Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Foksia i Dżekuś']Niestety byl tylko 1 telefon ,Iwona ma jutro jeszcze tam raz zadzwonic i umowic ,dom z Miechowa .

To niedaleko od Krakowa?

Powtórka programu jest w niedziel o 19,10 lub 19/30 .musze zapytac


Czyli dziewczyny jeszcze raz sie pokażą.:lol: No i są w internecie. :lol:

Posted

Bardzo dziękuję za miłe słowa
Jutro po południu pojadę sprawdzić dom - kawałek niestety; Pani z mężem pytali o Daisy głownie, bo zmarła im ich 15-letnia jamnisia, ale jak spytałam, czy istnieje szansa na adopcję obu maluchów powiedzieli, że tak.
Powiedziałam, że sunie są ze sobą mocno zżyte. Miejscowość koło Miechowa. Dam znać na pewno.
Dziś moje stado poznało kilkoro moich znajomych i zakochali się z Daisy i Jagodzie. Podoba im się także Tunia, ale to już większa sunia, a oni szukają małych psiaków.
Zobaczymy, co z tego wyniknie.
A teraz muszę sobie oglądnąć program.
Strasznie byłam tam wzruszona, ale to wynikało z wcześniejszej rozmowy z panią Thun; rozmawiałyśmy o "psiej" Ukrainie i zaraz byłam poproszona o wypowiedź w sprawie maluszków. Jeszcze nie ochłonęłam i głos mim drżał, ale.. co mi tam.. Łzy udało mi się stłumić, więc nie było chyba tak źle..


barb napisał(a):
Wszystkie trzy są cudne: i córcia i mama ale najcudniejsza ich opiekunka :lol:

Posted

Niestety, nic z adopcji nie wyszło...
Pani jest co najmniej dziwna..
telefonowali wczoraj do studia tv, oddzwoniłam jak się umawialiśmy, nawet wcześniej - dziś rano - nie odbierali, napisałam sms, że ja to ja :).
Po kilku godzinach oddzwonili, ale żeby tak od razu oddzwonić - puszczali mi sygnały, odbierałam, ale państwo się od razu rozłączali. Po kilku tych ich "próbach" i rozłączaniu odebrałam natychmiast jak tel zaczął dzwonić, a pani na to: "niech pani do mnie oddzwoni, bo nie mam dużo na karcie". Porażka nr 1.
Nie oddzwoniłam. Napisałam, że skontaktujemy się w innym terminie.
Jakieś 2 h później zatel. do mnie ta osoba z innego numeru, spytałam, czy jest w stanie utrzymać 2 pieski, skoro nie ma pieniędzy na telefon :(
Pani mi na to, że da radę. Spytałam jak ze sterylką Jagody za kilka miesięcy. Daisy już po ale Jaga jest za mała. A pani na to - eeee... sterylizacja?
Pytam, czy będzie ją sterylizować, bo to wymóg adopcji - pani na to: "to ja się jeszcze muszę z mężem zastanowić...."
Dalsza cześć rozmowy - pani nie przewiduje sterylki Jagody w ogóle...
Mają przemyśleć sprawę. Powiedziała mi, że żaden piesek w Krk schronie im się nie spodobał jak byli.. Tam jest tyle piesków... jak mógł się żaden nie spodobać ;( ?
Powiedziałam, że w takim razie może zaproponujemy im innego pieska - pojedynczego, który nie będzie mieć małego dziecka.
Tak czy inaczej ja tej pani piesków nie oddam. Mają wszystko = psy zaszczepione, odrobaczone i odpchlone, z wyprawką i transportem. Daisy wysterylizowana i jedyne, co pozostaje na 2012 rok to 1 sterylka, a to jak się okazuje zbyt dużo...
nie mogę się na to zgodzić. Może po niedzielnym programie (powtórce) coś się uda..

Posted

Dziewczyny, czy ktokolwiek robił gumtree na Kraków?
A tablica jest?
Jedno i drugie dobrze mieć wyróżnione, ostatnio tablica fajnie działa.

Posted

mmd napisał(a):
Dziewczyny, czy ktokolwiek robił gumtree na Kraków?
A tablica jest?
Jedno i drugie dobrze mieć wyróżnione, ostatnio tablica fajnie działa.


Nie wiem czy Daisy i Jagoda były oglaszane ?
Najpierw mial być domek w Sączu.
Potem czekalo sie do wczorajszego programu.

Mają wydarzenie na Fb, zreszta Mikrus i Tunia też.
Wielka prośba do wszystkich o udostępnianie. :user:

Posted

Nio to póki co mam chyba nie najgorszą wiadomość :)
Daisy jest u mnie, a Jagódka poszła, nazwijmy to "na próbę" do domu moich znajomych, którzy jak ją wczoraj zobaczyli to oczu od niej oderwać nie mogli.
Daisy także urzekła ich swoją osobą, ale w tej chwili nie mogą wziąć ich obu. Przez noc myśleli i doszli do wniosku, że najpierw jedna, później ewentualnie druga. Zobaczą jak się ma Jagoda sama, czy bardzo nie płacze itp.
Dziś dostała wyprawkę, podusię, zabawki, jedzenie, szelki i smyczkę. Kolega na dniach dokupi cały pozostały zestaw. Będzie się ze mną konsultować.
A ja muszę coś zjeść, bo z tego wszystkiego nie zauważyłam, że od obiadu minęło już 7 h i czas na przekąskę.

Posted

[quote name='iwoniam']Nio to póki co mam chyba nie najgorszą wiadomość :)
Daisy jest u mnie, a Jagódka poszła, nazwijmy to "na próbę" do domu moich znajomych, którzy jak ją wczoraj zobaczyli to oczu od niej oderwać nie mogli.
Daisy także urzekła ich swoją osobą, ale w tej chwili nie mogą wziąć ich obu. Przez noc myśleli i doszli do wniosku, że najpierw jedna, później ewentualnie druga. Zobaczą jak się ma Jagoda sama, czy bardzo nie płacze itp.
Dziś dostała wyprawkę, podusię, zabawki, jedzenie, szelki i smyczkę. Kolega na dniach dokupi cały pozostały zestaw. Będzie się ze mną konsultować.

To rzeczywiście niezła wiadomość :lol: :kciuki:

A ja muszę coś zjeść, bo z tego wszystkiego nie zauważyłam, że od obiadu minęło już 7 h i czas na przekąskę.

Cioteczko o siebie też trzeba dbać nie tylko o zwierzaczki. :nono:

Posted

Jestem już Kochani:)
Ten Miechów - to nie ten domek,
Cieszę się, że Jagoda u znajomych Iwonii i ... może i Daisy dołączy:)
Iwonia wkłada tyle serca w każdego Psiaka, że domek dla każdego z nich musi być bez żadnych wątpliwości..

A ja wczoraj wieczorem przywiozłem do naszego schroniska malusią, kochaną przytulankę - dostała na imię Tamara,
wkleję zaraz na ogólny krakowski info i jedno zdjęcie ..... a potem zaproszę Was na jej wątek, udało mi się zrobić 10 zdjęć przy przyjęciu Suni

Posted (edited)

Wojtuś - dzięki za wiadomości

jak rozumiem do Gośki się nie dodzwoniłeś lub nic z tego nie wyszło??

będę jutro w schronie... gdzie ona jest?? Tu także wklej jej zdjęcie, ok?



wojtuś napisał(a):
Jestem już Kochani:)
Ten Miechów - to nie ten domek,
Cieszę się, że Jagoda u znajomych Iwonii i ... może i Daisy dołączy:)
Iwonia wkłada tyle serca w każdego Psiaka, że domek dla każdego z nich musi być bez żadnych wątpliwości..

A ja wczoraj wieczorem przywiozłem do naszego schroniska malusią, kochaną przytulankę - dostała na imię Tamara,
wkleję zaraz na ogólny krakowski info i jedno zdjęcie ..... a potem zaproszę Was na jej wątek, udało mi się zrobić 10 zdjęć przy przyjęciu Suni

Edited by iwoniam
uzup
Posted

barb napisał(a):
To rzeczywiście niezła wiadomość :lol: :kciuki:


Cioteczko o siebie też trzeba dbać nie tylko o zwierzaczki. :nono:



słowo Ci daję - objadłam się za dwoje :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...