Jump to content
Dogomania

Psio-koci melanż, czyli moje gwiazdkiW Birra i Honorata...


Recommended Posts

Posted

Nie myślałam, że pchły mogą być takie upierdliwe.Ja na swoim psie widziałam raz i tylko jedna.Okropieństwo.
Mam nadzieję, że ciocia wróci szybko do zdrowia.

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='magdabroy']Biana uczy się od siostrzyczki i dlatego taka pyskata :evil_lol:

Oby te pchły wkońcu pozdychały :roll:[/QUOTE]

Naprawdę jest okropna. Do tego uparta jak osiołek ;-) Do tego dzisiaj cały dzień nie spała, myślałam, że uśnie Sebanowi jak ja w szkole będę, ale niestety... koleżanka powitała mnie mega uśmiechem... po 21. Myślałam, że zejdę, usnęła jakieś pół godziny temu...........

[quote name='agaga21']kurde, współczuję sytuacji z pchłami:shake:
was nie atakują?[/QUOTE]

Na szczęście nas nie atakują. Tylko Birre, bo Honka czysta...

[quote name='WATACHA']Nie myślałam, że pchły mogą być takie upierdliwe.Ja na swoim psie widziałam raz i tylko jedna.Okropieństwo.
Mam nadzieję, że ciocia wróci szybko do zdrowia.[/QUOTE]

Ja też się nie spodziewałam, że to takie upierdliwe badziewie... a tutaj taka niespodzianka. Ale w tym tygodniu powinny przyjść rzeczy z PL, to moja osatnia deska ratunku...

Honka się rozkokosiła ze swoimi spacerkami. Wychodzi codziennie wieczorem a wraca nad ranem. Wczoraj S. wyszedł w nocy z Birra i zgarnął tą cholerę spod sklepu dośc daleko od domu. Birra chciała morderstwo przeprowadzić na koteczku, S. podszedł bliżej, bo koteczek był strasznie do Honi podobny ;-) No i zgarnął gwiazdę do domu... specjalnie szczęśliwa nie była, ale trudno.

Posted

[quote name='magdabroy']Honia niedługo będzie po całej Hadze biegać :evil_lol:[/QUOTE]

Jasne;-) niech sprobuje ;-)
a serio to troche sie o nua denerwuje... ale sznurkiem jej nie przywiarze, bo sie chyba zaplacze ;-)

Posted

popaprańcy!!!!:angryy::angryy:

MUZUŁMANIE DĄŻĄ DO ZAKAZANIA TRZYMANIA PSÓW W DOMACH (PSY ŁAMIĄ ICH PRAWO DO WOLNOŚCI RELIGIJNEJ). JAK NIE MA ZGODY WŁADZ LOKALNYCH - BIORĄ SPRAWY WE WŁASNE RĘCE.

Muzułmańska mniejszość chce narzucić swoje standardy mieszkańcom Europy Zachodniej również w kwestii zwierząt. Próbuje się zakazać trzymania psów w domach, przechodzenia z nimi w pobliżu meczetów, a islamscy taksówkarze i kierowcy autobusów odmawiają przewiezienia psa nawet gdy jest przewodnikiem osoby niewidomej! Część islamistów nie czeka na rozwiązania prawne i na własną rękę morduje psy.

Kilka dni temu muzułmański członek Rady Miasta Haga (trzecie co do wielkości miasto w Holandii) zaproponował, by zakazać mieszkańcom trzymania w domach psów. Zgodnie z zasadami tego prawa, psy uznawane są za „zwierzęta nieczyste” a jakikolwiek kontakt z nimi jest zniewagą. Hasan Kucuk przekonywał by zakazać mieszkańcom trzymania psów jako zwierząt domowych, gdyż jest to równoznaczne ze stosowaniem przemocy wobec zawsze pokojowych i stroniących od wszelkiej agresji muzułmanów. Ludność muzułmańska w Hadze – stanowi już 12 proc. populacji miasta. Gdy władze miasta nie wyraziły na to zgody, Kucuk stwierdził, że trzymanie psów to przestępstwo i muzułmanie zaczęli masowo truć psy na własną rękę.

W Hiszpanii, dwie organizacje islamskie z siedzibą w Lérida – mieście położonym w północno-wschodniej Katalonii, gdzie wspólnota muzułmańska stanowi około 20 proc. ludności – zwróciły się z wnioskiem do lokalnych urzędników, by zakazać transportu psów miejskimi autobusami oraz ich przebywania we wszystkich miejscach, w których mogą przebywać muzułmanie (czyli niemal wszędzie). Niektórym bierne czekanie nie wystarczyło, więc zaczęli mordować psy na własną rękę. Zdesperowani mieszkańcy zmuszeni zostali do organizowania specjalnych patroli do ochrony osób spacerujących z psami po tym, jak policja stwierdziła, że brakuje im środków.

W Wielkiej Brytanii i Norwegii muzułmańscy taksówkarze odmawiają transportu osób niewidomych z psami przewodnikami. W Londynie kierowca autobusu nie pozwolił wejść do środka kobiecie z psem, bo w autobusie była muzułmanka, „która mogłaby się zdenerwować”.

Psy tropiące, szkolone w celu rozpoznawania terrorystów na stacjach kolejowych, nie mogą stykać się z muzułmańskimi pasażerami. Psy policyjne , wykorzystywane przez policję do przeszukiwania meczetów i muzułmańskich domów modlitwy, są obecnie wyposażone w specjalne skórzane trzewiki, które pokrywają ich łapy, by nie bezcześciły miejsca kultu. Muzułmańscy więźniowie, których cele są przeszukiwane przez psy, natychmiast po tym otrzymują świeżą pościel i ubranie.

W szkockim miasteczku Tayside kilka miesięcy temu policja przeprosiła za wykorzystanie w reklamie, podającej nowy numer alarmowy, owczarka niemieckiego. Uznano, że reklama była obraźliwa dla liczącej 3 tys. osób społeczności muzułmańskiej.

Muzułmanie znani są również z nieludzkiego i bestialskiego traktowania psów. W internecie krąży film, gdzie muzułmańskie dzieci podpalają żywego psa. (Film jest bardzo drastyczny - nie zamieszczamy tego i prosimy o nie linkowanie. Jeżeli ktoś chce go koniecznie wyszukać i obejrzeć, niech robi to na własną odpowiedzialność. "moslem kids burn puppy to death". Jeszcze raz jednak ostrzegamy).

http://www.facebook.com/photo.php?fbid=378999325489385&set=a.378989962156988.104077.378987305490587&type=1&theater

uważajcie..............!!!!!

Posted

Zawsze pokojowi i stroniący od wszelkiej agresji :D A mordowanie i trucie psów, to jak chol*ra pokojowe nastawienie :angryy: Wszystkich bym ich wysłała tam skąd przyjechali :mad:

Posted

To było już jakiś czas temu. Ten facet to świr, zresztą jak cała banda tych popaprańców. W Nl może sobie pokrzyczeć, tutaj psów jest pełno i holendrzy nie zrezygnują z nich dla znienawidzonej przez nich totalnie części społeczeństwa. O tych otruciach pierwsze słyszę, nie widziałam żadnych takich newsów w żadnej tutejszej gazecie a na pewno by o tym pisali. Może to jakieś sporadyczne przypadki... Powiem szczerze, że jak widzę odskakujące jak żaby na widok Birry muzułmanki, to jeszcze popuszczam smycz. Nie trawię ich kompletnie, nie mam dla nich żadnej tolerancji...
Tak jak Magda pisze wysłała bym ich tam skąd przyszli, a najlepiej wystrzeliła w kosmos...

A tak z innej beczki... poszłam wczoraj do sklepu, żeby wymienić Inie baletki, akurat była na rytmice, więc wykorzystałyśmy z koleżanką chwilę i pobiegłyśmy. Chciałam przy okazji kupić Bianie body, podeszłam do lady gdzie leżały bodziaki a na tych bodziakach siedzi ze swoim tyłkiem obleśna holendera, poprosiłam ją, żeby się podniosła, bo chciałam body wziąć, a ta, ze zaraz, bo kurtkę zapina... oczywiście w tempie holenderskim, mega flagma... poprosiłam ją więc drugi raz, bo stałam i stałam i chyba by w końcu się ta rytmika skończyła zanim ona by tą doopę podniosła, a ta do mnie, że nie wstanie i popchnęła mnie........... więc ja zaczęłam te bodziaki spod tego tyłka wyrywać... baba wstała i mnie jeszcze bardzie popchnęła.. idiotka... ciśnienie mi podskoczyło, noga sama poleciała na jej nogę i zawołałąm ochronę, że baba mnie napadła... nie miałam czasu na policję, ale chętnie bym flądrze pokazała gdzie jej miejsce... Pomijam fakt, że siedziała w jeansach na dziecinnych ubrankach, ale taką agresją zareagować na moją prośbę... uciekła, bo ochrona już szła w naszą stronę, ale widziałam, ze kupiła coś, bo ją później z reklamówką widziałam... ludzie są obłędni...

Posted

Ja w szoku byłam... nie spodziewałam się takiego zachowania, tym bardziej, że baba była z córką... ludzie są dziwni ;-)

Jutro muszę w parku z psiarzami pogadać czy coś słyszeli o tych otruciach... w szoku jestem. Na szczęście moja Birra nie tyka niczego z ziemi ani nie bierze niczego od obcych...

Posted

Mi się włączył z opóźnieniem... szok przeżyłam ;-)

Dostałam dzisiaj maila od pani, której staram się pomagać w sprawie kotów. Pamiętacie zbiórkę kasy na żwirek? Teraz muszę pomóc znaleźć jej domy, choćby tymczasowe dla kilku kotów, którym grozi otrucie... Niestety tam, gdzie te koty są już wielokrotnie koty były wytruwane dlatego sprawa jest baaardzo pilna... Tylko gdzie znaleźć chętnych na kota, skoro ich są dziesiątki... wszędzie...

Posted

Mnie gul skacze natychmiast i jak nic zgołotowałabym babsko werbalnie i fizycznie.
Co do muzułmanów, to wg mnie nie ma innej religii na świecie, która tak bardzo szerzyłaby nienawiść, terror, zniszczenie i samozniszczenie.
A potem mówią, że mam uprzedzenia, ze jestem rasistką, żem nietolerancyjna.
Jeśli tak, to czemu mi nie przeszkadza Żyd? Czemu nie czepiam się Japończyków? - może dlatego, że z ich strony nie widzę takiej chorej agresji i fanatyzmu...

Posted

[quote name='inga.mm']Mnie gul skacze natychmiast i jak nic zgołotowałabym babsko werbalnie i fizycznie.
Co do muzułmanów, to wg mnie nie ma innej religii na świecie, która tak bardzo szerzyłaby nienawiść, terror, zniszczenie i samozniszczenie.
A potem mówią, że mam uprzedzenia, ze jestem rasistką, żem nietolerancyjna.
Jeśli tak, to czemu mi nie przeszkadza Żyd? Czemu nie czepiam się Japończyków? - może dlatego, że z ich strony nie widzę takiej chorej agresji i fanatyzmu...[/QUOTE]


masz całkowitą rację

Posted

W zamierzchłej epoce, w latach 70-tych ubiegłego stulecia :evil_lol:, przeżywaliśmy najazd Arabów, głównie z Libii.
Jako blond-naturlich byłam narażona na zaczepki i proposale cokolwiek uwłaczające nawet nastolatce.
kiedyś szłam z dwoma kolegami, którzy dla jaj zaczeli gadać z jakimś arabusem o sprzedaży mnie. Niefajnie się zrobiło, bo gościu chwycił mnie za ramię i chciał zabrać. Nie przyjmował do wiadomości, że to żart. Szczęśliwie wywinęłam sie głupkowi, przyjęłałam postawę zenkutsu-dachi i facio wycofał się.
Ale nie było fajnie

Posted

Oni generelne nie są fajni. To agresywne, fanatyczne prymitywy. Nie toleruję ich, wyzwalają we mnie odrazę i totalną niechęć...
Kiedyś, jeszcze w Amsterdamie mieszkaliśmy, miałam fajną koleżankę rosjankę. Codziennie widywałyśmy się w parku, bo nasze psy się uwielbiały. Któregoś dnia przyszła obita, posiniaczona twarz, totalnie pokiereszowana... pobiły ją arabki, które jechały z nią jednym tramwajem, bo jej pies na którąś z nich spojrzał... taki mikrokundelek... najpierw zaczęły kopać psa a później stłukły ją. Ludzie w tramwaju zaczęli jej bronić, wyszła z tego niezła jatka, przyszjechała policja, zabrała najagresywniejsze, ale nie pamiętam jak to się dalej potoczyło...

Posted

[quote name='bira']Oni generelne nie są fajni. To agresywne, fanatyczne prymitywy. Nie toleruję ich, wyzwalają we mnie odrazę i totalną niechęć...
Kiedyś, jeszcze w Amsterdamie mieszkaliśmy, miałam fajną koleżankę rosjankę. Codziennie widywałyśmy się w parku, bo nasze psy się uwielbiały. Któregoś dnia przyszła obita, posiniaczona twarz, totalnie pokiereszowana... pobiły ją arabki, które jechały z nią jednym tramwajem, bo jej pies na którąś z nich spojrzał... taki mikrokundelek... najpierw zaczęły kopać psa a później stłukły ją. Ludzie w tramwaju zaczęli jej bronić, wyszła z tego niezła jatka, przyszjechała policja, zabrała najagresywniejsze, ale nie pamiętam jak to się dalej potoczyło...[/QUOTE]
:crazyeye::crazyeye::crazyeye:
przerażające!

Posted

[quote name='bira']Oni generelne nie są fajni. To agresywne, fanatyczne prymitywy. Nie toleruję ich, wyzwalają we mnie odrazę i totalną niechęć...
Kiedyś, jeszcze w Amsterdamie mieszkaliśmy, miałam fajną koleżankę rosjankę. Codziennie widywałyśmy się w parku, bo nasze psy się uwielbiały. Któregoś dnia przyszła obita, posiniaczona twarz, totalnie pokiereszowana... pobiły ją arabki, które jechały z nią jednym tramwajem, bo jej pies na którąś z nich spojrzał... taki mikrokundelek... najpierw zaczęły kopać psa a później stłukły ją. Ludzie w tramwaju zaczęli jej bronić, wyszła z tego niezła jatka, przyszjechała policja, zabrała najagresywniejsze, ale nie pamiętam jak to się dalej potoczyło...[/QUOTE]

oj nie wiem jak można być takim czubem:angryy:

Posted

dokladnie...

u nas jesien. leje i zimno sie robi. Birra najchetnie teraz wylguje sie w lozeczku pod koldra. Biana ma jakis fatalny nastroj, bo placze co chwila, do tego uczulenie na policzku rozlazi sie coraz bardziej. Na piatek mamy lekarza...

Posted

[quote name='bira']dokladnie...

u nas jesien. leje i zimno sie robi. Birra najchetnie teraz wylguje sie w lozeczku pod koldra. Biana ma jakis fatalny nastroj, bo placze co chwila, do tego uczulenie na policzku rozlazi sie coraz bardziej. Na piatek mamy lekarza...[/QUOTE]
ech, czyli u was jak zwykle...same problemy :(

Posted

Czy te dzieci kiedyś przestaną Ci chorować? :roll:

U mnie też jesień, ale nie piękna złota :shake: Rano spacer z Theodorem i Torą skończył się biegiem do domu, bo złapał nas deszcz :mad: Popołudniu jak wychodziłam to świeciło słońce, a i tak biegiem wracaliśmy do domu, bo też nas dorwał deszcz :angryy: Dopiero przed 19 jak Theoś już spał, to wzięłam rower i Torę, żeby się wybiegała ;) Szkoda mi tylko dzieciaka, bo chyba skończyły się nasze długie spacerki :(

Posted

[quote name='agaga21']ech, czyli u was jak zwykle...same problemy :([/QUOTE]

Nie było by źle, gdyby nie buzia. W zeszłym roku jakoś w listopadzie posmarowała się moim podkładem, od razu to zmyłam, ale mimo to wyszło uczulenie... Miało zejść w ciągu kilku dni, później tygodni , a zaraz minie rok i to zamiast znikać jest coraz więsze i krwawiące. Do tego wiecznie ją obsypuje, cieknie jej z nosa, myślę, że jest na coś uczulona, ale muszą ją w końcu obejżeć. Do tego na brzuchu ma taką wypustkę, która wygląda jak przepuklina. Urodziła się z tym, mówili, że zniknie w ciągu trzech miesięcy, bo to jelitko, później miało zniknąć do roku a w piątek kończy dwa lata i to rośnie razem z nia...

[quote name='unikatowydiament']dużo zdrówka dla Bianki:)

pozdrawiamy cieplutko:)[/QUOTE]

Dziękuję bardzo :-)

[quote name='magdabroy']Czy te dzieci kiedyś przestaną Ci chorować? :roll:

U mnie też jesień, ale nie piękna złota :shake: Rano spacer z Theodorem i Torą skończył się biegiem do domu, bo złapał nas deszcz :mad: Popołudniu jak wychodziłam to świeciło słońce, a i tak biegiem wracaliśmy do domu, bo też nas dorwał deszcz :angryy: Dopiero przed 19 jak Theoś już spał, to wzięłam rower i Torę, żeby się wybiegała ;) Szkoda mi tylko dzieciaka, bo chyba skończyły się nasze długie spacerki :([/QUOTE]

Magda, kiedyś pewnie skończą ;-) Oby szybko ;-)

U nas też sezon długich spacerów się chyba zakończył. Leje co chwila. Dzisiaj biegiem wracałam do domu. Najpierw było zimno, więc ubrałam się jak na syberię, jak doszłam do parku to rozbierałam siebie i Biane, bo nie można było wytrzymać.... A w trakcie speceru lunęło... także bomba ;-)

Honka właśnie wróciła ze szwędaczki ;-) Mokra jakby prysznic właśnie brała ;-) Normalnie wróciła by ok 5-6 rano ale leje, więc nawet ona siedzi w domu ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...