Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ciekawe w jakim stanie są adoptowane psy z prawdziwych mordowni?....I to jest straszne, że tym się nikt nie przejmuje a wszyscy o tym wiedzą... I to powinno być najważniejsze, aby nie było takich sytuacji, że cierpią gehennę tysiące psów a nikt z tym nic nie potrafi lub nie chce zrobić, nawet Fundacja Jamniki Niczyje....

  • Replies 308
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zachary nie wiem dlaczego dyskredytujesz Fundację Jamniki Niczyje, może do nich zadzwoń, zapytaj....Oni też byli w koleżeńskich stosunkach z neris i jak zadzwonili do nich ludzie, którzy adoptowali ich jamniki od neris ... nie chcieli wierzyć (od razu informuję, iż ogłoszenia nie były na neris i ona musiała wydać ludziom psy) - dopiero dokumentacja weta, walka o życie jamniczki Puni ( fundacja szukała już weta, który przeprowadzi sekcję...) otworzyła oczy... Kolejne domy, które adoptowały psy od neris tylko potwierdziły podejrzenia... I nie da się wytłumaczyć niczym, że ani od fundacji, ani ode mnie - osoba nie została wpuszczona przez neris ( pomimo uzgodnionej wizyty ) ...czyli można kasę brać, ale jak chcesz coś zobaczyć, to spadaj - nie do pomyślenia, że taka postawa jest broniona...Nie ma o czym dyskutować, Zachary - ,,polecam" Ci ten pseudohotel, jak będziesz chciała zapłacić po 350zł na miesiąc za psa, za którego wcześniej będziesz sobie ,,flaki wypruwać" go ratując... Ps. jakoś nie odpowiedziałaś na pytanie co z tymi psami w miejscowości R.? - jak już coś piszesz w odpowiedzi na moje ,,złośliwości", to napisz do końca...( bo w sumie z Twojej wypowiedzi wynika, że psy niemal umierają, a Ty się dziwisz, że a ja nic nie robię (choć jestem prywatną osobą, a nie instytucją) ...a ja w ogóle nie wiem o co chodzi ...MATRIX...).

Posted

Ja też jestem osobą prywatną. Nie wiedziałam, do Twojej odpowiedzi, skąd pochodził Bary, a Ty mi zarzuciłaś, że wiedziałam i mu nie pomogłam...Nie bronię nikogo, kto się znęca nad psami, tylko niech przedstawione zostaną dowody. Jak ktoś, kto jest w fundacji, pisze, że u neris jest gorzej niż w mordowni i nie pisze, że już zawiadomił o tym policję, PIW, aby ustalono, czy dochodzi tam do znęcania się nad psami, tylko prowadzi prowokujaco-atakujące wpisy, to co można myśleć o działaniach tej osoby? że ma na uwadze dobro psów? Można pomyśleć, że chce zdyskredytować neris a nie pomóc psom...Jeśli psy tam cierpią, to dlaczego nie ma konkretów a są ....biustonosze, truskawki w zimie...

Posted

Zachary czy mogłabyś odpowiedzieć (trzeci raz już pytam) co z tymi umierającymi psami w miejscowości R., o których tu napisałaś ?

Posted

Randa napisał(a):
Zachary czy mogłabyś odpowiedzieć (trzeci raz już pytam) co z tymi umierającymi psami w miejscowości R., o których tu napisałaś ?

Zachary odpowiedziała na pw, ale w taki sposób, że nie wiadomo, gdzie, co i jak, co uniemożliwia jakąkolwiek pomoc tym psom. I to jest właśnie niepoważne....

Posted

Randa, informację uzyskałam przypadkiem od kierowcy firmy kurierskiej. Po co miałam go zatrzymywać i ustalać gdzie on widział te psiaki? Na polskich wsiach jest setki tysięcy psów na łańcuchach, w schronach też stoją na łańcuchach. Ja im nie mogę pomóc. Walczę od dłuższego już czasu o zachowanie zdolności normalnego poruszania się, bo bez tego nawet swoimi własnymi 6 zwierzakami nie mogę się opiekować i to mnie okrutnie ogranicza. Mój TZ, w związku z Twoimi pytaniami, próbował odnaleźć tego kierowcę. Niby się udało...ale powiedział on,że dokładnie nie pamięta gdzie to było, bo ciągle gdzieś się kręci,szuka, dostarcza a to były polne drogi...Powiedział tak: jechał obok szkoły w R-ówce w kierunki Kamionki. Skręcił w pierwszą (chyba) drogę w lewo(taka polno-gruntowa), jechał spory kawałek tą drogą i to gospodarstwo było po lewej stronie tej drogi( takie osamotnione jak na kolonii). Pamięta,że było wąskie i długie a dom mieszkalny był gdzieś w głębi działki, kawałek od tej drogi. Tyle się dowiedziałam. Jestem według Ciebie niepoważna...tak, jestem...bo zamiast zadbać o własne zdrowie, to ja brałam prochy przeciwbólowe i ciągle gdzieś gnałam z pomocą zwierzętom...

Posted

Aż by się chciało napisać-a świstak dalej zabija sreberka. ....tak tylko, dla porządku,to wątek Barrego...bo z ostatnich postów nie można tego wywnioskować...

Posted

Przepraszam Barego i Evelin.....ale Randa tak bardzo chce pomóc tym wspomnianym psiakom,że musiałam uzyskane info zamieścić. Myślę, że szukając tych biedaków na kolonii R-ówka, po drodze odkryje jeszcze mnóstwo psów w identycznej albo gorszej sytuacji, bo taka jest ta polska wieś...

Posted

Zachary naprawdę jakoś niepoważnie się zachowujesz, najpierw piszesz ,, rozejrzyj się, na kolonii R...łówka... Znajdziesz tam kilka biedaków w tragicznych warunkach...następnej zimy mogą nie przeżyć i dziwne, że Ciebie tam jeszcze nie było...", kiedy się dopytuję o co chodzi to piszesz, że odkryję mnóstwo psów w identycznej albo gorszej sytuacji, choć nie wiesz w jakiej sytuacji są te, o których napisałaś najpierw. Masz chyba jakiś gorszy czas, wyluzuj. Spróbuję znaleźć to miejsce, choć po Twoich wskazówkach to znacznie utrudnione i dam Ci znać. A teraz niech to już będzie watek Barrego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...