uwielbia:lol:

  • Replies 308
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Neris, jestes wspaniała i ja bardzo Ci dziekuje, ze zgodzilas sie wziac chlopaka do siebie.
Popatrzcie jaki on szczesliwy . . . o nas wszystkich nie wspomne, ze my na pewno jestesmy szczesliwsze, ze jeszcze jeden wyrwany ze szponow zła.
Evelin, Randa, Neris. . .zdazylyscie.

Posted

Jak ustalono, jestem Kozakiem :)

Barry z każdym dniem się "rozprostowuje". Jakby pomięta kartka papieru odzyskiwała kształt. Albo taka nadepnięta gąbka. Kiedy już może, nabiera z powrotem powietrza i kształtu.
I dzisiaj się zastanawiałam, jak na Boga on się zmieścił w tym transporterze?Wydaje się taki wieeeelki.

Dzisiaj robiłam zdjęcia psom. Na ogół powychodziły ładne,tylko biedna Barunia znowu rozmyta. Znaczy jeszcze czeka na swój "odzyskany" kształt...

Aaaaaa, jak nad rzeką siusiał zajrzałam mu w podwozie. Wydaje się OK.

Posted

Neris napisał(a):
Barry z każdym dniem się "rozprostowuje". Jakby pomięta kartka papieru odzyskiwała kształt. Albo taka nadepnięta gąbka. Kiedy już może, nabiera z powrotem powietrza i kształtu.


To prawda, on taki przykurczony się wydawał i jeszcze na zdjeciach troche taki jest - pewnie od tego głodu, chudości, zimna, itp. Ale też widać już, że pięknieje i pychol zaczyna śmiać się

Posted

No właśnie....Ja też się zastanawiałam, jak ten pies zmieścił się do kontenera????:crazyeye: A on po prostu postanowił zamienić się w jogina, poskręcać się w trąbkę, byle tylko trafić do raju u Neris.:multi::loveu: To fakt, Barry się "rozprostowuje", psychicznie też.:multi:

Posted

Randa napisał(a):
To prawda, on taki przykurczony się wydawał i jeszcze na zdjeciach troche taki jest - pewnie od tego głodu, chudości, zimna, itp. Ale też widać już, że pięknieje i pychol zaczyna śmiać się



Mam kłopot ze zrobieniem mu zdjęć, bo ciągnie na lince jak traktor. Trudno jest kurczowo ściskać aparat i linkę jednocześnie. Ale nie biega przygarbiony, rzeczywiście niektóre zdjęcia tak wyszły, ale on był oszołomiony przestrzenią, rzeka mu się spodobała niezwykle. Potem już węszył ciekawie i obsikiwał co się da.

Dzisiaj usiłował zachęcić do zabawy jamniczkę, ale dostał opeer i na tym się skończyło :evil_lol:

Posted

Neris, no ta jamniczka to jest bezczelna,niewychowana i nie zna się na chłopakach z Podlasia......która to???? ta co z nami pojechała ??? no niech ja Ja dopadnę- wytłumaczę co i jak :)
Jak następnym razem do Ciebie przyjadę z PUCKĄ....to zobaczę gdzie ta rzeka jest,co to Barry juz był,a ja jeszcze nie ....
popatrzyłam sobie na zdjęcia Baruni z pierwszych postów-masakra....

Posted

Kamos bardzo dziękujemy, przyda się na pewno:lol:

Może któraś jeszcze cioteczka zechciałaby wesprzeć Barrego;)
A może ktoś mógłby podarować Barremu trochę karmy, chłopak się odpasa i możliwości ma duże:evil_lol:

Posted

Evelin napisał(a):
Neris, no ta jamniczka to jest bezczelna,niewychowana i nie zna się na chłopakach z Podlasia......która to???? ta co z nami pojechała ??? no niech ja Ja dopadnę- wytłumaczę co i jak :)
Jak następnym razem do Ciebie przyjadę z PUCKĄ....to zobaczę gdzie ta rzeka jest,co to Barry juz był,a ja jeszcze nie ....
popatrzyłam sobie na zdjęcia Baruni z pierwszych postów-masakra....


To nie ta! Ta to grzeczniusia jest przecież:)

Amelkę próbował adorować, a ona ma dość jamniczy charakter.:evil_lol:

Posted

Nie do wiary...:lol:

On teraz wszystkich lubi, i wcale to nie dziwne, bo wszyscy lubią jego:lol: w przeciwieństwie do tego, co miał...

Strasznie się cieszę:multi:

Posted

Wszystkich nie lubi...

O ile do dziewczynki przybiega i wtula się, to zawołany przez nastolatka-chłopca nie chce podejść. Wczoraj trochę podbiegał, ale zatrzymywał się dwa metry od niego i jakby lekko kulił w sobie.

Na spacerach na razie jest "nieogarnięty" i lata w kółko, trzeba mieć trochę pary żeby go utrzymać. Nic go jeszcze nie uczę, niech się na razie zapozna z nową rzeczywistością.

Posted

Łza sie w oku kreci i serce sciska ze szczescia.
Doczekał sie biedny Barunio. To tak jak u mnie Wilson. Mieszkamy kilometr od jego dawnego domu i jak chodzimy w tamta strone pod las, to on nawet nie patrzy w tamtą stronę. Mysle, ze Barry bardzo by sie zasmucil gdyby zobaczyl swoj dom poprzedni.
Teraz tylko potrzebny ten jeden jedyny najlepszy telefon.
Neris dziekuje.

Posted

Dzisiaj młodzież przeszła chrzest bojowy. Barry uprawiał z nimi marszobieg po łące, z naciskiem na BIEG. Mariusz zapierał się piętami i z lekka rył w piachu.
Ale Barry ma PARĘ:evil_lol:

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...