Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jezoooo... jaka metamorfoza!!! jak sobie przypomnę pierwsze foty- nawet nie te pod kroplówami bo to inny rozdział życia Łatka, ale te jak juz chodził... Cudownie wygląda!! żeberka coraz mniej widoczne, szczęście na pyszczku... jak on dobrze trafił... a jak dobrze trafiła jego pańcia :evil_lol:- ta to miała szczęście- drugiego tak wdzięcznego psa chyba by nie znalazła.. jaki on musi być wdzięczny za to co dla niego zrobiono!!! :loveu: druga szansa na życie i to w pełni szczęścia!!! :loveu:

Posted

Miałam dziś okropny sen. Śniło mi się, że dzwoni do mnie rozhisteryzowana Kaśka i mówi, że Łatek umarł jej na rękach. W tym momencie się obudziłam, zlana potem.

Oczywiście, skoro świt zadzwoniłam do Kaśki. A Kaśka mówi, że wszystko gra. UFFFFFFFF! Przyjechał syn Kaśki (23 lata). Tadzik (tak jednak się nazywa, choc nie reaguje na imię) nie naszczekał na niego (wuidizał go pierwszy raz), za to oblizał od stóp do głów. Tadzik chodiz za Kaśką po mieszkaniu krok w krok (co bywa czasem upierdliwe:evil_lol:). Nie lubi wątróbki (smakosz z niego:evil_lol:). Przynosi patyki. Na lodzie robi za łódź motorową, a Kaśka za narciarza wodnego:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
.

Posted

iza, nie strasz, kobitoooo!~!!

Mi sie snil kurczak wypatroszony, ktos go przyniosl do mnie i... kurczak ożył! Nie mial glowy i biegal, a ja tak w ogole nie jem miesa...

  • 4 weeks later...
Posted

Latuś ok. Zdrowy i kochany, tylko czasem sprawia "kłopoty wychowawcze" - cytuję: "roznosi dom". Chodiz np o to, że potrafi w drybizgi rozszarpać gazetę albo rolkę papieru toaletowego.

Arcystraszliwie ciągnie na smycyz. kasia chce zaprosic do siebie do domu behawiorystę, zeby przyjrzał się psu i coś jej poradził (pamiętajcie, że to pierwszy pies Kasi i nie ma doświadczenia).

Łatuś rozczula Kaśkę tym, ze podczas jej nieobecnosci znosi sobie na posłanei jej rzeczy i kładize się na nich.

Informacja dla pidzej - Kasia nie pojechała na narty i Łatek nie musiał iść do hotelu.

Posted

iza_szumielewicz napisał(a):
Latuś ok. Zdrowy i kochany, tylko czasem sprawia "kłopoty wychowawcze" - cytuję: "roznosi dom". Chodiz np o to, że potrafi w drybizgi rozszarpać gazetę albo rolkę papieru toaletowego.

Arcystraszliwie ciągnie na smycyz. kasia chce zaprosic do siebie do domu behawiorystę, zeby przyjrzał się psu i coś jej poradził (pamiętajcie, że to pierwszy pies Kasi i nie ma doświadczenia).

Łatuś rozczula Kaśkę tym, ze podczas jej nieobecnosci znosi sobie na posłanei jej rzeczy i kładize się na nich.

Informacja dla pidzej - Kasia nie pojechała na narty i Łatek nie musiał iść do hotelu.


Iza cieszymy się, ze juz wróciłaś!
Dziękuję za dobre wieści o Łatusiu.
Pani Monika z lecznicy na Strzeleckiego się o niego pytała (mam tam teraz prawie podhalańczyka), była ciekawa co u niego słychać.
Pozdrawiam:loveu:

  • 1 month later...
Posted

Długa była przerwa, prawda?

Łatuś ma się wspaniale. kaśka mówi, że ma z nim sporo utrapień. Atakuje.... tramwaje:crazyeye:, więc nie można go spuszczać ze smyczy. Pogryzł pilota do telewizora. Sporo szczeka. Mimo ż eKaśka mu gotuje, nie przytył. Jest szczupły i lekko widac mu żebra. kaśka nie może teog rpzezyć. Uważa, ze to źle świadczy o niej. Ja jej tłumaczę, ze widać ten tyop tak ma.

Byli razem w górach - w Beskidzie Żywieckim. Tam Łatuś latał bez smyczy. Z radości oszalał....

Wszystko dobrze. Nic się nie denerwujcie. Łatuś jest zwierzęciem kochanym w swoim domu, przez swoją panią.

  • 4 weeks later...
Posted

Koeljna porcja wieści od Latka-destroyera. Na swoim koncie ma już: pilota tv i dwie pary okularów p-słonecznych:loveu:
Nauczył się robić siad na chwilę, zanim Kaśka poda mu miskę z żarciem. Wyje, jak Kaśka wychodzi do prayc, ale mury grube, więc sąsiedzi się nie skarżą. kaśka nadal boi się go spuszczać ze smyczy. na razie o 2 w nocy trenuje biegi przy rowerze (na razie na smyczy, co czasami owocuje wywrotkami:razz: ). ogólnie, słodki urwis!

Posted

cudny chłopak :)
ja znalazłam sposób na swoich żeby nie wyli- tuż przed wyjściem daję im coś co uwelbiają-wędzone uszy, lub inne śmierdzące świństwa ;)
naprawdę pomaga i zostawiam włączony telewizor, rachynek za prąd poszedł trochę w górę, ale psy są spokojniejsze.

Posted

cos w tym jest , smierdzace, albo jeszcze cos innego, odkrylam ostatnio czekoladowe kostki, lub kolka, baaaaaaardzo twarde w psich sklepikach, oczyszczaja zeby, no tylko pies musi lubic czekolade
Moje uwielbiaja...a nie wolno dawac, bo to ponoc smierc dla watroby psiej

Jesli Latek lubi w naturze czekolade warto taki smakolyk kupic, kosztuje ok 10 zlotych lub 15 jesli kolko no i zajecie murowane na dluzej....i zapach przyjemniejszy

Posted

Wy tu gadu gadu o czekoladize, a mój malutki w międzyczasie znów utył. Waży już 12,15 kg, przy czym graniczna max. waga nie może przekraczać 10 kg. Nie ma że upał - wpieprza jak smok. od dziś szlaban - żadnej wołowinki mielonej, żadnych psich ciasteczek, tylko chrupki odchudzające.

A Latek mimo że dużo je, ciągle szczupły. Widac, taki typ.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...