Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=Verdana]Na myśli mamy to, że wciąż stajemy na głowie żeby przetrwać w tej zielonej krainie i w końcu móc zacząć wychodzić na swoje.[/FONT]
[FONT=Verdana]Nijak ten cholerny kryzys nie trafił w dobry moment… Akurat jak my staraliśmy się zacząć jakoś normalnie nowe życie - heh :mad:[/FONT]

[FONT=Verdana]Co do tych ubezpieczeń to bylibyśmy wdzięczni za jakieś ciekawe informacje.[/FONT]
[FONT=Verdana]Sumy drobne, hmm… Chodzi o to, że dowiadywaliśmy się jak to wygląda i wyszło na to, że ubezpieczenie zaczyna coś pokrywać dopiero powyżej 2000,00 a wszystko co jest tańsze spada na barki właściciela. 2000,00 to jakby na to nie patrzeć nie jest dla nas zbyt mała suma - co by nie rzec, że jest na chwilę obecną wręcz gigantyczna.[/FONT]
[FONT=Verdana]Co ciekawe z tego co wiemy to weci potrafią znakomicie współpracować z ubezpieczycielami i jak tylko się da dzielą koszty tak żeby nie przekraczać tej kwoty (właściciel zapłaci w kilku ratach a ubezpieczycie nie bo będzie mniejsza suma) - to oczywiście nie brzmi miło i mamy nadzieję, że nie wszyscy tak działają, no ale niestety tak się dzieje.[/FONT]

[FONT=Verdana]Ubezpieczenia trochę by nas uspokoiły bo bez nich człowiek żyje w strachu, że nie daj Boże stanie się coś poważnego i trzeba będzie wyrzucić kilkanaście czy więcej, tysięcy i nie będzie szans na jakąkolwiek pomoc. Ale z drugiej strony troszkę jednak kosztują (szczególnie kiedy ma się kilkoro zwierząt) więc byłoby milej gdyby przydawały się też w takich normalniejszych sytuacjach, albo żeby chociaż weci pomagali pacjentom a nie ubezpieczycielom.[/FONT]

[FONT=Verdana]Reno trzymamy się, trzymamy - jakoś ;-)[/FONT]

Posted

hej. Kochani.

Z tego co piszecie - to nie jest tam tak kolorowo, u nas w Polsce to chociaż weterynarza mozna znaleść uczciwego i oddanego sprawie:p.

Nie chcecie wracać;).

Posted

Ale pomysl sobie ze ubezpieczenie placisz co miesiac np 10 lat a nigdy mozesz nie uzyc i stracona kasa w pewnym sensie.. ja doszlam od dawna do wniosku ze lepiej na koncie odkladac to co by poszlo na ubezpieczenie bo i tak masz ubezpieczenie ale pewien % + stala sume Ty placisz! i czesto to wlasnie te "male" sumy i rozkladaja jak mowisz zeby ubezpieczyciel nie placil i ty ponosic koszta a tak odkladasz sam na konto i masz.

kryzys wiem tz czegokolwiek od 1,5 roku szuka i nic..

Posted

ALMA2 miło Cię widzieć :loveu:

Ależ oczywiście, że nie jest tutaj kolorowo - chociaż chciałoby się zażartować, że jest za to baaardzo zielono a przecież to kolor nadziei :razz: a w Sosnowcu otaczała nas niestety głównie szarość, która nie sprzyjała aż tak pozytywnym emocjom.
Można by godzinami opowiadać o szaleństwach tego kraju, ponieważ Szwedzi mają naprawdę przedziwne zasady, pomysły i ogólnie ich tok myślenia zdaje się zajmować zupełnie inny poziom a niżeli tok myślenia Polaków, którzy aby przetrwać muszą mieć ciągle trzeźwy umysł, ale mimo iż zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że pewnie nigdy nie pojmę tego co się tutaj dzieje, (zresztą Szwedzi sami nie potrafią się połapać w tym co ich otacza i co zarazem sami stworzyli – to takie typowe dla tego kraju) i zapewne tylko jakiś fart totalny pozwoli mi trafić na kogoś z kim można by porozmawiać, ale tak normalnie a nie o pierdołach, to jednak chyba łatwiej jest znosić to co jest tutaj, z całym tym niepojętym szaleństwem niż to co teraz jest w Polsce.
To przykre, ale mimo iż tutaj czuję się często jak jakiś widz w cyrku czy kabarecie to jednak przynajmniej wiem, że jak coś mi się należy to jak się uprę to tego dostanę a w Polsce niestety ale nie przeskoczy się niektórych rzeczy (przykładowo NFZ).

Co do wetów to i w Polsce i tutaj zapewne znajdzie się sporo tych niezłych i sporo konowałów (no i pewnie pojedynczych znakomitych fachowców), jest tylko jedna znacząca różnica, która zresztą mamy nadzieję, że kiedyś się zmieni – my się śmiejemy, że jak stracimy cierpliwość to zrobimy tutaj jakąś rewolucję w tym temacie i pokażemy biednym Szwedom, że da się inaczej :diabloti: Mianowicie chodzi o to, że tutaj na 2 miasta (czyli jakieś 110,000 mieszkańców) jest jeden szpital weterynaryjny, no w sumie teraz znaleźliśmy informację o otworzeniu jeszcze jednego, ale jeszcze tego nie sprawdziliśmy. Nic więcej, żadnych gabinetów, żadnych innych lekarzy – totalna wyłączność.
W Polsce gabinet jest prawie za każdym rogiem i oczywiście mimo iż nie znaczy to, że każdy jest dobry to jednak człowiek ma szansę wybierać, przebierać i ogólnie mieć w tym temacie coś do powiedzenia a tutaj nie – masz jeden wybór i decyzja należy do ciebie :eviltong: – to straszne i też doskonale pokazuje to jak ten biedny naród jest ubezwłasnowolniony – oni od lat mają tylko to co im dadzą i nikt nie może podejmować decyzji… To sprawia, że Szwedzi niewiele myślą i co za tym idzie są prości do sterowania, że tak to określę.

Ale jest światełko w tunelu – od stycznia będzie można sobie wybrać lekarza pierwszego kontaktu – to tak naprawdę ogromny krok w stronę cywilizacji – brzmi śmiesznie, ale nam ich naprawdę jest czasem żal…

Posted

[quote name='deer_1987']Ale pomysl sobie ze ubezpieczenie placisz co miesiac np 10 lat a nigdy mozesz nie uzyc i stracona kasa w pewnym sensie.. ja doszlam od dawna do wniosku ze lepiej na koncie odkladac to co by poszlo na ubezpieczenie bo i tak masz ubezpieczenie ale pewien % + stala sume Ty placisz! i czesto to wlasnie te "male" sumy i rozkladaja jak mowisz zeby ubezpieczyciel nie placil i ty ponosic koszta a tak odkladasz sam na konto i masz.

kryzys wiem tz czegokolwiek od 1,5 roku szuka i nic..
[FONT=Verdana]No i super to wykalkulowałaś, bo faktycznie te ubezpieczenia to z reguły jest świetny zarobek dla firm, które ich udzielają i czasami płacący właściciel wcale z nich nie korzysta, (chociaż może tutaj należałoby to uznać za pozytywną rzecz, która świadczy o zdrowiu i szczęściu zwierzaka). Prawdopodobnie takie przemyślenia przychodzą do głowy większości osób i słusznie, tylko powiedz nam tak z ręką na sercu – Macie odłożone te pieniądze na koncie ?[/FONT]
[FONT=Verdana]Jeżeli odkładacie od samego początku za każdego zwierzaka jakąś stawkę to oczywiście macie już jakieś zabezpieczenie na wypadek ewentualnego nieszczęścia (tfu tfu), nawet dość spore zapewne, ale kto jest w stanie autentycznie odkładać te pieniądze – i to jeszcze teraz w trakcie kryzysu, który dotyka wielu ?? Z reguły człowiek sięga w takiej sytuacji do każdej rezerwy mając ogromną nadzieję, że to się nie przyda i zarazem pewnie ogromnego kaca moralnego, że dotyka pieniędzy, które się należą zwierzętom…[/FONT]

[FONT=Verdana]No i tutaj po raz kolejny potwierdzają się moje spostrzeżenia o tym, że sprawiedliwość jest znowu po stronie bogatego… Kurcze, można by to nazwać przesadą, żartem, … ale cholera coś w tym jest niestety. Pieniądz robi pieniądz a biedny ma zawsze problem – i jeszcze do tego lubi się mu przyplątać pech… właśnie to jego spotka nieszczęśliwy wypadek… [/FONT]
[FONT=Verdana]No nic, należy być dobrej myśli i chyba dla świętego spokoju przynajmniej dopóki nie będziemy należeć do tej grupy majętnej jednak szarpnąć się porządnie i opłacić te ubezpieczenia ? Wtedy zapewne nic się niedobrego nie wydarzy (to dobrze oczywiście) i człowiek zaduma się czasem nad sensem wydania takiej sumy pieniędzy w momencie kiedy wciąż brakuje na życie, ale takich chwil będzie powiedzmy kilka a w reszcie czasu będzie się czuło bezpieczniejszym, że w razie czego mamy szanse pomóc zwierzęciu. Jak już się wpłaciło to już tych pieniędzy nie ma i trzeba żyć dalej bo roztrząsanie się nad tym czy je ruszyć czy nie już nie wchodzi w grę – chyba jednak to jest rozsądniejsze.[/FONT]

[FONT=Verdana]Patrząc na to jeszcze z innej strony też plusy są raczej po tej stronie, ponieważ jeśli kogoś nie stać na odłożenie dużych sum i do tej zwierzęcej skarpety włoży tylko te pieniądze, które przeznaczyłby na ubezpieczenie a nie daj Boże wydarzy się coś w krótkim czasie to i tak nic mu to nie da nawet gdyby miał wykorzystać zapasy przeznaczone na kilkoro podopiecznych – zwyczajnie to będzie za mała kwota niestety. I znowu lepiej ma bogacz, który nic nie musi opłacać i nic nie musi odkładać – po prostu zawsze wie, że ma na koncie potrzebne pieniądze… Morał z tego jest taki, że trzeba dążyć do przekwalifikowania się do tamtej grupy i nie mieć kłopotów – czego wszystkim życzymy :evil_lol:[/FONT]

Posted

Dlatego właśnie lepiej jest wyciągnąć te pieniądze choćby spod ziemi, opłacić cały rok i nie martwić się, że w razie, czego nie będzie ani ubezpieczenia ani oszczędności.



Przyszła pora na jakieś zdjęcia ;)

Na początek Tedek odpoczywający na kanapie :lol:





Nasz Uzunia uwielbia wygrzewać się na podłodze w łazience, gdy zbyt długo się nagrzewa to wstaje i zaczyna miauczeć bez celu :evil_lol:





No i przyszła pora na zdjęcie z ostatniego spacerku po ścieżkach :cool3:

Posted

Tylko ze na dwa psy masz 300 kr miesiecznie to masz 3600 czyli tyle co nasz czyns i nie ma prawie zadnej pracy to nie ma skad wziasc kasy :( jak na rachunki w tym miesiacu nawet nie ma...

To ostatnie piekne rodzinne ;)

Posted

deer jednym słowem masz pecha, bo u nas ubezpieczenia są dużo tańsze niż u Ciebie.
My wiemy jedno że nie ubezpieczanie zwierząt jest ogromnym ryzykiem w momencie gdy człowiek nie ma pieniędzy na koncie aby w razie czego mógł zapłacić za opiekę weterynaryjną.

Pozdrawiamy wszystkich zimowo :loveu:

Posted

Zawsze sie podaje kod pocztowy jak sie ubezpieczenie zaklada to maja statystyki gdzie wiecej choruje zwierzakow :D

Zazdroszcze zimy w Skåne nigdy jej nie ma, moze z dzien polezy snig..

Posted

To w takim razie jest duża dość różnica w ilości chorych zwierzaków (jeśli to tylko o to chodzi) - może to klimat, może więcej wypadków, a może jeszcze coś...
A co do zimy to była u nas faktycznie wczoraj rano, ale jakoś się zabrała i szybko poszła pozostawiając za sobą ogromy błota :roll: (które na szczęście też już sobie raczej poszło).
A my tak na nią czekamy, na te jeziora szczególnie (a właściwie to jezioro bo to jedno wielkie)... Jak my pokochaliśmy wędrówki po lodzie - no po prostu ogromnie pokochaliśmy :loveu:

Posted

shirrrapeira napisał(a):
Piękne zdjęcia psiaków i Justynki. A jak się Justynka czuje i Ty Grzesiu. Macie piękne koty.Roni też niczego sobie.

Witamy serdecznie :loveu: :loveu:
Cieszymy się że podobają się zdjęcia.
Ogólnie czujemy się raz lepiej a raz gorzej, ale staramy się dawać rade.
My już nie możemy się doczekać promieni słońca, bo już nie pamiętamy kiedy nam świeciło tylko towarzyszy nam deszcz,mżawka,mglą albo śnieg :shake:

Pozdrawiamy serdecznie :loveu: :loveu:

Posted

My też pozdrawiamy, odkrywając "nową dogomanię";) Justynko, pociesz się, że u nas też nie jest jakoś przesadnie ładnie, wróciła plucha, niestety. Czy tam na dalekiej północy też już taka nachalna promocja świąt?

Posted

egradska napisał(a):
My też pozdrawiamy, odkrywając "nową dogomanię";) Justynko, pociesz się, że u nas też nie jest jakoś przesadnie ładnie, wróciła plucha, niestety. Czy tam na dalekiej północy też już taka nachalna promocja świąt?


Dokładnie. Kiedy przedwczoraj usłyszałam w TV kolędę, myślałam, że ze mną coś nie tak. A tymczasem ... reklama Biedronki. Kosmos. Zanim przyjdą Święta, wszyscy będą mieli juz ich dośc.
Pozdrowienia z zachmurzonej Łodzi.

Posted

[FONT=Verdana]Cześć :loveu:[/FONT]
[FONT=Verdana]Tak szczerze przyznam, że chyba od kilku dni nie mieliśmy włączonej szwedzkiej telewizji (wstyd :oops:), więc nie wiem jak to wygląda w tym temacie, ale szał świąteczny w sklepach jak najbardziej już panuje od jakiegoś czasu – choinki, ozdoby itp.[/FONT]
[FONT=Verdana]Z tego co Grześ gdzieś wyczytał to szacuje się, że w tym roku padnie rekord w zostawionych w sklepach przed świętami pieniądzach, bodajże 6,5 tysiąca koron na głowę ma iść na prezenty, więc kusić będą pewnie wszyscy z dnia na dzień coraz bardziej.[/FONT]
[FONT=Verdana]To wcześnie, fakt ale mnie już nic nie dziwi bo w końcu te kilka tygodni to jednak jest chyba standardem.[/FONT]
[FONT=Verdana]Swoją drogą u nas już zaczynają się pojawiać w pojedynczych oknach ozdobne świecidełka (nie mam tu na myśli standardowych lampek, które są w prawie każdym domu), i będzie ich przybywało coraz szybciej. Szwedzi stroją domy, okna, ogrody itp., zdecydowanie wcześniej niż Polacy i trzymają te ozdoby zdecydowanie dłużej – można by powiedzie, że to totalna przesada, ale podejrzewam, że każdy kto by tutaj sobie pomieszkał zimą bardzo by sobie to cenił… Należy zauważyć, że dni mamy sporo krótsze i taki klimat dodaje nam sił – zawsze to milej jest iść/jechać w trakcie ciemnego dnia i widzieć zewsząd różniutkie świecidełka niż tonąć w mroku… Gęba się uśmiecha, uwierzcie ;)[/FONT]

[FONT=Verdana]W Polsce też zazwyczaj było tak, że ze sklepów znikały znicze i pojawiały się bombki, trzeba przywyknąć - ot normalny marketing :roll:[/FONT]


[FONT=Verdana]Bardzo się cieszymy z Waszych odwiedzin i pozdrawiamy gorąco od nas i potworów w liczbie 3 :loveu:[/FONT]

Posted

Witamy Wszystkich wieczorową porą

Postanowiliśmy znowu wstawić jakieś zdjęcia naszych pociech ;)


Na początek Ronek prezentujący swoje podwozie :evil_lol:





Gdy nie ma możliwości prezentowania swojego podwozia i wszystkie podusie zostaną zajęte przez koty lub ewentualnie ukryte nasza pociecha znajduje sobie najmiększą poduszkę pod swoją głowę :diabloti:






Oczywiście nie da się ukryć że najbardziej kochają się w naszym domku koty, bardzo często pokazują to wtulając się w siebie :cool3:




Nasz Tedi miał jakąś blokadę psychiczną przed wskakiwaniem na szafkę, więc musieliśmy mu troszkę pomóc ;)
A że Tedi ma dobrą siostrę :razz: to Uzunia pokazała jak się schodzi z tego wynalazku :evil_lol:




Pozdrawiamy Wszystkich gorąco

Posted

Fajna drabinka :). Tedek też z niej korzysta czy tylko Uzi? Roni widzę doskonale wie, że śpi się w łóżku a odpoczywa na kanapie :). Pozdrawiam wszystkich, pa

Posted

[quote name='Magda_K']

Fajna drabinka . Tedek też z niej korzysta czy tylko Uzi? Roni widzę doskonale wie, że śpi się w łóżku a odpoczywa na kanapie . Pozdrawiam wszystkich, pa


Witamy mamę :loveu: :loveu: :loveu:

Z myślą o Tedku została zrobiona drabinka, bo on jakoś miał blokadę przed wskakiwaniem :evil_lol:
A co do Ronka to on bardzo dobrze wie, co jest dobre :cool3:


[quote name='Aga76']http://img517.imageshack.us/img517/180/88931789.jpg

Bombowa fota :loveu:

Zgadza się nie ma to jak słodko śpiące koty ;)

Pozdrawiamy Wszystkich gorąco :loveu:

Posted

Aga76 napisał(a):
Ronek nie ma ochoty czasem zjechać sobie z kociej drabinki? :evil_lol:

Prawdę mówiąc na szczęście jak na razie Ronek nie wpadł na ten pomysł :evil_lol:

Co do zjazdów z drabinki to koty czasem zjadą :diabloti:
Ale prawda jest taka, że na pewno to nie jest celowe.
I muszę w końcu zrobić małą poprawkę żeby się nie obijały na dole o ścianę :oops:

Posted

Justysia i Grześ napisał(a):
Prawdę mówiąc na szczęście jak na razie Ronek nie wpadł na ten pomysł :evil_lol:

Co do zjazdów z drabinki to koty czasem zjadą :diabloti:
Ale prawda jest taka, że na pewno to nie jest celowe.
I muszę w końcu zrobić małą poprawkę żeby się nie obijały na dole o ścianę :oops:


Jak będzie miękkie lądowanie to dopiero zacznie się zabawa ;)

Ktoś musi oddać poduszkę :cool1:

Posted

Aga76 napisał(a):
Jak będzie miękkie lądowanie to dopiero zacznie się zabawa ;)

Ktoś musi oddać poduszkę :cool1:

Znając życie mogło by się im to spodobać :evil_lol:

Ale bardziej myślimy nad zrobieniem jakiegoś hamaczka dla naszych potworów ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...