Satrina Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Przepraszam za off, ale poszukujume pilnie DT dla szczeniaczka z bolącą łapką-inaczej sunia trafi do schronu!!!! http://www.dogomania.pl/threads/218857-Szczeniak-z-bol%C4%85c%C4%85-%C5%82apk%C4%85-potrzebny-DT-na-ju%C5%BC-!/page2 Quote
Javena Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [SIZE="4"]Dogomaniacy łaczcie sie .pomocy!!!!! Kopiuję post Zuzlikowej z Pszczyńskiego wątku: Przed momentem dostałam informację od BUDRYSEK: lecznica Chiron nakazała spłatę całego zadłużenia BUDRYSEK do 15 grudnia... [SIZE=2]sprawa wygląda bardzo poważnie... zwolniony został już jeden z weterynarzy [SIZE=4]DANE LECZNICY NR1: Gab.Weter. Chiron Bielsko Biala, Wapienna z dopiskiem : A.Ciuruś - psiaki KONTO: 76 1050 1070 1000 0090 7123 0776 ZADŁUŻENIE do spłaty na 15.12- Chiron...stan na 2.12.2011: Ali- 300,36zł Pyza- 361, 65zł Pusia- 375, 97zł Oczko- 208, 70zł Basia(Teodor... amputacja gł. udowej)- 474zł http://www.dogomania.pl/threads/210000-Splacamy-mega-dlug-za-pszczynski******...BUDRYSEK-sama-nie-da-rady...pomozmy Quote
marra Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 [quote name='Chiquita&DeeDee']Jaka głupawka:D hehehe ona jest strasznie pozytywna:D Choć na końcu filmiku wygląda jakby się zastanawiała jak pokonać ten płotek?;) I dostać się do konika?:) A konik Twój?[/QUOTE] Konik akurat nie mój:) w przyszłym roku jak dobrze pójdzie to jego mama będzie moja :) bardzo lubi tą piaskownicę, kopie w niej dziury, wygłupia się, cały nochal ma później żółty :D Przy konikach już byliśmy i najpierw zadziera a później zwiewa :D ile radości z tego miała. [quote name='karmelcia']zjada wszystko co jej sie spodoba,wiec wszelkie male pierdalaski pochowaj i BUTY!!!! lUSKA MIALA ROBIONE ODROBACZENIE,ODPCHLENIE I RTG na lapke dostala lek zwiotczajacy...CAPRODYL zksiazeczka nie zdarzylismy bo najpierw ogarnialismy temat lapki. WIEC NIE MA TEGO PIEROWEGO GADZETA ani szcepien.a to mowilam Renacie przez tel.a co do diagnozy ,juz mowilam i opisylam,ale jak komus umknelo to opisze jeszcze raz Renacie dalam Tez plyte ze zdjeciem rtg.[/QUOTE] buty powiadasz, Lusia obrała sobie miejsce jak nikogo nie ma na dywaniku przy drzwiach...razem z butami, teraz już wiem dlaczego :D Przepraszam że tak ciągle dopytuję o tą lapę ale wiem tyle co napisałam i żeby dalej jakoś kontynuować leczenie musimy wiedzieć na czym stoimy :) płytka dotarła do mnie. Dziś Lusia idzie do weta i zobaczymy jak to się dalej potoczy. Jeszcze czeka ją sterylka ale po kolei :) Aha i proponuje zmienić tytuł. Quote
karmelcia Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 no spoko dopytuj,po to jestem zeby odp,Rozmawialam dzis z Kasia ,wszystko jej wytlumaczylam wiec wie o co chodzi ale lapinke musi OKIEM FACHOWYM ZOBACZYC z reszta ta Lusina lapke to pol opola ogladalo i wszysscy mowili tak samo TAKA JEJ URODA tylko jeden debil chcial obcinac!!!!!!!!to jest samoistne zlamanie z okresu wczesno szczeniecego,lapka w stawie zle sie zrosla i tak teraz wyglada do tego Lusinda zapamietala Bol ktory temu towarzyszyl i zakodowala go i nie chce nozki stawiac normalnie ,ja ta lapke masowalam i jak zauwazylas ,jak ona szaleje to zapomina i jej uzywa!!!!!! wiec nie ma tam co dlubac i narazac ja na dodatkowe cierpienie bo kosci sa zbyt zdeformowane.....nooo Quote
sisay Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 A ja miałam przyjemność spotkać dzisiaj Lusię :D wprawdzie tlyko w przelocie, bo miałam do ogarnięcia swoje szczeniaki i mojego ludzkiego szczeniaka i akurat wychodziliśmy ;) ale sunia fajniutka, śliczna! nawet nie wiem jaki był werdykt po fachowych grupowych oględzinach łapki ;) Quote
Pegaza Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Ile ona ma energii w sobie..:lol: wulkan..hehe i dobrze sobie radzi z łapka..;) Quote
Paulinka10 Posted December 5, 2011 Author Posted December 5, 2011 Tytuł zmieniony,chyba że macie lepszy pomysł... Mała torpeda:D Ona kocha wszystkich nie ważne gdzie byleby miała kogoś przy sobie,tylko gdzie ten domek:( Quote
marra Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Narazie napiszę tylko tyle że nic nie napiszę :) Poprosiłam Kasię zeby napisała co i jak z łapą, będzie najbardziej fachowo, dosłownie i zrozumiale :) najprawdopodobniej postawimy na gips ale o tym jutro. Quote
marra Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Kasia mówi że napisze jutro co i jak ze względu na to że trwają konsultacje wśród grona lekarzy na temat Lusiowej łapki:cool3: A Lusia ? no cóż...zjadła MOJE, PRYWATNE I OSOBISTE KAPCIE, nasikała na dywan i bardzo jej smakuje śnieg, czasem przeżuje też mrożoną kurzą kupę:evil_lol: także życie ma full wypas:roll: Dziś ide po furę zabawek i gryzaków. Quote
karmelcia Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 ahahahhaha MOWILAM ona uwielbia kapcie,poslanka w ogole miekkie rzeczy i FARBKI PLAKATOWE!!ja jej za dupka chodzilam i bez ustanku mowilam Luska fee DLATEGO U NAS MIALA KSYWKE LUSIJA POR FAVOR VEL DEMOLKA....AHHAHA PRAWIE JAK PIES Z RODOWODEM...TYLE PRZYDOMKOW. A ZE TEN GIPS TO PO CO????? Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Hehehe, Panna korzysta z życia:D Quote
marra Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 U nas nikt za tyłkiem jej nie może chodzić :( mnie nie ma do 16, mama czasami do niej zajrzy, zresztą ona zdecydowaną większość czasu spędza właśnie z mamą w kuchni...ciekawe dlaczego :) Pal licho z kapciami ale jak się dobierze do legowiska mojej sucz ooooooo to se pogadamy :D a tak serio to dziś pierwszy raz została sama na dłużej, ciekawe co mnie czeka po powrocie, wczoraj dostała pewłno kostek które nawet dobrze się sprawdzają, obgryzała wczoraj dzielnie :) i jeszcze wielki kawał drzewa owocowego, także gryźć ma co, może jednak się zlituje nad nie swoimi rzeczmi :D Gorzej jest z moim Bobkiem który te wszystkie kości, zabawki i piłki potrafi znieść do siebie i siedzi na tym jak kura na jajach-dosłownie, byleby tylko nie dać nic drugiemu, taki chytrus z niej, jedyne czego nie uniesie to ten kloc :) Pozatym pobudki są z nią straszne, Karmelcia nie wiem gdzie ona u Ciebie spała ale u mnie śpi koło łózka i równo z dzwonkiem pies zaczyna pakować sie do łózka, skomląc, warcząc i burcząc domaga się pieszczot a przy okazji liże mnie gdzie się da :D ot, taki milusi szczeniaczek...i szansa żeby przełączyć na drzemkę staje się beznadziejna :D A o gipsie to się nie wypowiadam, poczekamy na Formicę bo ja napewno wszystko pomieszam :) Quote
Formica Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Nie wiem, o którym stawie mówiono wcześniej, że złamany został we wczesnym szczenięctwie, bo chyba się nie dogadałyśmy. Z relacji zrozumiałam, chodzi o odklejenie guzowatości większej piszczeli, stąd gadanie o gipsie, jednak Luśka miała robione ponowne RTG i skonsultowałam się z dwoma niezależnymi lekarzami, których wiedzę w zakresie ortopedii bardzo cenię i o to co ustalono. Na zdjęciach są widoczne ewidentne odczyny odokostnowe na kościach prawego stępu (to kończyna, która była po urazie, spuchnięta i z raną), które powstały w wyniku urazu i zapalenia stawu. Stawy kolanowe w normie (biorąc pod uwagę jej wiek), stawy biodrowe niemal idealne. Gipsu nie będzie, ale będą leki przeciwzapalne, antybiotyk osłonowo, masowanie i naświetlania. Luśka została już zaszczepiona, posiada książeczkę, w przyszłym tygodniu ją wysterylizujemy. Tyle ode mnie :) Quote
majka12741 Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Czyli nie jest aż tak strasznie. Martuś trzymam kciuki za Twój dom ( oby jak najwięcej zostało w nim w całości), a jeszcze bardziej trzymam kciuki za coś innego i wam też radzę, pojawił się domek na horyzoncie, i to w Zabrzu....:) Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: i chucham na szczęście :) Quote
sisay Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Ale wieści, no no... Formica, nie wiem co to są te odczyny odokostnowe, ale ważne że wiadomo, co jest z łapą ;) wygląda na to że Luśka wychodzi na prostą :) Marta nie narzekaj, masz najskuteczniejszy budzik świata :D Quote
karmelcia Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 ahahha My wstawlysmy o 6 rano i jak tylko Luska uslyszala budzik juz byla przy lozku i robila dokladnie to samo,ale czasem zdarzalo sie ze budzila sie wczesniej i wlasnie przylazila kladla sie pod moim lozkiem i czekala....ale jak budzik za dlugo nie dzw to wyprawiala wlasnie takie charce zebym tylko ruszyla 4 litery i nie bylo mowy o spaniu dluzej LUSKA WSTALA-LUDZIE TEZ MUSZA NIE MA TO TAMTO....mieszkanie z szalonych szczeniorkiem do czegos zobowiazuje Biedna Marto....no u mnie tak dzien sie wczesnie zaczyna i Luska tak sie nauczyla....PRZEPRASZAM a co do gadzetow zostawionych do zabawy no jest opcja ze akurat tego dnia bedzie miala ochote na cos innego...kiedys zostawilam jej pileczki,sznur,starego miska do zabawy bo szlam na zakupy,nie bylo mnie 40 min i co Luska zjadla?????WTYCZKE OD FRYTKOWNICY tak wiec nie zbadane sa gusta i smaki Luski Quote
marra Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 [quote name='Formica']Nie wiem, o którym stawie mówiono wcześniej, że złamany został we wczesnym szczenięctwie, bo chyba się nie dogadałyśmy. Z relacji zrozumiałam, chodzi o odklejenie guzowatości większej piszczeli, stąd gadanie o gipsie, jednak Luśka miała robione ponowne RTG i skonsultowałam się z dwoma niezależnymi lekarzami, których wiedzę w zakresie ortopedii bardzo cenię i o to co ustalono. Na zdjęciach są widoczne ewidentne odczyny odokostnowe na kościach prawego stępu (to kończyna, która była po urazie, spuchnięta i z raną), które powstały w wyniku urazu i zapalenia stawu. Stawy kolanowe w normie (biorąc pod uwagę jej wiek), stawy biodrowe niemal idealne. Gipsu nie będzie, ale będą leki przeciwzapalne, antybiotyk osłonowo, masowanie i naświetlania. Luśka została już zaszczepiona, posiada książeczkę, w przyszłym tygodniu ją wysterylizujemy. Tyle ode mnie :)[/QUOTE] A teraz przetłumaczę to na język ludzki: będzie dobrze :D :D A co do Lusławy to wczoraj byłam w szoku, jak wróciłam do domu to nie potknęłam się o żadną kupę ani nie musiałam omijać kałuż :D wchodząc do swojego pokoju byłam przerażona a tu nic :) Lusia spała na posłaniu grzecznie, wiem bo było cieplutkie :) ale wszystkie kości zniknęły więc pewnie miała co robić :) ale nie ma co zapeszać bo dziś zostaje sama od 8-13 i od 13:30-16 tak więc nie łudzę się już że będzie tak milutko jak wczoraj. Zawiodła mnie dziś Lusia pod innym względem, otórz zaspała !!!! a ja razem z nią :D budzik się popsuł, chyba trzeba baterię zmienić :) aha zapomniałam napisać że wczoraj za to że była taka grzeczniutka przyszła moja koleżanka ze swoim szczeniakiem i razem się wyszalały :) co prawda Lusia zwiewała na początku przed nią ale jak później spadło trochę śniegu to już zabawa była świetna :) Trzymajcie kciuki za domek, dziś państwo przychodzą ją zobaczyć i porozmawiac o łapce :) Quote
majka12741 Posted December 8, 2011 Posted December 8, 2011 To Ci Lusia, jak mogła Cię nie obudzić? :) Cieszę sie że powrót do domu nie był taki jak się spodziewałyśmy, oby tak dalej Lusławo:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.