bira Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 lula2010 napisał(a):.....ta....chory facet to gorzej niz KONIEC SWIATA....:diabloti: Dokładnie. Nie znam gorszej zarazy niz facet z podwyższona temperatura ;-) Alicja napisał(a):U mnie Kubę położyło , my z TZtem się trzymamy , a wirus wyjątkowo paskudny bo zaczyna się dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi , potem wysoka temperatura , do 39 stopni a potem 2-3 dni typowe objawy grypopodobne ....już kilka osób spośród znajomych to przeszło U nas też coś ala grypa panuje, ale najpierw traci się siłę, zaczynają się zawroty głowy a później gorączka. Do tego kaszel, katar... Dzieci zniosły dzielnie, moja mama też, ale Seban... jessu... dzisiaj ledwo wszedł do parku juz musiał wracać, bo go biodro bolało, później kręciło się w głowie a na koniec miał nadwrażlwe całe ciało:crazyeye::crazyeye: Nie pytaj co to znaczy, bo sama nie wiem ;) Nie miał siły nic robić, cały dzień przegnił w łóżku z telefonem... dziwne, że od tego telefonu mu się w głowie nie kręciło i nadwrażliwości nie miał ;-):mad: Quote
Alicja Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 bira napisał(a):Dokładnie. Nie znam gorszej zarazy niz facet z podwyższona temperatura ;-) U nas też coś ala grypa panuje, ale najpierw traci się siłę, zaczynają się zawroty głowy a później gorączka. Do tego kaszel, katar... Dzieci zniosły dzielnie, moja mama też, ale Seban... jessu... dzisiaj ledwo wszedł do parku juz musiał wracać, bo go biodro bolało, później kręciło się w głowie a na koniec miał nadwrażlwe całe ciało:crazyeye::crazyeye: Nie pytaj co to znaczy, bo sama nie wiem ;) Nie miał siły nic robić, cały dzień przegnił w łóżku z telefonem... dziwne, że od tego telefonu mu się w głowie nie kręciło i nadwrażliwości nie miał ;-):mad: czyli bolał go cały człowiek :lol: ( ja tak zawsze mówiłam jak będąc szczylem zachorowałam :lol:) Znam to jak facet chory ....nawet katar to choroba smiertelna ... kiedyś pytałam czy mam już miarę na trumne brać :diabloti: jak TZ na katar umierał Quote
bira Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 Trochę świątecznie, miedzyświątecznie i poświątecznie Quote
bira Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 Alicja napisał(a):czyli bolał go cały człowiek :lol: ( ja tak zawsze mówiłam jak będąc szczylem zachorowałam :lol:) Znam to jak facet chory ....nawet katar to choroba smiertelna ... kiedyś pytałam czy mam już miarę na trumne brać :diabloti: jak TZ na katar umierał U nas poza katarem jest gorączka... całe 37 i kilka kresek! Wyobrażasz sobie? to gorzej niż źle... Quote
Alicja Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 bira napisał(a):U nas poza katarem jest gorączka... całe 37 i kilka kresek! Wyobrażasz sobie? to gorzej niż źle... :modla: to już agonia :diabloti: Renifery u Was grasują ;) http://images34.fotosik.pl/506/425c249627eaf0b4.jpg śliczne ozdoby na choince :cool2: Quote
bira Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 Pracujemy na zapalenie ucha, które obecnie mamy :shake: Quote
bira Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 Alicja napisał(a)::modla: to już agonia :diabloti: Renifery u Was grasują ;) http://images34.fotosik.pl/506/425c249627eaf0b4.jpg śliczne ozdoby na choince :cool2: Grasują ;-) Do tej pory a Mikołąj już dawno poleciał do domu ;-) Do tego dostałam z pazura po tym jak zrobiłam to zdjęcie, bo babka nie życzy sobie żadnych przebieranek ;-) Ozdoby Inga wrzucała do koszyka. Ona lubi takie zabawki :-) i najważniejsze, , żeby były świecące ;-) całe dwie minuty szaleństwa na plaży, bo zaraz zswialiśmy po tym jak luneło... Księżniczka i jej liwaro ;-) Teraz juz malutkie i niepozorne, ale całe oko jeszcze niedawno mieniło się jak tęcza... sarenki Quote
WATACHA Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 bira napisał(a):Dokładnie. Nie znam gorszej zarazy niz facet z podwyższona temperatura ;-) U nas też coś ala grypa panuje, ale najpierw traci się siłę, zaczynają się zawroty głowy a później gorączka. Do tego kaszel, katar... Dzieci zniosły dzielnie, moja mama też, ale Seban... jessu... dzisiaj ledwo wszedł do parku juz musiał wracać, bo go biodro bolało, później kręciło się w głowie a na koniec miał nadwrażlwe całe ciało:crazyeye::crazyeye: Nie pytaj co to znaczy, bo sama nie wiem ;) Nie miał siły nic robić, cały dzień przegnił w łóżku z telefonem... dziwne, że od tego telefonu mu się w głowie nie kręciło i nadwrażliwości nie miał ;-):mad: Ojej skądś to znam.Mój małżonek 3 tydzień choruje i ciągle marudzi :(.U nas w Warszawie grasuje taki wirus, cholera jakaś okropna, wszyscy chorzy. Quote
agaga21 Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 cześć kasiu. zaglądam cały czas ale jakoś tak nastroju nie mam by pisać. jakiś ten koniec roku jest dla mnie dołujący. całusy dla dziewczyn! Quote
*Magda* Posted January 2, 2013 Posted January 2, 2013 bira napisał(a): to ekstra. U nas też jakby lepiej. W zasadzie na razie jest normalny, ale u nas to wraca, szczególnie po niektórych pokarmach. A byłaś u lekarza z Teosiem? Nie byłam, bo ten do którego chciałam iść wyjechał na święta :/ Quote
bira Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 magdabroy napisał(a):Nie byłam, bo ten do którego chciałam iść wyjechał na święta :/ Ale skoro już mu przeszło to może nie ma potrzeby :-) Oby już nie wróciło. U nas odpukać też jest ok. unikatowydiament napisał(a):super foteczki,pozdrawiamy:) Dziękuje :-) Quote
lula2010 Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 super foteczki :multi:pozdrawiamy w nowym ,2013 :loveu: Quote
bira Posted January 5, 2013 Author Posted January 5, 2013 cytaty mi nie działaja... Magda witaj w domu :-) Lula dzięki :-) Dzisiaj moja Birra miała stan przedzawałowy ;-) Byłyśmy prawie trzy godziny na spacerku z dzieciakami i znajomą i jej dzieciarnią a, ze wracałyśmy koło domu koleżanki ta zaoferowała się, że zawiezie dziewczyny do domu, bo zaczęło padać i były padnięte, szczególnie Cześka dla której nie zabrałam wózka... :roll: Jak dla mnie oferta była nie do odrzucenia, bo wlekła bym się z nimi jeszcze z pół godziny, więc wsadziła je do auta i pojechały... i zaczęło się... Birrra dostała szału. Zaczęła skowyczeć, jakby ją samą z auta wysadzili i zaczęła biec za autem ze mną na końcu smyczy. Boże co ona biedna przeżyła to jej ;-) Próbowałam do niej gadać, ale jak tylko powiedziałam, ze Ingusia pojechała z ciocią, to ta jeszcze bardziej w szał wpadała i ciągnęła jak ciągnik. W domu prawie się posikała jak zobaczyła dziewczyny... Cały stres tak ją wymordował, że padła i spała do 20 bez przerwy od 15... Dzieci jej porwali ;-) A z racji tego, że strasznie mi się nudzi wklejam fotki ;-) Trochę morza :-) Quote
agaga21 Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 boże, dzieci jej porwali a ty się dziwisz, że w panikę wpadła!!:evil_lol::evil_lol: http://images34.fotosik.pl/512/fdc52acad185ff4cmed.jpg :loveu::loveu::loveu::loveu: uwielbiam! Quote
agaga21 Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 http://images42.fotosik.pl/721/16f33d2c37dba819med.jpg :evil_lol: kasiu a może birra się wściekła, bo jej ciocia nie podwiozła, tylko te małe zołzy, a ona-stateczna pani miała wizję pieszego powrotu do domu po tak długim spacerze...:roll: Quote
bira Posted January 5, 2013 Author Posted January 5, 2013 [quote name='agaga21'] boże, dzieci jej porwali a ty się dziwisz, że w panikę wpadła!!:evil_lol::evil_lol: Najlepsze jest to, ze zna Justynę od lat... widzi ją prawie codziennie i taki stres babcia miała ;-) Chyba, że miała nadzieje na darmowa podwózkę, tylko nie wiem, gdzie by się jeszcze zmiescila ;-) [quote name='agaga21']http://images34.fotosik.pl/512/fdc52acad185ff4cmed.jpg :loveu::loveu::loveu::loveu: uwielbiam! Mój skarb :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.