wredne_słonko Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Aggie :Rose: A co jest potrzebne w schronie? Wszystko i to dosłownie :cool1: Budy, koce itp. leki, szczepionki, siła robocza ;) Jak przyjdzie Aga to powie o najpilniejszych potrzebach. Właściwie to schronisko można by wybudować od nowa, bo psy nawet wybiegów nie mają.. Nie ma ktoś z 5 milionów? :cool3: Quote
Aga_Mazury Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 wredne_słonko napisał(a):Aggie :Rose: A co jest potrzebne w schronie? Wszystko i to dosłownie :cool1: Budy, koce itp. leki, szczepionki, siła robocza ;) Jak przyjdzie Aga to powie o najpilniejszych potrzebach. Właściwie to schronisko można by wybudować od nowa, bo psy nawet wybiegów nie mają.. Nie ma ktoś z 5 milionów? :cool3: o to jest pomysł idealny...wybudować od nowa...tam się wszystko sypie...:shake: narazie pewne koce i takie rzeczy są... przynajmniej widzę je w magazynie... ale resztaaaaaa.... napewno deski, steropian (styropian...za Boga nie wiem która forma jest poprawna :cool1: )...sucha karma ...(chciałam nawet tym staruszkom kupić taką specjalną, ale czy ktoś im to da :shake: ...dla Ernesta może nawet taką na chore stawy...no akurat kemu to może i dadzą bo to ulubieniec)....tam jest tak wiele psich staruszków...jeden siedzi z Padusiem moim...nic już chyba nie widzi...taką ma zaćmę, że oczy praiw jak mleko...chyba i węch słabiutki....tak sie nim ostatnio przejęłam jak stał w tej klatce i się trząsł z zimna...że w nocy mi się śnił, że odszedł za TM...i z rana dzwoniłam do schronu czy z nim wszystko ok... wolontariusze, pracownik do schroniska, wet... Quote
Aga_Mazury Posted January 13, 2007 Author Posted January 13, 2007 fona napisał(a):i STYROPIAN :evil_lol: w końcu ...może zapamiętam ;) dziękuję :cool1: Quote
wredne_słonko Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 A ja jeszcze przypomne.. Czy masz Aga w swoim otoczeniu ;) kogoś kto pracuje w jakims hipermarkecie? Nie w Ostródzie, bo tam pewnie same biedronki, jakiś leroy merlin, makro? U nas pracownicy mogą.. te takie drewniane, co się to na wózkach widłowych podnosi. Zabijcie mnie, ale nie nazwe po imieniu :shake: Ktoś wie o co chodzi? :mdrmed: W każdym razie pracownicy mogą to za symboliczną opłatę odbierać. Moja koleżanka, która mieszka w starym budownictwie całą zime pali w piecu prawie za darmo ;) Deski napewno sie przydadzą. Można by chociaż zabłocone kojce nimi wyłożyć? edit: palety :mdrmed: chodziło mi o palety. Quote
Dabrowka Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 wredne_słonko napisał(a):Nie w Ostródzie, bo tam pewnie same biedronki, jakiś leroy merlin, makro? Leroy merlin to nawet w Olsztynie nie ma, szanowna wielkomiejska gdańszczanko :evil_lol: Mieszkanie w "średnim mieście" ma swoje wady, ale ma też i zalety - każdy kogoś zna, więc dość łatwe powinno być dojście do palet ;) Quote
loozerka Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 JA juz pisalam Adze o paletach i zrozumialam, że nikt nie chce dac :( Quote
Benia-b Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 ...a temat bud dla psów upadł, czy jest aktualny? Firm produkujących jest mnóstwo,możnaby się z którąś dogadać, aby koszty obniżyć(znaczy, nie musi być pozłacana:evil_lol:), ale wtedy trzebaby hurtowo-znaczy na pewno kilka.... nie wiem, czy już ten link był podawany-ale tu są składane do samodzielnego montażu, ocieplane, wodoodporne.. http://www.psiebudy.pl/ Produkowana przez nas buda dla psa jest składana. Umożliwia to tani własny transport samochodem osobowym (lub SERVISCO). Transport z tą firmą do Warszawy budy "Owczarka" kosztuje około 150 zł. Wszystkie psie budy mają ocieplone spody i boki styropianem, i panelem podłogowym. Buda dla psa wykonana jest z drzewa i płyty OSB-3 wodoodpornej. Buda ma wierz dachu dodatkowo kryty emalią. Dach budy łatwo się otwiera i zamyka, co umożliwia łatwy dostęp przy utrzymaniu czystości i w razie oszczenienia. Wszystko mocowane jest za pomocą wkrętów i śrub. Dodatkowo do budy dla psa można zamówić: podest, wiatrołap, krycie blachą. 40 x 30--70zł 50 x 43--140,- 70 x 50--190,- 90 x 66--310,- 90 x 66--220,- 100 x 76--380,- 100 x 76--250,- 123 x 93--550,- Quote
malagos Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Aga, czy na którymś ze zdjeć na p[oczątku watku jest ta sunie jamniczka długowłosa? :cool3: Ciekawa jestem jak ona wyglada, a moze juz znalazła dom? Bo cos mi spać ona nie daje :cool1: Quote
neverend Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 No... właśnie wróciliśmy ze spotkania w schronisku... i mam trochę mieszane uczucia... bo szkoda mi piesków a jednocześnie miejsc, w których przebywają... one są naprawdę samotne a jeden człowiek to za mało by mogły się nacieszyć... poza tym ta jednostka nie da rady 300 psom pomóc.... Quote
Aga_Mazury Posted January 13, 2007 Author Posted January 13, 2007 Wróciliśmy ze schronu... nie byliśmy z psiakami na spacerze.....kierownictwo nie chciało ;/ mam dużo złych wiadomości... jest kolejny psiak chory na parwo szczeniak....tak naprawdę chyba na parwo ponieważ poszłam dziś do szczeniaczków i zauważyłam, że z psiakiem, ktory jeszcze nie miał fotek jest cos nie tak...bo siedział osowiały, apatyczny i jakby miał za chwile "odlecieć"....no i....potem faktycznie zobaczyliśmy wymioty, cuchnąca biegunka....echhhhh Bzunia nie wstaje za bardzo, jest osowiała, nie chciała ode mnie ciasteczek...jest tak przeraźliwie smutna...łapa wygląda nieciekawie... nie wiem czy ma szanse w takich warunkach to przejść... a wiecie, że na Bzunię czeka dom?..mam nadzieję, że się doczeka (tfu tfu)... Quote
neverend Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 A... i jeszcze jedno - Rolfik ma doooom!!!!!:klacz::laola: Quote
Matusz Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 zgadzam sie z neverend, marta czekam na latke :) na poczte Quote
neverend Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Aga_Mazury napisał(a):Wróciliśmy ze schronu... nie byliśmy z psiakami na spacerze.....kierownictwo nie chciało ;/ mam dużo złych wiadomości... jest kolejny psiak chory na parwo szczeniak....tak naprawdę chyba na parwo ponieważ poszłam dziś do szczeniaczków i zauważyłam, że z psiakiem, ktory jeszcze nie miał fotek jest cos nie tak...bo siedział osowiały, apatyczny i jakby miał za chwile "odlecieć"....no i....potem faktycznie zobaczyliśmy wymioty, cuchnąca biegunka....echhhhh Bzunia nie wstaje za bardzo, jest osowiała, nie chciała ode mnie ciasteczek...jest tak przeraźliwie smutna...łapa wygląda nieciekawie... nie wiem czy ma szanse w takich warunkach to przejść... na boksach psy pogryzione...psy z ranami....nie mam sił No .... i serce mi się kraje... ból niesamowity... co mam myśleć???? Klatka z suniami... płakały za ludźmi... Klatka ze szczeniakami.... Rudik na czele... Klatka z bardzo płaczącymi psiami... Pomsuciłam się trochę.... Quote
Aga_Mazury Posted January 13, 2007 Author Posted January 13, 2007 szczeniak, który jest chory nasza łaciatka podgryzka Quote
Aga_Mazury Posted January 13, 2007 Author Posted January 13, 2007 Marta musisz zmniejszyć fotki..............;) Quote
Matusz Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 ja juz 3 watki zrobilem, robie dalej, jak wszystko zrobie ot za chwile wystawie linki :) Quote
Matusz Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Larys to jest pies tak ?? czy suczka ???? pomocy <hlep> Quote
neverend Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Pies Matusz... pies...... a dzieki Aga, juz pozmniejszalam..wiem... Quote
Matusz Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 no to dobrze :D bo juz sie przestraszylem hihih Quote
loozerka Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Ja nic nie chce mowic, ale dwa zdanie- nie bylismy na spacerze z psami, bo kierownictwo nie chcialo , zero zainteresowania, Ewa nie zajęła by się tym...mnie zmroziły..... Nie chce na razie snuć zadnych dywagacji, czy robić porównac. Czy moglibyście wyjaśnic, w czym rzecz? Bo starac się pomagac wyciagac psiaki, leczyć je, trzeba wszędzie, jednak robić tak dalekosiezne akcje, jak pomoc na molosach, na krakvecie, czy organizowanie bud, to trzeba tam, gdzie to nie pojdzie na marne Quote
Aga_Mazury Posted January 13, 2007 Author Posted January 13, 2007 loozerka napisał(a):Ja nic nie chce mowic, ale dwa zdanie- nie bylismy na spacerze z psami, bo kierownictwo nie chcialo , zero zainteresowania, Ewa nie zajęła by się tym...mnie zmroziły..... Nie chce na razie snuć zadnych dywagacji, czy robić porównac. Czy moglibyście wyjaśnic, w czym rzecz? Bo starac się pomagac wyciagac psiaki, leczyć je, trzeba wszędzie, jednak robić tak dalekosiezne akcje, jak pomoc na molosach, na krakvecie, czy organizowanie bud, to trzeba tam, gdzie to nie pojdzie na marne nie pójdzie na marne....nie pójdzie....choćbym miała na głowie stanąć...nie pójdzie na marne...wystarczy, że przypomnę sobie oczy tych psiaków... może poprostu miałam "szczęście" zobaczyć tego szczeniaczka pierwsza w takim stanie...może dopiero mu się pogorszyło...plątanina myśli... Quote
loozerka Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 a jesli tam jest parwo, to one wszystkie popadają, to cholerstwo jest potwornie zarażliwe, a utrzymują sie zarazki w danym miejscu do kilku miesiecy :( Quote
Matusz Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Aga_Mazury napisał(a):nie pójdzie na marne....nie pójdzie....choćbym miała na głowie stanąć...nie pójdzie na marne...wystarczy, że przypomnę sobie oczy tych psiaków... może poprostu miałam "szczęście" zobaczyć tego szczeniaczka pierwsza w takim stanie...może dopiero mu się pogorszyło...plątanina myśli... Zgadzam się z Toba AGA !! te oczy mówią wszystko !! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.