Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam. Podczytuję od początku i podziwiam.
Mam kilkuletnie doświadczenie z miską na stojaku. Moja Czata - 15,5-roczna ON-ka po trzech udarach - ma taką od 2009 r. Po pierwszym udarze, gdy już wstała, nie mogła się schylić, bo leciała od razu "na pysk", w dosłownym tego słowa znaczeniu. Na dodatek osłabł jej tył i nie mogła samodzielnie wstać. I tak leżała w tej rozlanej wodzie, jak byliśmy w pracy.
Mam dużą, podwójną, michę z regulacją wysopkości - bardzo stabilną. Sprawdza się własnie przy wodzie, bo woda jest na okrągło, więc w nocy Czata jej nie przewraca (jest już w 90% niewidoma). Normalną wywracała i kuchnia spływała. Tak ustawiłam, że psy muszą się jednak trochę do niej schylać, żeby się napić.
Pozdrawiam
Elżbieta

Posted

czarna anda napisał(a):
coz kto srzeklze my z Campari Katarzyna jestesmy jak dwie polowki jablka - cos w tym jest .......

Ha! Tak myslałam właśnie!
Poznaj mojego pieska
a będziesz wiedziała o mnie wszystko;)
Ale anda uważąj!
Kaśka ma tylu miłośników,
ze niebawem się nie odpędzisz;)

Posted

malibo57 napisał(a):
Magdysko, założysz jej wątek? Jeśli mogę pomóc, to daj znać na maila lub też na PW.

Malibo zastosowała zmyłkę;)
Zoabzcyłam Twoj koment, pędzę jak burza
bo wiem, że wklejasz focie;)
a tu zonk! Ale w dobrej sprawie, więc wybaczam;)

Posted

malibo57 napisał(a):
Magdysko, założysz jej wątek? Jeśli mogę pomóc, to daj znać na maila lub też na PW.


i tak Malibo bardzo mi pomogłaś- wiesz te kilka(naście) tel do ludzi, którzy mogliby pomóc. Jestem wdzięczna. Ma ciepło, jedzenie, opiekę weta, chyba niczego nam nie brakuje ( a przy okazji ze 3 ds na horyzoncie, w tym jeden bardzo blisko mnie )- resztę zaraz napiszę na pv.

Posted

Żyją, tylko Iwona miała dziś koci dzień to znaczy latała jak kot z pęchcerzem z kotem własnie na usg..bezdomny, w typie rosyjskiego ....

Posted

beka napisał(a):
Żyją, tylko Iwona miała dziś koci dzień to znaczy latała jak kot z pęchcerzem z kotem własnie na usg..bezdomny, w typie rosyjskiego ....

Czyli życie, życie jest nowelą;)

Posted

hejka

milczenie wczorajsze spowodowane kotem i jazda po lecznicach , dzisiajsze " musem' pojscia do pracy a to oznacza jazde do Warszawy i spedzenei tam calego brr dnia

Kaska robi postepy bardzo !!! w tej chwili jak tylko mnie widzi sama sie podnosi - jutro nagram dziewczyne moja :) wpierdziela puszki az milo :0 od wczoraj mam akcje wiosenne odrobaczania psow - odrobaczam fenbenatem w proszkui - dodaje do karmy jest w miare bezpieczny - szczegolnie ze 3 miesiace temu odrobaczalam dehinelem - wiec staram si eodrobaczac roznymi srodkami - tym razem czas fenbenatu - tani skuteczny i bezpieczny dla staruszkow - polecam :)
kaska tez jest poddawana tej akcji :) narazie niczego w kupi eruszajacego nie zauwazylam - zawioze do badania za pare dni zeby sprawdzic czy sa pasazerowie na gape ;)
Kasak ma przerwe tehabilitacyjna tydzien - zakonczyla 5 dni akupunktury - przerwa i za pare dni znowu powtarzamy :)
Jest o tyle ok ze zaczela przekonywac sie do mojego syan Dominika - dzisiaj jak mnie nie bylo wyszla z nim na siku 0 zrobila i szybko zapierdzielala z powrotem do domku - ale juz go ni egryzla :)
to wazne bo w przyszly weekend jade w sobote niedziele do lublina i Kasa zostaje z synem wiec musi czuc sie z nim na tyle dobrze zeby jadla i sikala i kupkala :) idzi eku dobremu
ze swojej dzialki sciagam resztki konskiego gown aw ilosci olbrzymiej - psy gdybym nie sciagnel atej sciolki na pol metra wysokiej nie schodzilyby z przed stajni - tak tu bylo i to ogarniam :0
Kaska wpierdziela od Joteski puchy az milo patrzec :) nawet nie narzeka na suchego hilsa rozmoczonego jak w niej pucha bozity jest ;)

tak ze zyjemy - mamy sie oki - jutro filmik zapodam ;)

Posted

Własnie wróciłam do domu
zaglądam do Kaski a tu w zasadzie
można iśc spać po takich wiadomościach:)
Tak "normalnie" czyli spokojnie, "nie medialnie";)
Bardzo sie ciesze z tych wieści i śmiać mi się chce
najbardziej z tego, ze Kaśka rwie do domu aż miło.
Było tu swojego czasu oświadczenie byłej opiekunki
że dzika Campari absolutnie do zadnego domu sie nie nadaje.
A tu mamy dzikiego "pokojowca"!
Cudnie, cudnie, cudnie!

Posted

andzia, dzieki za wieści, Kacha się na pewno przekona się do Dominika, toć mówią, że jabłko nie daleko pada od jabłoni :)
cieszę się, ze Kasia lubi mięsko od ciotki, mój syn też to czasem podżera jak swoim psom daje i mówi, że one lepiej jedzą u nas w domu niż my:evil_lol: więc testowane na człowieku
wymiziaj ode mnie i ucałuj w pychola Kasię, Galę, Desę i wszystkie te piękne dziewczyny :)

Posted

joteska napisał(a):
andzia, dzieki za wieści, Kacha się na pewno przekona się do Dominika, toć mówią, że jabłko nie daleko pada od jabłoni :)
cieszę się, ze Kasia lubi mięsko od ciotki, mój syn też to czasem podżera jak swoim psom daje i mówi, że one lepiej jedzą u nas w domu niż my:evil_lol: więc testowane na człowieku
wymiziaj ode mnie i ucałuj w pychola Kasię, Galę, Desę i wszystkie te piękne dziewczyny :)

O matko, a co to za puszki? Zdradź nazwę jotesko!
Moje wybredne gwiazdy lubią czasem animondę
a ja lubię mieć coś w domu na wypadek "szybkiej akcji"
animonda też ładnie pachnie ale nie wiem, czy bym się odważyła spróbować;)
Może kupiłabym inny asortyment "na czarną godzine";)

Posted

[quote name='czarna anda']
Kaska wpierdziela od Joteski puchy az milo patrzec :) nawet nie narzeka na suchego hilsa rozmoczonego jak w niej pucha bozity jest ;)


[quote name='malizna78']O matko, a co to za puszki? Zdradź nazwę jotesko!


....bozita ;)

Posted

Charly napisał(a):
....bozita ;)
Kurcze;)
Brak umiejętności czytania ze zrozumieniem się u mnie kłania
Na swoje usprawiedliwenie mam tylko to, że zachłannie czytałam wieści o Kaśce
i nie zwróciłam uwagi.
Ale muszę zwracać uwagę na szczególy;)
Dzieki Charly!

Posted

Charly napisał(a):
Znam tą markę, a tak to pewnie też bym przeoczyła
A ja robiąc zakupy nigdy nawet na ta firmę nie zwracałam uwagi!
Sprawdzałam rózne a tą omijałam.
Już sprawdzałam , cena przystępna, trzeba zrobić zamówienie po wypłacie;)

Posted

nasze tylko tolerują gotowane lub bozitę, rozwydrzylismy to całe nasze stado. Cieszę sie, że Kasi smakuje, niech podtyje. Ciekawe jak Kasia ruchowo sobie daje radę, zrobiło sie cieplutko to na pewno więcej może pobyć na zewnątrz, dlatego andzia tak te quuplae końskie wiosennie sprzata, a terenu do sprzątania , ze ho ho . Wszystkie jej koleżanki onkowe sa bardzo usłuchane i towarzyskie, kochane przyjacielskie dziewczyny, Kasiuli na pewno raźniej w takim gronie :)

Posted

joteska napisał(a):
nasze tylko tolerują gotowane lub bozitę, rozwydrzylismy to całe nasze stado. Cieszę sie, że Kasi smakuje, niech podtyje. Ciekawe jak Kasia ruchowo sobie daje radę, zrobiło sie cieplutko to na pewno więcej może pobyć na zewnątrz, dlatego andzia tak te quuplae końskie wiosennie sprzata, a terenu do sprzątania , ze ho ho . Wszystkie jej koleżanki onkowe sa bardzo usłuchane i towarzyskie, kochane przyjacielskie dziewczyny, Kasiuli na pewno raźniej w takim gronie :)
Anda na pewno nieźle zarobiona
zaglądam do Kaśki przed snem i chociaż nie ma nic nowego
to przyjmuję, że brak wiadomości jest dobrą wiadomościa:)

Posted

joteska napisał(a):
na szybko wiem, że u Kasiuli ok. Anda walczy o życie kociaka...

O matko! Znowu walczy o życie?
Trzymamy kciuki, anda jest w tym niezastapiona. Musi sie udac!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...