Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='tu_ania_tu']zastanawia mnie jedno - jak to jest, ze ludzie nie powiązani ze soba - ludzie od różnych ras, od dogów, od bullowatych, od cc, nawet osoba prowadząca hotelik (czyli konkurencja furciacza poniekąd) mają o niej jakże odmienne zdanie niz garstka ludzi skupionych wokół Gandzi.

Nasunęło mi się Aniu jedno skojarzenie, bo ci wszyscy ludzie zajmują się wieloma psami, pomagają wielu psom, a Gandzia jest tylko jedna na tym łez padole :)

Posted

[quote name='_Dunaj_']Nasunęło mi się Aniu jedno skojarzenie, bo ci wszyscy ludzie zajmują się wieloma psami, pomagają wielu psom, a Gandzia jest tylko jedna na tym łez padole :)


I to znaczy że trzeba ją olać długim strumieniem?Mam pytanie ile psiaków ma hotel w tej chwili pod opieką?

Posted (edited)

Gandzia zasługuje na wspaniały dom!

co do psiaków to zapytaj Gosię, ja wiem o 4.... a nie, o 5 - dzień przed pakietem dożych szkieletów Gosia dała schronienie suni, która tułała sie po okolicy.
Gdybyś się obawiałą, ze hotel jest przepełniony to tak nie jest.... juz kilka razy spotkałam się z odmową przyjęcia psa, juz kilka razy Gosia pomagała mi szukać miejsca w innym hoteliku, bo nie mogła przyjąć kolejnego psa, kilka razy czekaliśmy az jakiś hotelowicz pojedzie i to też nie jest tak, ze jeden jedzie drugi przyjeżdża (co spotkało mnie w innym hotelu) - Gosia na wszelki wypadek odczekuje chwilę, by mieć w razie niespodziewanego zwrotu miejsce dla "swojego" psa - szczególnie gdy nie ona dom sprawdza, gdynie ona psa na miejsce wiezie.

Edited by tu_ania_tu
Posted

[quote name='baster i lusi']:lol:zamiast kopać ziemniaki ( bo choć mieszkam na wsi kupuję je w sklepie):eviltong:znalazłam takie wątki.


http://www.dogomania.pl/forum/threads/220498-DOLAR-amstaff-z-Glinna-w-dt-potrzebuje-wsparcia-na-leczenie!!
http://www.dogomania.pl/forum/threads/220421-Hamer-w-hoteliku-u-furciaczka-AKCJA-SOCJALIZACJA-Stow-Dogi-Adop
http://www.dogomania.pl/forum/threads/182122-WETERANKI-Abra-i-Magnatka!!!!-Tyskie-staruszki-szukają-domu/page39
http://www.dogomania.pl/forum/threads/204785-Psy-z-lasu-Hela-i-Rudy-co-z-nimi-dalej-będzie-!/page56
http://www.dogomania.pl/forum/threads/193626-Cinek-co-z-nim-będzie-Brakuje-funduszy-na-hotel-nie-ma-chętnych-na-adopcję!
http://www.dogomania.pl/forum/threads/216084-Duma-amstaffka-z-Obornik-dostała-szansę-zbieramy-fundusze-i-szukamy-DS!/page18
http://www.dogomania.pl/forum/threads/212787-Pomóż-mu-stanąć-na-nogi!-Dog-potrzebuje-leczenia-i-rehabilitacji-prosimy-o-datki!-FGZ/page58
http://www.dogomania.pl/forum/threads/194700-Iwa-w-DT-u-Furciaczkowej-)-Kto-mnie-wreszcie-pokocha/page88
http://www.dogomania.pl/forum/threads/229487-EGON-w-typie-onka-ze-złamaną-łapą-grozi-mu-amputacja-zbieramy-na-leczenie-i-Hotel!!!/page4
http://www.dogomania.pl/forum/threads/218411-Dina-cudna-szkolona-onka-prosi-o-wsparcie-na-hotelik-i-leczenie/page80

wspaniale :) można pooglądać szczęśliwe psiaki które są pod gosi opieką :)
jeśli interesuje cię ile psów ma gosia to zadzwoń do niej i zapytaj. pewnie ci powie jeśli uzna że chce z tobą na ten temat rozmawiać :)
tylko nie wiem co to ma wspólnego z gandzią:roll:


edit: sądzę, że gdy ktoś otwiera hotel dla psów i ma zarejestrowaną działalność, to nie po to, by przyjąć do siebie 2 czy 3 psy.
u marka też bywało kilkanaście psów, jak w większości hoteli. jeśli ktoś chce by pies miał mniej siego towarzystwa, to szuka dt a nie hotelu(choć i w niektórych dt jest sporo psów)

Posted

Che che ale miałem nosa że wywaliłem z subskrypcji.:)
Ale na nieszczęście wątek taki ciepły że sam mi się znalazł.:(

Gosia wysłała mi PW po zasłabnięciu Gandzi z prośbą bym coś napisał i wpłynął na " opiekunki" psa by się zajęły problemem. Odpisałem niestety że widząc kto się nim zajmuje nie zamierzam się w TO/ jak się okazuje "bagienko"/ pakować. Wstydzę się tego teraz wobec Gandzi i Gosi. Trzeba było jednak bagienko ruszyć, smrodu nawdychać ale pies by na tym skorzystał wcześniej.

I proszę nie piszcie obłudne "samarytanki" że to wątek Gandzi a nie Gosi ale to wy kiedy wszyscy normalni wycofali się z wątku w trójkę a potem w czwórkę w każdym poście wtrącałyście złośliwe i nieuzasadnione komentarze. Dlaczego dziwicie się reakcji ludzi którzy Gosi powierzają " swoje" psy. I są z opieki nad nim zadowoleni. Dlaczego dziwicie się ludziom którzy u Gosi nigdy psa nie mieli ale razi ich wyraźna polsko-dogomaniacka hucpa.Że się odzywają że komentują widząc co wyprawiacie.:(

Odezwałem się bo widzę że Sanepid za mną tęsknił.:)/widząc Twe zaangażowanie finansowe w pomoc psów- dziwi brak obiektywizmu i rozsądku/.
Nie dziwi mnie brak rozsądku u Głównej księgowej/ specjalizującej się w zarządzaniu nie swoimi,nie przez siebie zebranymi Srodkami ale za to pierwszej w rozbieraniu na czynniki pierwsze reszty z 17.16-16.17/ bo się tego nie spodziewałem.
Kajusza coś tym razem chyba wpadłaś w złe towarzystwo.:).

No Sanepidzie mam nadzieję że długość mojego posta zrekompensowała Ci moją dotychczasową nieobecność na wątku.:)
PS
A niestety w związku z nieuzasadnioną nagonką na Gosię i jej hotelik będziemy musieli na wątku pozostać by nie pozwolić frustratom podrywać zaufania do jej osoby i hotelu godnego zaufania u innych Dogomaniaków. Do czego niestety permanentnie dążycie przy okazji egzaltowanej na forum opieki nad psem o co - Gosia nie mogła się doprosić Was wcześniej. Były tylko żądania o zdjęcia, sprawdzenie na kota, żółwia, dziecko do lat pięciu do lat trzech itp:) i to na forum podane w formie bezosobowo niegrzecznej.

Gandziu dzięki zajadłości i frustracji " cioteczek" aktualnie korzystasz.:) Zapewnią Ci gwiazdkę z nieba, spa , może implanty. Będziemy je drażnić aż nie znajdziesz się w domu.:)
Mizianka Gandziu

Posted

[quote name='mala_czarna']Dziewczyny, mam pytanie. tylko krótko, ale treściwie streścić: o co chodzi z hotelikiem Fur? Zabieram tam za tydzień lub dwa mojego podopiecznego, i nigdy w życiu nie słyszałam pod adresem Fur negatywnych opinii. Czy pies jakiś odebrany był chory, niezsocjalizowany? Przepraszam, ale naprawdę nie mam czasu czytać całego wątku.
ja przez kilka miesięcy nie miałam podstaw do sądzenia, że Gandzia jest zaniedbywana, z Gosią miałam kontakt na dogo, fb i telefoniczny. Wielokrotnie twierdziła, że Gandzia nie robi postępów i nadal nie umie chodzić na smyczy. Szukałam dla niej innego hotelu jednak każdy chciał podstawowe info nt psa m.in. zachowanie Gandzi wobec psów (w schronie Gandzia nie wykazywała żadnej agresji wobec ludzi i psów). Gosia poinformowała mnie, że nie ma możliwości sprawdzić jak pies reaguje na inne psy. Kiedy aida niespodziewanie odwiedziła hotel zastała warunki, które pozostawiały wiele do życzenia (mokre boksy, bez misek z wodą i legowisk), poza tym pies był chudy, ulewało jej się jak biegała i wogóle nie umiała chodzić na smyczy, nie dawał się upiąć nawet. Dlatego zdecydowałyśmy przenieść psa do innego hotelu. Na miejscu Gandzia była u weta, który stwierdził wychudzenie, zarobaczenie, stan zapalny na łapach oraz stan zapalny pochwy, oraz nietrzymanie moczu. Wg wetki nie mogło to powstać w ciągu kilku dni. Do tego gandzia praktycznie nie ma zębów - ma je tak starte. Do dnia dzisiejszego (czyli ok. miesiąc) Gandzia jest leczona na stan zapalny.
Ja osobiście nie rozumiem jak do tego doszło, że suka jest w takim stanie. Nigdy nie miałam podstaw sądzić, że Gandzia jest zaniedbywana jednak wyniki badań wskazują na to jednoznacznie.
Strona socjalna i wypracowanie tego co było w umowie hotelowej to druga sprawa (przez 8 miesięcy Gandzia nie nauczyła się chodzić na smyczy).
Bardzo żałuje, że Gosia nie poinformowała mnie o stanie zdrowia psa, rozumiem, że pies może chorować jednak to w jakim stanie jest pies ...poprostu brak słów.

[quote name='koelka']Ja też zwiększam swoją deklarację na 50 zł.
dziękuję Ela :-)

[quote name='agaga21']ten wątek to jedna wielka manipulacja. jedyną "zbrodnią" fur, było niedopatrzenie, że suka nie została do końca odrobaczona, przez co była chuda ale zbiegło się to z wielkimi upałami, więc nimi jej chudość gosia sobie tłumaczyła(do tego doszła 2 dniowa głodówka przed i w trakcie podróży, co przyczyniło się do chudości w dniu wyjazdu z hoteliku)
suka która trafiła do fur była istnym diabłem wcielonym. szarpiącym smycz, gryzącym wszystko-od kamieni po siatkę, była nie do opanowania, kompletnie niezsocjalizowana, nie potrafiąca chodzić na smyczy, jeździć autem itp. gosia wielką pracę w nią włożyła, nauczyła pięknie chodzić na smyczy, jeździć autem i zachowywać się jak NORMALNY pies, czego dowodem są filmiki nagrane dzień przed wyjazdem do innego hotelu.

wszystkie psy, które trafiają do fur przechodzą metamorfozę zarówno fizyczną, co możesz zaobserwować oglądając ich zdjęciach, jak i psychiczną.
z czystym sumieniem polecam ten hotelik:) była tam "moja" dalia-zagłodzony, prawie zamarznięty szkielet, której fur życie uratowała w ostatnim momencie, dolar(wciąż jest) który niesamowicie wypiękniał, są dogi(niektóre bardzo problemowe), jest kilka psów, które praktycznie fur sama utrzymuje(bo nie ma sumienia powiedzieć: nie płacicie, to zabierajcie psa-jak to niektórzy potrafią) itp.

manipulantki same siebie ośmieszają.
Gandzia nie była diabłem wcielonym - nie gryzła wszystkiego, w schronisku "jedynym" jej problemem było szarpanie się na smyczy i nie możność zapięcia jej na nią. Nigdy nie gryzła krat, misek, budy itp. Gandzia "tylko" skupiona była aby zawisnąć na smyczy - nawet nie interesowały jej patyki, szarpaki itp. tylko i wyłącznie smycz.
W umowie był odręcznie mój zapis, że głównym celem pobytu psa w hotelu jest nauczenie jej chodzenia na smyczy.

Posted (edited)

[quote name='furciaczek']Jutro jedziemy do weta na zdiecie szwów, podejrzewam ze będzie to dość ciekawe doświadczenie:lol:

Jeśli chodzi o zachowanie to raczej nie mamy większych powodów do radości. Proponowałabym zrobić komplet badan aby wykluczyć biologiczne czynniki mogące mieć wpływ na zachowanie.
Jutro sie dowiem jaki to będzie koszt, myślę ze minimum 2tyg trzeba sie wstrzymać w związku z przebyta niedawno sterylka.
Suka bardzo nadpobudliwa, nerwowa, ciężko jej sie skoncentrować na jednej rzeczy. Brak typowych wzorców zachowań np. eksploracji.
Przy zapewnieniu maksymalnej ilości obiektów pożądania pies totalnie "głupieje", traci właściwie kontakt z otaczającym go światem, nie docierają do niej żadne bodźce zewnętrzne (tylko i wyłącznie nowy obiekt który można złapać,szarpać i gryźć).
Przy wycofaniu obiektów pożądania ( smycz,zabawki, gryzaki, gałęzie, kamienie, wiadra, drzewa, rośliny, deski etc) Gadzina zaczyna skakać, gryźć po rekach, szarpać za rękawy, obszczekiwać i kopulować. Przy wysokim stopniu pobudzenia robi to jednoczenie (kopuluje na mojej noce i szarpie za rękę). Nie potrafi się wyciszyć, nie ma u niej fazy spokojnego spaceru, relaksu, odpoczynku. Cały czas jest na wysokich obrotach. Chwile skupienia i bezruchu uzyskujemy tylko w momentach w których mamy coś w ręce i sucz w napięciu czeka na rzucenie przedmiotu. W boksie wycisza sie tylko w trakcie posiłku lub podczas zgryzania kości itp. W trakcie sprzątania zostawanie w siadzie również nie wiele ma wspólnego z wyciszeniem i spokojnym siedzeniem na tylku. Pozostawiona sama chodzi nerwowo po boksie, kładzie się i wstaje, skacze, kopie w posłaniu itd.
Tego typu zachowania sa cholernie ciężkie do wyeliminowania, potrzeba od groma czasu, cierpliwości i pracy. Trzeba nauczyć Gandzie samokontroli, wyciszenia, relaksacji itd. co w warunkach hotelowych w tym przypadku jest dość sporym wyzwaniem i nie wiem czy jest do końca możliwe. Tu wypracujemy co sie da, postaramy sie określić podłoże problemu i na tej podstawie dobierzemy odpowiednie metody postępowania. Duzo lepszym rozwiązaniem jest znalezienie DS który cala swoja uwagę i wolny czas poswieciu psu, albo nie zapsionego, doświadczonego DT w którym będzie można efektywnie kontynuować prace nad zmiana zachowań.

Dla przypomnienia, Kajusza.

Edited by agnieszka32
Posted (edited)

Kajusza napisał(a):
ja przez kilka miesięcy nie miałam podstaw do sądzenia, że Gandzia jest zaniedbywana, z Gosią miałam kontakt na dogo, fb i telefoniczny. Wielokrotnie twierdziła, że Gandzia nie robi postępów i nadal nie umie chodzić na smyczy. Szukałam dla niej innego hotelu jednak każdy chciał podstawowe info nt psa m.in. zachowanie Gandzi wobec psów (w schronie Gandzia nie wykazywała żadnej agresji wobec ludzi i psów). Gosia poinformowała mnie, że nie ma możliwości sprawdzić jak pies reaguje na inne psy. Kiedy aida niespodziewanie odwiedziła hotel zastała warunki, które pozostawiały wiele do życzenia (mokre boksy, bez misek z wodą i legowisk), poza tym pies był chudy, ulewało jej się jak biegała i wogóle nie umiała chodzić na smyczy, nie dawał się upiąć nawet. Dlatego zdecydowałyśmy przenieść psa do innego hotelu. Na miejscu Gandzia była u weta, który stwierdził wychudzenie, zarobaczenie, stan zapalny na łapach oraz stan zapalny pochwy, oraz nietrzymanie moczu. Wg wetki nie mogło to powstać w ciągu kilku dni. Do tego gandzia praktycznie nie ma zębów - ma je tak starte. Do dnia dzisiejszego (czyli ok. miesiąc) Gandzia jest leczona na stan zapalny.
Ja osobiście nie rozumiem jak do tego doszło, że suka jest w takim stanie. Nigdy nie miałam podstaw sądzić, że Gandzia jest zaniedbywana jednak wyniki badań wskazują na to jednoznacznie.
Strona socjalna i wypracowanie tego co było w umowie hotelowej to druga sprawa (przez 8 miesięcy Gandzia nie nauczyła się chodzić na smyczy).
Bardzo żałuje, że Gosia nie poinformowała mnie o stanie zdrowia psa, rozumiem, że pies może chorować jednak to w jakim stanie jest pies ...poprostu brak słów.


Gandzia nie była diabłem wcielonym - nie gryzła wszystkiego, w schronisku "jedynym" jej problemem było szarpanie się na smyczy i nie możność zapięcia jej na nią. Nigdy nie gryzła krat, misek, budy itp. Gandzia "tylko" skupiona była aby zawisnąć na smyczy - nawet nie interesowały jej patyki, szarpaki itp. tylko i wyłącznie smycz.
W umowie był odręcznie mój zapis, że głównym celem pobytu psa w hotelu jest nauczenie jej chodzenia na smyczy.


No faktycznie, nie nauczyła się chodzić na smyczy, co dobrze możemy zaobserwować na filmikach nakręconych dzień przed wyjazdem od Gośki. :)

[video=youtube;I6sDwv-wZKU]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=I6sDwv-wZKU[/video]

Drugiego nie chce mi się wstawiać po raz kolejny.
I jaka była chuda i zaniedbana tez widać na zdjęciach zrobionych tydzień wcześniej, przed wyjazdem od Gośki, też nie chce mi się wstawiać znowu, bo są kilka postów wyżej. ;)

Ciekawa jestem o co tak na prawdę chodzi.
A właściwie nie jestem ciekawa, bo nie mam czasu.

Cieszę się, że Gandzia ma teraz taką dobrą opiekę i takie ogromne postępy robi w zachowaniu.
Mam nadzieję, że szybko teraz znajdzie dom. Trzymam kciuki, bo jest na prawdę piękna.

Edited by joaaa
Posted

Kajusza.
W umowie był odręcznie mój zapis, że głównym celem pobytu psa w hotelu jest nauczenie jej chodzenia na smyczy.
Na zdjęciach chodzi na smyczy. Na filmiku chodzi na smyczy. Nie manipuluj.:(

We wklejonym przez Agnieszka 32 poście-pierwsze zdania o konieczności badań krwi.
Mnie w PW Furciaczek prosił bym wpłynął na wątku na was by wykonać psu diagnostykę po zasłabnięciu.
Na wątku nie czytałem byś się tego domagała. A jedynie oceny zachowań psa. Jak i nie czytałem by któraś z " cioteczek z Aidy TWA o tym pisała/ zrób badania/.
Jak wyglądały Wasze PW i rozmowy telefoniczne nie wiem.:) ale z tego że Gosia na forum była informowana że ktoś przyjedzie po psa to chyba ten kontakt nie był tak rewelacyjny.
Zgroza czytać co piszecie. I w zakresie zachowań. Fajnie że są foty i filmiki i myślę że kajusza powinnaś je w końcu zobaczyć bo chyba ich nie widziałaś skoro z uporem maniaka piszesz że pies nie umie chodzić na smyczy. A to że tak stwierdził Sanepid- no cóż nie każdemu dane umieć postępować z psami.:(.
Czy jeśli rano w niedzielę otworzę Ci drzwi w szlafroku to znaczy że cały dzień i tydzień tak się poruszam.?

Najważniejsze jednak. Skoro Gandzia ma przewlekłą giargiazę to kiedy będzie miała wdrożone leczenie na nią.?

Posted

joaaa napisał(a):
(...)
Ciekawa jestem o co tak na prawdę chodzi.


Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o...

Najlepiej rabanu narobić, wyolbrzymić stan zdrowia psa - zagłodzona, zabiedzona, z przewlekłym stanem zapalnym, bez zębów, doprowadzona do takiego stanu przez jedną z dogomaniaczek, której się płaciło za opiekę itd itp... - znacznie większa szansa na zebranie deklaracji na leczenie wycieńczonego, zagłodzonego, zarobaczonego, bezzębnego psa. Oj, przepraszam, suczki.

Posted

[quote name='Kajusza']ja przez kilka miesięcy nie miałam podstaw do sądzenia, że Gandzia jest zaniedbywana, z Gosią miałam kontakt na dogo, fb i telefoniczny. Wielokrotnie twierdziła, że Gandzia nie robi postępów i nadal nie umie chodzić na smyczy. Szukałam dla niej innego hotelu jednak każdy chciał podstawowe info nt psa m.in. zachowanie Gandzi wobec psów (w schronie Gandzia nie wykazywała żadnej agresji wobec ludzi i psów). Gosia poinformowała mnie, że nie ma możliwości sprawdzić jak pies reaguje na inne psy. Kiedy aida niespodziewanie odwiedziła hotel zastała warunki, które pozostawiały wiele do życzenia (mokre boksy, bez misek z wodą i legowisk), poza tym pies był chudy, ulewało jej się jak biegała i wogóle nie umiała chodzić na smyczy, nie dawał się upiąć nawet. Dlatego zdecydowałyśmy przenieść psa do innego hotelu. Na miejscu Gandzia była u weta, który stwierdził wychudzenie, zarobaczenie, stan zapalny na łapach oraz stan zapalny pochwy, oraz nietrzymanie moczu. Wg wetki nie mogło to powstać w ciągu kilku dni. Do tego gandzia praktycznie nie ma zębów - ma je tak starte. Do dnia dzisiejszego (czyli ok. miesiąc) Gandzia jest leczona na stan zapalny.


nie trzymanie moczu występuje przy zapaleniu pochwy i naprawdę powstaje w ciągu kilku dni i może być oporne w leczeniu,przerabiałam to ze swoją psicą

Posted

Sanepidziku, Główna księgowa, Kajusza i co z Gandzią. Nic nowego się nie dzieje.?
Fajnie się w czwórkę z Baster-lusi "jeździ " po kimś.? A co tak zaniemogłyście.
Aida sponsoruje kogoś innego? by Go potem " na pręgierzu wykończyć."?/ Jak dziewczynę z lubelszczyzny- oczywiście z pomocą fioneczki/. Główna księgowa dzieli nie swoją zapałkę na dziewięć by się dziwić że się nie zapaliła.? Czy myśli jakby po Gandzi resztę w wysokości 2,50 pln podzielić na dziesięć kolejnych psów i błysnąć na siedemnastu wątkach.?
Może Kajusza Ty napiszesz coś ciekawego poza tym że Gandzia nie nauczyła się chodzić na smyczy mimo że widzimy że chodziła. Ale chodziła inaczej nie po Sanepidzikowemu.
Czekamy na wieści szanowne koleżanki które miałyście wiele do powiedzenia w czwórkę ale coś ostatnio zaniemogłyście.:)

Posted

[quote name='Donvitow']Sanepidziku, Główna księgowa, Kajusza i co z Gandzią. Nic nowego się nie dzieje.?
Fajnie się w czwórkę z Baster-lusi "jeździ " po kimś.? A co tak zaniemogłyście.
Czekamy na wieści szanowne koleżanki które miałyście wiele do powiedzenia w czwórkę ale coś ostatnio zaniemogłyście.:)[/QUOTE]
rozłożyła nas grypa.

Posted (edited)

jutro ewentualnie we czwartek planowana jest wizyta Gandzi u p. doktor
tabletki już dziewczynka zjadła do końca
wyjazd będzie zależny od możliwości złapania siuśków, P.Marek przyjedzie z nią na popołudniową wizytę w chwili kiedy pojemniczek uda się napełnić
na dzień dzisiejszy Gadzik już prawie nie leje, jeszcze czasem przez sen popuści ale nie opróżnia już całego pęcherza
qpsko do kontrolnego badania też pójdzie tak jak p. doktor mówiła

dziewczynka przytyła, apetyt dopisuje cały czas, stan zapalny z łapek i skóry w okolicy zadu "zniknął" , sierść błyszczy

jak każdy psiak u P.Marka Gadzik nauczył się przychodzenia na "ławeczkowe mizianki" ... nagramy filmik przy okazji wizyty to będzie wiadomo o co chodzi

jeśli chodzi o smyczkę, P.Marek mówi że Gadzinka pięknie opanowała komendę "fe, puść" , nawet jeśli nakręci się i złapie za smycz, puszcza ją na komendę

myślę, że w tym tygodniu zamówimy dla dziewczyny kaganiec i Gadzinka rozpocznie naukę poruszania się w kagańcu

ogólnie P. Marek jest bardzo z dziewczynki zadowolony bo nie sprawia ona praktycznie żadnych problemów, jeszcze trochę pracy nad jej emocjami i będzie można dziewczynę ogłaszać

[quote name='fioneczka']ja dostałam kartę z badaniem krwi z listopada 2011 http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Gadzik/scan0001.jpg
wynik badania tarczycy jest z książeczką u Marka, jak będę w piątek lub sobotę to zrobię foty i podrzucę Ci linki żebyś wstawiła w post z dokumentami
w piątek podpiszę umowę o hotel (jest gotowa ale u wetki był młyn i zapomnieliśmy o niej)

Aniu rozlicz się za hotel.


wydatki od 2 sierpnia
670 zł transport
400 zł hotel (od 3.08 - 02.09 )
50 wizyta wet z lekami, czyszczeniem uszu, odkażaniem przestrzeni międzypalcowych, oczyszczeniem gruczołów
(doktor zapomniała chyba policzyć tablety na robale i spot)
100 zł komplet badań krwi i qpy
2 x 50 zł (w 2 str wychodzi ok 80 km) przyjazd Marka z Gandzią do Z-ca

EDIT: oczywiście zapomniałam napisać, że koszta te zostały pokryte przez sanepid

dotychczasowe wydatki 1320 zł
41,16 2 x Flavitol
30,00 10 kocy
84,90 dry bed
24,00 dojazd do hotelu
33,00 smaczki, serki, jajka itp (kupowałam jak jechałam do niej)
40 leki (antybiotyk itd - paragon mam)
50,00 dojazd Marka do weta
400,00 hotel (od 3.09 - 02.10 )
22,00 kolejna porcja antybiotyku

razem 2045,06

Aniu wszystko jest zapłacone z pieniędzy przekazanych przez Bożenkę.
Deklaracje "chomikuj" na później

Edited by fioneczka
Posted

[quote name='mala_czarna']Przepraszam najmocniej, że ja u Gandzi z tym wyjeżdżam, ale czy ktoś wie co się dzieje z ania z poznania??[/QUOTE]

nie mam pojęcia (jeśli potrzebujesz nr tel mam podam na PW)

Posted

[quote name='Alicja']a że w NFOZ konowały to leżymy[/QUOTE]

To zapraszam " prywatnie". :))))). Za pełną odpłatność się poświęcę.:))).

Jeśli z Anią nie ma kontaktu to pewnie jest za granicą. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...