Klaudysiaczek Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Nie cierpię takich ludzi i ich metod typu ''Wkładanie pyska do odchodów psa'' czy ''Solidne lanie po fakcie'' ... :shake: Quote
Talia Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 AngelsDream napisał(a):Rodzice TŻ budują dom, ich znajomi również. Pan robotnik złapał wówczas trzymiesięcznego psa za szelki, nie chciał puścić i pouczył mnie, że ja psa tylko przekupuję, a jak chcę, żeby mnie słuchał, to musze go stłuc. Ten sam pan zamilkł, gdy zobaczył półrocznego Baaja i moją minę. Gratulujemy inteligencji...taki niech lepiej cegły układa a nie psa wychowuje:roll: Quote
Klaudysiaczek Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Współczucie dla psa tego faceta... :cool1: Quote
Kosmaty Gałganek Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 AngelsDream napisał(a):Rodzice TŻ budują dom, ich znajomi również. Pan robotnik złapał wówczas trzymiesięcznego psa za szelki, nie chciał puścić i pouczył mnie, że ja psa tylko przekupuję, a jak chcę, żeby mnie słuchał, to musze go stłuc. Ten sam pan zamilkł, gdy zobaczył półrocznego Baaja i moją minę. Głupota ludzka nie zna granic. Quote
Vectra Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Ania! napisał(a):Gdzieś czytałam artykuł o tym jak taki małoletni dresiarz wychowuje takiego psa. Raz na jakiś czas tłucze go bez powodu, żeby pies czuł respekt :angryy: Był cały reportaż o takich "treserach" z tym , że połowa z tych psów , po parunastu pobiciach bez niczego ... oddała swojemu oprawcy :diabloti: i brawo dla tych psów :p I powiem , że nie tylko dresiarze tak postępują , bo to taka blokowa metoda szkoleniowa , psów tzw trudnych .... a potem w TV oglądamy , gazety czytamy - pies nagle pogryzł :crazyeye: ja tylko podszedłem HA i się rzucił ... mam go od szczeniaczka :cool3: czuł zawsze respekt .... i nagle , niespodziewanie ..... i tu dodam od siebie - pies postanowił uderzyc pierwszy , nieprzewidywalnego pancia , który się zachowuje niezrozumiale i dziwnie ... ja nic nie robię i dostaje ... to jemu też wkroje :evilbat: Są rasy psów , które są na tyle dumne i lubiące jasne reguły .. że nie pozwolą sobą pomiatac :p a żeby nie było , ja jak zasłużą też przywalę swoim świniakom w doope :mad: Quote
Klaudysiaczek Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Klaps to jeszcze (po prostu różne metody wychowawcze) ale żeby od razu psa katować? Ja tam wolę słowne skarcenie... :lol: Ale czasem to nie pomaga... Quote
AngelsDream Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Jest różnica między lekkim strzałem, a skatowaniem psa do nieprzytomności, jak mi doradzono. Quote
Vectra Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Klapsa to tam w zadzie mają , gorzej jak pogrożę palcem i powiem debilu co robisz :diabloti: Tak psa katowac , by czuł respekt , bał sie , pełzał etc .... Moja Lalka była tak wychowywana u ex posiadacza .. miał ją od 8 do 16 tygodnia życia .. napierniczał straszliwie , kopał , tłukł kablem od żelazka ... to była metoda wychowawcza ... jak była mała owszem skuteczna , pies bał się przeraźliwie jegomościa ... tylko jak zobaczyła go po ok 2 latach , już była w moich rękach ... dobrze , że jestem silna , miałam mocną smycz lalka mnie słucha ...... i pierwszy i jedyny raz widziałam moją Lalkę w takiej postawie ..... chyba by go zeżarła ..... gdyby mogła Quote
AngelsDream Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Pan zobaczył sześciomiesięcznego Baaja w trakcie zabawy z Michałem i więcej się nie odzywał. A pies na jego widok tylko postawił sierść... Oj... biedny byłby, jakby mi się linka wyslizgnęła. Quote
Kosmaty Gałganek Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Vectra napisał(a): Tak psa katowac , by czuł respekt , bał sie , pełzał etc .... Moja Lalka była tak wychowywana u ex posiadacza .. miał ją od 8 do 16 tygodnia życia .. napierniczał straszliwie , kopał , tłukł kablem od żelazka ... to była metoda wychowawcza ... jak była mała owszem skuteczna , pies bał się przeraźliwie jegomościa ... tylko jak zobaczyła go po ok 2 latach , już była w moich rękach ... dobrze , że jestem silna , miałam mocną smycz lalka mnie słucha ...... i pierwszy i jedyny raz widziałam moją Lalkę w takiej postawie ..... chyba by go zeżarła ..... gdyby mogła Przypuszczam, że wtedy już nie był taki odważny. Quote
Talia Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Ania! napisał(a):Przypuszczam, że wtedy już nie był taki odważny. Pewnie stwierdzi, że jego metoda byłaby lepsza i pies by na pewno tak sie na zachowywał:angryy: Quote
Talia Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 psiara1996 napisał(a):jak ja lubie takich ludzi :angryy: Pewnie tak samo jak i ja...:evil_lol: Quote
dorota w-l Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Robotnicy budowlani to szczególna grupa znawców psów :angryy: Kiedy moja ONka była maleńka i wychodziła z córką na spacerki panowie z pobliskiej budowy wypuszczali zza płotu rotkę i mieli ubaw ze szczeniorka . Nie wiem jak mogło sie to skończyć dla Heśki gdyby nie nasza interwencja u właścicieli posesji , do których należał pies ( od tego czasu kochani znajomi ). Niestety kiedy nasza dorosła , a przy proporcjach ONki okazała się gigantem-potworem , okazało się że nienawiść obustronna była nie do pokonania . Suki nie cierpiały sie do końca swoich dni :-( . Podobne doświadczenia mieliśmy z tubylcami na wsi .Jako nowi ludzie , nieznani , chodzący z psem na smyczy i trzymający go w domu budziliśmy zdziwienie i Heśka była wiecznie zaczepiana i drażniona . Nasze kulturalne prośby były kwitowane śmiechem . Do czasu :razz: kiedy jeden odważny chciał najechać na nią rowerem . Ona miała już ok . roku i odpowiedziała w godny sposób :diabloti: zrzuciła go z roweru i pokazała ząbki nawet nie skubnąwszy gada :eviltong: . Zmiana w ich zachowaniu była niewielka :diabloti: mówili grzecznie dzień dobry :evil_lol: ale już z drugiej strony ulicy . Quote
Kosmaty Gałganek Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Niektórych to pies musi uczyć dobrych manier ;) Quote
Karilka Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Okamia napisał(a): Każdego psa łatwo zepsuć... Wystarczy by pies jakikolwiek trafił w nieodpowiednie ręce... Z labradora bestii krwiożerczej nie zrobisz.... No i wiadomo, że mniej problemów bedzie z agresywnym yorkiem czy chichuahua niż agresywnym dobermanem. Vectra napisał(a):Był cały reportaż o takich "treserach" z tym , że połowa z tych psów , po parunastu pobiciach bez niczego ... oddała swojemu oprawcy :diabloti: i brawo dla tych psów :p I powiem , że nie tylko dresiarze tak postępują , bo to taka blokowa metoda szkoleniowa , psów tzw trudnych .... a potem w TV oglądamy , gazety czytamy - pies nagle pogryzł :crazyeye: ja tylko podszedłem HA i się rzucił ... mam go od szczeniaczka :cool3: czuł zawsze respekt .... i nagle , niespodziewanie ..... i tu dodam od siebie - pies postanowił uderzyc pierwszy , nieprzewidywalnego pancia , który się zachowuje niezrozumiale i dziwnie ... ja nic nie robię i dostaje ... to jemu też wkroje :evilbat: Są rasy psów , które są na tyle dumne i lubiące jasne reguły .. że nie pozwolą sobą pomiatac :p a żeby nie było , ja jak zasłużą też przywalę swoim świniakom w doope :mad: Oj... Znam przypadki, że pies był agresywny sam z siebie. Są różni ludzie - są różne psy. Wiadomo, ze krajcowanie "psów rasowych, bez rodowodu" kończy sie zwitkami genów nie wiadomego pochodzenia... No i wychodzą agresorzy. Dominanci... :roll: ****** Jak uderze Dolara - natychmiast przestaje słuchać. Jego nie wolno uderzyć. Po jednym, głupim klapsie potrafi sie zniszczyć cała moja praca. Znów staje sie nie ufny. Głuchnie na wszystko... To coś w stylu "mama mnie nie kocha, więc ja nie kocham jej" Jednak były 2 albo 3 momenty w których niestety nie było wyjscia i dostał porządniej... Niestety. Uważam, że wszystko trzeba dostosować indywidualnie do psa... Mój doberman to nie klikerowiec. Klaudysiaczek napisał(a):Klaps to jeszcze (po prostu różne metody wychowawcze) ale żeby od razu psa katować? Ja tam wolę słowne skarcenie... :lol: Ale czasem to nie pomaga... Żadne karcenie nie działa na mojego psa. Nic na to nie moge poradzić. Dla niego został opracowany indywidualny tok szkolenia. Pozytywno - negatywny :evil_lol: Vectra napisał(a):Klapsa to tam w zadzie mają , gorzej jak pogrożę palcem i powiem debilu co robisz :diabloti: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Vectra Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Karlika , nie widziałaś agresywnego labka ??? to miałaś farta .. bo ja znam osobiście takie 3 , w tym jeden agresywny do ludzi .. i powiem ci , 40 kilowy labek , może pozamiatać ... Quote
Kosmaty Gałganek Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 A ja się spotkałam z goldenem. Jak wystartował do mojej suki to facet leciał za nim jak szmata. Quote
Apbt_sól Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 ha! u mnie jest dalmatynka- która masakruje nosy kaukazom, przez płot podsadzana przez pania... niech sie przywita.... Quote
Kosmaty Gałganek Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Aż trafi na takiego, który ją przez ten płot przeciągnie. Albo spotka go poza posesją. Quote
Onomato-Peja Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 ta ta pania powinno sie tak przywitac pozadnie ;p Quote
Onomato-Peja Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 ta ta pania powinno sie tak przywitac pozadnie ;p Quote
Vectra Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Apbt_sól napisał(a):ha! u mnie jest dalmatynka- która masakruje nosy kaukazom, przez płot podsadzana przez pania... niech sie przywita.... gdzie ? :diabloti: pojadę z Franiem , on się z nią przywita :evil_lol: Dalmatyny , to takie są pieski charakterne , tylko disney wszystko popsuł :mad: filmikiem :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.