Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

okazuje się, że nie tylko ja mam problemy z Gosią ...

[quote name='Rudamania']Z racji tego,że w końcu dowiedziałysmy się gdzie przebywa Adi (w kwestii wyjasnienia pies będący pod opieką Nadziei Amstaffa,a nie Pani Żurawskiej-ageralion, został wydany do adopcji bez wiedzy NA) prosimy o zamknięcie wątku i przeniesienie go do psów adoptowanych.

Niestety mimo wielokrotnych próśb kierowanych do osoby opiekującej sie psem czyli furciaczkowej nie uzyskaliśmy żadnych danych kontaktowych do właścicieli ani informacji gdzie trafił pies!!! Właściciele odezwali się do Nas sami!!!! ponieważ mieli dość niekopentencji osób,które zajęły się adopcją Adiego (nie otrzymali książeczki zdrowia psa, brak jest historii choroby i danych na temat wykonanych zabiegów, brak danych na temat aktualnych szczepień).
Pies został dowieziony z hotelu bez jakichkolwiek dokumentów i pozostawiony u nowych właścicieli bez jakiejkolwiek informacji o stanie zdrowia!!!Nie wspominając,że pies został w domu stałym bez umowy!!!Umowę dostali czystą,bez danych psa,bez podpisów osób odpowiedzialnych za adopcje. Nie trzeba chyba dodawać ile czasu minęło od kiedy na wątku pojawiła się informacja,że pies jest w nowym domu!!!

Jak widać zdjęcia, żeby pochwalić się swoim "sukcesem" adopcyjnym na wątek trafiły szybko. Szkoda,że nie było podobnie w kwestii załatwienia dokumentów, faktur, a także umowy adopcyjnej.

Dodatkowo informujemy, że jeśli okaże się, że szczepienia Adiego nie są aktualne to koszty wykonania nowych szczepień wezmą na siebie osoby wydające psa do adopcji, ponieważ nie informowały Nadziei Amstaffa, że w hotelu przebywa pies bez ważnej książeczki.
cytat z wątku Adiego.

Posted

[quote name='Donvitow']To zapraszam " prywatnie". :))))). Za pełną odpłatność się poświęcę.:))).

Jeśli z Anią nie ma kontaktu to pewnie jest za granicą. :)[/QUOTE]

nie wiedziałam , ze leci z nami lekarz ... poradziłam sobie SWOIMI sposobami i jestem zdrowa i kasę mam w kieszeni :grins:



No patrzajta .....
ciekawe na kogo teraz bojówki wyskoczą , że któś śmiał niepokalaną skrytykować :diabloti:

Posted

Z uwagi na to ,że nasz "post oświadczenie" został wklejony na inny ( niebędący tzw naszym wątkiem ) prosimy nie łączyć naszych problemów z waszymi. Nie będziemy stroną w waszym sporze i nie będziemy stawać po żadnej ze stron.

Posted

oj, oj...ktoś tu ma (chorą) satysfakcję!:crazyeye: chyba jednak lekarz potrzebny...ale tym razem od głowy.

nadzieja amstaffa się między sobą tak pożarła, że ja nie wiem ile jest prawdy ile porachunków a ile niedomówień w tym wszystkim. nijak się to ma do gandzi jednak :)

Posted

[quote name='Alicja']nie wiedziałam , ze leci z nami lekarz ... poradziłam sobie SWOIMI sposobami i jestem zdrowa i kasę mam w kieszeni :grins:



No patrzajta .....
ciekawe na kogo teraz bojówki wyskoczą , że któś śmiał niepokalaną skrytykować :diabloti:

No do czasu.:)))). Oby kiedyś nie było za późno/ oczywiście czego ABSOLUTNIE nie życzę.:)))))).

Próba manipulacji osób postronnych. Kolejna.:). Wszyscy zainteresowani losem AST wiedzą " co się dzieje w państwie ruskim" czyli w Nadzieja Amstafa TTB Szczecin.:(. I oczywiście mamy nadzieję że nadal wszystkie zrzeszone w niej osoby nadal będą działały niekoniecznie wspólnie na chwałę AST i Szczecina.:).

Bardzo mi się podoba ten post.
Wklejam go bez zgody autorki ale warto jako przykład dla szanownych koleżanek.:)
[h=2][/h]

Z uwagi na to ,że nasz "post oświadczenie" został wklejony na inny ( niebędący tzw naszym wątkiem ) prosimy nie łączyć naszych problemów z waszymi. Nie będziemy stroną w waszym sporze i nie będziemy stawać po żadnej ze stron.

Proszę o konstruktywne przemyślenia. a nie posty typu " kalosze winne że desz pada".:)))))))

Posted

dla zainteresowanych Gandzią, jej ogólnym stanem zdrowia i psychicznym:

dopiero dziś odbędzie się wizyta wet (z przyczyn różnych nie odbyła się w zeszłym tygodniu)

Gadzik czuje się dobrze, praktycznie nie siurka, nabrała masy lalunia bo apetyt ma koński (Turoszowskie powietrze jej służy :p)
bardzo ładnie opanowała komendy FE, puść
łapanie smyczy prawie się jej nie zdarza (choć czasem jeszcze coś ją potrafi nakręcić), zobaczymy czy wizyta i jej zdenerwowanie tym faktem nie wywołają "napadu świra" a jeśli już, to czy będzie ją można okiełznać w cywilizowany sposób
zrobimy kontrolne badanie krwi i kału, Pani doktor napisze opinię o stanie ogólnym
z moczem niestety problem jest taki, że w chwili próby łapania siuśków, Gad "zbiera" doopę i koniec lania ... P. Marek nie potrafi sobie z tym poradzić

jeśli dopisze pogoda to w weekend postaram się do dziewczynki pojechać

Posted (edited)

Gandzia po wizycie

podczas wizyty 3 sierpnia waga wynosiła 20,200 dziś 27,300 - Pani doktor była zachwycona
sierść mięciutka, gęsta
uszy czyste
stan skóry i łapek bez zarzutu, wszystko bladziutkie

Gadzik nie sika tak jak wcześniej jednak problem dalej jest, laska łazi i kropkuje

Pobrana krew na morfologię z rozmazem, i biochemię
oddana qpa do kontrolnego badania ... jedną trzasnęła na trawce pod gabinetem i wygląda na zdrowe qpsko zdrowego psa

Gadzikowi w sierpniu skończyło się szczepienie p/wściekliźnie
dziś zostało wykonane

ze względu na te popuszczanie kropelkami, Pani doktor mówi że może być temat posterylkowy
przepisała kurację na miesiąc jednak nie propalin a ludzki lek który z dobrym skutkiem stosuje u suczek, Estrofem 2 mg - 1 x dziennie
jeśli to problem posterylkowy to w ciągu najbliższych dni Gadzik powinna przestać popuszczać

dziewczyna wygląda pięknie, uśmiechnięta i wpatrzona w Marka jak w obrazek
na smyczce chodzi jednak tak jak podejrzewałam, nakręciła się i zaczęła się wieszać na smycz którą trzymałam
trzy razy po komendzie puściła a za czwartym jakoś olała sprawę
wystarczyło jednak że Krzysiek powiedział puść i lalka się opamiętała

krew pobrana 'na smaczki", Pani doktor pobierała a ja zagadywałam Gada woreczkiem z kabanosami ;)

to tyle póki co
później fotki i filmik









Edited by fioneczka
Posted

dzięki Asia za info :-) ładnie wygląda Gadzinka :-) oby ta kuracja przyniosła rezultat i temat sikania był zakończony ... Skoro na p. Marka tak reaguje to dobrze rokuje, mowy właściciel też sobie poradzi z tym jej smyczowym amokiem. A jak z kagańcem? Kupiłaś już może?

ps. Wycałuj ją ode mnie :-)

Posted (edited)

[quote name='Kajusza']dzięki Asia za info

:-) ładnie wygląda Gadzinka :-) oby ta kuracja przyniosła rezultat i temat sikania był zakończony ... Skoro na p. Marka tak reaguje to dobrze rokuje, mowy właściciel też sobie poradzi z tym jej smyczowym amokiem. A jak z kagańcem? Kupiłaś już może?

ps. Wycałuj ją ode mnie :-)[/QUOTE]

Ania, kaganiec będzie jutro i zawiozę tylko nie do końca jestem przekonana czy w ten weekend

Ona jest jak iskierka, wszędzie zagląda, wszystko chce wiedzieć, wszystko ją interesuje ... ona zachowuje się jak Rysiek którego też wszędzie było pełno i Czesio

Rycho i Cześ są normalnymi psami w domkach i ja wiem że jak Gadzik do domku pójdzie to też się wyciszy i będzie kanapowo nakolankową wersją psiaka.

A jak złapała smycz jak ją trzymałam i nie puściła po komendzie to za chwilę kiedy Marek powiedział "eej Gandzia a co ty robisz? Puść!" to ona podbiegła do Niego, siadła i patrzyła jakby chciała powiedzieć :splat: qrde nie gniewaj się, no zapomniałam się, no co ... daj smaczka



[video=youtube_share;2d-iu3GWwm8]http://youtu.be/2d-iu3GWwm8[/video]

Edited by fioneczka
Posted (edited)

wydatki od 2 sierpnia
670 zł transport
400 zł hotel (od 3.08 - 02.09 )
50 wizyta wet z lekami, czyszczeniem uszu, odkażaniem przestrzeni międzypalcowych, oczyszczeniem gruczołów
(doktor zapomniała chyba policzyć tablety na robale i spot)
100 zł komplet badań krwi i qpy
2 x 50 zł (w 2 str wychodzi ok 80 km) przyjazd Marka 2 razy z Gandzią do Z-ca

dotychczasowe wydatki 1320 zł
41,16 2 x Flavitol
30,00 10 kocy
84,90 dry bed
24,00 dojazd do hotelu
33,00 smaczki, serki, jajka itp (kupowałam jak jechałam do niej)
40 leki (antybiotyk itd - paragon mam)
50,00 dojazd Marka do weta
400,00 hotel (od 3.09 - 02.10 )
22,00 kolejna porcja antybiotyku

razem 2045,06

50 wizyta u wet + szczepienie p/wściekliźnie 27.09.2012
50 dojazd Marka z Gandzią do wet
16,- recepta Estroferm
64 kaganiec+przesyłka
28 szampon
100 wyniki (krew kał)
400 hotel od 03.10 - 02.11

razem 2753,06



wyniki krwi odebrałam, parametry nerkowe i wątrobowe dalej podwyższone (jednak nie ma dramatu) póki co żadnego leczenia w tym kierunku, podajemy przez miesiąc ten Estrofem i dopiero po tym, jeśli podsikiwanie ustąpi będziemy myśleć co z tymi wynikami (od czego to może być)
wyników kału wczoraj jeszcze nie było - do jutra powinien być

Marek mówi że po tym leku Gandzia jakby mniej popuszcza, zobaczymy jak będzie dalej

mam kaganiec i szamponik i w weekend postaram się podjechać do hotelu (chyba że znowu coś się wyp***)

wyniki wstawię później

Edited by fioneczka
Posted

dzieki Asia za info :-) W pracy druknę sobie wyniki Gadzinki i porównam bo tak na kompie to nic nie widzę ;-)

No i czekam na fotki Gada w kagańcu hihihihihi

Posted

[quote name='Kajusza']

No i czekam na fotki Gada w kagańcu hihihihihi[/QUOTE]

O Ty potworze:evil_lol: po co Gandzince namordnik zakładać:mad:

Posted

[quote name='Kajusza']dzieki Asia za info :-) W pracy druknę sobie wyniki Gadzinki i porównam bo tak na kompie to nic nie widzę ;-)

No i czekam na fotki Gada w kagańcu hihihihihi[/QUOTE]



Ania zaczynam się zastanawiać czy z temperamentem Gadziny nie będzie tak że Marek w kagańcu i na smyczy będzie psy wyprowadzał na spacer :evil_lol:

a tak poważnie to mam nadzieję że dziołszka szybko zatrybi że w kagańcu da się żyć ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...