Justysia i Grześ Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 :cunao::Cool!::iloveyou::loveu: Jesteśmy bardzo wdzięczni za każdą pomoc..... Jak pisaliśmy wcześniej mamy dwa psy i trzeci pies nie mieścił się w ogóle w naszych możliwościach finansowych. Długo zastanawialiśmy się nad wzięciem Szarika do domku, ale obawialiśmy się, że nie damy rady. Jednak Szarik skradł nasze serca. Teraz wiemy że dzięki Waszej pomocy wspólnymi siłami zapewnimy Szarikowi dobrą opiekę lekarską oraz leki, które są potrzebne aby Nasz Dziadziuś czerpał ogromną radość z każdego kolejnego dnia z nami, bo tak łatwo to się nas teraz już nie pozbędzie :laugh2_2: Na już potrzebujemy dla "tyci starszego" Szariczka ;) Arthroflex/Bonharen (skonsultujemy to z wetami) oraz karmę. Wertujemy oferty sklepów internetowych bo tam jednak jest taniej a liczy się przecież każda złotówka. Wydaje nam się, że wpłaty na nasze konto ułatwiły by dysponowanie funduszami Szariczka, które i tak w całości przeznaczone zostaną na w/w zakupy, weterynarzy i na bierząco potrzebne leki. Oczywiście na wszystko zbieramy rachunki, które będą dostępne dla zainteresowanych osób. Ważne dla nas jest skonfrontowanie opini różnych lekarzy (leki, badania, zabiegi itp.) aby wybrać najlepszy dla Szarika sposób leczenia, który postawi go na nogi nim będzie za późno. Ps.Constancja - dziękujemy za podpowiedź odnośnie zdjęć, jeszcze dzisiaj postaramy się coś wkleić. Quote
Seaside Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 Ja tam rachunków nie potrzebuję, ale dla AFN będą ważne :) Jutro już postaram się wpłacić "grosik" dla kochanego psiaka:loveu: :loveu: Quote
Aga_Mazury Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Jeśli chcecie zbierać przez osobiste konto to Wasza decyzja. Jednak musimy tez ustalić co robimy z pieniędzmi obecnie wpłaconymi na AFN na Szarika...i wpłaconymi ewentualnie w przyszłości. Czy jesteście w stanie wziąć fakturę od weta np. na kwotę 100 zł wystawioną na fundację...czy wolicie np. w www.krakvet.pl wybrać karmę czy coś innego dla Szariczka naszego, fundacja to zamówi, zapłaci a adres gdzie dostarczyć podacie mi na priw... zastanówcie się... Bardzo się cieszę, że nasz Szariczek w końcu poza schronem...:multi: Buziaki dla Was ogromne Quote
Justysia i Grześ Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Aga_Mazury właśnie o to chodzi, że nie wiemy jak będą reagowali weterynarze przy wypisywaniu faktur na fundację a w aptekach na drobne kwoty mogą chcieć dawać tylko zwykłe paragony dla tego gdyby pieniądze były przesyłane do nas mielibyśmy troszkę ułatwioną sytuację. Co do pieniążków na AFN (tych już wpłaconych i ewentualnie przyszłych) dogadamy się na PW :) Jeszcze raz Wam dziękujemy :kiss_2: Quote
Aga_Mazury Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 nie, nie.... To my Wam DZIĘKUJEMY :Rose: Quote
przyjaciel_koni Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Wobec tego - teraz prośba do Osób mogących wspomóc leczenie Szariczka (a będzie pewnie nieco kosztowało) o wpłaty na konto Opiekunów !!! Pomóżmy razem leczyć staruszka Szarika !!!! Justysia i Grześ - Rozumiem, że podacie dane do przelewu na PW Osobom chcącym pomóc staruszkowi - takim jak np. ja. (tylko prosimy pamiętajcie, by przesłać pełne dane, bo np. mój bank wymaga również adresu). Mam nadzieję, że choroby Szariczka okażą się przynajmniej do powstrzymania. Po konsultacji z lekarzem napiszcie proszę jaki lek zdecydował się podawać (i tu uwaga - niektórzy weci nie wiedzą co to jest Bonharen !!! Dobrze by było gdyby udał się Wam spisać info z wątku Filipa, tak na wszelki wypadek.) Quote
Aga_Mazury Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Pitty co do przesyłki to chyba się nie martw bo ja dziś się dowiedziałam, że list wysłany ode mnie 22.12.2006 właśnie dzisiaj szczęśliwie dotarł do Adresata (zaznaczam, że ja mieszkam w Polsce i adresta także).....dobrze, że allegrowicz miał cierpliwośc bo to była naklejka z wystawionej przez mnie aukcji.... nie wiem...co z ta pocztą... inna przesyłka szła od 23.12. do 8.01.2007 jezeli listy idą prawie 3 i 4 tygodnie to ja chyba czegos nie rozumiem bo pieszo prędzej bym doniosła...a przecież strajków chyba teraz nie ma... to taki mały off apropo paczki Pitty dla Szarika Quote
Justysia i Grześ Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 łeee... Udało nam się powiększyć poprzednie zdjęcia (str. 14):lol: Ale mamy problem ze zmniejszeniem następnych fotek, więc dopiero jutro powinny się pojawić Oczywiście podamy chętnym dane odnośnie przelewów na PW --> prosimy oczywiście o napisanie kto by chciał :lol: Pozdrawiamy jeszcze raz :bye: Quote
Seaside Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 okazało się że u mnie też chcą adresu :( Doślijcie mi na PW - nr konta już mam :multi: Uściski z rana dla rodzinki :loveu: Quote
Magdina Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Seside dzieki za namiary na konto! zdrowiej Szariczku!! Quote
woodybear Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 No no, co ja widze :lol: Coś mi sie zdaje, ze nie bede musial nigdzie jezdzic :roll: A poniewaz ta kasa na benzyne juz mi niepotrzebna, to poprosze o dane do przelewu na PW. Kocham Was za dobre serduszka :) POzdrawiam Quote
grunge13 Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 a jak sie psiaki dogadują? są jakies problemy miedzy nimi? Quote
Justysia i Grześ Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Cześć :sweetCyb: Mamy kolejną porcję zdjęć ;) -ktoś chętny :icon_roc:... no dobra uznamy, że ktoś się znajdzie więć wklejamy :eviltong: Po całym tym dzisiejszym zamieszaniu (kąpieli, poznaniu nowych ludzi, podróży i wydarzeniach na spacerku po parku), moje strudzone łapki zawędrowały do nowego mieszkanka. : Po chwili gdy pańcia odpinała mi smyczkę, nie mogłem ukryć mojego uśmiechu :oops: : Po tym wszystkim mogłem zaspokoić swoje pragnienie :cool3: : A teraz to co tygryski lubią najbardziej :grins: - kizianie : Quote
Aga_Mazury Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Szariczku popatrz Ciocia Aga nie ma juz banerka z Tobą..... to oznacza, że uważam iz Twoja tułaczka się zakończyła... a absolutnie o Tobie nie zapominam... :) ucałuj swoich Pańciów...:calus: Quote
Seaside Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 [quote name='Justysia i Grześ'] A teraz to co tygryski lubią najbardziej :grins: - kizianie : :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: cudowna rodzinko - cudowny domku :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :placz: :placz: :placz: :placz: Rycze ze szczęścia :loveu: A jak cudownie wklejone zdjęcia :razz: Ps. Przesłałam ci Woody konto :) Quote
Czarodziejka Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Cudny ten Szaruś :loveu: Spasł się chłopak na schroniskowym żarciu - spójrzcie na pierwszą fotę wątku :lol: Justyno i Grzesiu - każda apteka ma obowiązek wystawić fakturę nawet za bandaż, jeżeli klient potrzebuje - nie dajcie się zwieść ;) Ja mam na tymczasie dwa - przyjmują i artofleks i bonharen - w różnych konfiguracjach. To drogie kuracje, ale pomogą staremu psisku nacieszyć się jeszcze ruchem. Kaszel, duszenie, kichanie, dławienie...obie sucze, które wzięłam ze schroniska (Gaja i Frotka) miały to samo. To może być syndrom "poschroniskowego oddechu pełną piersią". W schronie wdychał pyły i brud, tu ma całe spektrum życiodajnych pierwiastków :lol: Moim suniom przeszło po jakimś czasie. Oby Szarikowi też przeszło. To wspaniale, że na was trafił. Chyba właśnie na was czekał. Quote
Justysia i Grześ Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Wróciliśmy ze spacerku, pojedliśmy, psy na szczęście zaczęły myśleć o odpoczynku i wreszcie jest troszkę czasu żeby coś jeszcze napisać ... Tyle co weszliśmy do domu i "spięcie", (szybka interwencja więc oba są całe - uff). O co poszło nie jesteśmy przekonani, być może to obrona smakołyka, którego zresztą już od dawna tam nie było :stupid: a może coś zupełnie innego... W każdym bądź razie oba zajęły się swoimi kufami :mad: Pilnowania mamy bo chociaż wszystko wygląda "ładnie" to jednak sprzeczki się zdarzają a cholery nie mają zamiaru nas wcześniej o tym poinformować i dać szanse na reakcje - 'my ciach i już, a wy się martwcie' heh ;) Podczas "reperowania" ran musieliśmy skorzystać z nożyczek i wyciąć kolejny kawałek sierści na grzbiecie (żeby wyczyścić i wysmarować). Strasznie to wygląda i strasznie musi drażnić,- zębami tam nie sięga, ale szorował grzbietem o to co miał pod nim lub wyręczał się naszymi rękami. - Teraz już jest chyba troszkę lepiej. Czarodziejko co do tego bonharenu - bardzo nas to zaciekawiło, ale to faktycznie jest bardzo mało znany lek i mimo chęci jakoś nie mogłam trafić (tak na szybko), na jakieś konkretne informacje na jego temat :-(. Bardzo nam zależy i bylibyśmy wdzięczni za jakieś nakierowanie na takie informacje... Straszne mamy urwanie głowy i ciężko nam było znaleźć czas na przewertowanie internetu, (teraz dopiero usiadłam żeby coś napisać), jak nie padnę to jeszcze poszukam, ale nie wiem czy mi się uda. Poza tym szukanie jakoś mi dzisiaj nie wychodzi :niewiem: Co do tego "duszenia się" to mamy nadzieję, że chodzi właśnie o coś takiego, ale wiek też ma znaczenie - już nie to serduszko i cała reszta :sad: ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Co do zdjęć to faktycznie wyszło chyba "cudownie" :cool3: hi hi hi Sukces osiągnęliśmy bo przy poprzednich potrzebna była pomoc taty w zmniejszaniu a te się już jakoś udało :laola: ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ No i najważniejsze ... Szaruś nam dzisiaj tak strasznie ogrzał serduszka, że aż miło. Może to drobiazg, ale za to jaki... Podczas snu często zdarza mu się "biegać" - teraz mieliśmy jednak okazję oglądać merdanie ogonkiem, - pierwszy raz :lying: ciekawe co mu się takiego miłego przyśniło ... hmmm :loveu: No to już kończę i zobaczymy czy mi się uda czegoś jeszcze poszukać, padam a niedługo już w sumie powinnam wstawać ... Quote
Magdina Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 brawo dla was ,że dzieki wam Szarus jest szczęsliwy!!trzymamy kciuki za niego i czekamy na info jak postepy w leczeniu Quote
Pitty Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Pozdrowienia dla calej rodzinki od rownie szczesliwej bandy 4-noznej i 2-noznej.Dla Szarika duzo zdrowia.:loveu:Nasz Bandi tez jeszcze lekarstwa dostaje , ale juz coraz lepiej.Dzieki waszej milosci i opiece niedlugo bedzie jak mlodzian na spacerki chodzil.A pieniazki uzbieramy! Seaside,az sie boje zapytac...Doszly te rzeczy na bazarek?:wallbash: Quote
Seaside Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 [quote name='Pitty']Pozdrowienia dla calej rodzinki od rownie szczesliwej bandy 4-noznej i 2-noznej.Dla Szarika duzo zdrowia.:loveu:Nasz Bandi tez jeszcze lekarstwa dostaje , ale juz coraz lepiej.Dzieki waszej milosci i opiece niedlugo bedzie jak mlodzian na spacerki chodzil.A pieniazki uzbieramy! Seaside,az sie boje zapytac...Doszly te rzeczy na bazarek?:wallbash: Pitty nie doszły ale się nie martw :glaszcze:bo pewnie szkatułka też nie dotarłą co??? Ja tą pocztę :x :x :x :bad-word: A wy kochana rodzinko spać nie możecie???:cooldevi: A my mamy taką starszą ONkę w hoteliku we Lwówku :( niewidomą :( :(:( Straż miejska ją wyłapała i ZuziaM natychmiast wyadoptowałą ją do siebie, żeby nie wywieźli do schronu :( Szukamy domku :( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2786003#post2786003 Help!! szukamy ludzi z takim serduchem jak Justysia i Grześ :( Quote
Pitty Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Ch.... jasna, to az niemozliwe , zeby paczka z Poznania do Boleslawca tyle szla.:angryy::angryy::angryy:Przykro mi naprawde , bo pomoc obiecalam , a to sie tak przeciaga.W przyszlym tygodniu mial moj znajomy nastepna do siostry zabrac , ale zastanawiam sie , czy nie lepiej z Hannoveru wyslac.Moze lepiej przez jakas firme kurierska to siostra wysle?W kazdym razie , w przyszlym tygodniu napisze Tobie dokladnie na PW , co juz uzbieralam w tej drugiej paczce.Szkatulka tez jeszcze nie doszla ,ale to ma czas. :2gunfire::chainsaw::bad-word: Quote
Seaside Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 Myślałam że jeszcze zdąże dla Szarusia wystawić, ale teraz to się i tak nie spieszy - za 10 dni wielki dzień więc urwanie głowy mam i tylko z doskoku jestem - strasznie zaniedbałąm psiaki. A potem to jeszcze z 2 tyg mnie nie będzie :) więc dopiero wtedy będę mogłą zająć się bazarkiem, ale chyba rodzinka Szarika nie pogniewa się na mnie :oops: Jak dobrze że już o niego nie musimy się martwić :) Quote
Pitty Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Ja z moja Mama i tak cos jeszcze na Szarika wplacimy.A w tej drugiej paczce wiecej rzeczy bedzie , wiec jak sie bazarek dobrze uda to mozesz czesc nadal na te bidule z Jeleniej Gory przeznaczyc ( jezeli oczywiscie bedziesz chciala:loveu:). Wielki dzien...Bede o Tobie myslala i trzymala kciuki.:loveu: Quote
Justysia i Grześ Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Dzisiaj w innej lecznicy dowiedzieliśmy się, że w przypadku Szarika polecają jednak Arthroflex a nie Bonharen... Podobno nie dość, że lepszy jeśli chodzi o stosowanie na dłuższą metę, to jeszcze bezpieczniejszy dla zdrowia... W przypadku Lucka widać efekty, weci chwalą, opinie się słyszy i czyta dobre, - więc postanowiliśmy nie marnować już czasu i zacząć kurację. Zawsze przecież gdyby była taka potrzeba można będzie kombinować dalej. Aga Mazury już zamówiła go dla Szarusia z pieniążków zebranych na AFN a od siebie postanowiła dołożyć różnicę w cenie :loveu: :multi: Szarunio czekając na dostawę zacznie już go brać, - Luck zlitował się nad nim i postanowił mu porzyczyć troszeczkę swojego :shiny: ~~~~~~~~ Seaside nie pogniewamy się na Ciebie jeśli tylko zdradzisz nam co to za "wielki dzień" :razz: ~~~~~~~~ No dobrze, uciekamy zająć się skórką Szarika ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.