*Magda* Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/559144_348857415188712_637725555_n.jpg :loveu: Quote
WATACHA Posted August 10, 2012 Posted August 10, 2012 A co to za topielec za wyderką ;)? http://img341.imageshack.us/img341/8031/31693273.jpg Apetyt to ona ma nie powiem :) http://img210.imageshack.us/img210/434/58441982.jpg Tam gdzie dużo piesków to moje ulubione :) http://img835.imageshack.us/img835/5641/74420976.jpg Quote
agaga21 Posted August 10, 2012 Posted August 10, 2012 [quote name='agaga21']kasia, ty nas tymi wakacyjnymi fotami zagadałaś a nie napisałaś jak tam ustalenia z mężem w sprawie psa!!!! zobacz, ten maluszek chyba by do was pasował, co?:cool3::cool3: niuniuś jeszcze siusia jak dziewczynka :) ma 3 miesiące kasiu, czyżbyś tak intensywnie "pracowała nad mężem" w tej sprawie, że nie masz czasu na dogo?:cool3::diabloti: Quote
bira Posted August 11, 2012 Author Posted August 11, 2012 Agata, ale cudo... masakra. Podaj linka do tego gówniarza... A na dogo nie wchodzę, bo komp mojej mamy doprowadza mnie do szału, zawiesza się przy każdym zdjęciu czy podczas otwierania strony,,, teraz u teściów weszłam na moment. Quote
Ptysiak Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [url]http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/559144_348857415188712_637725555_n.jpg[/url] Ale słodziak :loveu: Pozdrawiamy serdecznie :) Quote
agaga21 Posted August 11, 2012 Posted August 11, 2012 [quote name='bira']Agata, ale cudo... masakra. Podaj linka do tego gówniarza... A na dogo nie wchodzę, bo komp mojej mamy doprowadza mnie do szału, zawiesza się przy każdym zdjęciu czy podczas otwierania strony,,, teraz u teściów weszłam na moment.[/QUOTE] mały nie ma wątku. jeśli byś była zainteresowana to na pw ci napiszę wszystko. a ty nie wróciłaś jeszcze do domu??? Quote
bira Posted August 12, 2012 Author Posted August 12, 2012 Ja za dwa tygodnie wracam. Seban nie chce po mnie przyjechać, to ugrzęzłam w Pl ;-) I bardzo mi z tym dobrze, coraz bardziej przekonuje się do powrotu do domu, zreszta podjęliśmy już kroki, ale jeszcze ze dwa lata będę musiała poczekać. Pocieszam się, że to minie błyskawicznie :-) Quote
bira Posted August 28, 2012 Author Posted August 28, 2012 Magda, wróciliśmy. W niedziele. Droga koszmar, bo lało co chwila, za bardzo sie nie można było zatrzymać, bo wiatrrzysko plus ten deszcz. Dziewczyny dzielne były, bo nie płakały, jakos się je udało zająć. 14 godzin jazdy.. okropność. Wczoraj odgruzowywałam mieszkanie, więc wieczorem padłam jak kawka. Quote
Ptysiak Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 Witamy po wczasach :) Dziewczynki zdrowe? Jak tam Birra ? Quote
bira Posted August 28, 2012 Author Posted August 28, 2012 Dziewczyny zdrowe, Inga już do szkoły zasuwa, chociaż średnio jej się to podoba ;-) Birra ogólnie jest nieszczęśliwa, jedynie ucieszyła się na widok Honoraty. Musi się przyzwyczaić na nowo do tuteszych warunków ;-) Honia za to odnalazła nową drogę do wolności, po tym jak zdemontowali rusztowanie ;-) Skacze z balkonu na klatkę z ptakami w ogródku sąsiadki, przechodzi płotem i już ma wolość, a wraca drugim płotem, wskakuje na daszek od dobudówki drugiego sąsiada, wstakuje na balkon kolejnego sąsiada i stamtąd wraca do domu po takiej szerokiej rurze... nie wiem jak ona to wykombinowała, bo przez półtora roku nie uciekała a teraz tyłek ją swędzi i w domu nie wysiedzi ;-) Quote
Ptysiak Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 A jednak koty na prawdę są mądre ;) Z czasem może Indze się szkoła spodoba :) Moja Ola już nie może się doczekać końca wakacji, ciekawe jak długo potrwa zachwyt szkołą bo zazwyczaj mija Jej po 2 tygodniach :evil_lol: Quote
bira Posted August 28, 2012 Author Posted August 28, 2012 Moja Inga cały ubiegły rok wyła na samą myśl o szkole. Bywało lepiej, ale ogólnie było kiepsko. W tym roku postanowiłam, że będę ją zabierać do domu w ciągu dnia (tutaj mamy przerwę 1,5 godziny na lunch i wtedy można dziecko zabrać do domu, albo zapłacić i zostawić w szkole,). Na razie jest ok, bo wie, że na przerwę wróci do domu. Za jakiś czas ją zostawię na dwa dni i tak będę rozszerzać, bo nie uśmiecha mi się biegać do szkoły cztery razy dzuiennie... Quote
Ptysiak Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 Może Jej coś tam nie pasuje? Pytałaś jak stosunki między dziećmi w klasie? Ola tak nie chciała chodzić jak miałam rozwód z 1-wszym mężem bo dzieciaki się z niej śmiały, że taty nie będzie miała... A nawet mi tego nie powiedziała. Dowiedziałam się od Wychowawczyni... Teraz już jest zupełnie inaczej i chętnie chodzi do szkoły. Quote
bira Posted August 29, 2012 Author Posted August 29, 2012 Ona nie chce po holendersku rozmawiać. Rozmawialiśmy z panią w zeszłym roku i mówiła, że ten lament jest tylko wtedy gdy wychodzimy z klasy. Później jest super, bo bawi się, uczestniczy w zajęciach, nagorszy jest moment rozstania i tych przerw nieszczęsnych, na których część dzieci szła do domu a część zostawała, w tym ona. O to zostawanie na przerwie toczyła boje największe, ale w tym miesiącu ją odbieram, w przyszłym miesiącu będę ją zostawiać dwa razy i będę to stopniowo rozszerzać, aż się w końcu przyzwczai :-) Jak wychodziła ze szkoły, zawsze twierdzła, że było super. Poza tym ma bardzo dobre wyniki w nauce, więc na pewno nie jest tak źle ;-) No i teraz nie płacze, także rokuje ;-) Quote
Ptysiak Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Malutka jest to tęskni za mamusią :) Przejdzie Jej o ile już nie przeszło skoro nie płacze :) Miłego dnia ;) Quote
bira Posted August 30, 2012 Author Posted August 30, 2012 Zwierzyniec mi się zapchlił... Wycieczki Honoraty skończyły się powiększeniem rodziny o nowych lokatorów. Jutro z rana jedę do sklepu, bo jednak z tak licznym towarzystwem żyć się nie da i muszę zakupić pchlich wypraszaczy... Na Birze prawdziwe miasto sobie wybudowały... Honia irytuje się, kiedy jej pchiełki mechanicznie usuwam, więc flei nie dotykam... Jessu, nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie można tak znacznie powiększyć ilość posiadanych zwierząt ;-) Quote
Ptysiak Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 Dobrze, że podchodzisz do tego z humorem ;) Quote
bira Posted August 30, 2012 Author Posted August 30, 2012 Ptysiak, nic innego mi nie zostało. Jak je dzisiaj zobaczyłam to myślałam, że śnie... no niestety to nie sen, ale jutro będzie wspomnienie ;-) Quote
Ptysiak Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 Też bym miała nadzieję, że to sen gdyby mi się tak zwierzyniec powiększył... :roll: Quote
phase Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 bira napisał(a):Zwierzyniec mi się zapchlił... Wycieczki Honoraty skończyły się powiększeniem rodziny o nowych lokatorów. Jutro z rana jedę do sklepu, bo jednak z tak licznym towarzystwem żyć się nie da i muszę zakupić pchlich wypraszaczy... Na Birze prawdziwe miasto sobie wybudowały... Honia irytuje się, kiedy jej pchiełki mechanicznie usuwam, więc flei nie dotykam... Jessu, nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie można tak znacznie powiększyć ilość posiadanych zwierząt ;-) O kurczątko, mi by chyba oczy z orbit wyszły. :crazyeye: A tak w ogóle to myślałam, że się z Wami przywitałam jak wróciliście, ale widzę, że nie. :roll: Także teraz chociaż się przywitam, a właściwie dobry wieczór i dobranoc. :) Quote
*Magda* Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 No to mam nadzieję, że dziś niechciani lokatorzy znikneli ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.