Unbelievable Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Czekunia']Pamiętam! Widziałam na własne oczy w Sopocie:diabloti: Brumka chyba wymsknęła się z klatki, Ty na nią ryknęłaś (ekhm poprosiłaś grzecznie), przednia część Brumy już leżała, a tylna w tym czasie jeszcze próbowała biec:evil_lol:. Genialne to było.[/QUOTE] haha, omatko :evil_lol: nigdy nie patrzyłam na to w taki sposób, ale fakt, zwykle przód pierwszy idzie na dół :evil_lol: Quote
Czekunia Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Amber']Bo nie wiesz co doradzić. Sama nie ogarniasz własnych psów, a dajesz pseudorady przez net osobom posiadające psy, które by cię zjadły na śniadanie. Choć nieoficjalnie. Oficjalnie się nie znasz. Czemu nie napisałaś tych rad ludziom, którzy cię prosili o pomoc z agresywnym psem? Może dlatego, że nie masz pojęcia, czy w ogóle działają. No to, że ja ryknełam na Jariego, żeby się odkleił od pieska, a on posłuchał, to nie znaczy, że się nauczył panować nad emocjami :evil_lol: Szklana kula czy co:loveu:? gdyby wszyscy tak nie ogarniali psów jak Motyl to świat byłby piękny. co do drugiego podkreślenia: nie byłaś, więc z łaski swojej się nie wypowiadaj o sytuacji, o której nie masz pojęcia;), bo myślę, że w kontekście tamtej sytuacji dobrze odczytałam to, co Brum zrobiła, ale może Martyna się wypowie, bo to Jej pies w końcu.. Quote
motyleqq Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Amber']Bo nie wiesz co doradzić. Sama nie ogarniasz własnych psów, a dajesz pseudorady przez net osobom posiadające psy, które by cię zjadły na śniadanie. Choć nieoficjalnie. Oficjalnie się nie znasz. Czemu nie napisałaś tych rad ludziom, którzy cię prosili o pomoc z agresywnym psem? Może dlatego, że nie masz pojęcia, czy w ogóle działają.[/QUOTE] nie piszę żadnych pseudorad. w życiu nie chciałabym współpracować z takim właścicielem, jak Ty :cool3: może dlatego nie doradzałam tym ludziom, bo po pierwsze było to już dość dawno temu, a po drugie jak już pisałam(ale pewnie sobie to przekręciłaś na swoje), byłoby to z mojej strony nieodpowiedzialne. natomiast mogę mieć swoje zdanie w pewnych tematach, takich jak skuteczne używanie kolczatki, dostosowanie 'pracy' z psem do wymagań rasy/osobnika i inne tego typu. nie muszę być geniuszem ani specjalistą, by coś tam uważać :) edit: może inny przykład, żeby nie obracać się wokół kolczatki. tak samo uważam, że jeśli ktoś bez końca musi używać linki, to też zrobił coś źle. i to i to jest narzędziem szkoleniowym. Quote
Okamia Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Unbelievable']ej no sorki, ale bruma jest jednym z wielu przykładów, że się da : P[/QUOTE] Ale Nelka też się dała w miarę ogarnąć w temacie. Tylko w chwilach nadmiernej podjarki wyłącza mózg i na to nic się nie poradzi ;) zwłaszcza smaczkami i klikaniem (jeszcze większa podjarka bo amku) A jeżeli mówimy o kontrolowaniu emocji to raczej w każdej sytuacji, nawet stresowych dla psa - z tak niestabilnym psem jak młoda niestety nie idzie wszystkiego przewidzieć ;) [quote name='motyleqq'] czy każdego, to się można dowiedzieć, z każdym próbując, a nie z góry zakładać, że 'ta rasa tak ma' :smile: na pewno nie każdego w takim samym stopniu, wiadomo, że nie każdy jest flegmatykiem, zresztą przecież nie o to chodzi ;-) edit: Timi też jest przykładem, że się da. nie jest jeszcze doskonale, ale już znacznie mniej się ekscytuje i rzadziej wpada w histerię, w której nic do niego nie dociera ;-)[/QUOTE] W moim przypadku o rasie nie może być mowy i ja się tym nie zasłaniam ;) Jednak w 100% pies nie będzie kontrolował swoich emocji, mówię o psie który raczej nie należy to typu stabilnego emocjonalnie bo takiego posiadam. Mimo że ma 17 kg czasem jak się podekscytuje lub nakręci trudno ją uspokoić - życzę chcącym spróbować powodzenia. I Jarek też raczej (z rozmów Amber oraz obserwacji) jest taki. A że dodatkowo ma prawie 40 kg to też już dla samej świadomości że jeden bodziec pieska ogarnie zakładała bym mu kolce. I to nie jest kwestia tego że Amberowa co chwile ciągnie Jara na kolcach ;) Quote
Amber Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 co do drugiego podkreślenia: nie byłaś, więc z łaski swojej się nie wypowiadaj o sytuacji, o której nie masz pojęcia;-). Na tej samej zasadzie nikt by się nie mógł na żaden temat wypowiadać, bo go tam nie było :evil_lol: A samą Brumę miałam przyjemność oglądać dłużej niż ty, więc też nietrafiony "argument". Miły piesek, zaiste. Fajne robi salta w powietrzu :eviltong: nie piszę żadnych pseudorad. w życiu nie chciałabym współpracować z takim właścicielem, jak Ty :cool3: może dlatego nie doradzałam tym ludziom, bo po pierwsze było to już dość dawno temu, a po drugie jak już pisałam(ale pewnie sobie to przekręciłaś na swoje), byłoby to z mojej strony nieodpowiedzialne. natomiast mogę mieć swoje zdanie w pewnych tematach, takich jak skuteczne używanie kolczatki, dostosowanie 'pracy' z psem do wymagań rasy/osobnika i inne tego typu. nie muszę być geniuszem ani specjalistą, by coś tam uważać :smile: Zdanie każdy może mieć, ale wysłuchać to je można jak jest poparte jakimś doświadczeniem. Z tobą nikt nie powinien współpracować na serio, bo doświadczenie to masz minimalne, a wyniki zerowe. No chyba, że nauka szczeniaków siad to jest COŚ. I o jakim poprawnym używaniu kolczatki piszesz, jak nigdy jej nie używałaś? Nauczysz się jeździć samochodem po przeczytaniu podręcznika? Może. Ale ja z tobą jeździć bym nie chciała. Z Jarim to strach nawet frisbee się bawic :( :evil_lol: Quote
motyleqq Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 Okamia, wierzę na słowo, że wypracowałaś tyle, ile się da i że nie da się pójść z Twoją suczką 'dalej'. tylko, że to co innego, niż pisanie wprost, że pies jest jaki jest, bo to taka rasa i że nie widzi się potrzeby, by w jakimkolwiek stopniu to zahamować(poza strzałem z kolców, oczywiście). i jeszcze, jeśli ktoś twierdzi, że nie wiem nic o niestabilnych psach, to sorry... ale chyba nie wie nic o tym, co mam w domu. wątpię, by pewne rzeczy kiedykolwiek w Etnie się zmieniły, z bardzo prostego powodu: to, co pies zazna w kluczowym okresie socjalizacyjnym, trudno jest wyplenić(jeśli w ogóle), zwłaszcza te bardzo negatywne rzeczy. ale nie wzruszam ramionami, nie stwierdzam że 'ona tak ma', chociaż w zasadzie tak właśnie jest. Quote
Unbelievable Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Okamia']Ale Nelka też się dała w miarę ogarnąć w temacie. Tylko w chwilach nadmiernej podjarki wyłącza mózg i na to nic się nie poradzi ;) zwłaszcza smaczkami i klikaniem (jeszcze większa podjarka bo amku) A jeżeli mówimy o kontrolowaniu emocji to raczej w każdej sytuacji, nawet stresowych dla psa - z tak niestabilnym psem jak młoda niestety nie idzie wszystkiego przewidzieć ;) [/QUOTE] jak się nie poradzi jak się poradzi : P można fajnie przekierowywać podjarkę- Bruma się pięknie wyżywa na szarpakach czy smyczy jak wie, że nie może pobiec np., albo kłapnąć zębami, zamiast biec do piesków nauczyła się sama kłaść kiedy wie, że nie może i tak dalej niestabilność to inna sprawa, ja chyba w sumie nie mam z tym doświadczenia, więc się nie wypowiadam ;) wszystkie takie sytuacje z jakimi się spotykałam były raczej klarowne, albo w końcu stawały się klarowne Quote
Amber Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 Ach no tak, to wszystko winna tego co BYŁO! :evil_lol: Quote
motyleqq Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Amber'] Zdanie każdy może mieć, ale wysłuchać to je można jak jest poparte jakimś doświadczeniem. Z tobą nikt nie powinien współpracować na serio, bo doświadczenie to masz minimalne, a wyniki zerowe. No chyba, że nauka szczeniaków siad to jest COŚ. I o jakim poprawnym używaniu kolczatki piszesz, jak nigdy jej nie używałaś? Nauczysz się jeździć samochodem po przeczytaniu podręcznika? Może. Ale ja z tobą jeździć bym nie chciała. Z Jarim to strach nawet frisbee się bawic :( :evil_lol:[/QUOTE] nie muszę mieć doświadczenia, by uważać, że coś jest robione dobrze, kiedy przynosi wymierne rezultaty :) czyli w przypadku kolczatki, uzyskujemy zmianę zachowania i możemy z kolców zrezygnować. Quote
motyleqq Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Amber']Ach no tak, to wszystko winna tego co BYŁO! :evil_lol:[/QUOTE] jeśli uważasz że pierwsze 3 miesiące życia psa nie mają żadnego wpływu na to, jaki pies jest potem, to faktycznie Twoja wiedza jest znacząco większa od mojej :loveu: na pewno to bez znaczenia, czy bierzemy szczeniaczka z dobrej hodowli, a 4-5 miesięcznego szczeniaczka po przejściach na szczęście jednak w bardzo dużym stopniu to, co było, nie wpływa tak bardzo na Etnę, jak na samym początku. łącznie z tymi rzeczami, które ja na początku zrobiłam źle Quote
Czekunia Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Amber']Na tej samej zasadzie nikt by się nie mógł na żaden temat wypowiadać, bo go tam nie było :evil_lol: A samą Brumę miałam przyjemność oglądać dłużej niż ty, więc też nietrafiony "argument". Miły piesek, zaiste. Fajne robi salta w powietrzu :eviltong: A jednak szklana kula:eviltong: Good for you:loveu: Quote
Amber Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 Pies to nie jest martwa rzecz, że jak się usunie jeden element to będzie działać już zawsze na 100% tylko i wyłącznie dobrze. Są psy, które potrzebują solidnego i rzetelnego prowadzenia cały czas, dzień w dzień oraz nigdy nie będą w pełni przewidywalne. jeśli uważasz że pierwsze 3 miesiące życia psa nie mają żadnego wpływu na to, jaki pies jest potem, to faktycznie Twoja wiedza jest znacząco większa od mojej :loveu: na pewno to bez znaczenia, czy bierzemy szczeniaczka z dobrej hodowli, a 4-5 miesięcznego szczeniaczka po przejściach na szczęście jednak w bardzo dużym stopniu to, co było, nie wpływa tak bardzo na Etnę, jak na samym początku. łącznie z tymi rzeczami, które ja na początku zrobiłam źle Jest dużo osób, które mają psy po przejściach, a są to psy niemalże idealne, więc sorry, ale to takie biadolenie zastępcze. Każdy pies jest inny i tyle. Quote
Unbelievable Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Amber']Na tej samej zasadzie nikt by się nie mógł na żaden temat wypowiadać, bo go tam nie było :evil_lol: A samą Brumę miałam przyjemność oglądać dłużej niż ty, więc też nietrafiony "argument". Miły piesek, zaiste. Fajne robi salta w powietrzu :eviltong: [/QUOTE] sory ziom, ale ty brumę widziałaś w mega wyluzowanej sytuacji, Czekunia ją widziała na pokazie, gdzie ona jest w pracy i jest totalnie innym psem ;) Quote
Amber Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Unbelievable']sory ziom, ale ty brumę widziałaś w mega wyluzowanej sytuacji, Czekunia ją widziała na pokazie, gdzie ona jest w pracy i jest totalnie innym psem ;)[/QUOTE] No i ze co? Że sterowanie głosem to jest pokaz tego, że pies panuje nad emocjami? Quote
Czekunia Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Unbelievable']sory ziom, ale ty brumę widziałaś w mega wyluzowanej sytuacji, Czekunia ją widziała na pokazie, gdzie ona jest w pracy i jest totalnie innym psem ;)[/QUOTE] Otóż to... I nikt mi nie wmówi, że jeśli pies, czując, że zaraz będzie mega ekscytujący wyścig za piłkami, widząc inne psy i czując "stres" ludzi dookoła, w tym podekscytowanie swojego przewodnika, na polecenie tegoż mimo rozrywających psa emocji potrafi się położyć (choć widziałam, że Brumę wręcz rozrywa od środka) to to nie jest radzenie sobie z emocjami. Dla mnie jest i to na najwyższym poziomie. Quote
Unbelievable Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Amber']No i ze co? Że sterowanie głosem to jest pokaz tego, że pies panuje nad emocjami?[/QUOTE] no samo to, że ona mnie słyszy, do tego słucha, przy mega podjarce, to jest połowa sukcesu : D i uważam, że to jest duży postęp w jej panowaniu nad emocjami nigdzie nie mówiłam, że jest idealnie, chodzi o to, że nad nią daje się panować, a ona sama też potrafi się opanować, z moją pomocą ;) od tego jestem Quote
motyleqq Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Amber'] Jest dużo osób, które mają psy po przejściach, a są to psy niemalże idealne, więc sorry, ale to takie biadolenie zastępcze. Każdy pies jest inny i tyle.[/QUOTE] chyba nie umiesz czytać, ale spoko. za to Twoim biadoleniem zastępczym są jajka i rasa :evil_lol: różnica jest taka, że ja zakładam rozwój psa, a nie zasłanianie się do końca świata. [quote name='Czekunia']Otóż to... I nikt mi nie wmówi, że jeśli pies, czując, że zaraz będzie mega ekscytujący wyścig za piłkami, widząc inne psy i czując "stres" ludzi dookoła, w tym podekscytowanie swojego przewodnika, na polecenie tegoż mimo rozrywających psa emocji potrafi się położyć (choć widziałam, że Brumę wręcz rozrywa od środka) to to nie jest radzenie sobie z emocjami. Dla mnie jest i to na najwyższym poziomie.[/QUOTE] oczywiście, że to jest radzenie sobie z emocjami... ale dla niektórych to będzie tylko 'położenie się na krzyknięcie' a w ogóle to uważam, że jak Martyna mówi o panowaniu nad sobą, to wie o czym mówi, bo dzięki niej Etna przestała po mnie skakać jak debil w trakcie używania zabawek :grins: i za pomocą Martyny porad nauczyłam Etnę zostawać i teraz zostaje zawsze i wszędzie, nieważne co robimy i co ją otacza, nie zrywa zostawania Quote
Amber Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 Jari jakoś też potrafił się opanować na treningu IPO, mimo, że mu baty świszczały koło uszu, były inne psy koło niego, a reszta się wieszała na rękawach. Aaaa i kilka razy przegryzł smycz na której był uwiązany do drzewa, a zamiast zaatakować wszystko co się tam ruszało, to przybiegł do pańci. Ależ on ogarnięty emocjonalnie :loveu: no samo to, że ona mnie słyszy, do tego słucha, przy mega podjarce, to jest połowa sukcesu : D i uważam, że to jest duży postęp w jej panowaniu nad emocjami nigdzie nie mówiłam, że jest idealnie, chodzi o to, że nad nią daje się panować, a ona sama też potrafi się opanować, z moją pomocą ;-) od tego jestem Acha, o czymś takim mówisz. No u mnie strzał z kolców ładnie przypomina pieskowi co i jak. A i głosem też potrafię nad nim zapanować. O dziwo :eviltong: Nie no, ale motylowi chyba chodzi o to, że Jari ma się stać blabaladorkiem emocjonalnym i to na stałe :eviltong: Quote
evel Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 Az szkoda, ze troche pozno, bo zrobilabym sobie popcorn :evil_lol: Quote
Amber Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 No niestety... Idę spać, do jutra :eviltong: Quote
motyleqq Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Amber'] Acha, o czymś takim mówisz. No u mnie strzał z kolców ładnie przypomina pieskowi co i jak. A i głosem też potrafię nad nim zapanować. O dziwo :eviltong: Nie no, ale motylowi chyba chodzi o to, że Jari ma się stać blabaladorkiem emocjonalnym i to na stałe :eviltong:[/QUOTE] gdybyś panowała nad nim słownie, to nie potrzebowałabyś kolców :) zwłaszcza na rowerze, gdzie pies wchodzi(powinien) w tryb 'praca' chyba motyl napisał, że nie chodzi o to, żeby każdy był flegmatykiem... ale to nic nowego, że twierdzisz, że powiedziałam coś, czego nie powiedziałam :) Quote
Okamia Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='motyleqq']Okamia, wierzę na słowo, że wypracowałaś tyle, ile się da i że nie da się pójść z Twoją suczką 'dalej'. tylko, że to co innego, niż pisanie wprost, że pies jest jaki jest, bo to taka rasa i że nie widzi się potrzeby, by w jakimkolwiek stopniu to zahamować(poza strzałem z kolców, oczywiście). i jeszcze, jeśli ktoś twierdzi, że nie wiem nic o niestabilnych psach, to sorry... ale chyba nie wie nic o tym, co mam w domu. wątpię, by pewne rzeczy kiedykolwiek w Etnie się zmieniły, z bardzo prostego powodu: to, co pies zazna w kluczowym okresie socjalizacyjnym, trudno jest wyplenić(jeśli w ogóle), zwłaszcza te bardzo negatywne rzeczy. ale nie wzruszam ramionami, nie stwierdzam że 'ona tak ma', chociaż w zasadzie tak właśnie jest.[/QUOTE] Ale Nelka jest mixem ttb i pewne rzeczy - jak podjarka się u niej zachowały, miłość do butelek, szarpanie i nakręcanie się na wszystko. Dodatkowo jest małym, skocznym i bardzo upartym stworzonkiem, które jak coś sobie wbije do łepka to trudno jej wybić. I wiesz niestabilność różnie się objawia i różnie się rozwiązuje. U nas dochodzi jeszcze lękliwość no i łatka agresywnej matki. Przez ponad rok próbowałam się cackać z pieskiem - odkąd przestałam jakoś lepiej obu nam się wzajemnie żyje :razz: A pewne rzeczy są i sie ich nie przeskoczy ;) A posiadanie niestabilnej suki w typie owczarka czy czegoś owczarko podobnego nie jest zbyt równe posiadaniu niestabilnej, możliwe że mającej skłonność do agresji, nadpobudliwej suki mającej sobie coś z ttb ;) Tak jak już się licytujemy :lol: A u nas socjal był biedny (mimo, kilku psich spacerów i kontaktów z ludźmi piesek nie pała miłością do obcych ludzi i piesków):shake: [quote name='Unbelievable']jak się nie poradzi jak się poradzi : P można fajnie przekierowywać podjarkę- Bruma się pięknie wyżywa na szarpakach czy smyczy jak wie, że nie może pobiec np., albo kłapnąć zębami, zamiast biec do piesków nauczyła się sama kłaść kiedy wie, że nie może i tak dalej niestabilność to inna sprawa, ja chyba w sumie nie mam z tym doświadczenia, więc się nie wypowiadam ;-) wszystkie takie sytuacje z jakimi się spotykałam były raczej klarowne, albo w końcu stawały się klarowne[/QUOTE] Ale u mnie jest podjarka przekierowywana - mamy szarpaczki, frisbee. Tylko właśnie w tych stanach piesek wyłącza mózg i stwarza niebezpieczeństwo dla otoczenia (wybite zęby, siniaki :loveu:). Chodź i tak jestem z niej dumna, że w domu lata z zabawką w pysku a nie skacze po meblach jak przez pierwsze 6 miesięcy swojego życia :evil_lol: Quote
motyleqq Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Okamia']Ale Nelka jest mixem ttb i pewne rzeczy - jak podjarka się u niej zachowały, miłość do butelek, szarpanie i nakręcanie się na wszystko. Dodatkowo jest małym, skocznym i bardzo upartym stworzonkiem, które jak coś sobie wbije do łepka to trudno jej wybić. I wiesz niestabilność różnie się objawia i różnie się rozwiązuje. U nas dochodzi jeszcze lękliwość no i łatka agresywnej matki. Przez ponad rok próbowałam się cackać z pieskiem - odkąd przestałam jakoś lepiej obu nam się wzajemnie żyje :razz: A pewne rzeczy są i sie ich nie przeskoczy ;) A posiadanie niestabilnej suki w typie owczarka czy czegoś owczarko podobnego nie jest zbyt równe posiadaniu niestabilnej, możliwe że mającej skłonność do agresji, nadpobudliwej suki mającej sobie coś z ttb ;) Tak jak już się licytujemy :lol: A u nas socjal był biedny (mimo, kilku psich spacerów i kontaktów z ludźmi piesek nie pała miłością do obcych ludzi i piesków):shake: [/QUOTE] nie mam zamiaru się z Tobą licytować :eviltong: ani Ty nie znasz mojej suki, ani ja Twojej. Etna też kocha się szarpać i nakręca się na byle co ;) trudno też mówić o socjalu w schronisku i innych miejscach, które zwiedziła Etna. potem ja przesadziłam w drugą stronę i o ile ludzi pokochała, to z psami miała w rezultacie różne przeboje. póki wszystkiego nie popsułam, to bała się tylko szczekania(bardzo bała, jak szczeknął pies, z którym się bawiła, to uciekała w siną dal). potem robiła różne rzeczy, wszystkie są w galerii :eviltong: teraz ma gdzieś, odchodzi jak ktoś jest natrętny, nie zaczyna pierwsza. broni zasobów, tzn zabawek(a kiedyś też ja byłam takim zasobem :cool3:), ale jest to jedna z rzeczy, której nigdy nie próbowałam w niej zmienić. co siedzi w Etnie, to nie wiadomo. teraz, kiedy mam Timiego, uważam że dużo jej brakuje do sposobu współpracy owczarka :evil_lol: i ja też uważam, że nie wszystko da się przeskoczyć. ale warto wciąż i wciąż próbować, bo może akurat nagle coś się odmieni ;) trochę Nela myślę jest podobna do Etny z zachowania ;) zainteresowało mnie o tej agresywnej matce, o co chodzi? :cool3: Quote
dog193 Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 [quote name='Czekunia']Idealne podsumowanie... Wyciąganie sytuacji z prywatnych, pozaforumowych spotkań tylko po to, żeby komuś dopiec, jest bardzo żenujące i conajmniej niedojrzałe:grins:. Natomiast ocenianie podpisów pod zdjęciami na FB to poziom chyba przedszkola, bo co komu do tego jak sobie zdjęcie podpiszę? Kasiu, to że Ty nie ufałaś swojemu psu, nie znaczy, że ktoś inny tego zaufania mieć nie może, prawda:cool3:? [/QUOTE] Ej sory, ale czym w takim razie jest pisanie: [quote name='motyleqq']made my day :evil_lol:[/QUOTE] pod komentarzem Abrakadabry o 150kg babie na rowerze? Zaiste, poziom godny profesora... Już nie będę komentować całej dyskusji, bo wiadomo, że konflikt istnieje od dawna i każda ze stron chce sobie dopiec, ale trzeba być sprawiedliwym w ocenach poziomu i dojrzałości. Quote
Berek Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 "uważam też, że jeśli ktoś musi używać kolczatki przez całe życie psa, to znaczy, że coś robi źle." Veto. Oznacza to tylko, że na tym świecie istnieją bardzo różne psy, o bardzo różnych poziomach popędów, różnej twardości. I tyle. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.