Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ciesze sie ,ze juz oboje macie to za soba zobaczysz jutro Dino juz nawet nie bedzie pamietal ,ze mial zabieg


jak juz bedziesz miec chwilke to wstaw jego foteczki i opisik na tym watku moze sie uda warto probowac:cool3:

  • Replies 447
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ciesze sie ,ze juz oboje macie to za soba zobaczysz jutro Dino juz nawet nie bedzie pamietal ,ze mial zabieg

mój pamiętał przez trzy dni, strasznie mi wtedy gadał;)

Posted

Aga, przeczytałam na pierwszej stronie tego watku, który mi podałaś,
że to ma być towarzysz dla suni owczarka niemieckiego a ja nie wiem
czy Dino by się z nią zaprzyjaźnił a nawet gdyby się polubili
to psiaki mają mieszkać w budzie a Dino jest krótkowłosy i chudawy :shake:
nie wiem czy on ma szansę bo jest średniego wzrostu a tam piszą że ma być między małym a średnim i nie wiem jak by się zachowywał wobec tej suni... jak myślisz, wklejać?

Posted

Mulinko, uwazaj zeby sie tylko Dino do szwów nie dobierał... Bo beda problemy... No chyba ze maz kołnierz dla niego...
Juz raz to przerabiałam z psiakiem, który obecnie mieszka w Danii, zaraz w nowym domu został wykastrowany, trafił na weta-pacana, rana zaczęła sie paprac, szwy wygryzł i ... :shake:
Takze - lepiej uważać na to.

pozdrawiam

Posted

modliszko, dziękuję za radę, weterynarz pożyczył mi kołnierz
widziałam, że Dino liże sobie szwy i ma pół nosa w tej srebrnej maści ;)
zakładać kołnierz na noc? to głupie pytanie ale czy on będzie mógł w tym usnąć? chyba psy na początku boją się kołnierza no ale to i tak mniejsze zło niż wygryzione szwy

Dino pomachał do mnie (tak minimalnie) ogonem :)

Posted

Mulinka - zakładaj kołnierz koniecznie...
pod głowe mozesz mu połozyc na posłaniu jakas poduszke czy lepiej wałek, chocby ze zwiniętego ręcznika, wtedy połozy na tym głowe i zasnie. A po paru dniach sie przyzwyczai do kolnierza :p

Posted

Ile ten nasz słodziak musi przejść, żeby nowy domek znależć:shake:

Mulinko, podziwiam twoje serce oraz cierpliwość i wyrozumiałość TZ-eta.

Dino z pewnością Was bardzo pokochał:cool3: i już nie będzie tatusiem:cool3:....żartowałam tylko:eviltong:

Jest słodki i nie mam pojęcia dlaczego jeszcze domku nie ma:shake:. Może ludzie się boją, że przygarną i poprzedni właściciel się znajdzie, skoro w tytule jest, że znaleziony w tramwaju...???

On jest taki dzielny i taki słodki...:loveu::loveu::loveu:

Posted

witam wszystkie cioteczki w imieniu mulinki i Dinusia cioteczce mulince popsul sie komp i niestety dzis to juz chyba nie uda sie naprawic

ale wyslalam mi dzis sms-ki ,ze wszystko jest dobrze ,ze Dino czuje sie calkiem dobrze ,przeciaga sie i domaga pieszczot wiec wszystko powinno byc dobrze:multi:

Posted

fidelek2 napisał(a):
chodź Dinusiu na malutki spacerek ;)

Mulinko - Tobie to chyba nie może się komputer psuć bo przez to pusto u Dinusia jest :p:p



mulinka jutro ma wezwac fachowca i mam nadzieje ,ze nas jutro zasypie fotkami i relacjami :cool3:
najwazniejesze ,ze Dinus czuje sie dobrze

Posted

Cześć dziewczyny :) :) :)
jesteście fantastyczne :) :) :)
bardzo mi was brakowało a teraz nadrabiam zaległości:

Dino biega i skacze i tylko wygląda trochę inaczej ;)
dzielnie wytrzymuje w kołnierzu i nadal jest zakochany po uszy
w Mii i Wice ;)

dzisiaj przyjechał mój mąż(któremu zaraz pokażę te miłe słowa aneczki :) )
i naprawił komputer - dziękuję !!!

Też myślę, że Dino nas polubił i żeby gamoń polubił nasze koty
to nie musielibyśmy tak pilnie szukać dla niego domu.
ach... marzy nam się domek z ogródkiem... jeśli wiecie coś o tanim domku z ogródkiem to dajcie znać ;)

aneczko może masz rację, ze niektórych odstrasza to, że Dino
jest psem znalezionym i że może trzeba go będzie kiedyś oddać.

no nie wiem... zmienić tytuł wątku?
ja myślę, że na dogomanii jest tyle psów bardziej potrzebujących domów, że Dino będzie musiał jeszcze trochę u nas poczekać...

jutro wkleję kilka fotek :)

Posted

aga skontaktowała się z tobą moriaaa ? jaki cudny ten wasz Kapsel ...
tak bardzo mi przykro, że leki nie pomagają :-( ciągle myslę, ze stanie się cud i Kapsel wyzdrowieje, że znajdzie sie lekarstwo. A kroplówki ?

Posted

mulinko nie moriaa nie kontaktowal sie ze mna :shake: z Kapslem coraz gorzej nie chce wogole wstawac dzis na ostatnim spacerku byl o 13 i do tej pory nie udalo nam sie go naklonic na spacer :placz: dzis pierwszy raz wnosilismy go po schodach on doslownie nie daje juz rady rano wejscie p oschodach zajelo nak cala godzine:-( a po poludniu tata chcial go wniesc iKapsel dostal takiej dusznosci i zaczal potwornie piszczec to bylo straszne:placz: musielismy go z pomoca sasiada wniesc na kocu do domu
jestem zalamana pies gasnie nam w oczach a my nie mozemy nic zorbic dostaje caly czas leki i dodatkowow robimy mu zalecone przez wetke zastrzyki probojemy tez naklonic do jedzenia dzis udalo nam sie nakarmic go malutka iloscia wolowiny surowej ale to kropla w morzu jak na tak duzego psa:-( chyba torszke poprawilo sie krazenie bo zrobil sie cieplejszy ale tak ciezko oddycha ..bylismy umowieni dzis w Sowie do kardiologa ale niestety nie udalo nam sie wyprowadzic Kapsla
tak bardoz go kochamy ,ze tym bardzije serce nam peka jak widzimy jak on cierpi zupelnie nie wiem co robic

mulinko jestes kochana bo wspierasz nas tak samo jak zurdo

wiecie co to jest nie na moje sily jeszcze pare miesiecy odszedl nasz Barry a teraz tak ciezko zachorowal Kapsel

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...