Justysia i Grześ Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Tak jak pisałem przyszła pora na zdjęciową przerwę :evil_lol: Quote
Justysia i Grześ Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Przyszła jeszcze pora na zdjęcia z dziadkiem :evil_lol: Którego nie mieliście możliwości oglądać na wklejonych jakąś chwilkę temu zdjęciach ;) Quote
Justysia i Grześ Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Od czwartku, zapewne dzięki antybiotykowi, zaczęła w mniejszym stopniu wydobywać się ropa, i rana powolutku zaczęła robić się już ładniejsza ;) A ja miałem wycieczkę po mamę na lotnisko :cool3: Natomiast w piątek w nocy zaczęła się dziać makabra :placz: Justysie dopadły objawy silnego zatrucia pokarmowego, czego rezultatem było zabranie Justysi, prawie nieprzytomnej, przez ambulans do szpitala :-( Tak, więc godzinę piątą przywitaliśmy na pogotowiu, na którym w dość szybkim czasie moją Iskierkę podłączono pod kroplówkę :roll: W między czasie pobierali jej kilka razy krew i czekaliśmy na przyjście lekarza <> Ja musiałem po 10 uciekać ze szpitala, Jeszcze przed samym wyruszeniem w trasę odwiedziłem na chwilkę Justysię, która już rozmawiała z jakimś lekarzem i miała czekać na przyjście chirurga :roll: Po powrocie z lotniska dowiedziałem się, że wrócili ze szpitala około godziny 14 :crazyeye: Justysia z mama mieli możliwość poznania i rozmowy ze stażystą z chirurgii, który mówił w 7 językach w tym po polsku :multi: W trakcie rozmowy Justysia wspomniała o problemach z raną i o zaginionych wynikach badań, które miała wykonywane 30 kwietnia, lekarz obiecał, że spróbuje je znaleźć, choć nic nie obiecuje :lol: Wreszcie ktoś się zabrał za szukanie wyników, które gdzieś przecież musiały być. I tak po tym wszystkim rana dalej powolutku się goiła, w środę mieliśmy umówioną wizytę w przychodni w celu sprawdzenia czy rana dobrze się goi ;) Ale zawsze jest jakieś, ale przed samym wyjazdem odebraliśmy pocztę, w której było pismo do Justysi od wyżej wspominanego lekarza, który pisał list w sobotę, czyli w dniu pobytu na pogotowiu :roll: Informował, że zmienił antybiotyk, a obecny kazał przerwać, napisał, że znalazł zaginione wyniki i próbował się dodzwonić, ale nie miał nr telefonu, poinformował, że w wymazie z rany stwierdzono Gronkowca Złocistego :crazyeye: :angryy: :angryy: :mad: :mad::shake: :shake: A więc podczas operacji sprawili Justysi prezent, prawdę mówiąc nie wiem, co napisać, bo tylko sama łacina ciska się na język … :motz: Quote
taxelina Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Justysia i Grześ napisał(a): A więc podczas operacji sprawili Justysi prezent, prawdę mówiąc nie wiem, co napisać, bo tylko sama łacina ciska się na język … :motz: Wiesz co od 20 lat zyje z tym gronkowcem, zarazili mnie w szpitalu. po za tym ze nie dziala na mnie penicilina i szybciej choruje na przeziebienie i grypopodobne to winny sposo nie odczuwam zakazenia gronkowcem. alke u Justysi moze byc inaczej bo juz jest chora na jelita. Quote
Reno2001 Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Nie powiem, że dzieje się u Was fajnie :shake:. Trzymajcie się dzielnie. Quote
Aga76 Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 ... brak słów :shake: zakażenie gronkowcem w szpitalu też mi jest całkiem bliskie niestety... pozdrawiam cieplutko :loveu: Quote
Seaside Posted May 26, 2009 Author Posted May 26, 2009 czyli co kraj to ciekawsze metody leczenia :angryy: ściskam Was cieplutko - zdjęcia przepiękne :loveu:I dopiero teraz zauważyłam że Grzesiu obciął włosy :cool3: Quote
shirrrapeira Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 Bardzo współczuje. Obciąłeś włosy? Pozdrawiam Ciebie i Justysię. Trzymajcie się mocno. Quote
Toska Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Co u Was słychać ? żadnych wiadomości ... mam nadzieję , że Justysia już wydobrzała ! pozdrawiam :lol: Quote
Justysia i Grześ Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Staję się nudny, ale znów muszę przepraszać za brak informacji :-( Pomyśleć, że ostatni raz pisałem prawie miesiąc temu :crazyeye: Jednym słowem wstyd … A więc deer 60 % ludzi ma gronkowca, który raczej nie jest szkodliwy. Pojawia się problem, jeżeli dostanie się do rany, a tak jest w naszym przypadku. Zgadza się fakt dodatkowego gronkowca pogłębia różne problemy :roll: Reno zgadza się nie dzieje się u nas dobrze, delikatnie mówiąc :shake: Nie możemy się doczekać chwili, kiedy będziemy mogli pisać o samych przyjemnych sprawach nie myśląc o różnych problemach. Aga dziękujemy serdecznie za pozdrowienia :loveu: Przykro nam, że zakażenie gronkowcem jest Tobie bliskie :-( Seaside, shirrrapeira tak obciąłem włosy a bardziej trafne będzie stwierdzenie, że 1 kwietnia Justysia tego dokonała :evil_lol: Toska postaram się teraz coś napisać ;) Quote
Justysia i Grześ Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Justysia próbuje z wszystkich sił wydobrzeć jak to przystało, na supermenkę. Ciągle czeka nas bieganie po lekarzach i rozwiązywanie problemów zdrowotnych, których jakoś nie ubywa :shake: A że terminy są długie, więc to powoli trwa, aby nie powiedzieć bardzo powoli… Musimy poinformować was, co nam wyciął Szariczek… Tak, więc w poprzednią niedzielę zaczął nam umierać :-( Ale po kolei… Od jakiegoś czasu był bardzo słabiutki, miał problemy z chodzeniem i ciągle się zataczał :shake: Ale to, co się zaczęło dziać od niedzieli sprawiło, że przybyło nam siwych włosów. Nasz dziadek stał się tak słaby, że nie był w stanie się podnieć a co za tym idzie ustać na własnych nogach. Po prostu było to straszne… Widzieliśmy w jego oczach zrezygnowanie i nieobecność zdawaliśmy sobie sprawę, że to mogą być jego ostatnie chwile o ile nie godziny… Po dwóch dniach zaczął coś jeść jak miał podstawiane pod pysk i to okazało się przełomem :multi: ( w tedy nie byliśmy pewni co to oznacza ) Bardzo powoli zaczęły przychodzić mu siły do stania i obecnie jest dość dobrze, choć oczywiście jest słabszy, ale zaczął się szwendać po swojemu po całym mieszkaniu :evil_lol: Tutaj muszę napisać że Justysia miała go na głowie przez 10 godzin co kosztowało ją bardzo wiele sił, i jak tu mam nie twierdzić że jest supermenkę ? Quote
Aga76 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 [quote name='Justysia i Grześ']Bardzo powoli zaczęły przychodzić mu siły do stania i obecnie jest dość dobrze, choć oczywiście jest słabszy, ale zaczął się szwendać po swojemu po całym mieszkaniu :evil_lol: Ufff ... co za wieści były :mdleje: Wszystkim zdrówka życzymy :calus: Quote
Reno2001 Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 No to się dalej u Was dzieje :shake:. Trzymajcie się!!! Quote
Justysia i Grześ Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Dziękujemy za życzonka zdrówka to się na pewno nam przyda :evil_lol: Staramy się trzymać jak się tylko da :roll: Postaram się jakoś w najbliższym czasie jakieś zdjęcia jak będą chętni do oglądania :eviltong: Pozdrawiamy Serdecznie wszystkich :loveu: :loveu: Quote
Aga76 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 [quote name='Justysia i Grześ'] Postaram się jakoś w najbliższym czasie jakieś zdjęcia jak będą chętni do oglądania :eviltong: [/quote] Chyba nie ma co do tego wątpliwości? :evil_lol: Quote
Justysia i Grześ Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 To w takim razie ja się witam ślicznie ze wszystkimi... :hand: Baaardzo daaawno mnie tutaj nie było więc postanowiłam, że w końcu najwyższa pora żeby się pojawić... :grins: A więc się pojawiłam, wkleję conieco i sobie pójdę... :siara: ~/~/~/~/~/~/~ W takim razie wklejanie zaczynam od dwójki kawalerów, takiego białego i takiego podpalanego... Jak przystało na totalnych domowych obrońców oboje oddają się przyjemności wylegiwania swych ciałek... Ze snu twardego wyrwała ich jednak pańcia błyszcząc lampą jak głupia... Troszkę się niefajnie zrobiło bo przecież nie wypada tak tylko spać i spać... Ale Biały kawaler powiedział, że tym razem on przejmie obowiązki stróża i pozwolił staremu zapaść ponownie w błogi sen... Postanawiając sobie, że w razie czego, zaliże każdego... C.D.N. Quote
Reno2001 Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 Cześc Justynko. Miło Cie tu widziec :loveu:. Jaka pogoda u Was. Nas postanowiło zalac na amen. Od ponad miesiąca ciągle pada :mad:. Burze przechodzą same siebie :eek2:. Prawdziwy potop ... choc nie szwedzki :eviltong:. Quote
Justysia i Grześ Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 Białe i podpalane zdjęcia swe wstawione już mają no i oboje ze szczęścia się wręcz nie posiadają Ale cóż to hałas, rumor i tupot... To dwa pozostałe łapami machają i zdjęć swoich wstawienia się głośno dopominają !!! Ja spełnię obowiązek mamuśki kochanej i pokażę widowni naszej wspaniałej zdjęcia tych dwojga ślicznych i miłych Bo na przepychanki teraz i tak nie mam siły A więc tak zwana Bura Su. pokazuje tu jak bardzo przypadły jej do gustu "nowe" poduchy do podtrzymywania jej tłuszczu... (:evil_lol:) Tutaj nasz Roni kochany biegnie zapewne szybciutko do mamy tak zewsząd zielenią i kamieniami otaczany i myśli, że każdy oglądający będzie zdjęciem oczarowany... I Uzi znowu buntuje się strasznie i woła, że ona wcale nie zaśnie jeśli nie wstawię zdjęcia drugiego i nie pokażę pyszczka pięknego Pominę fakt, że wyszła jak zwykle czyli jak straszne, ponure bydle... (:megagrin:) PS. Zaznaczam, że ja bardzo kocham tą małą, śliczną wariatkę i naprawdę nie miałam na celu obrażania jej kpiąc z jej rozmiarów czy też wyrazu pyska... Ja nic na to nie poradzę, że tylko takie słowa mi się z nią rymują :errrr: No i na koniec wstawię znowu coś pięknego i uroczego czyli portrecik naszego Młodego... Quote
Justysia i Grześ Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 Się narymowałam :megagrin: Reno, kochana, również miło mi strasznie Cię widzieć :loveu: :loveu: U nas pogoda wręcz obłędna, czyli taka raczej nie kojarząca się ze Skandynawią - ok 30 stopni w cieniu, do 50 w słońcu i przy okazji plus/minus 30 w domu ... No i deszczu znowuż dla odmiany wcale więc udusić się idzie :roll: A że u Was tak leeeje i potopuje to wiemy bo wiadomości na codzień oglądamy. Straszne jest to co się wyprawia z pogodą - ciągle jakieś skrajności są :shake: Mamy nadzieję, że jakoś wszyscy przetrzymaliście te powodzie bez szwanku, bo wygląda to faktycznie dość nieciekawie :shake: Quote
taxelina Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Hm tamto zdjecier w lesie mnie zastanawia. kiedy bylo robione? nikt wam nie mowil ze jest przepis pomiedzy 1 maja a 31 sierpnia ze w miejscach gdzie jest zwierzyna psa nie wolno - teoretycznie - spuscic? przepis nie mowi konkretnie o trzymaniu na smyczy tylko o tym by pies nie tropil i nie ploszyl zwierzyny co jest w sumie rownoznaczne z tym ze ma byc na smyczy. Quote
Justysia i Grześ Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 hej hej :multi: Pozbierałam się jakoś i postanowiłam zajrzeć :) deer bardzo słusznie zauważyłaś, że w przepisie nie ma informacji o smyczy. Chodzi o to żeby mieć nad psem kontrolę a do tego smycz nie jest niezbędna przecież ;) Ps. Zwierzynę to my mamy nawet pod domem :lol: Ps2. Torek do agility o dziwo też jest w lesie i nijak nie jest ogrodzony a chyba niezmiernie trudno biegałoby się ze smyczami :lol: W sumie to u nas wszystko jest w lesie :lol: Gdzie się człowiek nie spojrzy to znajdzie jakiś las, łąkę, pole bądź po prostu bagno... Kocham to niezmiernie :fadein: Ps-następny. Dla odmiany w Polsce jest zakaz całoroczny - to dopiero chory kraj :shake: I o ile się nie mylę przepis mówi, że nie wolno puszczać a nie, że trzeba mieć kontrolę prawda ? :shake: Quote
egradska Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 skoro już zajrzałaś, Justynko, to czuj się pozdrowiona;) U nas wiele zmian, życie wciąż pędzi do przodu i nie pyta nikogo, czy nie chciałby chwilę odpocząć:roll: Do deszczowej Polski się przypadkiem nie wybieracie? Uściskaj od nas Grzesia i zwierzyniec Quote
Aga76 Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Zdjęcia rewelacyjne :loveu::evil_lol: tylko coś przemienić w linka nie mogę Żeby tak ciała dwa wyrwać ze snu :shake: :roll: Quote
taxelina Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Ee? myslalam ze kazdy brukshundklubb jest ogrodzony.. troche glupio jak nie bo ciezko wtedy isc z psem zeby go nauczyc przychodzenia. Quote
shirrrapeira Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Bardzo się cieszę, że Wam się układa, wy naprawdę macie poważne problemy, ja ze swoimi mogę się schować. Grzesiu podziwiam Was... Trzymajcie się. Pozdrawiam serdecznie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.