Kasia Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 jak Iza wcześniej pisała - Łatuś faktycznie ciągnie na smyczy jak czort :evil_lol: ale co najważniejsze widać na jego pyszczku radość :loveu::loveu: Quote
eloise Posted February 2, 2007 Author Posted February 2, 2007 a tutaj z Malutkim :) a tutaj takie sobie niewinne polowanko... Quote
eloise Posted February 2, 2007 Author Posted February 2, 2007 i już nie wygląda jak totalny chudzielec, bardziej na smukłego psa, co trzyma linię :) jak sądzicie? :) Quote
clockwork Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 jezoooo... jaka metamorfoza!!! jak sobie przypomnę pierwsze foty- nawet nie te pod kroplówami bo to inny rozdział życia Łatka, ale te jak juz chodził... Cudownie wygląda!! żeberka coraz mniej widoczne, szczęście na pyszczku... jak on dobrze trafił... a jak dobrze trafiła jego pańcia :evil_lol:- ta to miała szczęście- drugiego tak wdzięcznego psa chyba by nie znalazła.. jaki on musi być wdzięczny za to co dla niego zrobiono!!! :loveu: druga szansa na życie i to w pełni szczęścia!!! :loveu: Quote
zdrojka Posted February 4, 2007 Posted February 4, 2007 Oj tak, to widać na zdjęciach, na pycholku :loveu: Quote
iza_szumielewicz Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Miałam dziś okropny sen. Śniło mi się, że dzwoni do mnie rozhisteryzowana Kaśka i mówi, że Łatek umarł jej na rękach. W tym momencie się obudziłam, zlana potem. Oczywiście, skoro świt zadzwoniłam do Kaśki. A Kaśka mówi, że wszystko gra. UFFFFFFFF! Przyjechał syn Kaśki (23 lata). Tadzik (tak jednak się nazywa, choc nie reaguje na imię) nie naszczekał na niego (wuidizał go pierwszy raz), za to oblizał od stóp do głów. Tadzik chodiz za Kaśką po mieszkaniu krok w krok (co bywa czasem upierdliwe:evil_lol:). Nie lubi wątróbki (smakosz z niego:evil_lol:). Przynosi patyki. Na lodzie robi za łódź motorową, a Kaśka za narciarza wodnego:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: . Quote
fona Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 iza, nie strasz, kobitoooo!~!! Mi sie snil kurczak wypatroszony, ktos go przyniosl do mnie i... kurczak ożył! Nie mial glowy i biegal, a ja tak w ogole nie jem miesa... Quote
iza_szumielewicz Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Latuś ok. Zdrowy i kochany, tylko czasem sprawia "kłopoty wychowawcze" - cytuję: "roznosi dom". Chodiz np o to, że potrafi w drybizgi rozszarpać gazetę albo rolkę papieru toaletowego. Arcystraszliwie ciągnie na smycyz. kasia chce zaprosic do siebie do domu behawiorystę, zeby przyjrzał się psu i coś jej poradził (pamiętajcie, że to pierwszy pies Kasi i nie ma doświadczenia). Łatuś rozczula Kaśkę tym, ze podczas jej nieobecnosci znosi sobie na posłanei jej rzeczy i kładize się na nich. Informacja dla pidzej - Kasia nie pojechała na narty i Łatek nie musiał iść do hotelu. Quote
asiaf1 Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 iza_szumielewicz napisał(a):Latuś ok. Zdrowy i kochany, tylko czasem sprawia "kłopoty wychowawcze" - cytuję: "roznosi dom". Chodiz np o to, że potrafi w drybizgi rozszarpać gazetę albo rolkę papieru toaletowego. Arcystraszliwie ciągnie na smycyz. kasia chce zaprosic do siebie do domu behawiorystę, zeby przyjrzał się psu i coś jej poradził (pamiętajcie, że to pierwszy pies Kasi i nie ma doświadczenia). Łatuś rozczula Kaśkę tym, ze podczas jej nieobecnosci znosi sobie na posłanei jej rzeczy i kładize się na nich. Informacja dla pidzej - Kasia nie pojechała na narty i Łatek nie musiał iść do hotelu. Iza cieszymy się, ze juz wróciłaś! Dziękuję za dobre wieści o Łatusiu. Pani Monika z lecznicy na Strzeleckiego się o niego pytała (mam tam teraz prawie podhalańczyka), była ciekawa co u niego słychać. Pozdrawiam:loveu: Quote
fona Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Uf, myslalam, ze sciany przestawia i robi strzepki z panci ubran... Papier toaletowy ujdzie mu plazem ;) Quote
iza_szumielewicz Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Długa była przerwa, prawda? Łatuś ma się wspaniale. kaśka mówi, że ma z nim sporo utrapień. Atakuje.... tramwaje:crazyeye:, więc nie można go spuszczać ze smyczy. Pogryzł pilota do telewizora. Sporo szczeka. Mimo ż eKaśka mu gotuje, nie przytył. Jest szczupły i lekko widac mu żebra. kaśka nie może teog rpzezyć. Uważa, ze to źle świadczy o niej. Ja jej tłumaczę, ze widać ten tyop tak ma. Byli razem w górach - w Beskidzie Żywieckim. Tam Łatuś latał bez smyczy. Z radości oszalał.... Wszystko dobrze. Nic się nie denerwujcie. Łatuś jest zwierzęciem kochanym w swoim domu, przez swoją panią. Quote
zdrojka Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Wspaniale :multi: I niech się Kaśka nie przejmuje, niektóre psiaki tak mają, jak już było wcześniej napisane. Quote
iza_szumielewicz Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Koeljna porcja wieści od Latka-destroyera. Na swoim koncie ma już: pilota tv i dwie pary okularów p-słonecznych:loveu: Nauczył się robić siad na chwilę, zanim Kaśka poda mu miskę z żarciem. Wyje, jak Kaśka wychodzi do prayc, ale mury grube, więc sąsiedzi się nie skarżą. kaśka nadal boi się go spuszczać ze smyczy. na razie o 2 w nocy trenuje biegi przy rowerze (na razie na smyczy, co czasami owocuje wywrotkami:razz: ). ogólnie, słodki urwis! Quote
zdrojka Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Super wieści! No, może nie dla pilota i okularów :p Quote
eloise Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 cudny chłopak :) ja znalazłam sposób na swoich żeby nie wyli- tuż przed wyjściem daję im coś co uwelbiają-wędzone uszy, lub inne śmierdzące świństwa ;) naprawdę pomaga i zostawiam włączony telewizor, rachynek za prąd poszedł trochę w górę, ale psy są spokojniejsze. Quote
pixie Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 cos w tym jest , smierdzace, albo jeszcze cos innego, odkrylam ostatnio czekoladowe kostki, lub kolka, baaaaaaardzo twarde w psich sklepikach, oczyszczaja zeby, no tylko pies musi lubic czekolade Moje uwielbiaja...a nie wolno dawac, bo to ponoc smierc dla watroby psiej Jesli Latek lubi w naturze czekolade warto taki smakolyk kupic, kosztuje ok 10 zlotych lub 15 jesli kolko no i zajecie murowane na dluzej....i zapach przyjemniejszy Quote
eloise Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 no ale moje czekoladę lubią, a kostki czekoladowe nie :) Quote
beam6 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 eloise napisał(a):no ale moje czekoladę lubią, a kostki czekoladowe nie :) Są jeszcze waniliowe :evil_lol: Quote
eloise Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 waniliowych tym bardziej nie lubią :) bo to wybredne bestie Quote
iza_szumielewicz Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Wy tu gadu gadu o czekoladize, a mój malutki w międzyczasie znów utył. Waży już 12,15 kg, przy czym graniczna max. waga nie może przekraczać 10 kg. Nie ma że upał - wpieprza jak smok. od dziś szlaban - żadnej wołowinki mielonej, żadnych psich ciasteczek, tylko chrupki odchudzające. A Latek mimo że dużo je, ciągle szczupły. Widac, taki typ. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.